|
|
|
||
Na pędzie pojawiły się najpierw pąki a potem piękne kwiatki....
![]() W sumie było ich kilkanaście... Szkoda, że nie mam zdjęć z tego widoku kiści białych kwiatków. Po zakwitnięciu roślina zaczęła zamierać, gdyż nie było w pobliżu żadnych owadów. Odciąłem więć pęd. Roslina zgubiła wszystkie "stare" liście, w miejsce których wyrosły nowe. Roślina przeszła na "okres zimowy". Na wiosnę pewnie znów coś się wydarzy.. |
|||
Poskromienie "złośnicy"![]() Na tym niewyraźnym zdjęciu widać Teodora i Dalilę (rodzeństwo z 1 tarła). Ona i on są dorośli, mają 11 miesięcy. Ona ma wyrażne pokładełko, więc nie ma wątpliwości co do płci.. Druga samica w tym zbiorniku ciągle pokazuje Teodorowi poziome pasy (co jest znakiem irytacji i braku gotowości samicy do prokreacji). Dalila tymczasem cała jest "na ciemno", ale zachowuje się w stosunku do niego agresywnie. Puszy skrzela, imponuje, straszy i co gorsza skubie go w piękne płetwy.. Teodor jest znacznie większy i silniejszy, a jednak - ulega. Zainteresowało mnie to, szczególnie w aspekcie poszukiwania "żony" dla Teodora. Czyżby Dalila nie nadawała się na matkę?..Opróżniłem zbiorniczek 7,5 l, podniosłem temperaturę do 29 stopni Celsjusza i wpuściłem oboje na "przymiarkę do tarła"...Już po piętnastu minutach Teodor "szalał" a Dalila panicznie uciekała, mało nie wyskoczyła ze zbiornika. Teodor zaczął budować gniazdo... I zwyczajem bojowników, w przerwie wypadał na brutalne "karesy". Zabrałem Dalilę znów do starego zbiornika a po pół godzinie zdezorientowanego Teodora. Odtąd już go nie zaczepia... | |||