Hodowla pokarmów żywych

Aby zapewnić sobie stały "dostęp" do świeżych pokarmów żywych dla swoich rybek, szanujący się hodowca-amator, powinien założyć swoje hodowle i kosztem swego czasu ("obsługa" tych hodowli jest niestety pracochłonna) zadbać o odpowiedni rozwój swych podopiecznych. Sztuczne "płatkowane" pokarmy są bardzo dobre jako pokarmy uzupełniające, nie zastąpią jednak żywych pokarmów, szczególnie przy wykarmieniu narybku, który potrzebuje pokarmów wysoko-energetycznych w okresie silnego wzrostu. Ważną rzeczą jest również zmniejszenie kosztów hodowli, gdyż przy wychowaniu kolejnych "miotów" (łącznie 350 szt. młodych rybek, w wieku od 0 do 1 roku), koszty hodowli są znaczne.


Hodowle pokarmów żywych dla narybku

Ponieważ rybkowe "maluchy" stanowią najliczniejszą grupę w mojej hodowli, w pierwszej kolejności zadbałem o hodowle pokarmów żywych, "adresowanych" dla narybku w wieku od 0 do 6 miesięcy.

Pierwotniaki-"zielona woda"

W celu otrzymania pierwotniaków, pierwszego posiłku narybku bojowników, do słoja 0,75 ltr wkładam kilkanaście źdźbeł trawy (zabranej śwince morskiej), kawałek liścia sałaty, kawałek suszonej skórki banana i zalewam je wodą z akwarium. Wkładam również kamień do napowietrzania o bardzo delikatnym strumieniu bąbelków. Po dwóch dniach można zauważyć zazielenienie i zmętnienie wody, a po następnych siedmiu dniach "zielona woda" jest już gotowa do karmienia narybku.Pierwotniaki "dokarmiam" kroplą krwi ze świeżego mięsa. Karmię nabierająć "zieloną wodę" ze œrodka toni pipetą 10 ml i rozlewam ją po całej powierzchni zbiornika tarliskowego.Czynność tą powtarzam trzy-pięć razy na dzień.

W przypadku konieczności szybkiego nakarmienia narybku pierwotniakami, można zastosować szybki sposób: z akwarium wyciągnąć nadgniły kawałek liścia rośliny i zalać go w słoiczku wodą z akwarium.Następnego dnia - można karmić!






Węgorki "mikro" - Panagrellus Sp. ( oraz odmiana "Walter worms" )

Węgorki "mikro" są robaczkami wielkości (dlugości) max.1,2 mm i grubości 1/3 grubości włosa. Można je zaobserwować używając lupy. W akwarium pływają w toni z prądami wody ok. 15 - 20 minut, by w końcu osiąść na dnie, gdzie mogą przeżyć kilka dni.Są doskonałym pokarmem dla bojownicząt.Do hodowli węgorków "mikro" ("Walter worms"), używam pojemników na żywność jakie sprzedawane są w hipermarketach.W zupełności wystarczą pojemniki o pojemności 0,5 l - 1 l. Pół kilograma płatków owsianych ("górskich") gotowuję w małej ilości wody przez ok.10 minut, dolewam mleka, aż papka owsiana stanie się lużna i gotuję przez następne 10 minut. Należy uważać by płatków nie przypalić. Odstawiam na balkon do całkowitego wystygnięcia. Schłodzoną papkę nakładam do pojemników na grubość warstwy ok.2 cm.Dodaję trochę wody, by powierzchnia papki była wilgotna, a następnie łyżkę odstałego przez 2 dni piwa.Następnie dodaję łyżkę węgorków (z podłożem) ze starej hodowli.Pojemnik odstawiam w pobliże akwarium. Nałeży pamiętać o wywierceniu otworów wentylacyjnych w pokrywce pojemnika.W otwory należy przetkać kawałki waty, aby uniemożliwić przedostanie się do hodowli muszek - owocówek, które potrafią hodowlę zniszczyć (ocet). Po około 3-4 dniach na powierzchni papki można będzie nawet gołym okiem zobaczyć mikro-falowanie od poruszających się węgorków. Po około 10-14 dniach węgorkami można karmić narybek.Węgorki zbiera się z powierzchni wewnętrznych pojemnika, na które masowo się wspinają (aby ułatwić życie akwarystom). Robi się to pędzelkiem lub po prostu palcem i umieszcza się je w przeżroczystej buteleczce z wodą. Buteleczkę potrząsa się i odstawia na kilka minut. Następnie odlewa się 2/3 wody i nalewa czystej do pełna. Takie cykle powtarza się aż woda po wstrząśnięciu pozostanie przezroczysta, a w toni będzie widać pod lupa dryfujące węgorki.Małą gruszką gumową, wodę z węgorkami rozlewa się po całej powierzchni zbiornika tarliskowego.Male bojowniczątka przepadają za tym pokarmem.Po około 3-4 tygodniach użytkowania, chociażby ze względu na paskudną woń, hodowlę należy odnowić, postępując jak wyżej.
Jest jeszcze drugi sposób przyrządzenia podłoża dla węgorków, który również często stosuję, gdyż jest szybszy i prostszy.Na dno pojemnika wsypuję warstwę ok.1,5 cm płatków owsianych "górskich" i na powierzchnię wsypuję warstwę ok.0,5 cm. "mączki owsianej" - pyłu z płatków owsianych, który otrzymuje się mieląc płatki w mikserze do kawy (bardzo przydatne urządzenie dla akwarysty).Całość zalewam przegotowaną wodą i dodaję łyżeczkę odstałego piwa. Następnie dodaję łyżkę węgorków (wraz z podłożem).Tak wykonana hodowla daje również dobre wyniki, lecz zbiory węgorków są możliwe ok.7-14 dni później i hodowla jest bardziej narażona na ryzyko zepsucia.
Trzeci sposób, który mogę polecić (wypróbowałem go wielokrotnie) polega na użyciu białego pieczywa. "Zaparzoną" niesłodką bułkę, wyciska się i odstawia do przestygnięcia.Po uzyskaniu temperatury pokojowej, wykłada się wyciśniętą papkę na dno słoika (tzw.wecka) na grubość 2 cm.Na wierzch wsypuje się łyżkę stołową mączki owsianej oraz wlewa się łyżkę stołową odstałego (najmniej dwa dni) piwa.Dodaje się trochę wody aby powierzchnia była wilgotna oraz łyżkę węgorków ze starej hodowli wraz z podłożem. Mniej więcej po 5-7 dniach węgorki zaczynają wychodzić na ściany słoika i można rozpocząć skarmianie. Taka hodowła jest najszybciej gotowa do zbiorów nicieni. Odmiana "Walter worms" lubi wyższe temperatury hodowli (25-30 st.Celsjusza) i powinna mieć podłoże z większą ilością rozpuszczonych drożdży (browarniczych lub piekarniczych). Dlatego stawiam pojemniki z tą odmianą na pokrywie oświetleniowej akwarium.









Moje hodowle węgorków "mikro" oraz odmiany "Walter worms" w sześciu pojemnikach (po trzy na odmianę).

Grindale -Enchytraeus buchholzi

Grindale są białymi robaczkami o długości do 13 mm. i grubości do 0,4 mm. Wyselekcjonował je z hodowli doniczkowców pan Morten Grindal ze Szwecji i on też je opisał. Dzięki temu akwaryści mają doskonały pokarm dla młodych rybek.W Polsce hodowców Grindali nie jest dużo, mimo tego,że są one łatwe w hodowli. Nikt nie sprzedaje hodowli zarodowych (startowych), więc wyjścia są dwa: otrzymać hodowlę od hodowcy (b.trudne) i zakupić hodowlę w Niemczech (ok.35 EURO - drogie).Uprzedzam wszystkich chętnych: NIE PRZESYŁAM HODOWLI STARTOWYCH GRINDALI !!. Swoją hodowlę założyłem w pojemnikach po lodach 2kg. Jako podłoża użyłem ziemi do doniczek bez dodatków (nawozów), z dodatkiem torfu.Jakość podłoża nie ma specjalnego znaczenia na wyniki hodowli, byleby tylko ziemia nie miała odczynu kwaśnego i nie zawierała nawozów, gdyż grindale zginą.(Pózniejsze hodowle zakładałem już w pojemnikach na żywność lub lody o pojemności ok.0,5-1 litr).Na dno pojemnika wlałem wode z rozpuszczoną sodą spożywczą (1 łyżka stołowa na 10 kg ziemi),do wysokości ok.1 cm. od dna. Następnie wsypałem ziemię warstwą ok.10 cm. Następnie zraszałem powierzchnię ziemi spryskiwaczem dotąd,aż poziom wody na dnie zwiększył się do około 2 cm.W ten sposób zapewniłem grindalom odpowiednią wilgotność hodowli, bez której nie mogą się obyć. Następnie na wierzch podałem grudkę ziemi z grindalami ze starej hodowli, a na powierzchni rozpyliłem kaszkę ryżową Nestle, którą również zmoczyłem wodą ze spryskiwacza.Grindale bowiem nie jedzą suchego pokarmu. W pokrywce pojemników wywierciłem otwory, by zapewnić grindalom dostęp powietrza.Otwory zabezpieczyłem aby muszki nie mogły się przedostać do hodowli.Następnie pojemniki umieściłem w pudle tekturowym w celu odcięcia dopływu światła dziennego, które grindale zabija. Co drugi dzień sprawdzałem, czy kaszka została zjedzona.W razie potrzeby posypywałem powierzchnię nową porcją (szczyptą) i zraszałem ją spryskiwaczem. Po tygodniu można zobaczyć mrowiące się na powierzchni grindale, a po 1,5 miesiącu można już zacząć karmienie ryb grindalami.W tym celu położyłem na powierzchni hodowli płytkę szklaną, którą posypałem kaszką i zrosiłem wodą. W następnym dniu na płytce jest bardzo dużo robaczków.Robaki zbiera się z płytki mokrym pędzelkiem lub palcem i umieszcza w szklance z wodą. Po intensywnym zamieszaniu i odstaniu, wodę w szklance wymienia się. Następnie grindale zasysa się wraz z wodą za pmocą gruszki gumowej i odpowiednimi porcjami podaje do zbiorników z rybkami.Grindale są pokarmem wysokokalorycznym, dlatego nie powinno się nimi karmić dorosłych ryb permanentnie.Są one doskonałym pokarmem uzupełniającym.Dla narybku i młodzieży nie ma jednak ograniczeń.Jako pokarm dla grindali stosuję kaszkę ryżową Nestle,sparzoną bułkę,biszkopty zamoczone w przegotowanej wodzie,białe pieczywo zagotowane w mleku. Bardzo dobrym pokarmem dla Grindali jest sproszkowany pokarm dla ryb, gdyż zawiera dużo witamin, przez co robaczki są pokarmem jeszcze bardziej treściwym i zdrowym dla ryb. Poniżej zamieszczam kilka fotek z moich hodowli grindali.


Nowa metoda hodowla grindali patrz: Grindale.

Pokarmy dla dorosłych ryb

Muszki owocówki (nielotne) - Drosophila melanogaster

Nielotne muszki owocówki, są zmienioną genetycznie odmianą muszek owocowych latających. Są one lepszym (wygodniejszym) pokarmem od muszek latających, gdyż łatwiej je "utrzymać" w słoiczku hodowlanym. Sama hodowla jest banalnie prosta i łatwa. Na dno czystych, dobrze wyparzonych słoiczków układamy 1-2cm warstwę podłoża hodowlanego, a następnie wpuszczamy do słoiczka muszki - nieloty. Słoiczek przykrywamy płócienną szmatką, ściągniętą gumką. Uwaga: hodowle trzeba chronić przed mrówkami "faraonkami", które potrafią "wymordować" całą populację muszek wraz z larwami. W tym celu słoiczki z hodowlami muszek wkładamy do większego pudełka z wodą, dbając aby płótno-przykrywka nie dotykało ścianek pudełka. Po 12-15 dniach (w zależności od temperatury 22-25 st.C.) muszki można będzie podać dorosłym rybkom. Co drugi dzień trzeba sprawdzać wizualnie wilgotność podłoża w słoiczkach i w razie potrzeby zakroplić przez szmatkę trochę wody. Podłożem hodowlanym może być masa sporządzona wg następującego przepisu: 100g. muessli owocowe, 200g. płatki owsiane, 400g. wody, 250g. wina (białego, słodkiego, najtańszego), 20g. winnego octu. Zmieszać wszystko i zostawić na 3 godziny, porozlewać do naczyń hodowlanych. Inny przepis: 250g płatków owsianych, 250g jabłek startych, 10g octu winnego, 300g wody, całość wymieszać, ułożyć 1-2cm warstwą do wyparzonych słoiczków, zakryć szmatką płócienną z gumką i zostawić na 3 godziny. Do łażenia muszkom trzeba położyć na warstwie pożywki zmięta folię lub plastykową siateczkę. Nadmiar przyrządzonego podłoża można przechować w lodówce przez kilka tygodni, dla następnej hodowli.

Przygotowanie pełnowartościowych pokarmów preparowanych

Serce wołowe

Kawałek mięsa z serca wołowego (250g) należy sparzyć gorącą wodą a następnie wysuszyć "na kość" umieszczając w ciepłym i przewiewnym miejscu (w słoiku zakrytym szmatką z gumką - jak muszki owocowe). W zimie może to być kaloryfer, w lecie na słońcu. Gdy mięso będzie już zasuszone, wyparzonym pilniczkiem do paznokci lub zegarmistrzowskim ścieramy je na proszek i wsypujemy do słoika. Można również suche mięso skrobać nożem. Trzy ząbki czosnku miażdżymy i miazgę wsypujemy do pół szklanki wody. Dokladnie mieszamy i odsączamy dwie,trzy łyżki wody do słoiczka z proszkiem z serca wołowego. Wilgotną masę "proszkową" wkładamy do małych pojemniczków plastykowych (np. po pokarmach mrożonych) i wkładamy do zamrażalnika (-10 st.C.). Karmimy rozmrażając w buteleczce wody i po zamieszaniu rozlewamy w toni zbiornika. Pokarm ten jest bardzo lubiany przez młode bojowniki (i wszystkie inne moje rybki).


Powrót na początek strony     Licznik odwiedzin:
Wszelkie przedruki bez zgody autora - zabronione