Korespondencja e-mailowa 201-300.


KORESPONDENCJA (1-100)
KORESPONDENCJA (101-200)
KORESPONDENCJA (301-400)
KORESPONDENCJA (401-500)
KORESPONDENCJA (501-600)
KORESPONDENCJA (601-700)

---------------------------------

300. Witek

Już trzeci raz rozmnożyłem bojowniki i niestety nie mogę wyjść powyżej 48 sztuk, chociaż wszystko przygotowuję zgodnie z opisem z twojej strony. Co się dzieje? jaka jest tego przyczyna? Akwarium czyszczę, wymieniam wode, zbiornik "starzeję", bez podłoża... Larw jest dużo, narybku (do mniej więcej 2-3 dnia) też. Potem nagle narybek gdzieś znika... Poradż mi coś, masz duże doświadczenie, gdzie popełniam błąd? Pozdrawiam - Witek.

Zbigniew

Przyczyny niezadawalającej cię ilości wychowanych maluchów mogą być trzy: 1. zbyt mała ilość właściwego pokarmu w 1-2 dniu życia, 2. zbyt słabe dotlenienie wody w tym czasie, 3. zbyt duża koncentracja inhibitorów (może wprowadzasz je do zbiornika tarliskowego ponownie ze sprzętem np.filtr gąbkowy, kamień powietrzny, grzałka). Elementy te należy również dokładnie oczyszczać. Musisz poprawić wszystkie te trzy elementy, a wynik będzie gwarantowany. Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

299. Kuba M.

Witam !! Własnie wykluwają mi sie ojowniki co uwazam za moj wielki sukces , teraz mam tylko problem z pokarmem , probuje wychodowac (p)ierwotniaki ale kiepsko mi to wychodzi jednak na sciankach akwarium pojwaily sie glony w postaci włosków , czy te małe bojowniki mogą się tym odżywiać ? pozdrawiam Kuba

Zbigniew

Szczerze ci gratuluję i cieszę się razem z tobą tymi maleństwami, które się pojawiły w twoim akwarium. Jeżeli nie masz wydajnej hodowli pierwotniaków - postaraj się kupić JBL Nobil. Do akwarium wrzuć np. kilka kawałków przegniłych liści sałaty lub inną gnijącą roślinkę ze słoika hodowli pierwotniaków. Glony z akwarium nie są pożywieniem dla narybku bojownika. W ostateczności przed śmiercią głodową część maluchów może uratować "woda żółtkowa" lub woda-zawiesina z drożdży. Życzę ci gromadki zdrowych bojownikowych bobasów i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

298. Karolinka B.

Proszę Pana. Ba ja chcę sobie kupić bojownika syjamskiego zwanym wspaniałym mam akwa 94l ale jest w nim samiec i chciałabym mieć drugiego bojka w kuli, ale dlaczego ludzie mówią, że " bojowniki i inne ryby nie mogą być w kuli". Dlaczego? Niemam dużo kasy i nie moge mojemu "nowemu" "niedługo" takiego 30lakwa. Wprawdzie mto taki duży nie jest koszt akwa z pokrywą 38zł. Ale jeszcze grzałka to 30zł filtr mam i kryjówka koło 20 roślinki koło 30zł i tak jest tak to jest około 120zł. A ja nie chce mieć do bojka żadnej partnerki. Mam kule 8l miałam tak bojka ale zdechł bo woda była za krutko odstana. TO co zrobić? I jak wytłumaczyć na forach, że naprzykład nie mam miejsca na takie akwa a mam miejsce na kule? Jak Pan sądzi? Pozdrawiam, z góry dziękuje i proszę o szybką odpowiedź Karolina

Zbigniew

Nie będę się wypowiadał o innych gatunkach ryb, ale jak napisałem w zakładce "Jak rozpocząć hodowlę" (gdzie podałem opinię hodowców z IBC), rasa hodowlana bojownika syjamskiego może być hodowana już od 1 galonowego zbiornika/kuli, ale zalecane jest akwarium (prostopadłościenne. kuliste, sześciokatne, półkuliste, owalne, trójkątne itp.), o pojemności 2 galonów (czyli ok. 8 litrów). Kształt nie ma znaczenia, a ewentualne opinie o chorobach bojowników związanych z kształtem zbiornika są wyssaną z palca bujdą. Nie trzeba się przejmować takimi bzdurami... Około 2 milionów bojowników syjamskich rasy hodowlanej trzymanych jest w zbiornikach kulistych (w USA), a jedynie 300-500 tysięcy w awariach innego kształtu. Rasa ta istnieje głównie po to, by cieszyć człowieka swą obecnością i dostarczać wrażeń estetycznych. Większość hodowców Betta Splendens (rasy hodowlanej) - to ludzie młodzi, którzy trzymają pierwszego swojego bojownika ze względu na modę. Tylko dziesięć procent, z reguły po popełnieniu pierwszych błędów, poznaje głębiej cechy tego gatunku (m.in. droga mailową), a tylko jeden procent je rozmnaża. I nie można być szowinistą i zaszczuwać te osoby, które znajdują sie na początku hodowlanej drogi.. Ale jest to niestety cecha osób młodych, które nie mając większych zasobów nabytych własnym doświadczeniem wiadomości, lekkomyślnie głoszą na forach swoje własne, wymyślone przez siebie, lub powtarzane od innych, opinie. Ale taka jest specyfika forów, każdy może rozpowszechniać swoje opinie swobodnie.... A co do twojej kuli. Można w niej z powodzeniem trzymać bojownika ("solo"), nawet kilka lat, pod warunkiem zapewnienia mu właściwej temperatury (ok.25 st.C.) i właściwej czystości wody. Pozdrawiam cię sedecznie, tak trzymaj - Zbigniew.

Karolinka B.

Dziękuję bardzo (za) dobrą i pomocną pomoc. Będe czytać więcej o bojownikiach na Pana Superanckiej stronce:D Dziękuje jeszcze raz. Pozdrawiam serdecznie i miło Karolina:)
Początek strony   Strona główna

297. Angel

Witam panie Zbyszku. Mam taki problem:u moch bojowników szczęśliwie doszło do tarła,niestety samiec chyba żle zbydował gniazdo ponieważ rozpadło się ono po kilku godzinach.Samiczkę odłowiliśmy.Dzisiaj rano ku mojemu zdziwieniu ujrzałam nowe gniazdo,mój bojek intensywnie go pilnuje.Co to wszystko oznacza?czy mam wpuścić jeszcze raz samiczkę do akwarium tarliskowego?I dlaczego tak się stało?pozdrawiam...Angel

Zbigniew

Prawdopodobnie w nowym gnieździe jest zapłodniona ikra. Samiec wybrał ze starych bąbelków żywe larwy i umieścił je w nowym gnieździe. Inaczej trudno to zachowanie wytlumaczyć. Obserwuj uważnie to gniazdo, za dzień lub dwa wszystko się rozstrzygnie. Według mnie możesz już szykować się do karmienia maluchów. Życzę sukcesu w postaci gromadki małych bojusiątek - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

296. Justyna

Witaj Zbyszku, bardzo dawno się nie odzywałam, więc pewnie juz mnie nie pamiętasz. Justyna z Olsztyna z tej strony :)) - na przełomie roku zawracałam Ci głowę w sprawie mojego bojusia, którego dostałam w prezencie. Juz nie pamiętam, czy Ci napisałam, ale biedulek nie przeżył mojego nowego akwarium. Po kwarantannie wpuściłam go za wczesnie, kiedy zaczęły dopiero przebiegać te wszystkie reakcje chemiczne. Od tamtej pory moje akwa stało puste. Tydzień temu jak zrobiło się ciepło, upewniłam się czy czy ph i amoniak sa ok i pojechałam po rybkę. W sklepie podpowiedzieli mi, że teleskop mógłby byc dobrym pomysłem. Rybka jest super, wyczyściła mi akwa z glonów, ale chciałam się Ciebie podpytać, czy przypadkiem nie znasz kogoś, kto hoduje teleskopy (złote rybki), żeby podpowiedział z doświadczenia co i jak. Nie zawsze informacje z internetu są dokładne, a jak to się mówi diabeł tkwi w szczególe. Serdecznie pozdrtawiam i życzę słonecznego weekendu - ten zapowiada się na bardzo dłuuuuugi Justyna :) A jak Twoja hodowla - niezmiennie bojusie?, czy może zainteresowałeś się czymś nowym ?

Zbigniew

Mam kolegę, który hoduje welony od wielu lat, ale on niestety nie ma nawet komputera i "olewa" nowe wynalazki (internet, poczta elektroniczna a nawet telefony komórkowe). Ja jestem wierny bojownikom (jestem prawdziwym bettamaniakiem). Pozdrawiam i życzę przyjemności z hodowli teleskopa - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

295. Kamil L.

Witam, mam do Pana małe pytanko, jako do eksperta w hodowli bojowników. Mam w akwarium 50l bojownika, samca, pływa on tam sam z 2 glonojadami i 1 sumem. Chcialem przystąpić do rozmnożenia bojowników korzystając z Pana rad. Przygotowałem nowe akwarium tarliskowe wg Pana wkazówek i kupiłem dziś 2 samiczki. Mam teraz pytanie: czy powinienem wpuścić te 2 samiczki do samca do zwykłego akwarium niech sie poznają przez parę dni i pozniej probować romnożyć?? Czy moge odłowić samca do akwarium tarliskowego i od razu mu wpuścić nową samiczkę. Samiec ten nie maił wcześniej zadnych partnerek. Czy Pana bojowniki które Pan rozmnożył widziały sie wcześniej i zyly w jednym akwarium??? Dziękuje za odpowiedż Z zyczeniami miłego weekendu. Pozdrawiam, Kamil Lech

Zbigniew

Najkorzystniej jest, gdy samiec będzie kilka godzin wcześniej w akwarium tarliskowym i żeby pokazać mu partnerki w walcu (np.z butelki po napoju) kolejno, jedną po drugiej. Do tarła wybiera się tą samiczkę, która szybciej pokaże samcowi pasy pionowe. Najlepiej, żeby się wcześniej nie widziały... Patrz moja strona - Technika rozmnażania/Profesjonalne rozmnażanie bojowników.... Życzę sukcesów i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

294. Bartosz B.

Witam! Czytałem pana strone o chodowli bojowników. Mama pytanie czy spotkał sie pan z agresywnościa samic bojownika. Kupiłem niedawno samca bojownika (piękny niebieski strzepiasty) trzymałem go samego w kawarium nastepnie kupiłem mu do towarzystwa 3 samiczki. Poniewaz samce bywaja agresywne zwłaszcza trzymane w sklepie w kubeczku zrobiłem taki bajer ze trzymałem je prawie tydzień akwarium przy akwarium zeby sie widzały poczatkowo dostawal szału ale potem sie przyzwyczail samice go kokietowały. następinie po nastepnym tygodniu wpusciłem je do duzego akwarium byly one same 1 meszczyzna i 3 dziewczyny i niby było ok (przynajmniej tak jak pisza hodowcy) samice ustalily hierarchie samiec czuwał nad swoim haremem) tak było przez następny tydzien. niestety dzisiaj rano sie obudziłem i zobaczyłem samca pogryzionego do samego korpusu. niemiał zadnych płetw oprucz tych malutkich przy skrzelach. boku luski mial nie naruszone samice natomiast krazyły jak rekiny kolo niego. co mogło spowodować takie zachowanie? czymial pan taki przypadek? Zdazają sie takie przypadki, ale bardzo zadko. Obecnie samiec jest w izolatce (klinika) dryfuje przy powierzchni wody. jak mu mogę pomuc rybka zyje nawet je tylko jest uposledzona.

Zbigniew

Tydzień czasu to jest mniej więcej okres potrzebny do aklimatyzacji w nowym zbiorniku i po tygodniu jedna (lub jeden) mogł przystąpić do walki o panowanie w zbiorniku. U bojowników nigdy nie ma grupowej walki i mógł to być tylko pojedynek 1 na 1. Niestety twój samiec - eks król- okazał się słabszy i teraz nie wiadomo, czy przeżyje ten głęboki stres utraty terytorium. Pierwsza rzecz do zrobienia, to sprawdzenie czy te samice mają pokładełka. Jeżeli któraś go nie ma - to sprawa jest oczywista - rozdzielenie na zawsze. Jeżeli wszystkie je mają, to nad przywróceniem władzy strzępiastemu, będziesz musiał długo popracować. Ale najpierw musi się wyleczyć i odzyskać płetwy... Dodaj do wody w szpitaliku akryflawiny. Karm go dobrze. Za mniej więcej miesiąc powinien dojść do siebie i odzyskać wigor. Wtedy trzeba go umieścić w zbiorniku, w którym będzie panował i zaczekać tydzień, dwa (lub do momentu, gdy zbuduje gniazdo). Temperaturę trzeba podnieść do 28-29 st.C. i wpuścić samicę (dominującą). Samiec powinien ją szybko podporządkować sobie a nawet zlekka jej postrzepić płetwy - dążąc do tarła. U mnie zdarzało się tak w 100% przypadków (wszystkich było, o ile pamiętam, - 4). Po poskromieniu złośnicy, aby uniknąć tarła, można wpuścić pozostałe samice i powoli obniżyć temperaturę do 25 st.C. Zaglądnij do zakładki Aktualności (Poskromienie złośnicy). Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Bartosz B.

Własnie sie zorietowałem tak jak pan pisze. usunołem jedną samice (podejrzana o zgwałcenie mojego ogiera) następnie wpuściłem drugiego i do dwóch wpościłem nowego pana, nie mineło 5 minut jak ta ktora była najspokojniejsza uwalila go w ogon. natychmiast ja wylowiłem i obserwuję parke. samica jak zawsze kokietuje goscia, a ona narazie przezywa stresa i siedzi w koncie, ale powoli sie uspokoił. jak narazie zero zainteresowania z obu stron. zobacze co bedzie dalej. pozdrawiam! p.s.mam jeszcze pytanie, jak wygląda to pokładełko? bo chyba nie chodzi o ten pasek pionowy.

Zbigniew

Pokładełko to biała wypustka wielkości mniej więcej 1 mm, w dole brzuszka, w okolicy odbytu. Każda dorosła samica powinna go mieć (chyba że jest z nią coś nie tak), W okresie tarła wyraźnie się powiększa i trudno jej nie zauważyć. Pozdrawiam - Zbigniew.

Bartosz B.

zauwazyłem własnie takie cos na poczatku mysłalem ze sie wypróznia, ale potem sie kapnołem ze to jest to. Obie moje samice maja to samo. ta zła jak tylko zobaczy samca to go straszy a on sie cofa przed nia, natomiast ta dobra pokazała pionowy pasek na boku, plywa teraz z samcem, podniosłem temperature do takiej jak pan pisze, ale widze ze samiec nie ma ochoty nic budowac, samica plywa koło niego, on ja ptroche przegania ale widocznie jest zniehecony. zostaje mi obserwowac ta parkę, tamta samica plywa sama w izolatce, natomiast pogryziony drugi samiec, plywa w rostworze rywanolu, apetyt mu dopisuje, zrzuca połamane wsporniki płetw, i nabrał koloru. chyba ma sie lepiej bo humorek mu dopisuje ;) pozdrawiam!
Początek strony   Strona główna

293. Anita W.

Witam!Od 3 miesięcy choduje bojowniki, pierwszego miałam samca i pózniej dokupilam mu samice. Na początku samiec gonił samice i nic złego sie nie dzialo ale kilka dni temu zauwazyłam ze to samica go goni i gryzie go za płetwe (ma całą poszarpaną). Zrobił sie bardzo osowiały i nie je. Pływa caly czas przy dnie i niczym sie nie interesuje. Rozdzieliłam je i od dwoch dni są osobno ale samiec nadal nie je i jest osowiały. Martwie sie o nigo i nie wiem co mam zrobić. Czy ryby powinny być rozdzielone czy mogę je za jakiś czas połączyć. Prosze o porade. Z góry bardzo dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam.

Zbigniew

Bojowniki są rybkami, które łatwo popadają w stan głebokiego stresu (szczególnie samce). W takim stanie potrafią nie tylko zagłodzić się na śmierć, ale są podatne na różne choroby, które mogą doprowadzić do ich śmierci. Twój pupil ma powód do stresu, bądź co bądź, utracił on swoje "królestwo", a jest to dla samca sytuacja nie do zniesienia. Trzeba jakoś temu zaradzić. Po pierwsze - trzeba upewnić się, czy owa walcząca samica nie jest tak naprawdę samcem. Są samce, które nie mają wykształconych płetw- wyglądają na samice. Niezawodnie poznaje się płeć po "pokładełku" ikrowym, które ma każda dorosła samica ( biała "wypustka" w okolicach odbytu). Jeżeli pokładełka nie ma - to jedynym wyjściem jest trwałe rozdzielenie osobników (proponowałbym zwrot tej "samiczki" do sklepu i zamianę na prawdziwą samiczkę). Jeżeli jest pokładełko, to trzeba wyłowić obydwie samice za zbiornika, w którym należy szczególnie dbac o parametry wody (wymieniać co trzy dni 30-50% wody na odstałą w ciągu 24h i o tej samej temperaturze).Do wody można dodać profilaktyczną dawkę Ichtiosanu (zieleni malachitowej). Samca trzeba dobrze karmić, aby w tym "dołku" psychicznym, nie zapadł na chorobę. W ten sposób znów odzyska swoje królestwo.... Mniej więcej po tygodniu, można będzie najpierw wpuścić do niego tą walczącą samicę i gdy samiec opanuje sytuację - potem drugą. Temperaturę można podnieść do 26-27 st.C. Dotychczas ten sposób odzyskiwania władzy przez samca u mnie sprawdza się niemal w 100%. Patrz zakładka Aktualności (Poskromienie złośnicy) na mojej stronie. Myślę, że w twoim stadku wszystko ułoży się "po bożemu". Tego ci życzę i pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

292. Jaga

Dostałam w prezencie pięknego bojownika syjamskiego (nazywa się Mister) wraz z akwarium (kula 15 litrów i grzałką z nastawiaczem temperatury). W kuli umieściłam trochę żwirku bazaltowego (drobnego), sztuczne roślinki i grotę z kryjówkami. Po urządzemiu, akwarium trzy dni się stabilizowało. Potem wpuściłam do niego Mistera. Już trzeci tydzień codziennie rano i po południu obserwuję jego fajne zachowanie, podziwiam jego "wścibskość" i ciekawość świata zewnętrznego oraz jego "ciekawe" pozy. Lubię, gdy "zastyga" w pionie nad żwirkiem, przygląda się czemuś dokładnie (nawet minutę), by za chwilę odpłynąć w inne miejsce i "kontemplować" nad innym fragmentem dna... Żywo reaguje na moją obecność w pokoju, nawet "pomaga" mi gdy siedzę przy biurku. Uwielbia ochotki i doniczkowce (żywe), które kupuję mu wracając do domu... Wymieniam mu wiadro wody raz w tygodniu (ok.50%), którą odstawiam na trzy dni na strych. Mam jedno pytanie: czy powinnam mu zapewnić w diecie witaminy? Pozdrawiam - Jaga (16 lat).

Zbigniew

Opisałaś mi typowe zachowanie zdrowego i szczęśliwego bojownika syjamskiego, rasy hodowlanej. Gdy będziesz o niego dbała tak jak teraz, będzie twoim "przyjacielem" kilka lat.. Ale pamiętaj również o przepłukaniu podłoża co trzy miesiące.. Wzbogacenie diety bojowników rasy hodowlanej o witaminy, jest bardzo wskazane, dla ich zdrowia. Doskonale nadają się do tego płatkowane pokarmy "Betta" róznych producentów. Co drugi dzień, na posiłek poranny, podawaj mu płatki, a raz w tygodniu "zarządź" mu głodówkę... Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.
p.s. Dziękuję za piękne zdjęcie, zamieszczę je wkrótce na mojej stronie.
Początek strony   Strona główna

291. Marzena Ś.

Witam. Jeszcze raz dziękuję za cenne informacje, zamówiłam nowe akwarium na około 30 litrów,prostokątne - będzie gotowe na piątek. Kupię od razu grzałkę z termostatem i filtr do wody, do tego potem może coś świeżego ale jeszczezobaczę, wszystko co było w środku czyli kamienie wygotowałam dwa razy aby zabić wszystkie bakterie, przygotowałam mu nową wodę do wymiany, która od wczoraj stoi i czeka na wymianę. Od wczoraj daję mu lekarstwo MFC czy coś takiego, w zoologicznym polecono mi to i zapytałam się o to o czym Pan pisał. To jest chyba to samo. Oczko jakby troszkę się zmniejszyło, ale wiem, że na wszystko trzeba czasu, pod oczkiem ma taką przeźroczystą błonkę i mam nadzieję że to zniknie, daje mu podwójną dawkę lekarstwa. Jest jakby lepiej. Urozmaicę mu także jedzenie, witaminy także kupiłam ale nie bardzo wiem jak je podawać, jeśli udzieli mi Pan dalszych cennych wskazówek będę zobowiązana. Mam nadzieję, iż to wszystko mu pomoże i że przetrwa i pożyje dłużej. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam. Za wszystkie informację także z góry dziękuję. NIgdy wcześniej nie miałam rybki i stąd te wszystkie moje pytania. Nie chcę aby przez moją głupotę cierpiało niewinne stworzenie. Stąd tyle moich pytań w jej sprawie :)))). Pozdrawiam serdecznie Marzena.

Zbigniew

Podjęłaś bardzo dobrą, godną prawdziwego przyjaciela zwierząt decyzję. Chwała ci za to. Akwarium prostopadłościenne jest wygodniejsze dla hodowcy, łatwiej jest w nim zadbać o higienę wody i jej parametry. A 30 litrów to dla niego prawdziwy "pałac". Może twój pupil odpłaci się powrotem do zdrowia i przyjaznymi bojownikowymi gestami. Witaminy podawaj mu w drugim w ciągu dnia karmieniu, w niewielkich porcjach. Twój pupil powinien być "ciągle głodny", ale w rzeczywistości dostanie potrzebną mu dawkę pokarmu (dwa razy dziennie - niewielkie porcje). Taka "pazerność" na jedzenie bierze się jedynie z pozostałości po pra-pra-przodkach tej rasy, którzy napotkawszy pokarm, objadali się niemożebnie "na zapas" - na "chude" czasy. Rasa hodowlana nie jest odporna na "przejedzenie" i często dochodzi do niedyspozycji układu pokarmowego, czasem groźnych nawet dla życia bojownika. Lepiej jest karmić go oszczędnie i w sposób urozmaicony (raz w tygodniu można mu "zarządzić" głodówkę, co oczyszcza układ pokarmowy). Jeśli możesz, przyślij mi zdjęcie nowego akwarium i twojego pupila, gdyż mam w planach uruchomienie zakładki "Akwaria korespondentów - Domy bojowników". Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Marzena

Przepraszam, iż wysyłam Panu tyle zdjęć, ale on naprawdę jest śliczny poprostu wyjątkowy i dlatego tak bardzo mi zależy na tym aby był zdrowy. Mam pytanie, czy jeśli daje mu lekarstwo, to które mi Pan podał MFC to czy jednocześnie mogę mu podawać witaminy i czy to wystarczy tzn. ten preparat MCF? Czy powinnam coś jeszcze zrobić lub mu podać aby szybciej doszedł do siebie i nie chorował więcej, za cenne rady jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam Marzena.

Zbigniew

Faktycznie twój pupil jest wyjątkowo piękny. W dodatku widzę, że oko mu trochę "schudło". Jest to dobry znak, że dochodzi do zdrowia, ale jeszcze do mety daleko... Trzeba teraz wymieniać mu 50% wody co trzeci dzień, na odstałą przez 24h i o tej samej temperaturze,(dolewając 50% dawki MFC, którą podałaś na początku). Witaminy oczywiście trzeba podawać tak jak napisałem w poprzednim mailu. odżywiaj go oszczędnie, dobrymi pokarmami (żywa larwa ochotki, żywe doniczkowce, mrożone serce wołowe ewentualnie z czosnkiem, mrożona artemia itp.). Trzeba go wzmocnić, powinien nabrać odporności na infekcje, które mogą go zabić w okresie trwania choroby. Mam nadzieję, że z tego wyjdzie, gdyż ma bardzo dobrą opiekę... Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

290. Artur T.

Witam!
Romnożyłem bojowniki już jakiś czas temu(ok. 2,5 mies), ale nie poszło mi to zbyt profesjonalnie chociażby na samą ilość pokarmu. Były to pierwotniaki(metoda na szybiego, ale do tej pory nie jestem pewien czy coś tam było w tej wodzie..) w pierwszym tyg. życia, potem Mikrovit hi-protein i cyclop. temp. była od 27*-28*. Niestety padła grzałka i termometr naraz... Więc miałem 24* przez ok. 2 tyg(to już nazywa się "mieć pechaaaa"). Nie widziałem pana strony wcześniej co spowodowało wiele zaniedbań... :( Skutkiem tego moich bojownicząt jest tylko ok. 30, a ich wzrost waha się od 12mm-6mm. Na pana stronie czytałem, że można wyhodować maluchy w 1,5 mies! Żeby już nie czynić maluchom większej szkody postanowiłem założyć hodowlę węgorków. I tu pojawił się problem. Nie mam skąd wziąć węgorków w całym Elblągu! A tu pojawia się prośba i pytanie. ;) Czy mógłby mi pan wysłać chociaż odrobinkę pańskich węgorków i czy przeżyją np. 2 dni w torebce wysłanej listem? Oczywiście nie będę zły, ani zawiedziony, jeżeli pan się nie zgodzi. :) Jeżeli się pan zgodzi mógłbym również kupić od pana jedną mniejszą hodowlę. W odpowiedzi poproszę o cenę oraz o decyzję. :) Z góry dziękuję! Artur T.

Zbigniew

Nicienie "mikro" są rzeczywiście niezastąpionym pokarmem dla maleńkiego narybku bojowników i można nimi karmić jako pokarmem podstawowym do 2 miesiąca życia. Proponowałbym ci zakup tych nicieni na Allegro.pl, jeśli masz już swoje konto w tym domu aukcyjnym. Np. aukcja http://www.allegro.pl/item187551459_najtansze_nicienie_mikro_najtansza_wysylka_.html#photo . Jeżeli natomiast nie masz swojego konta, to mogę ci zakupić porcję zarodową, jeśli podasz mi swój adres. Będzie to najszybsze i najtańsze rozwiązanie (koszt ok.5,40 wraz z przesyłką). Po założeniu kilku hodowli, po 10 dniach będziesz już mógł karmić!. Jest jeszcze inne rozwiązanie: przesyłka konduktorska (pociągiem pospiesznym do Gdańska z Chełma, który przejeżdża przez moje miasto i Elbląg). Koszt takiej przeslki - 50 zł i koszt pojemnika 8 zł. Jedyną zaletą tego rozwiązania jest szybkość - po dwóch, trzech dniach będziesz miał dojrzałą hodowlę, którą będziesz mógł skarmiać i jednocześnie ją sklonować w kilku hodowlach. Niestety nie mam jednak hodowli "świeżo dojrzałej" i ilość pokarmu (z aktualnie posiadanej) mogłaby być nieco za mała na twoje potrzeby. Radziłbym ci skorzystać jednak z Allegro.pl. Napisz mi o swojej decyzji na pewno ci pomogę. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

289. Marzena Ś.

Witam.
Na łamach internetu znalazłam Pana stronę, z której bardzo się cieszę. Mam bojownika od sierpnia ubiegłego roku. Jest śliczny. Dbam o niego jak tylko mogę. Nie ma może prawdziwego akwarium ale staram się aby wg. mnie miał wszystko co potrzebne czyli kamyczki, które notabene przywiozłam z Grecji z morza jońskiego, przezroczyste kulki, zielone drzewko - sztuczne. Dostaje raz dziennie pokarm i prawie co 3 dzień ma zmienianą wodę. Może to za mało, jednak w dużej kuli w której się mieści wygląda i komponuje się cudownie. Jakiś czas temu zakupiłam mu prawdziwą roślinkę i wsadziłam do środka. Bardzo lubi się w tych szuwarach chować i na nich leżeć wygląda to kapitalnie. Kula w której żyje stoi na stole blisko grzejnika, lubi ciepłą wodę tzn. taką letnią i chyba jest zakochany w grzejniku bo ciągle go pilnuje. Jednak od dzisiaj rana zauważyłam iż coś się stało. Nie wiem czy od tej właśnie roślinki którą już mam jakiś czas czy może to specyficzna choroba. Zauważyłam, iż spuchło mu oko - prawie wyszło, usta mu też napuchły. NIe wiem od czego? Czy może mi Pan jakoś pomóc lub doradzić co powinnam zrobić? Wyrzuciłam już tą roślinkę, zmieniłam wodę i czekam co będzie dalej. Jest mi przykro bo kocham zwierzęta a on tzn. mój "Pan rybek" :)) bo to samiec jest naprawdę śliczny. Za wszelkie informację i pomoc z góry serdecznie dziękuję. Pozdrawiam i oczekuję na pomocne informacje Marzena.

Zbigniew

Przykro mi, ale nie mam dla ciebie pomyślnej odpowiedzi. Twój "Pan rybek" bardzo poważnie zachorował albo na infekcję bakteryjną wewnętrzną albo, co jest bardziej prawdopodobne, na tuberkulozę rybią (gruźlicę - mykobakteriozę). Choroby te atakują rybki osłabione, przebywające w niewłaściwych warunkach (głównie chodzi o zanieczyszczenia zbiornika i obecność substancji gnilnych, np. w podłożu). Według mnie bojownik nie doczekał się też czegoś, co mu się należało - grzałki z termostatem, która zapewniłaby mu stabilną temperaturę i tym samym właściwe warunki bytowania i odporność na choroby. Ponieważ mycobakterioza może powodować u człowieka trudne do wygojenia stany zapalne skóry, wszelkie czynności obsługowe należy przeprowadzać w rękawicach chirurgicznych. Najbardziej humanitarnym wyjściem jest niestety eutanazja (skrócenie cierpień stworzenia). Lecz jeżeli jest to twoja jedyna rybka, możesz sprobować go leczyć preparatem FMC lub MFC (podwójną dawką leczniczą podaną na opakowaniu). Trzeba kupić grzałkę z termostatem lub grzałkę i regulator temperatury i po zainstalowaniu podnosić powoli (1 st. / 2 godz.) temperaturę do 25-26 st.C. Może będzie to infekcja innymi, mniej groźnymi bakteriami? Życzę ci "cudownego" wyzdrowienia pupila. Pamiętaj (na przyszłość) o konieczności przepłukania podłoża co kwartał i o cotygodniowej wymianie 50% wody na odstałą przez 24h. I o grzałce!! Nawet jeżeli twój pupil z tego wyjdzie, zbiornik trzeba będzie poddać sanacji (wymiana 100% wody, wygotowanie podłoża i narzędzi, odkażenie spirytusem (lub w Cillit Bang do kamienia) sprzętu technicznego). Pozdrawiam Zbigniew.

Marzena

Witam, Serdecznie dziękuję za udzielenie informacji i dobre rady. Byłam już w sklepie i zakupiłam witaminy jak również lekarstwo o którym Pan wspomniał. Zaaplikowałam je i bedę czekać co będzie dalej. Mam nadzieję, iż wydobrzeje moja rybka. Wiem, że dla niektórych ta sytuacja byłaby conajmniej śmieszna, ale zdaję sobie też sprawę z tego iż to jest tylko stworzenie, małe i bezbronne stworzenie, które nie umie powiedzieć, że coś jest nie tak, lub że go coś boli. Dlatego bardzo dziękuję za cenne rady - napewno się do nich dostosuję i zgodnie z tymi zaleceniami zrobię wszystko aby rybka wyzdrowiała. Postaram się zmienić też kulę na coś innego ale to jak będzie więcej pieniążków na to wszystko. JEszcze raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam Marzena.

Zbigniew

Życzę ci aby twój pupil wyzdrowiał, gdyż ja też miałem jeden przypadek udanej kuracji w tej chorobie. Wprawdzie po czterech miesiącach nastąpil jej nawrót i rybka odeszła, ale żyła jeszcze te cztery miesiące dłużej. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

288. Marta S.

Kiedy ryba osiąga dojżałość płciową?

Zbigniew

Każdy gatunek dojrzewa w innym terminie, trzeba przeczytać w opisach gatunków. Pozdrawiam Zbigniew

Marta

Chodzi mi o molinezje czarne

Zbigniew

Molinezje Black Molly są już dojrzałe do rozrodu w wieku od 6 do 8 miesięcy życia, w zależności od ich tempa wzrostu, które zależy od sposobu karmienia, wielkości zbiornika hodowlanego i w niewielkim stopniu od wielkości populacji. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

287. Kuba

Wielkie Dzięki za odpowiedz!! :) Wczoraj wieczorem nie wytrzymałem i że tak powiem " w celach naukowych" wyjąłem pokrywkę pod ktrą znajdwało sie gniazdo żeby zobaczyć czy są jakieś larwy bądź ikra , niestety po wnikliwym zbadaniu gniazda nic nie zauważyłem , teraz tylko dręczą mnie wyrzuty sumienia że zniszczyłem to , przy czym mój bojownik sie tak napracował jednak zrekompensuje mu to jakąś ładną samicą i teraz dzieki twojej pomocy myśle że tarło numer 2 sie powiedzie . Dziś rozmawialem z kobietą z zoologicznego i powiedziała że rozmnożenie bojowników w sztucznych warunkach jest raczej niemożliwe - hmm...no nic , kiedy dojdzie do tarła nr 2 - dam znać o wynikach , jeszcze raz wielkie dzięki za wskazówki bo ten " śluz" spędzał mi nie raz sen z powiek :) W razie jakiś problemów pozwole sobie zwrócić się z pomocą do Ciebie :] AAA...byłbym zapomniał , mam akwarium z żwirowym dnem - usunąć żwir czy może zostać ?? pozdrawiam Kuba

Zbigniew

Podłoże żwirkowe może pozostać, jeszcze nie zdążyły się w nim nagromadzić inhibitory. Życzę powodzenia Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

286. Klaudia K.

Dziękuję za odpowiedź. Miałabym jeszcze jedno pytanie...zauważyłam, że bojownik jest osowiały, wciska się w jakąś szczelinę, między kamienie i tak siedzi, czasem nawet "zwisa"-tak to wygląda. Ożywił się na chwilę kiedy wpuściłam samicę. Co się może dziać? Może jest chory? Pozdrawiam. Klaudia K.

Zbigniew

Możliwe, że jest to początek jakiejś choroby, ale wydaje mi się, że przechodzi jakiś stres. Profilaktycznie dalbym mu dawkę (profilaktyczną) Ichtiosanu ( zieleni malachitowej). Wymień mu 50% wody i obserwuj go. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

285. Adam S.

Zgodnie z obietnicą chciałbym się "pochwalić" moim osiągnienciem. Mianowicie-stosując się do pana wzkazówek za piątym podejściem udało się!!! Bojownicząta mają już miesiąc i "zrobiło się" ich więcej (podrosły, wypłynęły z roślinek), prawie 40. Dziękuję za porady. W załączeniu przesyłam zdjęcia moich maluśkich. Jeżeli chciałby pan jakieś umieścić na swojej stronie to będę zaszczycony. Dziękuje i pozdrawiam! AdamS

Zbigniew

Serdecznie ci gratuluję zarówno małych bojowniczków, jak i ciekawych zdjęć. Jedno zamieszczę na swojej stronie, niestety trochę "przycięte", gdyż takie są wymogi odnośnie "ładowania się" stron. Pozdrawiam i życzę zadowolenia z hobby - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

284. Kuba

Witam !! Zwracam sie do Ciebie o pomoc z następującą kwestią i prosiłbym o podpowiedź ponieważ rozmnażam bojowniki po raz pierwszy. Samiec zrobił gniazdo zaloty trwały ok 2 dni w koncu samica złożyła ikre jednak bylem w tym czasie w szkole i samica tego nie przeżyła :(, nie zauważyłem żeby samiec zjadał ikre a dzis rano zrobiło sie jej jak na lekarstwo podczas gdy od razu po przyjsciu ze szkoły było jej bardzo duzo :( wszystko stało sie wczoraj i wątpie żeby larwy się juz wykluły , kolejnym problemem jest taki jakby śluz który pojawił się dosłownie wszędzie , na dnie zbiornika i na roślinach , mam małe akwarium bo ok 15 l i nie chce wymieniać wody żeby nie zniszczyć gniazda . Prosiłbym o jakąś pomoc , irytuje mnie ten " śluz" i martwi mnie to że nie widze ikry ani wystających z gniazda ogonków :( . ps. świetna stronka !! duzo dokładnych informacji :) napisalem do Ciebie bo wiem że napewno możesz mi pomóc ze względu na duze doświadczenie w tym temacie :) Pozdrawiam i Dziekuje Kuba

Zbigniew

Przepraszam za opóznienie odpowiedzi (podróż). Tym "śluzem" się nie przejmuj, są to bakteryjne i pierwotniakowe pozostałości, które przy pózniejszych wymianiach wody znikną. Nie przeszkadza on w wykluciu larw i wzroście narybku. Narybek często poluje na węgorki wśród tego śluzu. Co do "wystających ogonków", często ta faza nie występuje bardzo wyrażnie i larwy "znikają" w kryjówkach zaraz po wykluciu. Nie każdy samiec nadąża ze zbieraniem larw wylęgłych z gniazda, a one "przyczepiają się" gdzie się tylko da... Na wynik (rozstrzygnięcie) trzeba poczekać kilka dni, ale włączyłbym delikatne "przewietrzanie" zbiornika i radziłbym umieścić w akwarium jakąś przegniłą łodyżkę i wstrzyknąłbym trochę pierwotniaków. Napisz mi o wynikach - pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

283. Paweł

Panie zbszyku witam ponownie chcialem zrobic eksperyment z akwarium terliskowym bez podloza zwirowego jedynie tylko ze skrytkami dla samiczki, nasuwa mi sie pytanie czy odbicie samca wystepuje zaruwno na dnie jak i na sciankach bocznych akwarium terliskowego czy to mu nie bedzie przeszkadzało zeby zbudowac gniazdo??

Zbigniew

Przepraszam za opóznienie odpowiedzi (podróż). Otóż obrazy powstające z odbicia swiatła od wszystkich szybek (także tych dolnych) czasami samce rozpraszają do tego stopnia, że zakłóca to tarło. Miałem tylko jeden taki przypadek na 26 tareł przeprowadzonych bez podłoża. Samiec cały czas "walczył" z "rywalem" i w nosie miał tarło... Ale na te odbicia nie ma sposobu (to znaczy są ale kosztowne ). Może ci się taki nie trafi? Radzę ci spróbować, gdyż bez podłoża uzyskuje się lepsze wyniki... Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

282. Lila D.

Witam. Nie jest ciekawie w moim stadku. Otóż mój ukochany bojowniczek (imbellis jak myślalam na początku ale okazał sie betta plakat jak dorósł teraz) ma ospę..jest sobota a nietesty dopiero teraz to zauważyłam..jutro zoologiczne są zamknięte a boje sie ze nie wytrzyma do poniedziałku. ma "kaszke" na całym ciele..do bojownika obok w akwarium puszy sie i chce walczyc...pokarm je w mniejszych ilosciach niż dotychczas..ale jeszcze je. proszę o odpowiedź czy są jakies sposoby inne niż lek ze sklepu??..boję sie o mojego unikata bo wiem ze juz nigdy nie dostane bojownika tej odmiany..pozdrawiam Lila D. Załączam niedawno zrobione zdjęcia "delfinka"

Zbigniew

Masz rację, twój pupil wygląda na rasę Plakat (być może pochodzi z farmy opisywanej przeze mnie w zakładce "Bojowniki w ojczyżnie"). Jest to również rasa hodowlana. Kaszkę można zlikwidować przez podniesienie temperatury do 32 stopni. Po 2 dniach temperaturę należy obniżyć do 30 stopni i taką utrzymywać przez 4-7 dni. Kulorzęsek powinien ustąpić.. Wszystkie zmiany temperatury wykonuje się w tempie 1 stopień / godz. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

281. Klaudia K.

Kupiliśmy ostatnio bojownika. Ma filtr, jednak jeszcze nie mamy grzałki, wkrótce bedzie. Daliśmy mu ostatnio trochę oświetlenia i od tego momentu tak dziwnie się zachowuje. Bardzo stroszy skrzela, prawie prostopadle do ciała. Wystraszyłam się, bo nie wiem co to oznacza? Mam jeszcze jedno pytanie...jedna z moich rybek ma zaczerwienione skrzela, już od tygodnia, dlaczego? Martwi mnie to... jest ruchliwa, mają napowietrzanie, grzałkę, oświetlenie...

Zbigniew

Z chwilą zastosowania oświetlenia bojownik zobaczył obraz "rywala" odbitego na szybce akwarium i zaczął go straszyć przez stroszenie skrzel i prężenie płetw. Jest to normalne zachowanie tego gatunku i poza likwidacją możliwości powstawania odbić, nie ma na to sposobu. Bojownik nie byłby bojownikiem, gdyby tolerował obecność "rywala" w swoim otoczeniu. Co do innej rybki, z zaczerwienionymi skrzelami: prawdopodobnie jest to jakaś infekcja bakteryjna lub pierwotniakami. Zastosowałbym jej kąpiel w FMC (lub MFC) w oddzielnym naczyniu i zwiększyłbym napowietrzanie w tym "szpitaliku". Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

280. Magda N.

dzien dobry panie zbyszku.od nie dawna hoduje rybki i mam z nimi duzo problemow. pierwsze moje rybki padly ok 15 szt. na plesniawke, teraz mam nowe i znow zaczynaja chorowac. 2 rybki mieczyki maja jedno oko wybałuszone i jedno rybke znalazlam bez oka. co to za choroba? wymienilam juz im wode a chore rybki przeniosłam. mam akwarium 45l i rozne gatunki rybek w tym bojownika. mam jeszcze jedno pytanie jak zmieniam rybka wode i przenosze je gdzie indziej na ten czas to zawsze mi padnie jakas rybka najpierw to byl skalar a ostatnio gupik. dlaczego tak sie dzieje. pozdrawiam.

Zbigniew

Rybki umierają z powodu gwałtownych zmian parametrów wody. Wygłąda na to, że w twoim akwarium zamieszkały pasożyty atakujące osłabione rybki. Akwarium wymaga sanacji (uzdrowienia), czyli gruntownego "oczyszczenia". I częstszej (na przyszłość) wymiany wody. Należy zastosować filtr do jej oczyszczania. Ale co trzeba kolejno zrobić? 1. Umieść rybki w innym naczyniu ( z wodą z akwarium). Częśc "starej wody" odlej do innych naczyń. 2. Akwarium gruntownie wyczyść (przepłucz w rozcieńczonym Cillicie Bang- tego do usuwania kamienia, a najlepiej wygotuj żwirek, piasek), rośliny żywe wyrzuć, dekoracje (jeśli są ) przepłucz j.w.. Po solidnym wypłukaniu w bieżącej wodzie (dla pozbycia się kwasu fosforowego z Cillita), akwarium trzeba zalać do połowy nową wodą (odstałą przez 24h) i wodą "starą" z akwarium. Wtedy można zacząć wpuszczać rybki po jednej, dobrze je obserwując. Po wpuszczeniu dwóch, trzech rybek, należy odczekać pół godziny i jeśli wszystko będzie O.K. można wpuścić wszystkie. Teraz do wody w akwarium dodaj leczniczą dawkę FMC (lub MFC), zgodnie z przepisem podanym na opakowaniu. Rybki zacznij karmić na drugi dzień po "sanacji" zbiornika, bardzo oszczędnie i treściwym pokarmem (najlepiej "żywym"). Rybki już zaatakowane mocno przez pasożyty, prawdopodobnie odejdą, chyba że dysponujesz innym zbiornikiem, gdzie można będzie je leczyć (ale rokowania są bardzo, bardzo słabe...). Wszystkie rybki (po sanacji), które będą miały objawy chorobowe, powinno się jak najszybciej usuwać z hodowli (dla zdrowia innych). Rybki nowo zakupione musisz najpierw poddać kwarantannie, aby uniknąć "importu" chorób. Życzę ci opanowania trudnej sytuacji i jak najmniejszych strat w rybkach - pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

279. Marek

Witam Pana serdecznie Trafilem na Pana wspanialy serwis (gratulacje!) w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, "co dolega naszej rybce"? Moj cztroletni Syn od dluzszego czasu wspominal, ze bardzo chcialby miec swoje zwierzatko. W drodze wzajemnych ustalen uzgodnilismy, ze bedzie to rybka. Zakupilismy ja w sklepie akwarystycznym, razem z zestawem startowym (plastikowe 10-litrowe akwarium, kamienie, sztuczna roslina, grzalka i filtr) na poczatku grudnia. Dwa tygodnie temu, po kilkudniowej nieobecnosci podczas ktorej o Wyscigowke (bo tak nazwal bojownika moj Synek) dbali sasiedzi, stwierdzilismy, ze nasze ulubione stworzenie zachowuje sie dziwnie. Rybka stala sie malo ruchliwa (najchetniej "siada" na roslinie, ktora ma w akwarium tuz pod lustrem wody), je niewiele, a w momencie, gdy zaczyna plywac mozna odniesc wrazenie, ze sprawia jej to problem (jakby tonela). Jakby miala depresje. Stan ten pozostaje wlasciwie niezmiennym do dnia dzisiejszego. Poniewaz poziom mojej znajomosci jez. angielskiego uniemozliwia mi swobodne korzystanie z podanych przez Pana serwisow obcojezycznych uprzejmie prosze o jakas wskazowke, ktora umowliwilaby mi podjecie dzialan majacyh na celu uzdrowienie Wyscigowki. Niestety, w opisanych przez Pana najczesciej spotykanych przypadlosciach nie znalazlem objawow podobnych do tych, ktore opisalem powyzej. Z gory dziekuje za zainetresowanie Marek K. ps. Czytam Pana strone z olbrzymim zainteresowaniem. Jej zawartosc powinna byc obowiazkowa lektura dla sprzedawcow w sklepach zoologocznych. Juz znalazlem kilka informacji, ktorych dotychczas nie mialem, a zastosowanie sie do nich byc moze okaze sie byc pomocne.

Zbigniew

Uff, już mogę ci odpowiedzieć: te objawy chorobowe Wyścigówki wyglądają mi na niedyspozycję pęcherza pławnego. Wywołana być może przez nadmierne karmienie lub bardzo jednostajne karmienie. Jeśli jest to ta właśnie niedyspozycja, to co teraz trzeba zrobić? Trzeba zrobić mu kilkudniową głodówkę i codziennie (lub co drugi dzień) wymieniać mu 40-50% wody, na wodę odstałą przez 24h i o tej samej temperaturze (przez tydzień). Profilaktycznie zastosuj FMC (lub MFC) - połowę leczniczej dawki, i po każdej wymianie wody dolewaj 1/4 dawki ( przez tydzień). Trzeba dietę ograniczyć lub urozmaicić (zła przemiana materii spowodowała ucisk na pęcherz pławny). Jeżeli trwa on od kilku dni, może dojść do osłabienia rybki i rozwinięcia się innych chorób. Zacznij karmić go po trzech dniach np. mrożoną artemią lub mrożoną dafnią, oraz np. żywą larwą ochotki, w niewielkich dawkach, ale częściej (dwa, trzy razy dziennie). Wyścigówka musi być ciągle głodny!!!. Obserwuj go często i kontroluj, czy nie pojawią się jakieś inne objawy chorobowe. Ale jestem dobrej myśli, myślę ze on z tego wyjdzie. Tego Wam życzę, tobie i synkowi - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

278. Paweł

Panie Zbyszku wczoraj samica zlozyla ikre jak wrocilem z pracy odlowilem ją i wlozylem kamien napowietrzajacy bo zeby malym rybka nie zabraklo powietrza jakby mnie nie bylo w domu chcialem sie zapytac czy mozna zacząć wymieniac wode gdy jest dopiero ikra??, a chcilaem sie zapytać po ilu tygodniach wyksztłca sie labirynt małym bo poprzedni miot przerzucilem do akwarium ogólnego do kotnika itam sobie pływa w temp. 28stopni

Zbigniew

Dopóki w zbiorniku tarliskowym jest samiec napowietrzanie nie jest potrzebne, gdyż on troszczy się o ikrę, aż do wyklucia larw i do rozpoczęcia przez nie pływania. Napowietrzanie włącza się w momencie zauważenia, że dużo maluchów pływa już poziomo. W drugim dniu pływania narybku wymienia się pierwszy raz wodę. Wtedy też można odłowić samca.Labirynt wykształca się po ukończeniu trzech (do czterech) tygodni. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

277. Danuta Sz.

Dzien Dobry Dzieki za porade. Po obserwacjach tego zboja wiem teraz ze to napewno samica (ma podsiadelko) wiec nie ryzykowalam i nie dalam jej do drugiego samca. poszlam do sklepu i kupilam druga bo ta tez mi sie podoba teraz juz mam 3 akwaria. Jak mozesz opisz mi co dalej jak samica zniesie jajeczka co dalej robic? wiele czytalam ale nie wiem ile dni to wszystko trwa po tarle kiedy odlowic samice i pozniej kiedy odlowic samca? i jak dlugo moga byc razem mlode? jak jajeczka wygladaja? czy dasie je zobaczyc zaraz po tarle? co z jajeczkami ktore opadna i samiec ich nie podniesie? Chyba za duzo pytan. Ale jak to nie jest problem dla Ciebie to prosze odpisz. Z gory dzieki za Twoja pomoc. Pozdrawiam Danuta Sz.

Zbigniew

Spróbuję szybko "w pigułce" podać "grafik" działań, a szczegóły doczytasz na stronach. Po zakończeniu tarła należy: 1.Samicę jak najszybciej odłowić. W tym momencie można wstrzyknąć trochę pierwotniaków do zbiornika tarliskowego i włożyć jakąś przegniłą łodyżkę. (jajeczka można zobaczyć od góry jako białe "kuleczki" umieszczone w "bąbelkach". Jajeczka, które opadną, po prostu "znikną" (prawdopodobnie pożre je samiec jako niedorozwinięte). 2.Po wykluciu się larw i po rozpoczęciu poziomego pływania co najmniej kilka rybiąt - można odłowić samca. 3.Po odłowieniu samca uruchamia się delikatne napowietrzanie i rozpoczyna karmienie pierwotniakami (lub w zastępstwie można zastosować fluid JBL Nobil). 4. Od drugiego (lub trzeciego) dnia pływania rybiąt, należy rozpocząć codzienną wymianę 50% wody, na wodę odstałą przez 24h i o temperaturze identycznej do temperatury wody w zbiorniku (z dokładnością do pół stopnia). Od tego dnia zaczyna się karmienie nicieniami "mikro". Uruchamia się filtr gąbkowy - "powietrzny". 5. Po dwóch tygodniach można wymieniać wodę co drugi dzień, a po trzech tygodniach co trzeci dzień. Itd.,Itd. - patrz Karmienie narybku.. Pozdrawiam - Zbigniew.

Danuta

Dzien Dobry Jeszcze raz dzieki ale dlugo sie nie cieszylam bo po odlowieniu samce i podaniu paru kropel pokarmu larwy zaczely padac i nie wiem co to moglo byc ale sie nie zniechecam ma zamiar wszystko powtorzyc. Moze opisze Ci co robilam i zaobserwowalam a Ty jak mozesz to prosze doradz. Do tarlo doszlo dopoludnia ok 10 rano i chwile trwalo z racji ze pracuje to o godzi 16:30 odlowilam samice bo chowala sie pod sztuczna roslinka i samiec ja przepedzal jak sie zblizala. A zapomnialam w akwarium mialam roslinke zywa i sztuczna i grzealka i termometr. Akwarium przygotowalam wiecej niz dobe przed tarlem. Bylo czyste i klarowne. Nastepnego dnia wieczorem 20:30 zaczelo gniazdo sie zmniejszac i larwy zaczely opadac na dno i podplywac do gory. W nocy oklolo 2:00 samiec juz nie naprawial gniazda plywal jak zwykle a larwy ciagle do gory i opadaly. stwierdzilam ze chyba on juz im nic nie pomoze i ze jego opieka sie skonczyla i gniazda tez juz nie bylo wiec go odlowilam. Rano okolo 9:00 nic sie nie zmienilo wic podalam pokarm w plynie taki kupilam w slepie. Woda troche zmentniala i na dnie byl osad z tegoz pokarmu po 1godz dalam nastepne krople po nastepnej godzinie znow i wtedy zauwazylam ze ich jest troche mniej i mniej myslalam ze sa gdzies w roslince ale o zgrozo na dnie ich bylo coraz wiecej i nie ruszaly sie. Nie wiem czy ten pokarm byl ok ale zapewniali mnie w sklepie ze tak. Moze nadmienie ze nie mieszkam w polsce i nie znam jezyka angielakiego na tyle by samemu przeczytac co jest na na opakowaniu a z nazwa JBL.....ktora mi napisales nie spotkalam tutaj. Wiem tylko ze nie byl zielony tylko zolty jakby z jajeki cos tam pisalo o jajkach tylko nie wiem jakich. Nie wiem gdzie moge kupic pierwotniaki i taki dobry pokarm. A moze to inna jeszcze przyczyna moze to zle akwarium moze zla roslinka lub cos jeszcze innego nie wiem prosze doradz bo mam zamiar jeszcze raz sprobowac. Ale tez chce sie lepiej przygotowac. Pozdrawiam Danuta Szpara

Zbigniew

Moim zdaniem przyczyny masowego padania larw ( zakładając, że temperatura była O.K.) mogły być dwie. Pierwsza: brak właściwego natlenienia wody. W momencie rozpoczęcia życia bez pomocy samca larwy opadają na dno, zawieszają się na roślinach, na szybie itp. Jeżeli samiec z jakiś powodów ich nie zbiera i nie umieszcza w gnieździe, muszą mieć wodę dobrze natlenioną aby przeżyć. Dobrze jest również umieścić jakieś roślinki pływające na powierzchni (np. wgłębkę wodną lub "paprotkę"), w których larwy będą się mogły schować i korzystać z tlenu przez nie wydzielanego. Druga: brak pokarmu (pierwotniaków). Pokarm we fluidzie (JBL Nobil) trzeba dawkować 10-15 kropli na 100 larw i podawać go co trzy godziny. Jest on również dobrą pożywką dla pierwotniaków !! Zmętnieniem wody nie trzeba się przejmować, gdyż są to właśnie pierwotniaki !! Oprócz stosowania fluidu, trzeba założyć hodowlę pierwotniaków zgodnie z opisem na stronie ("zielona woda") i razem z fluidem rozpylać je w zbiorniku. Jest to niekłopotliwe i łatwe. Teraz trzeba wymazać z pamięci bojowników to tarło (przez odseparowanie ich na tydzień). W zbiorniku tarliskowym zmień tylko 50% wody, czyszcząc dno. I można będzie zacząć od nowa już po dwóch tygodniach. W międzyczasie woda odpowiednio się "zestarzeje". Życzę ci sukcesu w postaci gromadki malutkich bojowniczków - pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

276. Paweł

Dzień dobry Panie Zbyszku wczoraj po pańskim eailu wrociwszy z pracy do domu zobaczylem ze samiec zbudowal nie duze gniazdo w ksztalcie prostokata 10cm na 5 czy czy w takimk razie powinienem postraszyc go drugim samcem(bo owo takiego zakupilem wracajac z pracy) oraz czy powinem dac ta sama samice ktora wczesniej o kotnila sie w akwarium terliskowym czy inna

Zbigniew

Mając do wyboru dwa samce i dwie-trzy samice, można dobierać tarlaki. Wstaw walec (wykonany z obciętej z dwóch stron butelki po wodzie mineralnej) do zbiornika tarliskowego i wpuszczaj do niego kandydatki na mamy. Wybierz tą. która szybciej odpowie na widok twojego samca pięknymi pasami pionowymi. Jest to niezawodny sposób sprawdzania gotowości rybek do prokreacji. Potem możesz w ten sposób sprawdzić kandydatki dla nowego samca. Do tarła dopuść tą parę, która według ciebie zdała ten "egzamin" najlepiej. Po takim "wybraniu" samicy, efekt powinien być gwarantowany! Oczywiście trzeba zachować właściwą kolejność rzeczy (rozdzielenie, umieszczenie samca, wpuszczenie samicy do walca, usunięcie walca i tarło). Działanie "na skróty" może nie przynieść efektu! Trzeba zachować spokój i precyzyjnie wykonać wszystko po kolei. Gniazdo samiec zbuduje jeszcze niejeden raz! Życzę ci powodzenia (a właściwie jestem pewny twojego sukcesu), pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Paweł

Dobrze zrobie tak tylko jest maly problem ze jedna samica jest biala i nie widac po niej czy ma te pasy druga jest niebieska ale jak tylko ja wrzoce to odrazu wskakuje na drzewko poza woda lub grzalke lub przykrywke plywajaca po tarlisku i czesto musze ja zdejmowac z tych rzeczy w piatek do kupie 2 samiczki czerwona i jakis fioletowa to bedę razem mial 4 nie dlugo chce kupic kolejne 112l akwarium na same bojowniki

Zbigniew

Widzę, że poważnie zabierasz się do rzeczy i niedługo będziesz miał również poważne osiągnięcia. Akwarium 112 l. bardzo się przyda na odchowanie młodych bojusiów, gdy będziesz ich miał bardzo dużo. Życzę satysfakcji i niezapomnianych przeżyć przy obserwacji rozmnażania i dorastania maluchów - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

275. Asia P.

Witam Panie Zbigniewie:) Chciałabym pogratulować Panu naprawdę profesjonalnej strony, i pochwalić się trochę moją rybką;). Od niecałych czterech miesięcy jestem opiekunką wspaniałego, czerwonego bojownika, którego nazwałam Harisson (po aktorze:). Rybka mieszka sobie w sześciokątnym akwarium, ogrzewanym grzałką z termostatem, wyposażonym w sztuczne roślinki i mały zameczek oraz kamień, i bardzo lubi się między nimi ukrywać. Uwielbiam obserwować Harissona, który jest bardzo żwawy, ciekawski, i żarłoczny;). Karmię go ochotkami żywymi i mrożonymi, oraz suchymi płatkami, które też lubi. Za żywymi robalkami jest jednak gotowy nawet wyskoczyć z wody, tak je uwielbia:). Najbardziej śmieszy mnie jednak kiedy 'puszy się' przed lusterkiem. A co ciekawe, kiedy wstaję rano a Harisson mnie zauważy, zaczyna jakby 'tańczyć' przy szybce akwarium, zwracając się szybko to w jedną to w drugą stronę i falując płetwami. Pewnie już mu się śniadanko marzy... Tak samo jak obserwuje mnie uważnie, kiedy tylko siadam przy biurku, zawsze sprawdza co robię. Może brzmi to dziwnie, ale to naprawdę mądra rybka:) Myślę, że jest zdrowy i ma się dobrze, zresztą obserwuję go codziennie. Mam tylko jedno pytanie, tzn. czy on na pewno czuje się dobrze sam w akwarium? Zbudował gniazdo, więc może brakuje mu samiczki? Za bardzo nie mam warunków na hodowlę, ale chcę żeby było mu jak najlepiej. Przeczytałam chyba wszystko na Pańskiej stronie, która była dla mnie nieocenionym źródłem wiedzy o bojownikach, za co dziękuję:) Kiedy będę mieć zdjęcia, prześlę Panu zdjęcie Harissona w jego akwarium:) Pozdrawiam serdecznie:), Asia P.
œwieżo upieczona miłośniczka bojowników

Zbigniew

Z prawdziwą przyjemnością przeczytałem maila od ciebie. Bardzo dobrze opisałaś zachowanie zdrowego i szczęśliwego bojownika. Właśnie takie one są, przyjacielskie, ciekawskie i obserwujące wszystko wokół akwarium. Uwielbiają wszelkie "kryjówki" w akwarium, lubią tam sobie "pomedytować". Reagują i rozpoznają swego hodowcę. To rzeczywiście "inteligentne" rybki. Bojowniki (samce), często budują gniazda w akwarium, jako znak swojej gotowości do prokreacji, ale także na znak objęcia przez nich terytorium we władanie. Zbudował gniazdo aby pokazać temu "rywalowi z lusterka", kto tu jest królem. Ale tym się nie przejmuj, postępuj z nim jak do tej pory, bojowniki mogą czekać na partnerkę czasem całe swoje życie. Jedynie 2-3% wylęgniętych samców dostępuje godności "bycia ojcem". Dopóki hodowca nie jest gotowy do opieki nad narybkiem i młodymi rybkami, nie powinno się kupować samic, gdyż prędzej czy później dochodzi w alwarium do gorącego romansu, zakończonego złożeniem ikry... A do tego trzeba mieć dodatkowe zbiorniki. Planuję otworzyć na mojej stronie zakładkę z akwariami moich korespondentów i proszę cię o przesłanie zdjęcia twojego akwarium, wraz z propozycją jego danych opisowych (do zamieszczenia). Pozdrawiam serdecznie i życzę by twój Harisson długo cię cieszył swoją bojowniczą przyjaźnią - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

274. Daria

Mam pytanie, czy można w jedym akwarium trzymać dwie bojowniczki ?? :-) proszę o szybką odpowiedź ponieważ chcę kupić bojowniczkę i nie wiem czy mogę odrazu dwie . :-)

Zbigniew

W akwarium hodowla samiczek nie przysparza większych kłopotów. Szybko ustalają one między sobą hierarchię (straszeniem i "poszturchiwaniem") i wszystko jest odtąd O.K. A jeśli to są siostry, to nawet "poszturchiwania" nie będzie. Pozdrawiam - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

273. Marta S.

Ile molinezji może się zmieścić razem z trzema glonojadami w akwarium 60l?.

Zbigniew

W dobrze urządzonym akwarium 60l. można trzymać 10 do 15 molinezji i 3 "glonojady" (np. Ancistrusy). Akwarium powinno być obsadzone roślinkami i trzeba wstawić jakiś korzeń i kryjówki dla glonojadów. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

272. Paweł

Panie Zbyszku kupilem sobie ładnego samca bojownika, pływał on wzbiorniku ogolnym, a ja przez ten czas szykowalelem akwarium terliskowym, po tygodniu który minął wczoraj wpuściłem samca wg. wskazówek Pana strony. Po wpuszczeniu nawet samicy samiec nie zaczoł budować gniazda, wczoraj widziałem jak samica pozbywa sie ikry w akwarium i pewnoraczej nic z niej nie bedzie. Wyłowiłem samice a samca zostawiłem. Pytanie mi sie nasuwa dlaczego nie chcial zbudowac gniazda??

Zbigniew

Są samce, które nie budują gniazda przed tarłem (u mnie 3 samce z 21 ). Ale, do tej pory (39 tareł), nie zdarzył mi się żaden przypadek, aby samiec w czasie tarła właściwego , nie umieszczał ikry w "gnieździe", które powstawało "on line". I tarlo takie było nawet udane (dane z notatek: tarło 14 - 70-80 maluchów, tarło 19 - ponad 100, tarło 22 - ponad 40, tarło 28 - około 60 maluchów). Ale wracając do twojego przypadku, wydaje mi się, że istnieje duża róznica w temperamencie tarlaków. Pokaż samcowi lusterko kilka razy dziennie (na klika minut), może to go pobudzi do działania. Jest to dobry sposób, który u mnie się sprawdzał (jeszcze lepsze byłoby umieszczenie obcego samca w walcu, w akwarium tarliskowym, ale trzeba mieć takiego "stymulatora"). Po kilku dniach wpuść samiczkę ponownie do tego "lenia". Być może zmieni swoje postępowanie. Najpierw obniż temperaturę na dwa-trzy dni do 27 stopni (w tempie 1 stopień na godzinę). Potem wpuść samiczkę do walca na 2-3 godziny, a następnie podnieś temperaturę do 29 stopni (2 stopnie na godzinę) i w końcu usuń walec. Tego nie wytrzyma żaden samiec, żeby nie zaczął działać... Napisz mi o rezultatach - pozdrawiam Zbigniew. p.s. W akwarium tarliskowym zastosuj 50% wody z ogólnego i 50% odstałej (przez 24h).
Początek strony   Strona główna

271. Wanda K.

Mój mąż jest zapalonym akwarystą a szczególnie lubi bojowniki syjamskie. W chwili obecnej jest na dłuższym wyjeżdzie służbowym za granicą. Dostałam od niego szczegółowe wakazówki, według których opiekuję się rybkami. Często wymieniam wodę (wiadro, raz na dwa tygodnie), czyszczę filtr, skrobię ścianki itd.itd. Ale , o zgrozo!, dzisiaj zauważyłam, że jeden bojownik - samiec ma wystające z pyska i pokryw skrzelowych jasne niteczki przypominające wełnę. Od zewnątrz skrzela (pokrywy) zabarwiły się na matowy "srebrny" kolor. Dzwoniłam do męża, ale nie mogę się skontaktować, a czas może tu odgrywać rolę. Znalazłam pana stronę w i-necie i proszę o pomoc !! Nie chcę tracić czasu na dyskusje na forach (mam dwoje małych dzieci!). Myślę że pan to rozumie. Czekam na odpowiedź Wanda.

Zbigniew

Z opisu wynika, że twój bojownik jest chory na pleśniawkę (rodzaj grzybicy). Taka choroba może się rozwijać błyskawicznie i z reguły prowadzi do osłabienia i w rezultacie śmierci rybki. Sprawdż warunki w akwarium (zaleganie nieczystości w podłożu, temperatura). Jeśli podłoże nie było dawno czyszczone to je przepłucz. Rybkę trzeba leczyć Mycocidem (Zooleku), według dawkowania podanego na opakowaniu, najpierw zbiornik oczyść, potem lecz. Zacznij natychmiast. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Wanda

Podłoże czyściłam dwa tygodnie temu, ale stwierdziłam, że nie wiem od kiedy, "padło" ogrzewanie i temperatura wynosiła 20 stopni!. Po dociśnięciu wtyczki, ponownie zaczęła grzać. Powoli ją podnosiłam i teraz jest 25 stopni. Sprzedawca z sklepie rybkowym sprzedał mi Mycocid, ale powiedział, że lepszy jest Anti-fungus. Więc go również kupiłam. Który lek zastosować? Czekam na odpowiedź Wanda. p.s.rozmawiałam z mężem i on pochwalił moje działanie, mówił, żebym się zastosowała do pańskiej rady. dzwonił do kolegi i ten naprawił coś w "elektryce" i ma być już dobrze :)

Zbigniew

Mycocid znam i stosowałem go wielokrotnie, dlatego mogę ci szczerze go polecić. Ale wybór należy do ciebie. Myślę, że kuracja będzie udana. Tego ci życzę i pozdrawiam Zbigniew.
p.s. napisz mi o wynikach leczenia.
Początek strony   Strona główna

270. Karolinka B.

Dzień dobry. Wszystkiego najleprzego z okazji wielkiej nocy. Jestem Karolina mam 11 lat. Interesują mnie bojowniki syjamskie. Wprawdzie mam jednego. Mam do Pana tekie pytanie czy można wychodować jakimś cudem naturalnego bojownika syjamskiego? Proszę o szybką odpowiedź. Wesołych świąt:)

Zbigniew

Dziękuję za życzenia. Oryginalne betta splendens są sprzedawane w Tajlandii, hodują je również niektóre farmy prywatne w USA. Nie są to jednak ryby "handlowe" (czyli dobrze się sprzedające). W Polsce chyba nie są hodowane i do Polski nie są importowane. Sprowadzenie takiej rybki z Tajlandii kosztuje ok.15$ za rybkę i ok.120$ za przesyłkę. Trzeba mieć do niej certyfikat zdrowia od sprzedawcy. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

269. Danuta Sz.

Dzien dobry Szukalam na internecie informacji na temat bojownikow i natknelam sie na Twoja stronke i widze ze masz duze doswiadczenie dlatego mam pytania. Mam dwa bojowniki i trzymam je w jednym akwarium odzielone szybka i wszystko jest ok. Ale niedawno kupilam samiczke i jednego samca przelorzylam do innego akwarium poczekala pare dni rzeby zrobil gniazdo i wpuscilam tam samiczke i o zgrozo samiec byl w szoku i uciekal potem troche sie ukrywal po jakiejs godzinie gdy przyszlam zobaczyc co sie dzieje w nowym gniazdku nie moglam uwierzyc samiec ledwo dychal potargany a samica nieustannie go kasala. Oddzielilam ich odrazu ale samiec jest poszarpany czy odrosna mu pletwy? i co zrobic z tak agresyana samica? czy to normalne?. bardzo posze o odpowiedz. Z gory dziekuje za wyjasnienia Danuta P.S. Z nieczerpliwoscia bede czekac na e-mail.

Zbigniew

Dobrze sprawdź czy ta samica ma pokładełko (białą wypustkę w okolicach odbytu), jeśli go nie ma, to ta samica jest po prostu samcem, o niewykształconych cechach drugorzędnych (płetwy typu "samica"). Najlepiej jest wtedy zwrócić go do sklepu, prosząc o "prawdziwą" samicę. Jeśli ma pokładełko (w co wątpię, gdyż zachowuje się jak klasyczny samiec), spróbuj wpuścić ją do tego drugiego samca. Jeśli zachowanie się powtórzy, to samica ta nie nadaje się do rozrodu, z powodu posiadania męskich cech i męskiego zachowania. Partnerem dla niej może być tylko samiec typu "macho", ale trudno jest go kupić tylko "na oko". Radziłbym wtedy pójść do sklepu i poprosić o wymianę samiczki na inną. Pozdrawiam serdecznie i napisz o wyniku twych działań - Zbigniew. p.s.O płetwy się nie martw, odrosną bardzo szybko. Przełóż go do innego zbiornika (naczynia tymczasowego), zachowaj tylko dobrą jakość wody, do której możesz dodać profilaktyczną dawkę akryflawiny.
Początek strony   Strona główna

268. Endiak

Bardzo podobają mi się molinezje Black Molly,ale wszędzie pisze że trzeba dodawać soli do wody co może nie służyć nnym rybkom .Nie dodawanie soli może powodowć chorobę ryb i zarażenie innych ryb.Bardzo proszę o pomoc,czy zrezygnować z hodowli tych rybek z innymi. Pozdrowienia i wesołych świąt Endiak.

Zbigniew

Obecnie hoduję około 60 molinezji Black Molly. Hodowlę mam od trzech lat. Nigdy nie stosowałem dodatku soli akwarystycznej do wody, w której trzymam te rybki. Rybki rosną szybko, są zdrowe i rozmnażają się. Nie widzę powodów do stosowania soli. Przynajmniej dla tego poziomu ilościowego hodowli. Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

267. Bogdan S.

Wesołych Świąt. Próbuję rozmnażać bojowniki, ale jako osoba pobudliwa nie doczytałem wszystkich informacji. Tarło ok. później samiec wyjadł sporo ikry i zamiast czytać to go wyjąłem (po 48 godz. od tarła). Czy jest sens kontynuować wychów? Nie zauważyłem żadnych larw. Oraz nie wiem gdzie kupić jedzenie dla narybku, mieszkam w Słubicach i tu tego nie ma. Nie ma żywego pokarmu, jest tylko susz i mrożony, a o pierwotniakach nikt nie słyszał. Kupiłem suszony pokarm baby. Ale wydaje mi się że dla bojowników na początek jest za duży. Nie podmieniałem wody(nie doczytałem) . Czy taka wymiana podczas wychowu nie zestresuje samca, a i czy nie zgarnę z podmienianą wodą mikro-rybek? Kiedy mogę próbować następne tarło? Z góry dziękuję za odpowiedź,Bogdan

Zbigniew

Prawdopodobnie z tego tarła już nic nie wyjdzie ( jeżeli do tej pory nie zauważyłeś larw). Mniej więcej po dwóch- trzech tygodniach możesz podjąć następną próbę z tą parą. Teraz trzeba je trzymać osobno, tak by się nie widziały i dobrze je karmić. Przed tarłem musisz się przygotować zarówno pod względem teoretycznym (wiedza) jak i praktycznym (technika rozmnażania, pokarmy!). Nie ma niestety innej drogi do sukcesu w tym temacie. Co do pokarmu: pierwotniaki (inaczej "zieloną wodę", infusoria) możesz wyhodować sam, a jeśli nie chcesz, to zakup wysyłkowo w sklepie internetowym (jest wiele w Polsce) fluid JBL Nobil (do 20 zł), który wystarczy na wiele tareł. Dodatkowo zakup "Mikrovit" Hi Protein (ok.6 zł). Zakup na Allegro.pl startery (najlepiej 2 szt.) nicieni "mikro" (węgorków) - do 10 zł. Po otrzymaniu przesyłki załóż trzy-cztery hodowle w rozgotowanych płatkach owsianych ( 1 kg - 3,5 zł). Po 7-10 dniach węgorki nożna będzie skarmiać. Przygotuj mleko w proszku, żółtko jaja kurzego, i spreparuj (żółtko) na proszek. Wtedy już będziesz gotowy na tarło i karmienie ew. narybku. Biorąc to wszystko pod uwagę do tarła będziesz gotowy za ok. 20 dni. W tym czasie karm oddzielnie samca i samicę dobrymi mrożonkami: larwą ochotki, sercem wołowym (indyczym) z czosnkiem, artemią mrożoną itp. Przygotuj dobrze zbiornik tarliskowy (wymyj go, wyszoruj i przepłucz), zalej nową wodą i odstaw na dojrzewanie. Za ok.20 dni możesz w pełni przygotowany urządzić bojownikom tarło. Życzę ci sukcesu i satysfakcji z hodowli bojowników syjamskich - pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.

Bogdan

Wesołych jeszcze raz, wszystkie wątpliwości po przeczytaniu Pana strony i innych zostały rozwiane. poza dwoma: - kiedy mogę następne tarło (zacząłem to bo robił pianę tj. gniazdo w zbiorniku ogólnym) - w jaki sposób wymieniać wodę 50% co dwa dni, żeby nie uszkodzić gniazda. Zignorował pokrywką i gniazdo było doczepione do ściany zbiornika, Z góry dziękuję za odpowiedź, Bogdan

Zbigniew

Opiszę ci jak ja to robię: wodę ściągam cienkim wężykiem (takim od powietrza) do czystego słoja 3/4 litra (po ogórkach konserwowych). Potem pod światło sprawdzam, czy nie ma tam jakiegoś malucha. Jeśli jest, to tym samym wężykiem ściągam wodę z tego słoja do innego, takiego samego, starając się malucha (maluchów) nie zassać. Pozostałą w słoju wodę z maluchem ostrożnie wlewam do zbiornika tarliskowego (zanurzając słoik w wodzie). Cienki wężyk nie spowoduje rozbicia gniazda i prąd wody jest bardzo delikatny. U mnie taki sposób postępowania od długiego już czasu daje doskonałe rezultaty. Życzę ci powodzenia Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

266. Karolina M.

Bardzo dziękuję za pomoc. Pierwszy lek pomógł. Na szybie wokół termometru nadal jest trochę nalotu, ale za to bojowniczek wygląda już na zupełnie zdrowego, szaleje po akwarium, a płetwy pozbyły się już białego nalotu i są pięknie nastroszone. Dziś jest 3 dzień kuracji, dlatego myślę, że jutro wymienię 50% wody na nową. Mam nadzieję, że 3 dni w takiej "kąpieli" nie zaszkodzą rybce.. Jak zapobiec ponownemu rozwinięciu się choroby? I skąd mieć pewność, że w 100% pozbyłam się jej z akwarium? Czy dodać jakieś specjalne środki po wymianie wody, czy zwykła sól akwar.wystarczy? Pozdrawiam serdecznie, Karolina

Zbigniew

Przewidziane przez producenta leku dawkowanie przewiduje całkowite pozbycie się pleśni (grzybków) ze zbiornika. Kuracja została zakończona i wracaj ze wszystkim do "normalności". Po wymianie 50% wody nie trzeba stosować żadnych preparatów. Jeśli uważasz, że sól może w czymś pomóc, to ją zastosuj, gdyż nie przyniesie ona żadnej szkody bojownikowi (w zasadzie to i nie pomoże..). W lekko zasolonej wodzie pasożyty nieco gorzej się rozwijają, a niektóre umierają. Pamiętaj tylko, że bojowniki mogą żyć w lekko zasolonej wodzie określony czas (ja czytałem na forach hodowców-amatorów z USA, że do trzech miesięcy). Pózniej ich poziom odporności maleje i mogą zacząć chorować. Przedstawiciele zaś branży handlowej i producenci w USA, lobbują za stosowaniem soli akwarystycznej, bo jest to dla nich ogromna kasa. Cieszę się że twój bojownik jest już zdrowy i pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

265. Milo12

Zdaje się, że powoli chyba rozpoznaje rodzaj choroby...dzisiaj, kiedy przekładałam pacjętkę do szpitalika, zauważyłam bardzo nadęty brzuch i koło podbrzusza czerwone pręgi gdzieś w okolicy jelit...moim zdaniem może to być jakiś silny stan zapalny przewodu pokarmowego(infekcja bakteryjna) lub żeczywiście pasożyty...Temp. w akwarium wynosi ok 30 stopni, co mogło przyspieszyc rozwój choroby, do tego rybki dostają wartościowy pokarm w białko ok 42% i innych witamin...Karmię je narazie jedynie pokaramem Hikari Betta Bio-Gold.(granulat).

Zbigniew

Podawany pokarm jest wartościowy i na pewno jest tak samo dobry dla bojowników jak Tetra Betta, Betta Tropical czy wreszcie tajwański Nutrafin Max. Jednak żywienie rybek tylko tymi pokarmami prowadzi z czasem do kłopotów z układem pokarmowym bojowników, który jest przystosowany do trawienia głównie mięsa (jest krótki, jak u wszystkich drapieżników). Myślę, że do pełni szczęścia potrzebny jest bojownikom "kawałek mięska" (oprócz białka zwierzęcego zawiera ono tkankę łączną, śladowe ilości tłuszczów oraz mikroelementy potrzebne rybkom). Najlepsze byłyby żywe larwy ochotki, żywe doniczkowce (bardzo kaloryczne i "tłuste"), grindale (najlepszy znany pokarm na świecie) oraz rureczniki (trzymane w słoju z wodą i kamieniem napowietrzającym). Jeśli masz możliwość nabycia któregoś z tych pokarmów, byłaby to najlepsza pomoc dla rybek w uzyskaniu wysokiej odporności organizmu i nabycia siły. Dieta bojusiów powinna być zróżnicowana ale głównie oparta na żywych lub mrożonych pokarmach zwierzęcych. Ale co do bojowniczki: nadal nie wiadomo na pewno co faktycznie spowodowało chorobę układu wydalania płynów i zatrzymanie cieczy w organizmie (opuchlizna). Stan zapalny ciągle się wzmaga i według mnie rokowania są bardzo złe. Literatura podaje w takich przypadkach: dieta kilkudniowa i podniesienie temperatury do 32 stopni Celsjusza. Przy infekcji bakteryjnej stosuje się czasem antybiotyk np.Clindamycinum. Ale tak naprawdę to nie wiadomo, co jest przyczyną choroby. Jeśli grzyby lub pierwotniaki - to trzeba by było zrobić zastrzyki dożylne z Mycocidu (Myco-puru) w odpowiedniej dawce aby wprowadzić odpowiednią ilość leku do organizmu. Inny sposób nie zda egzaminu wobec zakłóconej wymiany wodnej w organizmie rybki. Jeśli narządy (nerki, wątroba) są już uszkodzone to rybki nic nie jest w stanie uratować. Ale można próbować ... Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

264. K-mila

W akwarium ogólnym miałam 4 bojowniki (samca i trzy samice). Samiec cztery miesiące temu odszedł na wieczne pływanie w zaświaty. Wczoraj kupiłam pięknego młodego i dużego samca i wpuściłam go (powoli zmieniając mu najpierw wodę) do akwarium. Dziś rano zobaczyłam jedynie "strzęp" samca bezradnie leżącego na dnie i panicznie uciekającego przed samicą "alfa". Co mam zrobić z tym nieudacznikiem? jaki zniego "macho" to jakaś niedorajda. Musiałam wpuścić go do słoja. pozdr. K-mila.

Zbigniew

Jeśli chcesz by samiec uzyskał właściwą pozycję w akwarium, to oddziel samicę "alfa" i ewentualnie te, które nie będą się go bały, do innego naczynia a samca wpuść do akwarium. Już po tygodniu będziesz mogła kolejno wpuszczać samicę "alfa" i potem pozostałe do tego zbiornika. Bojuś powinien sobie z nimi poradzić, jako pan tego terytorium. Myślę, że wtedy zmienisz o nim zdanie... Pozdrawiam Zbigniew.

K-mila

Zrobiłam jak pan poradził. Po trzech dniach (nie mogłam dłużej już trzymać dwóch samic w słojąch), wpuściłam "alfę" do samca, a ten błyskawicznie zaczął się do niej dobierać i od razu ją "zdominował". NIESAMOWITE !! On jest prawdzwym "macho". Druga samiczka również potulnie skrywała się po kątach. Muszę wszystko odszczekać i dam mu za to kilka ochotek wiecej. Ma pan jednak ogromne doświadczenie, serdecznie dziękuję. K-mila.

Zbigniew

Twoja historia była bardzo typowa w warunkach niewoli. Świeżo kupiony bojownik, jeszcze w stresie, nie miał szans się bronić. Jeżeli nie zastosowałabyś tej "sztuczki", do końca życia byłby "pod pantoflem". Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

263. Milo12

Witam Panie Zbyszku, bojowniczka po długim leczeniu wyzdrowiała dzięki Pańskim wskazówkom! bardzo gorąco za to dziękuje! Mam jeszcze jedno pytanie: ostatnio dokupiłam 2 bojowniczki do akw, w którym parametry wody są jak najbardziej prawidłowe, wartość azotanów nie przekracza 2, a wartość azotynów równa jest zero, kh 10< , dh >15, ph do 8...Akwarium obsadzone jest dużą ilośćą roślin . Co najważniejsze, w owym akwarium trzymam 2 bojowniki(samce- bracia) którzy są niezwykle łagodni w stosunku do samic....Te samiczki, które zakupiłam, mają ok.5-6 miesięcy i odrazu na widok samca przybrały pasy poziome...w kazdym razie po ok 8 dniach jedna samiczka okazała się być bardzo gruba i przestała jeść.Nie zaobserwowałam żadnych zmian na skórze, nic, co mogło by mnie zmartwić...Jednak samiczka stała się osłupiała. Przetransportowalam ja do szpitalika, gdzie podałam akryfalwinę.. (przestałam ją karmić) w pewnum momencie samiczka zbledła a już po jednym dniu zmarła, zmieniając w sposób niesamowity barwę z niebieskiej w biało-czarną!.....wg mnie mogło to być silne zatrucie pokarmowe spowodowane przekarmieniem (młodsze rodzeństwo) lub jakaś wewenętrzna infekcja bakteryjna, chociaż paramenry wody są bardzo dobre....zatwardzennie ikry raczej być to nie mogło, bo samica cały czas była pokryta poziomymi pasami.....Boję się jednak o inne bojowniki....co to mogło być?!! proszę mi pomóc..

Zbigniew

Z twojego opisu wydaje mi się, że twoja bardzo młoda samiczka odeszła z jednego z poniższych powodów: 1.raka nerek lub wątroby, 2.niewydolności nerek lub wątroby,3. skrętu (blokady) jelit,4. zainfekowanie wirusem, bakteryjne lub wewnętrznymi pasożytami tych organów. Zła praca wątroby lub nerek prowadzi właśnie do podanych przez ciebie objawów: blade kolory, puchlina ciała na skutek zakłócenia cyrkulacji płynów w ciele rybki lub braku trawienia. Mogłaby jedynie martwić przyczyna 4.-zainfekowanie wirusem, bakteriami lub wewnętrznymi pasożytami. Osłonowo można zastosować akryflawinę, ale lepsza byłoby FMC. Trzeba o pozostałe rybki szczególnie dbać i dobrze odżywiać (dobrze to znaczy treściwie, ale z umiarem). Muszą mieć dobrze pracujący system odpornościowy - wtedy wszystko będzie O.K. Przy tego typu chorobie rybce nie da się pomóc (nikt jeszcze nie wymyślił metody transplantacji organów u ryb). Życzę ci aby takie choroby omijały twoje stadko i pozdrawiam Zbigniew. p.s. Ja zawsze w przypadku opuchnięcia ryby, natychmiast oddzielam ją od reszty ryb, chociaż najczęściej przyczyny są bardzo prozaiczne i rybka wraca do rodzeństwa.

Milo12

Bardzo Panu dziękuje za pomoc... Do tego 4 punktu miałabym pewne wątpliwości, ponieważ regularnie stosuję zapobiegawczo akryfalwinę lub mfc (co 7 dni przy każdej podmianie wody) więc moim zdaniem taka infekcja jest mało prawdopodobna....zresztą samce czują się znakomicie i są zawsze pełne energii...nigdy nie były chore. Czy możliwe jest, że rybki miały już tę infekcję lub pasożyty w sklepie zoologicznym? Bojowniczki, które zakupiłam, to siostry z tego samego miotu i kiedy je kupowałam sprzedawca powiedział, że były niedawno przywiezione...sama już nie wiem. Teraz jednak powoli zaczynam się martwić II bojowniczką. Obawiam się że zaczyna mieć podobne objawy jak swoja siostra... Zarazie widzę jedynie, że jest gruba(juz od jakiegoś czasu) i że ma dość szybką cyrkulację wody(szybko rusza skrzelami). Już tak nie przypływa jak inne bojowniki po pokarm, siedzi w jednym miejscu...Ale jeszcze je jak jej daje... Jeżeli rzeczywiście ma pasożyty, to po przeniesieniu do szpitaliku, jaki środek byłby najlepszy?? bardzo przepraszam, że musi Pan mi tyle odpisywać, ale naprawdę nie mam się do kogo zwrócić, a jestem początkującym akwarystą. jeszcze raz bardzo dziękuje za pomoc i pozdrawiam serdecznie.

Zbigniew

Najprawdopodobniej już były chore od dawna. Zmiania warunków życia (nawet na lepsze), mogła spowodować szok, który przyspieszył rozwój choroby. Niestety nie wiadomo jaka jest prawdziwa przyczyna tej choroby (wirusy, bakterie, pierwotniaki, grzyby lub pasożyty). Można spróbować kolejno działania środków bakterio-grzybo-pasożyto-bójczych, w pewnej kolejności, którą sama wybierzesz. Bakterie: Ichtiomycin-C, pasożyty: FMC,Capitox, pierwotniaki: Aquasan, pleśnie i grzyby: Mycocid. Są to leki Zooleku, ale można stosować również zamienniki innych firm. Ale czy pacjentka przeżyje taką kurację? Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

262. Marta S.

Czy jak wyjeżdżam mam zostawić rybą zgaszone światło czy zapalone?

Zbigniew

Wyjeżdżając (na krótki okres - dwa, trzy dni) zawsze zostawiam światło zgaszone. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

261. Martyna

obawiam się ża to martwica płetw co mam robić?? najpierw są pokryte nalotem a potem płetwa jest postrzępiona!!

Zbigniew

Spróbuj leczyć pupila Mycocidem (Zooleku) lub innym preparatem podobnego działania (np.Anti-fungus). Dawkowanie zgodnie z zaleceniami na opakowaniu. Choroba powinna ustąpić. Tego ci życzę i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

260. Karolina M.

Wczoraj podałam rybce 3/4 tabletki anti-fungus (mam 23 litrowe akwarium, a zgodnie z zaleceniem na opakowaniu 1 tabl.na 25 litrów). Dziś rano zauważyłam że "wata"pojawiła się na drugiej płetwie i wydaje mi się że tabletka raczej jeszcze nie pomogła. Czy pomoże?nie wiem.. Czy mam czekać, czy wieczorem dodać kolejną porcję leku..? Piszą, żeby podawać lek przez 3 dni zmniejszajć kolejne dawki o połowę..Czy napowietrzać wtedy wodę?Czy to na pewno pleśniawka..? Dodam, że "wata", która pojawiła się na płetwach pojawiła się też zaraz po wymianie wody wokół termometru i na korzeniu. Zresztą na korzeniu zawsze bardzo szybko się pojawiała. Rybka nie wykonuje już gwałtownych ruchów ciałem, ale raz na jakiś czas ma krótkie jakby "dreszcze"..Co zrobić, żeby choroba, która ją zaatakowała, nie rozwijała się już..?Dziękuję za odpowiedzi, pozdrawiam, Karolina

Zbigniew

Trzeba dokończyć kurację tym lekiem i zaczekać te trzy dni. Jeśli kłaczki pojawiły się w akwarium, znaczy to, że pleśń (grzybek) jest ciągle w natarciu. Po trzech dniach spróbuj leczyć rybkę Mycocidem (Zooleku). Jest to środek zwalczający pleśnie (grzybki). Być może, że będzie skuteczniejszy. Oczywiście wcześniej należy wymienić 50-70% wody. Jest jeszcze inny sposób na te kłaczki: umieścić bojownika w innym, tymczasowym naczyniu (oczywiście po trzech dniach, jeśli pleśń nie ustąpi) i tam leczyć go Mycocidem. A w akwarium można wtedy zastosować totalną "dezynfekcję", czyli wymienić 100% wody, wygotować podłoże, korzenie, wyrzucić roślinki i urządzić akwarium na nowo... Wybór należy do ciebie, jest z tym bowiem dużo zabawy... Akwarium będzie musiało na nowo dojrzewać. Ale czasem pozbycie się pleśni (grzyba) innym sposobem jest niemożliwe. Życzę powodzenia w kuracji i pozdrawiam - Zbigniew.

Karolina M.

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Zastosuję 3 dniową kurację, a jeśli nie poskutkuje - spróbuję zastosować inny lek. Czy zamiast Mycocidemu mogę zastosować Mycopur firmy Sera? Który lek jest lepszy?Z góry dziękuję, Karolina

Zbigniew

Podejrzewam, że są to leki o podobnym działamiu i zastosowaniu (składu Mycopur Sera niestety nie znam - firma go nie podaje). Oba działają pleśnio i grzybobójczo. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

259. Paweł

Chciałem sie zapytać bo przeczytałem na pańskiej stornie ze udalo sie panu rozmnozyc danio, ostatnio zauwazylem ze u mnie samica ma ogromny brzuch czy samica moze zlozyc ikre w ogolnym zbiorniku czy trzeba by ja odlowic. A co do bojownikow doliczylem sie wczoraj 7 molych rybek. Pozdrawiam Pawel

Zbigniew

W towarzystwie dwóch, trzech samców samice wycierają się dość często w akwariach ogólnych, ikra pada jednak łupem innych rybek i samych tarlaków. Przeżycie nawet kilku mikro rybek - graniczy z cudem. Aby dochować się potomstwa, trzeba zrobić tzw. "ruszt ikrowy", który oddzieli tarlaki od ikry. Trzeba to zrobić w akwarium tarliskowym, w którym mikro-rybki mają szansę (po usunięciu tarlaków) powisieć sobie 1-2 dni na szybach i roślinkach, w czasie gdy odżywiają się swoim "żółtkiem". Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

258. Jaśko

Mam nowe akwarium na bojowniki - kula 25 litrów wpelni wyposarzona (grzlka z regulacją, filtr denny, oswietlenie,napowietszanie) - przywiezione z Niemiec. Chcę urządzić akwa z roślinkami. Jakie podłorze będzie o.k. dla bojowników? Kolega ma już dojzałe akwaria i może mi dać zaruwmo piasek jak i żwirek. Chce kupić samca i trzy samiczki. proszę o odpowiedź - Jaśko.

Zbigniew

Dla bojowników najlepszy byłby piasek, ale również dobry jest drobny żwirek. Roślinki radzę ci sadzić w obciętych na pół wysokości doniczkach ażurowych, w których sprzedawane są roślinki. Łatwiej jest taką roślinkę wyjąć i znów zasadzić. Pamiętaj o czasie potrzebnym do "dojrzewania" zbiornika. Użycie piasku z dojrzałego akwarium przyspiesza ten proces, ale go nie eliminuje. Wystarczy tydzień. Życzę ci udanego startu hodowli i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

257. Basia D.

Proszę pana kupiłam parkę bojowników syjamskich i wpuściłam do akwarium w którym już miałam od roku gupiki i molinezje. Ma ono 35 litrow. Na drugi dzień samica mi padła, a dzisiaj na trzeci dzień poszed za nia samiec. Co się dzieje, jedne żyją od roku nawet się rozmnażają, a bojowniki giną. Czy to możliwe że molinezje je wykończyły, widziałam jak szarpaly zwłoki biednego samca bojownika ! Czy mogę trzymać bojowniki w tym akwarium? Proszę o odpowiedź. Basia.

Zbigniew

Najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci twoich bojowników był tzw. szok środowiskowy. Bojusie, trzymane w sklepie w miarę czystej wodzie trafiły do zbiornika z wodą o prawdopodobnie dużej zawartości azotanów, co spowodowało ich zgon. Żeby mogły żyć w twoim akwarium wystarczyło zrobić im łagodne przejście z wody sklepowej do wody z twojego akwarium. Robić im co 2 godziny coraz silniejszą mieszankę tych wód. Prawdopodobnie by przeżyły.. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

256. Karolina M.

Witam, znów coś niedobrego dzieje się mojemu Bojowniczkowi. Ma apetyt, ale nie pływa tak często i zwinnie jak zwykle, tylko siedzi schowany w korzeniu albo na dnie. Zauważyłam też coś w rodzaju krótkich "drgawek" i nagłych jakby niekontrolowanych zrywów z miejsca na miejsce .. Jak mogę mu pomóc i czy to początek jakiejś choroby? Proszę o pomoc, pozdrawiam serdecznie. p.s.ostatnio zmieniłam mu rośliny, kupiłam w sklepie ładne zielono-różowe roślinki, ale nazwy nawet sprzedawca nie znał, czy to od tego?Czy może od wody? Dodam, że nie mam filtra, a ost.zmieniłam rybce ok.50 % wody na wodę odstaną.. Karolina Witam ponownie, zabrałam Rybuni nową "tajemniczą"roślinkę, zmieniłam wodę, i Bojowniczek ożywił się..mam nadzieję, że na długo:)

Zbigniew

Według mnie, twój pupil reaguje na dość znaczne zmiany warunków bytu (parametrów wody). Profilaktycznie dodaj mu do wody dawkę zieleni malachitowej (Ichtiosan, Zieleń) - profilaktyczną. Zabezpieczy go to przed chorobami infekcyjnymi. Wymiana 50% wody ma sens, gdy jest przeprowadzana systematycznie (raz w tygodniu), gdyż wtedy parametry wody są utrzymywane na właściwym poziomie. Najrzadziej raz na kwartał należy przepłukać podłoże. Gdy dokonuje się takiej zmiany w znacznie dłuższych odstępach czasu, wtedy należy zastosować pewną modyfikację, nie dopuszczającą do gwałtownych zmian warunków wodnych. Bojownika trzeba wyłowić do dużego naczynia (np.wiadra) wraz np. z 1/3 "starej" wody z akwarium. Co 3 godziny należy dolewać do wiadra część np. 1/3 wody "nowej" z akwarium (po wymianie 50%). Po 6 godzinach "stara" woda w wiadrze będzie miała parametry zbliżone do nowej. Bojownik zdąży się w tym czasie zaadoptować do nowych warunków. Wtedy można bezpiecznie go przerzucić do akwarium. Ale równie dobrze może to być przypadek choroby, przyniesionej wraz z roślinką lub pokarmem. Wtedy należy go dalej obserwować by szybko wykryć objawy. Karm go możliwie jak najlepszym pokarmem (np.mrożonym sercem wołowym z czosnkiem, który bojowniki prawie wszystkie uwielbiają, trzeba je tylko po rozmrożeniu w wodzie rozetrzeć łyżeczką o brzeg szklanki). Życzę ci zdrowego pupila i pozdrawiam Zbigniew.

Karolina M.

Witam, wczoraj zauważyłam na króciutkiej płetwie jakby maleńki kawałeczek waty, która utrzymuje się do dziś. Czy to pleśniawka? Pobiegłam do sklepu i kupiłam lek o nazwie "ANTI-FUNGUS", lek sprowadzony z Taiwanu przez Josefa Kvapila-JK Animals. Na opakowaniu nie ma niestety składu, ale pisze, ze stosowany jest do leczenia pleśniawek, grzybic, przy gniciu płetw, grzybic otworu gębowego, grzybic okolic oczu, odpoadaniu łusek.W sposobie użycia pisze natomiast, żeby jedną musującą tabletkę stosować na 25 l wody.Wcześniej dodałam do wody MFC, ok.20 kropli w sumie. Wiem, że nie można mieszać leków ze sobą, dlatego wstrzymam się z podawaniem nowego, tym bardziej, że nie mam pewności co do tego, że to pleśniawka. Rybka często siedzi na dnie przy kamieniach i od czasu do czasu wykonuje raptowne ruchy ciałem, jakby chciała się otrzeć o rośliny. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

Zbigniew

Pleśniawka (rodzaj grzybicy) jest bardzo groźną chorobą dla wszystkich gatunków rybek. Dlatego też uważam, że powinnaś zastosować Anti-fungus możliwie jak najprędzej, by zapobiec rozwinięciu się tej choroby i osłabieniu rybki. W tym celu wymień 50-60% wody i do nowej daj leczniczą dawkę tego leku. Powinno być wszystko O.K. Tego ci życzę i pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

255. Marlena

Witam, w zeszłym tygodniu kupiłam sobie stadko bojowniczek (5) i dzisiaj spotkałą mnie mała tragedia bo znalazłam jedną z nich martwą.. zachodzę w głowę co mogło jej się stać i nie mam zielonego pojęcia, a martwię się o pozostałe. Znalazłam rybkę wiszącą ogonkiem do góry przy dnie, zdążyła już pożółknąć i płetwy zaczeły jej bieleć, najgorsze w tym wszystkim jest to że miała wielką dziurę, brakowało jej połowy narządów. Wykluczam, że któraś z pozostałych ją zaatakowała, bo nie próbowały się podgryzać (a martwa nie miała żadnych ran), a wydaje mi się że bojowniki chyba nie walczą poprzez takie rozszarpywanie się, więc myśle że może po jej śmierci jakoś ją skubneły, czy to jest możliwe? Żadnych oznak choroby wcześniej nie zauważyłam, wczoraj w nocy zachowywała się jeszcze normalnie. Dopiero dzisiaj zrobiły się jakieś ospałe, zwłaszcza jedna robi sobie jakieś długie prawie nieruchome odpoczynki. Prosze o pomoc i szybką odpowiedź!!! Marlena

Zbigniew

Myślę, że przyczyną śmierci tej jednej rybki i ew. początku chorob innych mogą być warunki środowiskowe (właściwości wody). Jeżeli wpuściłaś je do nowego zbiornika ("niedojrzałego"), to wszystkie rybki ci padną.. Możliwie najprędzej przerzuć je do innego naczynia z czystą niechlorowaną wodą o właściwej temperaturze. A zbiornikowi daj "dojrzeć" przez 3 tygodnie, wrzucając tam kilka nadgniłych roślinek (np. kawałki liścia sałaty). Jeśli masz już "dojrzały" zbiornik, to jak najszybciej wymień 70% wody i przepłucz podłoże. Rybki wraz z pozostałymi 30% wody wpuść do czystego już zbiornika (najpierw dolewając stopniowo nową wodę do tej starej ). Wtedy będzie O.K. Profilaktycznie wlej do nowego zbiornika profilaktyczną dawkę akryfławiny. Życzę ci zdrowych pupili - pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

254. Paweł

Witam, mam dwie wiadomości jedna dobra w tym ze wczoraj widzalem trzy mala bojowniki plywajace, a zle że nie zdazylem samicy wylowic i samiec ja zameczyl na amen, oraz to ze po odłowieniu samca on mi równiez padł nie wiem dlaczego??

Zbigniew

Samce często wpadają w głęboki stres, po odłowieniu od narybku, a twój był po walce z samicą (stres podwójny)... Ale i tak będziesz miał jedno istnienie na plus.. Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.

Paweł

Chciałem sie zapytać bo przeczytałem na pańskiej stornie ze udalo sie panu rozmnozyc danio, ostatnio zauwazylem ze u mnie samica ma ogromny brzuch czy samica moze zlozyc ikre w ogolnym zbiorniku czy trzeba by ja odlowic. A co do bojownikow doliczylem sie wczoraj 7 molych rybek. Pozdrawiam Pawel

Zbigniew


Początek strony   Strona główna

253. Marta S.

Czy małe rybki molinezje balonowe mają taki sam kształt jaki wszystkie małe molinezje?

Zbigniew

Przyznam ci się, że nie widziałem nigdy maleńkich (dopiero urodzonych) molinezji balonowych i dlatego nie mogę ci rzetelnie odpowiedzieć na twoje pytanie. Przykro mi - pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

252. Marek z Wa-wy

Witam, mam do Pana prośbę o fachową poradę na temat mojej hodowli bojowników. Mam 2 akwaria, 60litrów i tarliskowe 40litrów; w dużym akwarium mam 2 małe raki marmurkowe, 6 krewetek tiger i 1 bojownika:) oczywiście rośliny również. Niedawno kupiłem 4 dosorsłe samice bojownika, postanowiłem zatem rozmnożyć te rybki. Do akwarium tarliskwoego przełożyłem kilka roślin, grzałke i termometr, nalałem 15cm wody, przykryłem szkłem i postawiłem nad nim taką lampke halogenową (Pan też ma taką tyle że czerwoną a ja niebeiską :)) Temperatura w akwa = 29*C wpuszczam samca i samice, oczywiście samiec gania kobiete, następnego dnia rano wstaje i widze że jest już gniazdo i rybki się przytulają, po ggodzinie była ikra w gnieździe, samica jeszcze się troche tuliła ale po pewnym czasie odpłyneła i schowała się w drugim końcu zbiornika także ją przełożyłem do dużego akwa. Jutro spodziewam się wylęgu młodych:) Niestety w sklepach nie mogę dostać pierwotniaków ani artemii , nicieni itp... :( mają tylko jakiś suchy pokarm dla narybku. Co mam zrobić? kupić ten suchy pokarm? Czy jest jakiś inny sposób? Artemię może uda mi się załatwić ale to trochę potrwa bo czytałem że cała dobe trzeba czekać żeby się rozwinęła i czy jak się rozwinie to nie będzie za dża dla narybku? Teraz 4 samice pływają w dużym akwa, 2 są białe i mają poziome czarne pasy:( co mże być nie tak? 1 jest niebieska i ma pionowe pasy :) wnioskuje, że czeka na samca i mamusia jest najładniej ubarwiona i odstresowana bez żadnych pasów :) Temperatura w duzym akwa to 24-25*C wcześneij było 27 ale przełożylem grzalke do kotnika. Może przeszkadza im filtr? bo cały czas chodzi z napowietrzaniem i powoduje spory ruch wody tak, że rosliny się ruszają. (filtr ustawiony jest na minimum a kupiony byl jako caly zestaw z akwarium EHEIM więc powinien byc dopasowany do wielkosci zbiornika. Świetlówka chyba 12W chodzi 10-12h dziennie. Jeśli młode przeżyją, zależy to również od Pana:) to zamieżam trzymac je w tym kotniku robić podmiany itp (jak się wyklują, podłacze napowietrzacz.) Samca odłowie do małego zbiornika który mam zamair kupić jutro, odłowie żeby się nie przyzwyczajął do tych samic... Docelow, gdy narybek dorośnie, chcę wpuścić go do dużego akwa(czytałem że to samo pokolenie nie będzie się atakowac), matke z ojcem do małego a z 3 samicami bede coś kombinować :) Bardzo proszę o odpowiedzi i niezmiernie dziękuję za rozwianie moich wątpliwości. POZDRAWIAM i życzę udanej hodowli; Marek z Warszawy, lat 22.

Zbigniew

Co ja bym zrobił w tej sytuacji, gdy chciałbym wychować jak najwięcej maluchów? 1. Zakupiłbym na Allegro porcję zarodową nicieni "mikro" i zaraz po otrzymaniu przesyłki, nastawiłbym trzy nowe hodowle, aby po następnym tygodniu mieć czym karmić narybek (bardzo ważne!)- koszt ok.5 zł.. 2.Zakupiłbym fluid JBL Nobil, który jest dobrą pożywką zarówno dla maleńkich rybek jak i dla pierwotniaków (woda mętnieje od pierwotniaków w pół godziny), Dawkuje się 10-15 kropli wstrząśniętej zawiesiny na ok. 100 rybiąt, koszt 16-17 zł). 3.Przygotowałbym pokarmy zastępcze (mleko w proszku, drożdże, roztarte, gotowane żóltko)- (można "wyżebrać" od posiadających te dobra) małe ilości). Sposób przygotowania w zakładce- Karmienie narybku. I już mógłbym spokojnie oczekiwać na pojawienie się maluchów. Nie spiesz się zbytnio z odławianiem samca, zrób to gdy małe będą już pływać w pozycji poziomej. Wtedy rozpocznij karmienie. Gdy zdecydujesz się na wylęg naupliusów artemii, kup najmniejszą porcję przetrwalników i zrób jak najszybciej wylęg próbny. Jeżeli ci się nie uda- zawsze będą nicienie "mikro" - jest to hodowla bez ryzyka. Suchy pokarm możesz kupić, ale przyda się on ewentualnie po pierwszym tygodniu życia rybek. Po wykluciu małych nie może być zauważalnego ruchu wody, spowodowanego przez filtr, dlatego filtr trzeba wyłączyć przed wykluciem. Rybki przy ruchu wody szybko się męczą i masowo giną. Poza tym jak zabezpieczyć filtr przed zasysaniem małych? Należy umieścić w zbiorniku kamień powietrzny z delikatnymi bąbelkami. Zyczę ci udanego wylęgu i duże ilości zdrowych bojownicząt - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

251. Matryna

Prosze o szybką odpowiedz końce płetwy mojego bojownika na początku były białe a teraz są czarbe a powinny niebieskie!!!! Czy to jest jakaś choroba? Dodałam mu ICHTIOSAN ale chyba nie pomaga. Co mam robić??

Zbigniew

Przepraszam za opóznienie spowodowane nieobecnościa w domu. Wydaje mi się, że nie masz powodów do niepokoju, gdyż są to zmiany ubarwienia (u dochodzących do wieku dojrzałego) osobników. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że nie ma ubytków płetw. Środek antybakteryjny (Ichtiosan- Zieleń malachitowa) zawsze chroni rybki przed infekcjami bakteryjnymi i nie może w żaden sposób zaszkodzić pupilowi. Gdyby odbarwione końce płetw zaczęły odpadać, zastosuj Mycocid (Zooleku), w dawce podanej na leku. Ale myślę, że nie będzie takiej potrzeby. Napisz mi, proszę, np. za tydzień, o twoim pupilu. Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.

Matryna

Dzisiaj zaobserwowałam że taki biały nalot idzie w głąb płetwy chyba że jestem przewrażliwiona tam gdzie było czarne juz nie ma ale nadal dodaje ichtiosan a i do tego ma czarne kropki ale wydaje mi się że zawsze je miał (przesyłam) zdjęcie z telefonu ale chyba coś widać!!

Zbigniew

Według mnie nie ma w tej chwili powodów do niepokoju. Bojowniki to takie ciekawskie rybki, które reagują "gniewem", "radością" a czasem stresem na różne, pozornie nieistotne, rzeczy (np. zmiana pokarmu). Zdarzają się im wtedy różne plamy, plamki i przebarwienia. Np. w czasie tarła samce reagują zmianą ubarwienia głowy (szare, białawe itp.). Po pewnym czasie wszystko wraca do normy. Ale licho nie śpi.. Obserwuj pilnie jego zachowanie, karm go oszczędnie ale treściwie ("mięsnym" żywym i mrożonym). Ichtiosan uzupełnij po tygodniu połową dawki. Oczywiście wymiana wody co tydzień i raz na kwartał przepłukanie podłoża. Myślę, że będzie O.K. A swoją drogą on jest naprawdę ładny i typowo "bojownikowy", czyli "ciekawski". Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

250. Rybka z Ostrowca

Pozdrawiam serdecznie z dalekiej Irlandii, gdzie zagnały mnie losy i tu pracuję. Postanowiłam kontynuować moje hobby tu na obczyźnie. Mam pokój z koleżanką i ona zgodziła się na akwarium z bojownikami. Faktycznie jest tu duży wybór "gotowych" zestawów bojownikowych (łącznie ze żwirkiem, roślinkami sztucznymi - jak żywymi), o różnej pojemności. Ceny są bardzo wysokie. Mam zamiar kupić sobie akwarium sześciokątne o pojemności 35 litrów i kupić samca (Crown - taila) i trzy samice. Całość wyniesie ok. 150 funtów). Ponieważ tak szybko nie wrócę, będę pisać do Pana o moich akwarystycznych sprawach z daleka. Pozdrawiam serdecznie - Rybka (Ela) z Ostrowca (Dublina).

Zbigniew

Będzie mi bardzo przyjemnie znów otrzymywać od ciebie maile. Jak już zakupisz i urządzisz akwarium, prześlij mi zdjęcie, to zamieszczę je za twoją zgodą na swojej stronie. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

249. Jusia

Mój bojownik jest chyba chory? - ma białe kulki na ogonie i na boczku. Czasem ociera się o termometr, poza tym zachowuje się normalnie. Dzisiaj ma już więcej tych kropek. Czytałam na tym australijskim linku, że jest to prawdopodobnie "ichthyophthyrius infestation" i leczy się to "malachite green and formalin". Jaki to będzie polski lek? Myślę że polskie lekarstwa są tańsze i równie skuteczne jak zagraniczne. Jakie jest Pana zdanie? Pozdrawiam Pana - i dziękuję za odpowiedź - Jusia.

Zbigniew

Barwniki (czy szczawiany) do których zaliczamy zieleń malachitową ("malachite green") są substancjami chemicznymi, które jak każde inne mają swój wzór chemiczny i podobnie jak np. sól (NaCl) w czystej postaci mają te same właściwości na całym świecie. Jeżeli weżmiemy roztwór szczawianu w wodzie destylowanej, to niezależnie od nazwy i firmy produkującej, będzie miał identyczne właściwości. Dlatego też uważam, że nie warto kupować leków na zasadzie: lek znanej (drogiej) firmy - to lek lepszy. Polscy producenci leków akwarystycznych produkują już dużo dobrych i skutecznych leków (Tropical, Zoolek). Dlatego aby zwalczyć chorobę Ichtioftiriazę (Kulorzęska) zakup Ichtiosan (Tropicala) lub Zieleń (Zooleku). Zastosuj lek zgodnie z dawką podaną na opakowaniu. Choroba jest uleczalna prawie w 100%. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

248. Munio

Cześć, ja rozmnorzylem bojowniki u siebie pierwszy raz. zadnej rybki wczesniej nie chodowałem. Kupilem parke i one od razu wziely się do tarlowania. teraz już mogę je policzyć jest ich 17 sztuk /mają po pol cm dlugosci/. czy to dobry wynik? Jak mam postępować żeby osiągnąc ilosc np. 100 sztuk? Aha mają około 2 tygodnie mam 35 l. akwa.Cześć - Munio.

Zbigniew

Jak na pierwszy raz i młody wiek (domyślam się), masz zadatki na wyśmienitego akwarystę. Żeby wychować 17 sztuk dwutygodniowych bojowników musiałeś poczytać trochę literatury i umiejętnie podawać pokarmy oraz utrzymać wodę we własciwym stanie. Serdecznie ci gratuluję. Wychowanie jednak setki młodych bojowników jest już całkiem innym przedsięwzięciem. Musisz pogłębić swoje wiadomości o tym gatunku (szczególnie z zakresu pielęgnacji narybku i roli inhibitorów rozwoju) i przynajmniej kilkakrotnie podejść do tego zadania. Trzeba mieć również odpowiednie akwaria. Jest to już znacznie trudniejsze ale życzę ci sukcesu w realizacji twych planów. Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

247. Laska

Dostałam w prezencie akwarium - kulę 20 litrów (wyposażoną) wraz z bojownikiem - samcem, którego nazwałam Lenon. Ale on coś mało pływa, tylko odpoczywa na dnie i tylko wypływa na powieżchnie do oddychania. Czy on jest chory? Akwarium użądziłam tak jak radziłeś na stronce. Ładny zwirek bazaltowy, sztuczne roślinki (bardzo piękne i drogie!). Grzałkę z regulatorem zakopałam w zwirku, temp. 24,5 stopnia. Jest super !! Tylko czy on jest zdrowy? czy jego zachowanie jest normalne? U koleżanki bojownik pływa po całym akwarium i jest bardziej zwawy. Ale mój za to jest ładniejszy..

Zbigniew

Bojownik dostał swego rodzaju szoku, po zmianie warunków życia. Zamiana kubeczka na przestronne akwarium zawsze powoduje u bojowników stres, czasem nawet bardzo poważny. Zadbaj o niego w tym czasie, dająć mu urozmaicony pokarm (żywą ochotkę, ew. rureczniki, jakieś mrożonki, płatki Betta itp. specjały). Karm go oszczędnie raz dziennie, lub bardzo małymi porcjami dwa razy dziennie, tak by po każdym karmieniu był "głodny". Raz w tygodniu zrób mu "głodówkę". Co tydzień wymień do 50% wody, a raz w miesiącu przepłucz żwirek. Wtedy Lenon będzie zdrowy, szczęśliwy i będzie długo cię cieszył swoim istnieniem. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

246. Magda i Mirek J.

Panie Zbyszku, razem z mężem hodujemy rybki (j.Malavi) - zbiornik 125 litrów, już od dwóch lat. Czytając pańską stronę zaraziliśmy się oboje bettamanią. Te rybki są naprawdę niesamowite ! Zapragnęliśmy przeżyć naszą przygodę z tym gatunkiem. Zakupiliśmy akwarium 40 litrowe, dla osobników dorosłych i 25 litrowe (robione na zamówienie) jako przyszłe akwarium tarliskowe. W akwarium 40 l. pływają już cztery samice i samiec. Wykorzystaliśmy starą wodę i żwirek, także roślinki z akwarium ogólnego. Utrzymujemy temperaturę ok.25 stopni. Samiec trochę gania za "dziewczynami" (jak każdy facet (?!)), ale nie robi im krzywdy. Karmimy żywą ochotką, mrożonkami i Tetra Betta. Bojusie czują się dobrze, przesyłamy w załączeniu zdjęcie. Myślę, że już możemy się przygotowywać do tarła. Obecnie jestesmy na etapie "produkcji" pokarmów dla przyszłych maluchów. Prosimy o opinię o pierwszym pokarmie podstawowym dla narybku (naupliusach artemii i nicieniach "mikro"). Który z nich jest lepszy? Pozdrawiamy - Magda i Mirek.

Zbigniew

Z prawdziwą przyjemnością przeczytałem maila od was. Widać, że jesteście doświadczonymi akwarystami, bo zabraliście się do dzieła w sposób niemalże wzorowy. U takich hodowców bojowniki będą szczęśliwe. Zyczę wam sukcesów i powodzenia w rozwoju hodowli. Co do pokarmu dla narybku: Są różne opinie odnośnie naupliusów i nicieni - węgorków "mikro". "Poważni" hodowcy przechodzą różne etapy w swoim działaniu (od zachwytu nad jednymi do zachwytu nad drugimi). A są jeszcze węgorki octowe ("vinegar eels"), również polecane jako "jedyny" pokarm dla świeżo wylęgniętego narybku bojowników. Moje zdanie oparte na moich doświadczeniach: Nicienie "mikro" mają trzy podstawowe zalety w porównaniu do pozostałych, są to niska cena i mała pracochłonność w utrzymaniu hodowli i karmieniu, wysoka wartość kaloryczna i przede wszystkim najdłuższy czas "życia" w akwarium (do dwóch dni). Ze względu na wymienione wyżej walory, na drugim miejscu uplasowałbym Wegorki octowe a na trzecim naupliusy artemii (najwyższy koszt, skomplikowany i często nieudany wylęg, najkrótszy czas życia w akwarium). Zaletą naupliusów artemii jest najdłuższe unoszenie się w toni wody. Każdy z tych wymienionych pokarmów osobiście hodowałem i karmiłem nimi narybek bojowników i w efekcie wybrałem nicienie "mikro". Pozgrawiam serdecznie - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

245. Kryśka

Już piąty dzień samiczka jest z samcem w małym zbiorniczku 15 litrów, urządzonym na tarliskowe. Dałam podłoże z piasku z akwarium "ogólnego". Samiec cały czas się "nakręcał", tańczył koło samicy a ona "niby chciała" ale się wycofywała do kryjówki. Dziś po południu samica sama zdecydowanie podpłynęła pod gniazdo i zaczęło się tarło właściwe. Jestem pod wrażeniem tego spektaklu. Trwało ok.2 godzin. Teraz samiczka jest w ogólnym a Raffi (samczyk) pilnuje gniazda. Mam kilka pytań.. Kiedy mogę zobaczyć pierwsze larwy? Kiedy zacząć karmić "zieloną wodą"? Czy w czasie gdy pojawi się już pływający narybek, pozostawiać światło w akwarium tarliskowym na noc włączone? Czy zakupione i otrzymane dzisiaj nicienie "mikro" zdążą się rozmnożyć do ilości wystarczającej do karmienia tych rybek? Tyle na teraz, jestem bardzo, bardzo podekscytowana i bardzo proszę o odpowiedź, gdyż z tego wszystkiego powoli "trace głowę". Pozdrawiam i czekam niecierpliwie Krysia.

Zbigniew

Żebym i ja nie "stracił głowy", spróbuję po kolei. Larwy wyklują się po dwóch dniach ( w niewielkim stopniu zależy to od poziomu temperatury wody), do trzech dni. Poznasz to po zachowaniu Raffiego gdy zacznie polować na maluchy, łapać je do pyszczka i umieszczać w gnieżdzie. Z reguły wtedy gniazdo zmienia swoje miejsce w akwarium. W tym momencie możesz już wpuścić pierwotniaki "zieloną wodę" do akwarium tarliskowego. A na drugi dzień rozpocznij regularne karmienie tym pokarmem. Na trzeci dzień najpózniej będą potrzebne nicienie "mikro". Ilość wystarczającą do pierwszych karmień powinnaś otrzymać postępując w spośób następujący: Pół otrzymanej "papki" połóż na podłożu zrobionym z rozgotowanych płatków owsianych. Będzie to hodowla docelowa. Drugą część papki umieść na podłożu z rozgotowanej w wodzie jasnej bułki (np."kajzerki"), lekko wyciśniętej i ostudzonej do temperatury pokojowej (trzy "pełne" łyżki "mokrej" papki z bułki na np.półlitrowy pojemnik). Po trzech dniach powinna być niewielka liczba (ale wystarczająca do pierwszych karmień) węgorków na ściance pojemnika. Ja w swojej praktyce zostawiam światło w ciągu pierwszego tygodnia włączone, ale nie ma to dużego znaczenia na ilość wychowanego narybku, a jedynie na tempo jego wzrostu i "siłę". Gratuluję i życzę dalszych emocji przy obserwacji bojownikowych maluchów, pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

244. Paweł

Witam, chciałem Się Pana zapytać czy coś nie tak zrobiłem z rozmnażaniem mojej bary bojowników?. Przygotowałem tarlisko, samiec zbudował na 1/4 cześci gniazdo z tarliska o pojemności 25 litrów, wpuściłem samice, która ma gdzie sie schować, ma równiż pasy pionowe, ale samiec tylko chwile ją goni i przestaje, a nawet zauwazylem ze samica byla pod gniazdem i sobie plywala to samiec nic nie robil tylko robil swoje gniazdo nadal. Czy cos jest nie tak??. Prosze o pomoc oraz przepraszam za błędy w pisowni

Zbigniew

Matka natura daje każdej parze bojowników, swoją drogę do osiągnięcia sukcesu (w postaci potomstwa). Ten sam samiec może dla jednej samiczki być brutalny a dla drugiej łagodny, czasem wręcz denerwująco cierpliwy i opanowany ("dżentelmeński"). Jedna samiczka jest początkowo wystraszona i nieśmiała,(pasy poziome) i pokrywa się pasami pionowymi po pewnym czasie, inna zaś ma w stosunku do samca "zachowanie partnerskie", jest śmiała i wymagająca (m.in. "kontroluje" gniazdo, penetruje zbiornik), inna zaś pokrywa się pasami pionowymi natychmiast i przejmuje inicjatywę przy tarle właściwym (dyktuje "tempo" tarła). Są jednak samce (typu "macho"), które każde tarło prowadzą w sposób gwałtowny i brutalny, kóre każdą samicę potrafią zmusić błyskawicznie do uległości i postępowania w sposób "klasyczny". Z reguły dotyczy to samców młodych, zdrowych i silnych. Samce starsze są zwykle bardziej opanowane i dają samiczkom więcej swobody. Patrząc z punktu widzenia rezultatów tarła, samce "macho" mają zdecydowanie najlepsze wyniki i wywodzą najwięcej potomstwa. Samiczki też chętniej wybierają ich na partnerów, mimo tego że wcześniej mocno zostały przez nich poturbowane. Łagodne i "dżentelmeńskie" (w ludzkim zrozumieniu) traktowanie samiczki nie stymuluje u nich (nie forsuje) dojrzewania ikry i może przedłużyć tarło o kilka/kilkanaście nawet dni. Ale warto zaczekać, gdyż nawet po tak długim czasie trwania, tarło przeważnie jest udane. Myślę, że musisz się uzbroić w cierpliwość, obserwować i czekać... Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew. p.s. Zastosuj samcowi 3-4 sesje "lusterkowe" dziennie (po kilka minut), które pobudzą go do działania.
Początek strony   Strona główna

243. Roman

Cześć, Chwiałbym przekazać informację, że udało mi się rozmnożyć bojowniki. Robiłem to po raz pierwszy i wyniki przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Efekt jest taki, że w moim akwarium pływa obecnie 75 młodych bojowników (samce i samiczki). Bojowniki mają już ponad trzy miesiące i są wielkości od 2 do 3.5 cm. Jeśli ktoś z Bydgoszczy czyta te informacje i chciałby rozpocząć przygodę z bojownikami to oddam parę bojowników w dobre ręce (bezpłatnie). Proszę o kontakt na email: rtutus@interia.pl pozdrawiam, Roman

Zbigniew

Gratuluję ci tak licznego potomstwa bojusów i zamieszczam twoje ogłoszenie, może ktoś je wykorzysta. Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

242. Mycha

dzień dobry, piszę do pana ponieważ przeczytałam pana artykuł w internecie o chorobach bojowników. otóż mój samiec prawdopodobnie ma rany kąsane na płetwach i ogonie. chcialam zapytać o ten rywanol, czy to jest taki normalny jak dla ludzi czy trzeba kupić jakiś specjalny? proszę o szybką odpowiedz, dziękuję z góry. pozdrawiam.

Zbigniew

Rywanol stosowany do "smarowania ran" na zewnątrz akwarium powinien być o takim samym stężeniu jak stosowany dla człowieka. Do kąpieli leczniczych długotrwałych stosuje się dawkę 1g / 100 litrów wody. Rybkę wyławia się do siatki i następnie smaruje się rywanolem przy pomocy pałeczki kosmetycznej (takiej do uszu lub nosa niemowląt). Po 1-2 minutach rybkę wpuszcza sie do wody. Do kąpieli sprzedawany w aptekach Rywanol 0,1% (1g/100ml) należy odpowiednio rozcieńczyć. Np. do 10 litrowego akwarium należy wlać 0,1g mleczanu, co otrzymamy wlewając 10 ml rywanolu 0,1%. Oczywiście dla akwarium np.40 litrowego zastosuje się 4 razy więcej czyli 40 ml rywanolu 0,1%. Pozdrawiam i życzę udanej kuracji - Zbigniew.

Mycha

a czy tej rybce nic się nie stanie jak będzie pływała w rywanolu? przeciez to jest do użytku zewnętrznego. pozdrawiam

Zbigniew

Woda w akwarium jest właśnie dla rybki "otoczeniem zewnętrznym", nie ma ona jakiegokolwiek kontaktu z organami wewnętrznymi (bojowniki nawet oddychają powietrzem atmosferycznym). Czynniki aktywne z wody (leki, substancje trujące - amoniak, azotyny) działają poprzez skórę i poprzez skrzela, docierając do układu krwionośnego a z krwią do innych organów wewnętrznych. Rywanol jest substancją niegroźną dla organizmu rybki (jak i dla człowieka) a jednocześnie ma własności łagodzące, kojące i przyspieszające gojenie ran. W stężeniu podanym przeze mnie w poprzednim mailu, lek ten z powodzeniem stosowany jest przez wielu akwarystów od wielu już lat. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

241.Kasia M.

dzien dobry otoż mam problem moja bojowniczka jest gruba wyglada tak jakby miala ikre składac ma tez pasy ale w zdłuż ciała i juz tak sie dzieje od ok. 2 miesiecy. niewiem co z nia jest?? natomiast druga od 2 dni jest osowiala nic nie jes i siedzi w roślince. nie zlałważyłam u niec oprocz tego nic dziwnego moze jest to spowodowane tym ze zmienilam im zbiornik wczesniej mialam kule a teraz mam akwa prostopadloscian chyba 20 l. ale nie jestem pewna dokupilam tez do niego rybki moze tak sie zachowuje przez inne rybki??? z góry dziekuje za szybka odpowiedz

Zbigniew

Sprawdż u obu samic pokładełka, aby się upewnić że są samiczkami. Jeżeli są, to zachowanie tej "w roślince" może świadczyć o stresie związanym ze zmianą otoczenia. Obserwuj ją pilnie i napisz jeśli w ciągu kilku dni się nie uaktywni. Wymieniaj im wodę, na początku co trzy dni po 50% (przez miesiąc) na odstałą w ciągu 24 godzin (temperatura musi być stała). Czy akwarium jest całkiem na nowo urządzone, czy przeniosłaś np. podłoże ze starego? Pasiasta samiczka jest prawdopodobnie nadmiernie odżywiana. Ogranicz im więc ilość pokarmu, a poporaw jakość. Trzeba być dobrej myśli i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

240. sistereczek

Mam pytanie odnoscie rozmnazania bojownikow. Kupilam do samiczki bojownika pieknego wielkiego granatowego bojownika. Niestety ( a mam akwarium w ksztalcie kuli) Gdy puscilam go do bojowniczki ona zaczela go gryzc i musialam ich rozdzielic. Kupilam bojownika ze wzgledu na to ze samiczka wytworzyla pianę na powierzchni i chcialam aby zlozyla ikrę. Niestety jak moga powstac male jak samiczka gryzie bojownika?Proszę o odpowiedz. P.S. jak ma wygladac rozmnazanie bojownikow i w jakich warunkach?

Zbigniew

W normalnych warunkach (w naturze) w sytuacji, gdy na obszar zajęty przez samicę wtargnąłby piękny i silny samiec, samiczka prawdopodobnie by odpłynęła "w siną dal". Ale co innego jest w akwarium. Stąd już nie ma gdzie odpłynąć i samiczka zmuszona była walczyć o swoje terytorium. A ponieważ on jeszcze był w trakcie adaptacji do nowych warunków (stres?), to się skończyło tak jak się skończyło. Jest na to rada, by przywrócić "naturalną" kolej rzeczy. Samiczkę trzeba odłowić do innego zbiornika a samca wpuścić do akwarium. Po kilku dniach ( do tygodnia ) już on będzie właścicielem akwarium i można będzie wpuścić samiczkę do niego, na zupełnie innych warunkach. Prawdopodobnie samiec będzie dążył do tarła i jedyną nadzieją samiczki będą jakieś kryjówki lub zniechęcające do tarła zachowanie innych rybek. Sposób ten u mnie zawsze działał niezawodnie. Ale na wszelki wypadek sprawdź u samiczki pokładełko... Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

239. Izabela J.

Hallo, Nie wiem czy dobrze zrozumialam ale czy moge wlasnie u Ciebie prosic o pomoc? Od paru dni zauwazylam u kiryska biale oko takie mocno matowe.Mam wrazenie ze on wogole na nie nie widzi.Co to moze byc za choroba i czy mozna ja w jakis sposob zahamowac?Moze jakies leczenie ..sol.. Bylabym wdzieczna za pomoc. Pozdrawiam!

Zbigniew

Jesli to wyglada na rodzaj "blony" na oku to jest to z pewnoscia infekcja bakteryjna (patrz diagnosta - Australian Betta Club). Zwalcza sie ja antybiotykami ale takze akryflawina i blekitem metylenowym. Radze zastosowac Akryflawine (Tropicala) i FMC (Zooleku), w dawkach leczniczych, w innym szpitaliku (naczyniu). Dobrze wode napowietrzaj. Zycze powodzenia w kuracji i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

238. Łukasz

witam, jestem akwarysta amatorem, mam takie pytanie: jak szybko zdobyć pokarm dla narybku wielkopletwa ? widzialem ze samiec buduje gniazdo i nawet czytalem na Pana stronie jak wychodowac pokarm, jednak jest to dla mnie duzy klopot, duzo pracuje i warunki domowe nie pozwalaja mi na taka hodowle pokarmow, nie mialem zamiaru dbac o wychow narybku ale jak zobaczylem jak slodko te malenstwa kleja sie do szyby to nie moge zostac obojetny na nowe zycie w moim akwa. prosze o rade doswiadczonego akwarysy. pozdrawiam i z gory dziekuje.

Zbigniew

Żeby nie tracić czasu niepotrzebnie, skieruję cię do odpowiedzi na korespondencję 190. Żywienie narybku wielkopłetwa jest identyczne jak betta splendens (trochę łatwiejsze bo małe są nieco większe i bardziej ruchliwe). Pozdrawiam serdecznie i gratuluję przychówku - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

237. Michał

Dobry Wieczór. Przyszedłem właśnie do domku i zobaczyłem-a rano podałem do akwa FMC, że jednemu rekinkowi z lewego skrzela wydobywa się taka wata jakby. Co z tym fantem zrobić. I mam jeszcze jedno pytanko - ten preparat FMC podalem go dzisiej pierwszy raz i na nim jest napisane zeby utrzymywać stężenie ale jak to rozumieć że co dzień mam podawać takie same dawki przez 7 dni ? Proszę o pomoc. Apropo - wywalilem cały ten stary żwir i narazie akwa jest z pływającymi roślinkamiw nowej wodzie to chyba nie przeszkadza?? Pomysł się zrodził aby najpierw wyleczyć wszystkie osobniki a później zrobić akwa na nowo. Pozdrawiam Michał

Zbigniew

Postąpiłeś jak profesjonalista, taka bowiem jest kolej rzeczy - najpierw zdrowie i życie - potem "codzienność". Podany przez ciebie objaw wskazuje z dużym prawdopodobieństwem na chorbę (infekcję) spowodowaną tzw. wodną pleśnią ("water cloud") - Saprolegnia, która we wczesnym stadium objawia się w postaci białych kłaczków na ciele ryby. W bardziej zaawansowanym stadium kolor kłaczków jest coraz ciemniejszy. Zaatakowane narządy są bardzo podatne na atak innych pasożytów (bakterii i pierwotniaków). Saprolegnia odżywiają się głównie substancjami rozkładu materii (odchodów, procesów gnilnych). Występują w wodzie o małym przepływie, niskim poziomie natlenienia oraz wysokim poziomie amoniaku). Prowadzą najczęściej do śmierci ryby, na skutek obniżenia jej naturalnej odporności na infekcje. Aby zwalczyć Saprolegnia, najlepiej zastosować właśnie FMC !! (zieleń malachitową + błękit metylenowy), w dawkach leczniczych co 3 dni (wymiana 60% wody i wlanie dawki leczniczej 5 ml/100litrów wody). Wodę w zbiorniku trzeba dość silnie napowietrzać. Tyle wyczytałem z diagnosty na Austrralin Betta Club. Życzę ci sukcesu w zwalczeniu choroby i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

236. Ela D.

Dostałam bojownika, samca, w prezencie wraz z kulą, Na razie w tym akwarium 20 litrowym, kulistym kielichu na nóżce, szalenie efektownym jest tylko woda (z kranu) i bojownik. Aha jest i grzałka z nastawnikiem temperatury. Nie planuję żadnych innych ryb. Czy on będzie smutny i będzie mu brakowało towarzystwa pań? Przesyłam zdjęcie bojownika w "kielichu- czarze". Pozdrawiam Ela D.

Zbigniew

Rzeczywiście zarówno akwarium jak i jego mieszkaniec są bardzo efektowni... Teraz możesz przystąpić do jego urządzania... Możesz mieć akwarium z osprzętem sztucznym (roślinki i podłoże - żwirek ceramiczny) lub akwarium "żywe" (patrz zakładka Jak zacząć hodowlę). Wybór należy do ciebie. Bojownik będzie się czuł doskonale w obydwóch przypadkach. I nie będzie tęsknił za paniami. Przyślij mi zdjęcie tego pięknego zbiornika już urządzonego. A może pozwolisz mi na umieszczenie zdjęcia już urządzonego zbiornika na mojej stronie. Pozdrawiam Zbigniew.

Ela D.

Jak go urządzę to przyślę następne zdjęcia... I chętnie je zobaczę na pana stronie. Pozdrawiam Ela.

Zbigniew

Jak je otrzymam to zamieszczę je w zakładce "Jak rozpocząć hodowlę". Pozdrawiam i czekam na zdjęcia - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

235. Mira

Mam zamiar kupić akwarium kulę 25 litrów (full wypas) od koleżanki. Wyczytałam gdzieś na forum (info moda!), że pływanie w kuli powoduje u bojowników chorobę błędnika?! Nigdzie indziej o tym nie czytałam?!! Czy warto kupować żródło tortur dla stworzenia? Poradż mi coś, pozdrawiam Mira.

Zbigniew

Ponad dwa miliony Betta Splendens żyje w zbiornikach kulistych w USA (gdzie hodowla tych rybek jest bardzo popularna i modna). Przyznam się szczerze, że nigdy nie słyszałem o takiej przyczynie choroby błędnika u bojowników, mimo że buszuję po "amerykańskim" internecie bojownikowym od kilku już lat i jestem członkiem kilku towarzystw Betta w tym kraju... O takich przyczynach tej choroby nie wspominają żadne poważne źródła. Dlatego możesz spokojnie przyjąć, że to jest bujda. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

234. Kumi1

mam pytanie co do glonojadów zbrojników czy ich ikra powinła sie znajdowac w zaciemnionym miejscu czy raczej w nasłonecznionym i jaka jest temperatura wody jaka powinła miec ikra i za ile dni moge sie spodziewac potomsrwa

Zbigniew

Czytałem kiedyś o rozmnażaniu zbrojników i wiem, że ikra musi być w ciemnym miejscu. Odsyłam na stronę hodowcy - amatora - praktyka : http://www.inco.wroc.pl/~ar43/index.html Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

233. Michał

Dzień Dobry. Mam pytanie. Akwarium 200l 2 Gurami Całujące, 5 Sumów Rekinich, 2 Trzciniaki 1 wielkiego Glonojada giganta i parke glonojadow oraz 27 szt. ich potomstworaz pare roslinek. Od pewnego czasu rybki ocieraja sie o rosliny jak i maja taki objaw jak by mialy czkawke. Podzas odmulania dna akwarium, we wiadrze zobaczylem czerwone robaki wygladaly jak 3 mm wlosy i jak szly po dnie to tak jak dzdzownica a jak pływały to jak świderki. Kiedy to zobaczylem rybki przełożyłem do osobnego akwa i leczenie sera mycopur ale nic to nie dało jak zauważylem dzisiaj. Całe akwa wraz z osprzętem zagotowalem wode i wszystko wyparzylem pprzez 30 minut. Po miesiącu zauważyłem (czyli dzisiaj), że na szybie przy dnie są małe biale 1 i 2 mm białe robaczki pełzające jak dzdzownica. Jak również rybki ale nie wszystkie ocierają się o dno i o rośliny i te wielkie Gurami całujące siedza w roslinach i od czasu do czasu trzepocza skrzelami tak jakby mialy czkawke. Ogólnie oddychają miarowo i obustronnie skrzelami co prawda jedna szybiej od drugiej albo wcale przez jakiś czas. Nie mogę nic dowiedzieć sie co to może być za choroba żeby kupić coś skutecznego. Jutro wybieram sie do sklepu zakupić lupe aby zobaczyć jak to cholerstwo wyglada. czy może Pan coś poradzić. Dziękuje i Pozdrawiam. Michał

Zbigniew

Według moich wiadomości, miałeś po prostu hodowlę wypławków, te małe pezające 1-2mm białe robaczki to też prawdopodobnie wypławki (następna generacja), które prawdopodobnie przeżyły "porządki" w kokonach. Pojawiają sie one masowo przy nadmiarze pokarmu mięsnego zalegającego na dnie. Można je (tzn.wypławki)- z pewnymi kłopotami- wyeliminować ze zbiornika. Przeczytaj tu: http://users.interblock.pl/~fotoakwarium/archiwum/a6/a6,2.html
Wypławki są niegroźne dla ryb i zdrowego większego narybku, są natomiast niszczycielami ikry i larw rybich. Ponieważ jestem hodowcą głównie bojowników syjamskich (mam ich ponad 300 sztuk), nie miałem nigdy problemów z tymi kreaturami, chociaż czasem je zauważałem na szybie akwarium. Ocieranie się ryb o rośliny i inne objawy, które opisałeś, to prawdopodobnie początek innej choroby wywołanej pierwotniakami lub innymi pasożytami. Zastosowałbym uniwersalny FMC (lub zieleń malachitową - np.Ichtiosan). Pozdrawiam serdecznie i życzę pozbycia się tej plagi - Zbigniew.

Michał

Dziękuje pięknie i ciekawe jaka choroba zainfekowała moje rybki?? A może Pan się wypowiedzieć na temat takiego leku o nazwie Preis Coly czytalem że jest idealny na infekcje skrzelowe itp. Co Pan na to?? Pozdrawiam Michał.

Zbigniew

Leku tego nigdy nie stosowałem, ale przytoczę ci opinię mojego kolegi-akwarysty hodującego paletki: "".. jest to lek bardzo skuteczny i szybko działający.Objawy chorobowe znikały po dwóch - trzech dniach od chwili jego zastosowania. Również cena jest rozsądna. Kilka razy go stosowałem z powodzeniem.(.....) Polecałbym także lek Neosal również tej firmy, który jest skuteczny na kilka pasożytów....(m.in. szybko zwalcza ichtioftiriozę)"". Link (nawet ten z twojego maila), otwiera się bez problemów - nie wiem jaka jest przyczyna twoich kłopotów... Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

232. Milo12

Bardzo gorąco dziękuje za Pańską serdeczną odpowiedź. Jednak teraz mam duży kłopot:( bardzo proszę o pomoc...Moja bojowniczka w akwarium tarlisikowym przecisneła się pomiędzy filtr i to, co go przytrzymuje ...jak ją tam znalazłam, musiałam szybo ją wyjąć. Na jej ciele znalazłam niewielkie otarcie do krwi(to było w piątek) jednak nie tak odrazu zaczełam działać...dopiero w sobotę postanowiłam,że przetranportuje ją do szpitalika, ponieważ ranka stała się dosyć groźna. zaczyna się gdzieś od momentu jednej płetwy piersiowej(rana ma gdzieś tak 1 cm). Samiczka jedynie głęboko oddycha(szybko porusza skrzelami) i nic nie je. Wydala zaległy pokarm i nie ma problemu z poruszaniem się aby nabrać powietrze. Jak się na nią patrzy od drugiej strony wygląda zdrowo i normalnie. Jednak rana jest dość głęboka, nie krwawi, jednak nieco krwi gromadzi się wokól tej ranki i postrzępiony naskórek. Bojowniczka wygina się nieco od strony tej rany... Musi ją bardzo boleć.... Umieściłam ją w małym zbiorniczku (ok 1litra) i dodałam akryfalwiny. Teraz jedynie czekam co będzie dalej...starsznie się niepokoje...Co moge jeszcze zrobic?? wiem, że powinnam od razu zareagować, jednak z początku ranka naprawdę nie wyglądała groźnie...Muszę się jeszcze do jednaego przyznać...Odrazu jak zobaczyłam tę rankę na jej ciele, polałam ją ze dwa, może trzy razy wodą utlenioną....I to chyba dlatego to wszystko!! Prosze mi pomóc...;( ;( jestem naprawde załamana swoją bezmyślnością....

Zbigniew

Woda utleniona jest dla ryb preparatem bardzo groźnym i szkodliwym. Nastąpiło jakby "wypalenie" ran, rybka musi cierpieć. Szczególnie groźne mogą być następstwa przedostania się wody utlenionej (trucizny) przez skrzela do wnętrza ciała rybki. Ale jest nadzieja, że będzie zdrowa. Trzeba ją tylko teraz trzymać w możliwie najlepszych warunkach, aby w tym okresie nie złapała jakiejś innej choroby. Najlepiej byłoby zastosować rywanol, ale jeśli zastosowałaś akryflawinę, też może jej pomóc, działając osłonowo, antybakteryjnie. (Może spróbuj jej smarować ranę rywanolem? - po odłowieniu do siatki). Rybka cierpiąca prawie zawsze głoduje, więc tym się nie martw. Gdy lepiej się poczuje, zacznie jeść. Tego ci życzę i głowa do góry, każdy z nas popelnia błędy, kórych potem żałuje. Życzę ci by rybka wyzdrowiała i pozdrawiam Zbigniew. ps. napisz mi o wynikach kuracji.
Początek strony   Strona główna

231. Kama G.

Dostałam od koleżanki w prezencie kulę 20 litrów ( z grzałką z nastawialną temperaturą ) z parą bojowników, samcem : Filonem i samiczką: Laurą. mam problem bo one się biją !! ganiają się po całym akwarium - najczęściej on za nią gania, nastawia skrzela, zagradza jej drogę i uderza ogonem, wyszarpnął jej kawałeczek płetwy. Czy to jest normalne? przecież on ją może zamęczyć. Może nie będzie z nich zgodnej pary? Co mam zrobić?... Poradż mi, Kama.

Zbigniew

Jest to normalne zachowanie bojowników syjamskich, są to zaloty zmierzające do "namówienia" samiczki, do odbycia tarła. Czasami są one bardzo brutalne, czasami samiec jest "łagodny". W tej konfiguracji, prędzej czy później do złożenia ikry dojdzie.. Wtedy los samiczki może być jeszcze gorszy. Aby temu zapobiec (do tarła trzeba się przygotować!!), proponuję ci umieszczenie w akwarium parki platek, które uniemożliwią bojownikom tarło. Ale wtedy trzeba zainstalować napowietrzanie zbiornika... Rozumiem, że nie jesteś gotowa na rozmnożenie bojowników i myślę, że to jest jedyne rozwiązanie (poza oddaniem samca lub samicy z powrotem do sklepu). Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

230. Dawid Z.

dzien dobry teraz mam do pana inne pytanko czy zna pan sie na rybkach (g)urami bo ja u jednego z nich zauwazyłem na oczach takie bańki dwie duze co to oznacza moze pan sie orientuje czy to nie jest jakaś choroba a tak pozatym moje bojusie maja sie całkiem w porzadku jedza jak głupie i pływaja przy kamieniach szukajca nowego pokarmu prosze o odpowiedz Pozdrawiam DAWID:)

Zbigniew

Jest kilka różnych przyczyn "wyłupiastych" oczu u rybek. Najczęstszą jest nagromadzenie płynu w oku na skutek bakteryjnej lub wirusowej infekcji. Rokowania w leczeniu są słabe, ale możesz spróbować leczyć Ichtiomycinem-C (Zooleku) w innym zbiorniku. Ale może (mniej prawdopodobne) chodzić także o tuberkulozę rybią (gruźlicę) i rybkę należy szybko uśmiercić, aby zapobiec rozprzestrzenianiu choroby (ostrożnie, gdyż zetknięcie ręki z taką rybką może być groźne również dla człowieka, trzeba ręce i "sprzęt" - zdezynfekować np.alkoholem - spirytusem). Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

229. Kumi1

mam pytanie odnosnie danio pregowanych czy podczas tarł pawinła działać pompka napowietrzająca oraz jaka temperatura jest optymalna do rozmnazania pozdrawiam

Zbigniew

W akwarium tarliskowym powinno ciągle działać delikatne napowietrzanie, szczególnie jeśli zbiornik nie jest duży. Temperatura optymalna to 24 st.C. Tarlaki (po 2 samce na jedną samicę) muszą być przed tarłem rozdzielone (przynajmniej na kilka dni). Życzę powodzenia - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

228. Art-Li

Do tej pory rozmnażałem bojowniki trzykrotnie z wynikami 26,31,21. Od tamtego czasu nie mogę uzyskać ani jednego !!!! malucha, mimo że trzykrotnie podchodziłem do tego - wciąż 0 !! narybku. Nie mogę pojąć co się dzieje !!!! Może pomożesz mi przezwyciężyć ten "kryzys"?? czyszczę zbiornik - pucuję (brak podłoża) aby nie działały inhibitory. Ostatnio nawet nie doszło do tarła - musiałem wszystko zakończyć bo samiczka padła.. Czy to jakaś klątwa? Zostało mi tylko liczyć na twoją pomoc - Art-Li. ps. Mam wszystko O.K. - grzałkę z regulatorem temperatury, sztuczne roślinki, filtr gąbkowy, kamień powietrzny itp. oraz pokarmy..

Zbigniew

Myślę, że w twoim przypadku nie ma żadnej klątwy, a jedynie demonstracja działania inhibitorów, które skutecznie likwidujesz ale je potem wprowadzasz do akwarium ponownie. Prawdopodobnie wraz z filtrem gąbkowym, z którego te chemiczno-organiczne substancje trudno oczyścić. Jest to jedyna racjonalna przyczyna twoich kłopotów. Spróbuj usunąc te substancje z filtra (np. płucząc go w rozcieńczonym occie) i nastepnie gruntownie w wodzie. Sposób ten podał jakiś hodowca amator z USA i ja go z dobrym skutkiem stosuję. Pozdrawiam Zbigniew

Art-Li

To oczywiste !! masz rację, ale ze mnie (b....) oczywiście - bo o filtrze zapomniałem... Dzięki - Art-Li.
Początek strony   Strona główna

227. Natka

Czytam wszystkie informacje w necie o bojownikach (po polsku, gdyż w angielskim jeszcze mam kłopoty..) i chciałabym te rybki rozmnożyć. Czy jest to bardzo trudne? Dotąd rozmnżałam jedynie żyworódki. Mam oddzielny kotnik 20 litrowy z szybką , który mogłabym przeznaczyć na akwarium tarliskowe dla bojowników. Ma wymiary 40x20x25(wys). Jak pan radzi czy do tarła wziąć "starego" samca, kórego mam już prawie dwa lata i nową samiczkę, czy dwie rybki (samca i samicę) kupić nowe? Proszę o odpowiedź i pozdrawiam - Renata.

Zbigniew

Rozmnażanie bojowników syjamskich jest łatwe i daje hodowcy wiele niezapomnianych przeżyć. Tarło jest pięknym widowiskiem, które natura reżyseruje oddzielnie dla każdej pary. Stąd duże różnice w zachowaniach tarlaków i czasie jego trwania. Obserwacja zdarzeń "po tarle" (wylęg larw, opieka samca, rozwój narybku, jego karmienie) jest również niepowtarzalnym doświadczeniem, na które chciałbym namówić wszystkich hodowców rybek. Co do tarlaków: moim zdaniem lepiej jest rozmnożyć młodą parę, a swojemu samcowi (3 lata!) daj dożyć "sędziwej emerytury". Jeśli przeczytałaś wszystkie potrzebne info o rozmnażaniu tych rybek i odpowiednio się przygotujesz (pokarmy), to myślę, że sukces masz "gwarantowany". Tego ci życzę i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

226. Milo12 (cd.219)

Witam Panie Zbyszku..z lusterkiem również próbowałam, i całkiem się powiodło...samiec zbudował zdaje się dzisiaj rano gniazdo, samica jest w pionowe paski, i widzę, że ma ikrę....samiec jednak jest trochę "znudzony" i nie goni ją, jednak kiedy ona podpływa pod gniazdo, lekko się stroszy....ona chyba jeszcze nie jest gotowa, bo jeszcze mu nie uległa. ....chciałam się zapytać, jak długo ikra rozwija się w ciele samicy?? czy sądzi Pan, iż powinnam poprostu cierpliwue poczekać??

Zbigniew

Wszystko jest jak najbardziej O.K. Czasem trzeba poczekać kilka dni... Czekam na wiadomość o złożeniu ikry, pozdrawiam Zbigniew.

Milo12

Witam Panie Zbyszku...Mineły już prawie 4 dni od momentu, kiedy wpuściłam samicę do kotnika. Od pierwszego momentu miała pionowe pasy aż praktycznie do teraz. Jednak samiec jest "delikatny" w zalotach, i prawie wcale ją nie goni... gniazdo też dopiero nie dawno zrobił...Nie pokoje się jednak o samicę..jest gruba, gniazdo jest, a dalej nie dochodzi do tarła mimo że ma pasy :( boję się, że może jej coś być......

Zbigniew

Obecnie nie powodu do niepokoju. Zachowanie twoich podopiecznych (poza wydłużeniem czasu dojrzewania ikry) jest wręcz "podręcznikowe". Ale z moich trzydziestu tareł tylko połowa była zgodna z opisem na mojej stronie. Pozostałe różniły się co do czasu dojrzewania ikry (od 2 do 7 dni). W korespondencji był jeden przypadek oczekiwania 10 dni !!! Dla samiczki wycierającej się pierwszy raz, przy "łagodnym" partnerze, czas może się znacznie wydłużyć. Wiem, że czas ten dla hodowcy bojowników relatywnie jest "nieskończenie" długi, ale cierpliwość i często mocne nerwy (odporność na stres) jest jedyną drogą prowadzącą do celu. Myślę, że jeśli wszystkie parametry zbiornika (wody) są O.K., twoje bojusie wkrótce cię mile zaskoczą. Pozdrawiam serdecznie i z tobą czekam na tarło. Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

225. Elżbieta

Witam, mam pewien problem. Moje bojowniki (Brutus i dwie samiczki: Mała i Blue) są ostatnio bardzo mało ruchliwe. Mam je od czterech miesięcy (trzymam je w akwarium 35 litrowym). Do towarzystwa mają cztery danio pręgowane i parkę gupików. Otóż tylko bojowniki są jakby osowiałe, leżą na dnie, nie chcą jeść. Brzuszki mają jakby lekko "spuchnięte". Brutus, który dotąd niepokoił samice, ganiając je po całym zbiorniku, rozleniwił się i przestał się nimi interesować. Wymieniłam wodę, przepłukałam podłoże, ale dalej jest to samo (już dwa dni po wymianie wody). Co się dzieje? Proszę, pomóż mi, gdyż nie chcę stracić tych rybek. Czekam niecierpliwie Ela.

Zbigniew

Sądząc z opisu ich zachowań, najbardziej prawdopodobne jest silne zatrucie organizmów bojowników związkami azotu (zbyt dużym poziomem "niby niegrożnych" azotanów). Mimo przepłukania podłoża i wymiany wody, rybki są nadal chore. Mam nadzieję, że nie doszło do trwałych i nieodwracalnych uszkodzeń narządów wewnętrznych. Staraj się karmić je (bardzo małymi dawkami, dobrego, żywego pokarmu. I obserwuj, czy nie pojawią się jakieś inne objawy choroby. Dodaj do wody profilaktyczną dawkę ichtiosanu - Tropicala (lub Zieleni- Zooleku). Napisz o efektach - pozdrawiam ZAbigniew.

Elżbieta

Witam. Moje bojowniki Brutus i Blue już czują się lepiej, nawet zaczęły jeść. Niestety Mała odeszła dziś rano.. Wylałam parę łez, ale cóż. Więcej nie dopuszczę do zabrudzenia zbiornika. Dziękuję za pomoc - Ela.
Początek strony   Strona główna

224. Zielony

Witam Mam problem, a jestem całkowicie zielony jesli chodzi o ryby. Wczoraj dostałem bojownika, ale chyba coś nim nie tak. Nic nie chce jeść. Początkowo pomyślałem, że możę po prostu w sklepie juz był karmiony, ale dziś znowu to samo. Jakby tego było mało jest strasznie niemrawy. Potrafi przez chwile plywać, a potem nagle całkowicie przestaje ruszać płetwami i "przykleja się" do szyby. No i trwa w takim bezruchu przez dłuższy czas poem chwile niemrawo sie porusza i znowu. Czy normalnie powinien się tak zachowywać? Czy coś z nim nie tak? Proszę o szybka odpowiedź. Zielony

Zbigniew

Jeśli wpuściłeś bojusia do nowego, "niedojrzałego" akwarium, a masz w nim np.podłoże i roślinki, to jego koniec może być już bliski... Jeżeli tak jest, to musisz dla uratowania mu życia, wymieniać codziennie 50% wody, przez trzy tygodnie, aby nie dopuścić do powstania nadmiernej ilości azotynów, które są bardzo trujące dla ryb - i nie tylko..). A jeszcze lepszym rozwiązaniem jest przetrzymanie go (przez okres dojrzewania zbiornika) w oddzielnym naczyniu tylko z samą wodą, wymienianą codziennie (50-70%) np. pięciolitrowym słoju, umieszczonym przy kaloryferze, dla zapewnienia właściwej temperatury. Pozdrawiam i życzę powodzenia Zbigniew.

Zielony

Dziękuję bardzo za odpowiedź! Owszem akwarium jest nowe, ale z samą wodą. O wymienianiu wody codzienniew nie pomyślałem, ale sprubuję. Aktualnie sytuacja wygląda tak, że nadal nie je, ale rusza sie trochę żywiej. To znaczy ogólnie pływa dość leniewie blisko ścian, czasem sie zatrzymuje całkowicie, ale nie trwa to z zasady długo. Casem z kolei podpływa do tafli i jak wariat bardzo energicznie (niemal jakby rzucając się) spływa na dno i znowu do góry. Tak kilak razy, a potem znowy spokojny... To znaczy, że troche z nim lepiej czy nie? Jak bedę przez jakiś czas wymieniać codziennie 50-70 procent wody to sie "przyzwyczai" do nowego otoczenia? Zielony

Zbigniew

Jeżeli akwarium jest "puste" (tzn. tylko z wodą), sytuacja przedstawia się całkiem inaczej. Wystarczy wymieniać 50 % wody co trzy-cztery dni (przez miesiąc) a po miesiącu już normalnie (50% wody raz na tydzień). Oczywiście należy pilnować aby nie wlać wody chlorowanej (musi się odstać 24h) i utrzymać właściwą temperaturę (24-27 st.C.). Wydaje się, że twój bojuś przeżył stres związany z przeprowadzką (z kubeczka do akwarium). Niebawem zacznie jeść (najlepiej żywe ochotki) lub jakieś mrożonki (larwy ochotki, serce wołowe, wodzień itp.). Od czasu do czasu dawaj mu płatki np.Tetra Betta, aby go dowitaminować. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

223. Marta S.

Czy akwarium 25l jest odpowiednie dla ryb?.

Zbigniew

Możesz (w przybliżeniu) przyjąć, że na 1 cm rybki powinno przypadać ok. 1 litr wody w akwarium. reszta zależy już od wyboru obsady. Trzeba przyjąć "docelowe" wymiary dorosłych ryb. W 25 litrowym akwarium mieści się praktycznie około 20 litrów wody. Można będzie trzymać np. trzy bojowniki (samca i dwie samice), bojownika i dwie-trzy platki, bojownika i dwie molinezje itd. Akwarium musi być odpowiednio wyposażone (grzałka, powietrze, ew. filtr). Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

222. tomakin

Hej Wlasnie przegladalem siec, szukajac dodatkowych informacji o bojownikach. Szokiem byla dla mnie wiadomosc o inhibitorach. Palnalem sie w leb - no tak. Nie chodzi o to, ze nagle dowiedzialem sie czegos nowego, szokujacego. Raczej o to, ze teoretycznie powinienem to wszystko wiedziec i stosowac - tego ucza w szkole :) Ale jakos nie skojarzylem. Ot, wiedza jaka zdobywa sie na biologii nie pomogla jednak w zyciu. A powinna. I stad ten szok. Do rzeczy. Pominal Pan bardzo, ale to bardzo wazna rzecz - czy raczej nie podkreslil jej zbyt wyraznie. Podstawowa rola inhibitorow nie ujawnia sie wraz z zageszczeniem populacji. Powiedzial bym nawet, ze nie ma ona specjalnego znaczenia. Inhibitory wytwarzane przez rybki w tym samym wieku nie maja po prostu wielkiego wplywu. Naprawde zabojcze sa te, ktore wytwarzaja starsze osobniki. Moze sobie plywac 1000 mlodych rybek w malutkim zbiorniczku, one beda rosly co prawda wolniej, ale beda rosly. Wystarczy jednak wlac do niego odrobinke wody, w ktorej plywala JEDNA rybka starsza - i wszystkie padna. Mam nadzieje, ze informacje okaza sie przydatne. A tak w ogole to w szoku jestem (juz po raz drugi), ze komus chcialo sie wykupywac domene .pl dla stronki o bojownikach :) A na dodatek nazywac ja "zetbe"

Zbigniew

(część odpowiedzi)..
Moją intencją przy zamieszczaniu informacji o inhibitorach rozwoju i autoregulacji liczebności populacji u rybek akwaryjnych było jedynie zasygnalizowanie problemu, który już dziś (po 20-25 latach od momentu rozpoczęcia bardziej intensywnych prac naukowych z tym tematem związanych) jest nauce dobrze znany. Ze względu jednak na złożony charakter zjawiska, problem ten omówiłem jedynie pobieżnie. Niestety, ani posiadane przeze mnie artykuły naukowe, ani popularno-naukowe, NIE POTWIERDZAJĄ tezy, którą postawiłeś. Odsyłam np.do przytoczonego dwumiesięcznika "Akwarium" nr6 (48) z listopada- grudnia 1978 r., gdzie jasno (i w sposób dobitny) autor (dr Józef Świerad) pisze o roli inhibitorów jako AUTOREGULATORACH ilości i tempa wzrostu populacji w warunkach przegęszczenia zwierząt wodnych w zamkniętych zbiornikach. Omawia tam również RÓZNE prace naukowe m.in. na temat rozmnażania gupików, traszek... Chętnie wymienię się spostrzeżeniami z tobą, gdy zapoznasz się z kilkoma pracami naukowymi (lub popularno-naukowymi) na ten temat. Bardzo bogatą listę artykułów na ten temat znajdziesz przy każdej z tych prac. Co do domeny. Jest to domena osobista, którą wykorzystywać będę również do rozwoju moich osobistych celów akwarystycznych, a koszty są naprawdę niewielkie... Znacznie wyższe są koszty "uprawiania" tego HOBBY "na bieżąco". Dla mnie ważne jest, by w jesieni życia "wchłonąć" jak największą dawkę (możliwie obiektywnej i poważnej) wiedzy z dziedziny, którą zawsze kochałem. Poświęcam na to dużo mojego czasu i często ponoszę inne (znacznie większe) koszty (literatura akwarystyczna naukowa, publikacje itp.). Mam nadzieję, że zdąże jeszcze zrealizować choć część moich planów (..........). Pozdrawiam Zbigniew.

tomakin

No cóż, co innego artykuł w jakimś akwarystycznym pismie sprzed 30 prawie lat, pisany przez laika. a co innego rzeczy, ktorych obecnie ucza w szkole - a raczej na studiach. Role inhibitorow mozna samemu bardzo latwo sprawdzic, nie trzeba zadnych szczegolowych metod badawczych. Wystarczy wymieszac ze soba populacje rybek starszych i mlodszych. Ale koniecznie tych odlowionych "w naturze" - rozmnazane w niewoli, przez lata hodowli po prostu uodpornily sie na dzialanie tych substancji. Akwarysci z uporem maniaka mieszali ze soba pokolenia, jak rowniez uzywali nie domytych zbiornikow, przezywaly wiec tylko te najodporniejsze. Z braku rybek, mozna uzyc chociazby naszych polskich kijanek. Wlac odrobine wody, w ktorej plywala starsza kijanka, do zbiornika z mlodszymi. Tysiac mlodych obok siebie nie wywola takiej reakcji, jak odrobina "zapachu" jednej tylko, starszej. Obecnie ten eksperyment przeprowadza sie na niektorych uczelniach o profilu biologicznym, aby uzmyslowic studentom role inhibitorow Najbardziej to mnie interesuje, na ile inhibiory oddzialywuja pomiedzy gatunkami. Przypuszczam, ze nikt nie zrobil zadnych badan w tym kierunku dla rybek akwariowych. Z calym szacunkiem, ale artykulow raczej nie bede czytal - nie po to sie w szkole uczylem :) (.......) Jak to sie mowi - "rob tylko to, co lubisz robic najbardziej, ale badz w tym najlepszy". Bede sledzi przygody bojownikow z Panskiej stronki, gdyz ogladanie czyjejs pasji jest niemal blogoslawienstwem w dzisiejszych czasach. Co do moich zainteresowan akwarystycznych... hmm, niech policze... 8 zbiornikow, w kazdym plywa albo narybek, albo podchowane juz maluchy, 2 dodatkowe zamowione u szklarza, jak tylko przeprowadze sie do nowego mieszkania (w przeciagu miesiaca, gora 2), wstawiam jeszcze jeden regal na 2-3x100 litrow. Hoduje od 20 ponad lat, nie trzeba mi chyba wyjasniac czym jest pasja :D I to jest najlepsze, o inhibitorach uczylem sie w szkole, mialem dziesiatki razy przed oczyma ich dzialanie - a nigdy nie skojarzylem tych 2 rzeczy, heh no nic, wlasnie wymylem 2 zbiorniki, w jednym beda "dojrzewac" samice brzanek rozowych i danio lamparciego, w drugim - sprobuje wytrzec pare wielkopletwow, ale cos mi sie zdaje, ze samiec jest jeszcze za mlody (niedawno kupiony, od innego hodowcy niz samice, zeby odswiezyc pule genetyczna) pozdrawiam serdecznie tomek

Zbigniew

Z prawdziwą przyjemnością przeczytałem maila od ciebie. Sprawił, że zaczynam wierzyć, że i w Polsce są prawdziwi miłośnicy (hobbyści), kórzy poważnie podchodzą do swego HOBBY. Chciałbym ci przekazać moje własne doświadczenie (przeniesione z innych dziedzin), dotyczące roli nauki (a szczególnie jej dziedzin "stosowanych"). Otóż zawsze i wszędzie nauka wyprzedza o 10-15 lat powszechne stosowanie jej wyników w życiu i od tego nie ma w zasadzie wyjątków. Prawidłowość tą widać w każdej dziedzinie (najbardziej wyraźnie w fizyce,medycynie, biologii, chemii itp.). Dlatego, dla chcących utrzymać się " na topie" wiedzy, potrzeba nieustannego œledzenia bieżącego stanu nauki, jest oczywista. Dobrze jest również sięgać po wiedzę z drogi rozwoju danej dziedziny w nauce. Chciałbym na marginesie zaznaczyć, że na prace naukowe dr.Józefa Świerada (m.in.na temat roli inhibitorów w autoregulacji populacji traszek)- (pracownika naukowego m.in. Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, niestety już nie żyjącego), powoływało się kilku znanych naukowców z zagranicznych uniwersytetów. Lista znanych mi artykułów na ten temat (tzn.roli inhibitorów w populacjach wodnych) sięga obecnie ponad 300 szt. z tego ok.10 zdołalem przeczytać (po polsku był tylko ten jeden, popularno-naukowy, z miesięcznika Akwarium - dlatego go przytoczyłem).Zachęcam cię do rozszerzania swej wiedzy o aktualny stan badań naukowych, co na pewno wyrażnie przyczyni się (jak u każdego innego człowieka) do wzbogacenia swego "praktycznego" działania w hodowli ryb akwariowych. Pozdrawiam serdecznie i życzę wybrania swojej własnej, najlepszej dla ciebie, drogi rozwoju HOBBY, do czego każdy człowiek ma prawo - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

221.Oliwka18

Witam:) mam małe pytanko... na grzebiecie tuż za górna płetwą u mojej molinezji pojawiła się biała plama. Wygląda to trochę jakby inne wygryzły jej część pokrycia skóry ale to chyab niemożliwe.. poza tym nie widzialam aby były w stosunku do niej agresywne. co to moze byc co robic? Aha.. i zapomniałabym mam jescze takie pytanie.. ile razy dziennie powinnam karmic rybki? Jedni mowia ze raz i przynajmniej raz w tygodniu robic im glodowke.. na pudelkach z jedzeniem napiane jest ze kilka razy dziennie.. Wiec postanowilam zapytac sie specjalisty - czyli Pana..:) Z góry dziekuje za odpowiedz:)

Zbigniew

Ja również miałem u siebie dwa takie same przypadki, gdy na ciele molinezji (na grzbiecie) pojawiały sie białe jakby "złuszczenia" skóry, które samoistmie znikały po przeniesieniu tych rybek do innego akwarium, bez stosowania żadnych medykamentów. Może to był przypadek, ale zawsze zdrowiały, po umieszczeniu w zbiorniku z obsadą złożoną tylko z bojowników i platek ( bez skalarów, sumików)). Nie potrafię odpowiedzieć ci, jaka jest przyczyna takiego zjawiska, gdyż mimo usilnego szukania, nic na ten temat się nie dowiedziałem. Spróbuj przenieść rybkę do innego zbiornika (jeśli możesz). Sam jestem ciekawy rezultatu, czy efekt będzie podobny. Co do żywienia BOJOWNIKÓW: istnieje większe niebezpieczeństwo przekarmienia bojusiów niż niedożywienia. Są hodowcy, którzy (na forach w USA) wręcz opowiadają się za karmieniem tych rybek co drugi dzień (dzień sytości, dzień postu). Ja karmię moje bojusie raz dziennie, niewielkimi dawkami (np.po trzy-cztery larwy ochotki, małą "chmurką" grindali itp.). Raz w tygodniu zarządzam "post" w celu oczyszczenia układu pokarmowego. Przy większej ilości betta splendens ważne jest zastosowanie odpowiedniej techniki karmienia, która zapewni w miarę "sprawiedliwy" podział pokarmu. Moje rybki rosną szybko i są zdrowe. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Oliwka18

Hehe.. Ja nie mam ani jednego bojownika.. mialam kiedys ale to bardzo dawno.. No niestety nie moge przelozyc go do innego zniornika bo mma tlyko jedno akwarium.. ale zobacze co bedzie sie dzialo dalej:) Pozdrawiam:)

Zbigniew

Przepraszam za niewłaściwą odpowiedż. W tej sytuacji ja bym zastosował profilaktyczną dawkę akryflawiny lub FMC. Życzę powodzenia w kuracji Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

220.baster93

Witam! Jestem praktycznie zielony w hodowli bojowników i dopiero zaczynam. Dzisiaj o 13:00 moja samiczka złożyła ikrę. Ale co dalej? Czytałem o inhibitorach, ale tak nie za bardzo wiem co i jak. Czy mógłby pan tak na oko wyliczyć ile bojków przetrwa? Mam 30 litrowe akwarium i 9cm wody. Może około 300-400 jajeczek. Z góry dziękuje za odpowiedź, Artur.

Zbigniew

Ilość wylęgniętych larw zależy od wielu czynników: jakości wody, temperatury, cech genetycznych rodziców, ilości inbhibitorów, warunków nad powierzchnia gniazda, ilości bakterii w wodzie, ilości zarodników pleśni (grzybów) w wodzie itp. Głównie ilość wylęgniętych larw zależy od sposobu postępowania hodowcy przed tarłem (przygotowanie zbiornika, wody, właściwego sprzętu i warunków), jak i po tarle (ilość pokarmu w pierwszych dwóch dniach pływania narybku, podmiana wody, temperatura, jakość pokarmu, natlenienie, filtracja). Inhibitory są jednym z wielu czynników (bardzo ważnym, ale nie jedynym). Biorąc pod uwagę moje doświadczenia, w twoim akwarium tarliskowym można dochować się od kilkunastu do ok. stu sztuk narybku (przy perfekcyjnym postępowaniu hodowcy). Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

219. Milo12

Witam. Niedawno zakupiłam 25 l akwarium po to, aby rozmnożyć w nim bojowniki. Wszystko już mam przygotowane-narazie tylko przeczekuje te 2 dni aby warunki w akwarium się ustabilizowały. W owym akwarium mam tylko jedną roślinę. Kiedy moje ryby odbędą już tarło i samica złoży ikrę, a małe się wyklują, czy konieczny będzie zakup napowietrzacza, czy tylko kostki napowietrzającej?? wiem, że małe bojowniki od 3-5 tyg nie korzystają z labiryntu, jednak kiedy trzeba będzie napowietrzać? Z góry bardzo dziękuję.

Zbigniew

Najlepiej jest kupić pompkę napowietrzającą ("brzęczyk"), kawałek rurki i kamień napowietrzający, który rozprasza bąbelki powietrza w akwarium. Całość można uzupełnić zaciskiem do regulacji intensywności napowietrzania (trójdrożnym rozdzielaczem, aby móć wypuszczać nadmiar powietrza). Koszt całości nie powinien przekroczyć 35-40 zł. Wodę w zbiorniku tarliskowym napowietrza się od chwili rozpoczęcia pływania przez narybek, do ukończenia 1,5 miesiąca (wtedy już wszystkie rybki "z miotu" oddychają powietrzem atmosferycznym). Pozdrawiam Zbigniew.

Milo12

Witam Panie Zbyszku. Dziękuje bardzo za radę z napowietrzaczem:) wszystko już zakupione:) Teraz jednak mam bardziej skomplikowany problem. W sobotę, koło południa, wsadziłam samiczkę do kotnika(25l) gdzie był juz samiec. Jednak problem w tym, że bojownik nie buduje dalej gniazda. Owszem, goni samiczkę, ale poza tym nic..Wcześniej trzymałam je razem...(to chyba dlatego) jak powinnam go zachęcić?? czy to może kwestia czasu....

Zbigniew

W takiej sytuacji czasem pomaga pokazanie mu "rywala" przy pomocy lusterka przyłożónego do szyby akwarium. Wystarczy trzy razy po ok.5 minut, co 4-5 godzin. Z reguły "pobudza" to samczyka do konkretnych działań (budowy gniazda). Napisz jakie będą efekty. Ale generalnie, jak reaguje samiczka na widok samca? Czy ma pasy pionowe?Jeśli tak, to radziłbym cierpliwie czekać. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

218. Wandzia

Witam, mam 17 lat, chodzę do liceum. Wraz z siostrą już raz rozmnożyłyśmy bojowniki syjamskie ( miałyśmy 6 sztuk "małych"). Teraz już oczekujemy na lepsze wyniki. Rodzice jednak ostro protestują przeciw chodowli węgorków "mikro" w domu. Czy można je hodować w garażu (jest tam zimno - ok.5 stopni c.). Czy hodowla się uda? Wandzia i Andzia.

Zbigniew

Myślę, że się uda, tym bardziej, że zima już się kończy. Życzę dalszych sukcesów w hodowli betta - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

217. Jacek O.

cześć zostałem zaskoczony bo moje bojowniki betta splendens miały tarło i złożyły mi ikrę. czy mam szansę małe wykarmić czy zdążę wychodować pokarmy? proszę o pilną odpowiedź z góry dzięki Jacek O.

Zbigniew

Pierwotniaki jeszcze zdążysz wyhodować (patrz zakładka "Hodowla pokarmów"). Możesz włożyć do akwarium jakiś przegniły produkt roślinny (roślinka wodna, kawałek liścia sałaty itp). Spowoduje to pojawienie się pierwotniaków w zbiorniku tarliskowym. Kup nicienie "mikro" na allegro i załóż hodowlę. Po 7-10 dniach będziesz już nimi mógł karmić. Do tego czasu przygotuj pokarmy zastępcze (p.korespondencja 190). Serdecznie ci gratuluję i życzę gromadki bojusiątek - Zbigniew.

Jacek

zrobiłem jak mi zasugerowa łeś i mam wynik - ok.kilkdziesięciu małych rybek około 1,5 milim z ogonkiem. dzieki Jacek
Początek strony   Strona główna

216. Natalia

Witam Panie Zbyszku. Kompletnie nie wiem co się dzieje z moim bojownikiem.W ciągu jednego dnia poodpadała mu i postrzępiła się ok 1/3 płetwy ogonowej.Wygląda jakby ktoś ją włożył do niszczarki papieru albo wygryzł spory kawałek.Rybka mieszka sama więc nie bylo możliwości aby ktoś mu ją obskubał.Więcej niepokojących znaków nie zauważyłam, wczoraj był jeszcze bardzo żywotny.Dziś również nie zauważyłam większych zmian w jego zachowaniu, ale jego ogon wygląda strasznie.Trudno mi też powiedzieć czy płetwy zbielały bo ich naturalny kolor jest biały.Proszę o szybką odpowiedź.Z góry dziękuje i Pozdrawiam.

Zbigniew

Są w zasadzie trzy możliwości jeśli chodzi o "znikanie" płetw u bojownika (bez widocznych białawych nalotów): 1. Bardzo wysoki poziom odczynu pH wody (>8,0). 2. Atak (bakteryjnego) gnicia płetw (bacterial fin rot) 3.Uszkodzenia mechaniczne o ostre przedmioty (żwirek, rosliny). Aby stwierdzić jaka jest przyczyna musisz określić pH wody. Jeśli będzie poniżej 8,0, to pozostanie pkt.2 i 3. Wtedy trzeba zastosować preparat Ichtiomycin-C (Zooleku) (1 kapsułka na 20-40 l ). Po 10 dniach wodę (ok.70%) należy wymienić (etapami - powoli!) i zastosować leczniczą dawkę Ichtiosanu (Tropicala) - zieleni malachitowej. Jeśli wynik będzie wyższy od 8,0 - trzeba wodę powoli "zakwaszać" (zmiana pH o 0,2 co 4 godziny), poprzez wymianę do 50% wody co 4 godziny, aż do uzyskania właściwego poziomu pH (ok. 7,0). Można też wodę zakwaszać Aquacidem (Zooleku). Po uzyskaniu właściwego pH, można zastosować preparat Ichtiomycin. Tester do pomiaru pH można kupić w sklepie ZOO (ok.25 zł) lub otrzymać kilka specjalnych pasków lakmusowych (od pani od chemii w szkole). Napisz o wynikach kuracji - pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

215. Artur

Witam!
Jestem praktycznie zielony w hodowli bojowników i dopiero zaczynam. Dzisiaj o 13:00 moja samiczka złożyła ikrę. Ale co dalej? Czytałem o inhibitorach, ale tak nie za bardzo wiem co i jak. Czy mógłby pan tak na oko wyliczyć ile bojków przetrwa? Mam 30 litrowe akwarium i 9cm wody. Może około 300-400 jajeczek. Z góry dziękuje za odpowiedź, Artur.

Zbigniew

Ilość wylęgniętych larw zależy od wielu czynników: jakości wody, temperatury, cech genetycznych rodziców, ilości inbhibitorów, warunków nad powierzchnia gniazda, ilości bakterii w wodzie, ilości zarodników pleśni (grzybów) w wodzie itp. Głównie ilość wylęgniętych larw zależy od sposobu postępowania hodowcy przed tarłem (przygotowanie zbiornika, wody, właściwego sprzętu i warunków), jak i po tarle (ilość pokarmu w pierwszych dwóch dniach pływania narybku, podmiana wody, temperatura, jakość pokarmu, natlenienie, filtracja). Inhibitory są jednym z wielu czynników (bardzo ważnym, ale nie jedynym). Biorąc pod uwagę moje doświadczenia, w twoim akwarium tarliskowym można dochować się od kilkunastu do ok. stu sztuk narybku (przy perfekcyjnym postępowaniu hodowcy). Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

214. Agnieszka

Dzien dobry.Przepraszam ze zawracam glowe. jestem amatorem w hodowli bojownikow i mam maly dylemat.Dostalam pieknego samca w prezencie.Postanowilam go "uszczesliwic" i dokupilam do niego dwie damy, przynajmniej mi sie tak zdaje. Dzis mam wrazenie ze chyba zolza(nazwalam tak jedna z nich bo mu sie stawiala)nie jest nia tylko nim.Obecnie przebywa w osobnym zbiorniku poniewaz jest pogryziona.Moze ona jest samcem ??? tylko jak odroznic mlodego samca od samicy. prosze o szybka w miare odp bo nie wiem czy ryzykowac ponownym ich zblizeniem.Z gory dziekuje Psuja

Zbigniew

Samicę niezawodnie poznaje się po pokładełku (białej wypustce w okolicach odbytu). Mają je nawet młode osobniczki. Pozdrawiam i życzę powodzenia w hodowli tych interesujących rybek - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

213. Bednarscy

Dzien dobry . Mam pytanie - czy mozna pozbyc sie kulorzeska przekladajac ryby do akwarium zabiegowego i tam za pomoca preparatow zwalczyc ? Pytam bo nie chce tego robic w ogolnym akwarium by nie zaburzyc rownowagi biologicznej chemia. Czy kulorzesek wytwarza przetrwalniki ? Z gory dziekuje i POZDRAWIAM

Zbigniew

Kulorzęsek wytwarza przetrwalniki, które mogą przeżyć bez żywiciela do trzech tygodni. Dalatego przy zwalczaniu Ichtioftiriazy zaleca sie prowadzić leczenie w akwarium w którym żyją chore ryby. Leczenie zielenią malachitową, która jest nieszkodliwa dla roślin i ryb. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

212. Lila D.

Witam. Jak zwykle z moim szczęściem narobiło sie bałaganu. Imbellisy totalnie zrezygnowały z tarła. gniazko całkiem sie zburzyło i nawet nie próbowały do niczego dojść.Wymieniłam dziś kolejne 50% wody i podmieniłam na nową samiczkę. Chyba mu sie spodobała bo ciekawi go i za nią pływa ale nie jest agresywny wobec niej tylko sie puszy. Natomiast w akwarium gdzie były splendensy stała sie rzecz dziwna. Temp. miały około 24 stopni a mimo to doszło do tarła!! Zresztą cały czas się odbywa!!!Robią sobie chwile przerwy i za chwile samiczka sama wraca do samczyka i na nowo!!!Wodę ostatnio podmieniałam im tydzień temu czy w przypadku tarła mam mimo wszystko podmienić im 20%??i jeżeli chodzi o pokarm który dostałam to rozłożyć go na owsiance i dopiero za dwa tygodnie będzie dobry??co mam zrobic jak za pare dni młode mi sie pokarzą?? proszę o szybką odpowiedź Pozdrawiam Lila

Zbigniew

Aby udanie ponowić tarło (nawet z inną samicą) należy najpierw parę odizolować od innych osobników (rozdzielić) i dopiero po tygodniu "urządzić" tarło. Co do tarła splendensów, myślę że w tej temperaturze cała ikra spleśnieje. Można próbować podnosić ją bardzo wolno (1 st./3 godz.) do 27 st.C. Jest szansa, że coś się "uchowa". Co do węgorków: czasem hodowla "jest szybsza", ale małe z tego tarła już tych nicieni w drugim dniu życia nie dostaną. Przeczytaj korespondencję nr 190. Jest to sposób zastępczy. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew. p.s. Jeżeli zależy ci na ew. potomstwie z tarła splendensów, to nie podmieniaj wody, lecz podnieś temperaturę do 27 st.C. (1 st. na 3 godz.) Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

211. Marta S.

Ile lat mogą żyć molinezje w dobrych warunkach?

Zbigniew

W sprzyjających warunkach mogą żyć 3 do 4 lat. Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

210. Radek C.

Na moim dwutygodniowym narybku pojawiły się białe kulki. Czy jest szansa go uratować, czy zastosować dawkę Ichtiosanu - jak dla dużych bojowników? Ichtioftiriozę prawdopodobnie przywlokłem z rośliną (paprotką pływającą) którą umieściłem w akwarium "tarliskowym". Proszę o pilną odpowiedź - Radek.

Zbigniew

Myślę, że bez większych strat, rybki da się wyleczyć "normalną", leczniczą dawką Ichtiosanu (Tropicala) lub Zieleni (Zooleku). Miałem już pozytywny rezultat w tym temacie (narybek danio). Wielkość dawki dobiera się ze względu na skuteczność działania na pasożyty i jest ona niegrożna dla rybek i roślin. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

209. Ninka

Moje bojowniki ostatnio odbyły tarło i miałam okazję je obserwować. Jestem ciekawa, czy w trakcie tarła - tych "miłosnych" uścisków przy składaniu ikry bojowniki odczuwają rozkosz (mają orgazm) ;)) czy możesz coś na ten temat napisać? Pozdrawiam Janka.

Zbigniew

Jest faktem bezsprzecznym, że odczucia tarlaków są "specyficznego" rodzaju, powodują jakby jakieś odrętwienie i utratę "świadomości", szczególnie przez samice. Ale o naturze tego zjawiska, poza jego intensywnością, póki co, człowiek może jedynie spekulować. Jest wielce prawdopodobne, że tarło sprawia niezwykłą "przyjemność" tarlakom (szczególnie samicom). Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

208. Adam S.

Witam! Na początek gratuluję świetnej strony!!!!!! o pasjonującymym temacie! Jako akwarysta "przypadkiem" trafiłem na Pana stronę, tak mnie wciągnęła, że pomimo moich preferencji co do akwarystycznych pupili zacząłem sie interesować tą piękną i "samolubną" rybką (mam akwaria wielogatunkowe). Czytając doskonałe opisy i porady, zostałem przekonany że Bojownik nie jest aż tak bardo "samolubny". Rybka ta od dawna mi się podobała ale... Specjalnie dla niej założyłem akwarium i próbowałem zgodnie z pana wytycznymi powielić tą piękną rybke. Czytałem pana porady kilka razy. Stosowałem się do wkazówek i nie udało mi się! Mianowicie: było pięć tareł. Trzy z jedną-za każdym razem książkowo-bąbelki-tarło-zwisające ogonki. Jeden pływa! 4 i 5 z inną, dodam że ostatnie było bez "bąbelków". Parametry "książkowe", zbiornik 25l temp 30st. Ph7 Samiec duży 18 miesięcy. Wygląda mi że nieudaczny. Co Pan o tym myśl?! Wychowałem juź sporo "trudnych" rybek, a tu taki ZONK. Pozdrawiam i gratulję!!!

Zbigniew

Dziękuję za uznanie. Wydaje mi się, że przyczyną małej ilości potomstwa jest okres pierwszych dwóch dni życia narybku, kiedy małe powinny otrzymać "pod nos" pierwotniaki. Dostają ich prawdopodobnie za mało i dlatego przeżywa tylko ten najsilniejszy i nabardziej ruchliwy osobnik. Czasem sytuację pozwalają uratować węgorki - nicienie "mikro" lub naupliusy artemii. Następuje spirala wzrostu: zje-jest silniejszy-szybciej rosnie-łatwiej zdobywa pokarm-szybciej rośnie itd.. Drugą przyczyną może być za mała ilość tlenu w wodzie (trzeba zwiększyć napowietrzanie). Trzecią przyczyną może być nagromadzenie (w osadach, śluzach, inhibitorów rozwoju (szczególnie przy następnych kolejnych tarłach).Twój samiec jest bardzo dzielny i myślę, że będzie bardzo dobrym ojcem. Czy jest jesczcze możliwość powrotu do tej pierwszej samiczki? Ja na twoim miejscu postąpiłbym tak: następne tarło "urządziłbym" (jeśli to możliwe, z pierwszą partnerką, po dwóch tygodniach dobrego karmienia tarlaków) w akwarium ze "starą wodą" z twojego akwarium głównego. Do akwarium, oprócz "normalnych" rzeczy, wpuściłbym kilka-kilkanście ślimaczków (np.zatoczków) oraz umieściłbym w nim kilka gnijących liści roślin. Po tygodniu "życia" takiego zbiornika, można będzie wpuścić tarlaki i doprowadzić do tarła. Ustaw temperaturę 29-29,5 st.C. Reszta (karmienie pierwotniakami, w drugim dniu .węgorkami (ew.naupliusami)), jak w opisie na stronie. Oczywiście zbiornik, w którym odbywa się kolejne tarło, musi być bez podłoża i dobrze "wyczyszczony" (ja robię to Cillitem Bang - czyli kwasem fosforowym i dobrze płuczę), aby nie "zapamiętał" przez inhibitory osadzone np w podłożu i na ściankach, poprzednich ilości złożonej ikry. To powinno pomóc. Tego ci serdecznie życzę i pozdrawiam Zbigniew.

Adam S.

Dziękuję za szybkoą odpowiedź. Pierwsza samica jest i wygląda na wyjątkowo chętną (nie to co na początku). Jeżeli chodzi o karmienie to były nadpsute paprotki". Kamień napowietrzający pracował 24h. Narybek znikał po 3-ch dniach po złożeniu jaj. Ok 3 dnia było widać ogonki ale nie wypływały (poza kilkoma). Jak tylko jakiś wypłyną zakrapiałem zieloną wodą-fakt dopiero 3 dnia(rozumiem, że trzeba 2 dnia od momentu złożenia jaj?!). Dnia 4 nie było już widać śladu prócz kilkdziesięciu pustych bąbli. Uzbroję się w cierpliwość i zastosuję się do wskazówek. Jeżeli się uda-pochwalę sie. Węgorkami karmię małe molinezje bo na bojowniki się nie doczekały. Z ciekawości-jaką rolę odgrywają ślimaki? Dziękuje i pozdrawiam! AdamS.

Zbigniew

Opisany w poprzedniej odpowiedzi sposób jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Myślę, że w twoim przypadku też będzie O.K. Przed tarłem jednak trzeba parę rozdzielić (co najmniej na tydzień) tak by się nie widziały. Ślimaki zjadają i przetwarzają m.in. resztki pożywienia i odchody rybie, "produkując" bardzo dobry pokarm dla pierwotniaków. Nie jest to jakaś znacząca ilość, ale kilka-kilkanaście bojusiów można dodatkowo wykarmić. Pewien jestem, że osiągniesz sukces i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

207. Sistereczek

Witam! BArdzo proszę o pomoc i o bardzo szybką odpowiedź. Kupilam do samca bojownika samiczke i ona goz agryzla i nie ma tego swojego pieknego "Ogona" . CALy czas lezy na podlozu w akwarium i oddycha. CZy mozna mu juz jakos pomoc czy raczej nie. Czy PRzezyje. BARDZO PROSZE O odpowiedz, jest to dla mnie wazne. Pozdrawiam.

Zbigniew

Póki co odseparuj tą samiczkę-zbója (do innego zbiornika lub przegródką), do wody w akwarium dodaj akryflawiny (leczniczą dawkę) i czekaj. Czy na pewno jest to samiczka? Sprawdż czy ma "pokładełko"! Jeśli ma, to twój bojuś raczej z nią nie będzie flirtował a może nawet z żadną inną, chyba że z bardzo młodą i niedoświadczoną partnerką. Już ma taki "pokojowy" charakter, a nie trafił na "swoją" panią. Wśród bojusiów takie przypadki są rzadkie ale się zdarzają. Karm go żywymi robaczkami lub mrożonkami. Po wyzdrowieniu musisz mu zapewnić dobrą kryjówkę przed samiczką (!?), lub trzymaj go oddzielnie. Podnieś temperaturę (powoli) do 28-29 st.C. Jeśli twój nowy nabytek jest jednak samcem, to pozostaje jedynie trwałe ich rozdzielenie. Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.

Sistereczek

Dziekuję bardzo za odpowiedz, ale niestety moj bojownik już nie żyje.Pozdrawiam
Początek strony   Strona główna

206. Dawid (cd.200)

Dzień dobry dziś zakupiłem z tej aukcji te nicienie oraz pistie aha i jeszcze dokupiłem artemie mrożona i zrobilem mieszankę kostke dafni dwie kostki artemi i dwie kost planktonu wymieszałem i rozpusciłem i karmiłem tym moje bojusie oraz dolałem im wody chociaż maja dopuiero 8 dni to dolałem do okołu 20 paru centymetów bo kupiłem tAKI filtr do napowietrzacza ze to sie podłacza i filtruje wode oraz ja napowietrza jak narazie to widziałem juz około 5 bojusiów najwiecej mam nadzieje ze bedzie ich wiecej aby wszyscy byli zadowloeni a jeszcze temp kiedy moge ja zmniejszyc i na jaka bo moja grzałka chodzi 24 godziny dziennie i zre duzo prądu za co mi sie oberwało Pozdrawiam DAWID :) i jeszcze jedno co pan robi z małymi bojusiami jak ma ich pan za duzo czy w zoologicznych sa chetni do skupywania:

Zbigniew

Powinno być maluchów troche więcej, chociaż po 8 dniach już widać je wyraźniej. Na część ssącą filtra trzeba zrobić osłonę (np. z pończochy) aby małych nie "zassał". Temperaturę można zmniejszać (bardzo powoli - 1 st.co 2 godz.) do 27 st.C. Czasami w sklepach ZOO przyjmują rybki "za darmo" lub za pokarm. Ja oddaję je kolegom akwarystom. Jest to najprawdziwsze "hobby", które niestety kosztuje nie tylko twoją pracę i czas, ale również trochę kasy. Chociaż przy własnej hodowli pokarmów kasa jest niezbyt duża. Pozdrawiam Zbigniew.

Dawid Z.

Dzień dobry jak narazie mam około 11 bojowników i chyba na wiecej sie nie zapowiada dlaczego tak mało mi sie wychowało ???????????????? Pozdrawiam aha czym je juz moge zaczac innym karmić :) Dawid:)

Zbigniew

Jak na początek i karmienie bez nicieni "mikro" (lub naupliusów artemii) to jest to zupełnie "przyzwoity" wynik. Serdecznie ci gratuluję. Teraz, gdy małe skończyły już dwa tygodnie, można im dawać "średni" pokarm mrożony taki jak cyklop lub roztarty bosmiden, a za tydzień mrożoną moinę. Może być też mrożona ikra lub czerwony plankton. Najlepiej dwa lub trzy z wymienionych. Życzę ci wychowania maluchów i dalszych sukcesów w hodowli - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

205. Monika S.

Moja rybcia (piękny i kochany Laluś), przstał jeśc i leży na dnie, pływa tylko dla złapania powietrza. Ma nadęty brzuszek aż łuski mu się "nastroszyły". Wymieniłam mu wodę dwukrotnie po 50%, przepłukałam podłoże. Ma temperaturę 25 st.C. Co jeszcze mogę zrobić? Karmiłam go płatkami Tetra Betta i rurecznikami, które wprost "pożerał". Stało się to "nagle". Błagam cię pomóż mi, bo nie wiem co robić?! :((.Monika

Zbigniew

Przestań go karmić, nic mu nie dawaj przez kilka dni, do wody dodaj profilaktyczną dawkę Ichtiosanu (Tropicala) lub Zieleni (Zooleku). Podnieś temperaturę do 30 st.C. I musisz czekać aż bojuś się "wypróżni". Obserwuj go pilnie. Po wyzdrowieniu zamiast rureczników dawaj mu przez jakiś czas ochotkę i mrożonki. Myślę że będzie dobrze, tego ci życzę Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

204. Jerzy R.

Czołem, jestem emerytem wojskowym i podobnie jak ty, na jesienne lata życia sprawiłem sobie hobby - akwarystykę. Ten list pisze za mnie mój wnuczek, z którym wspólnie zajmujemy się akwarium. Mamy kilkanaście rybek w akwarium 100 litrowym. Są to (skalary (5), pielęgnice pawiookie(3), kiryski (3), gupiki (6), molinezje (3) i glonojady (2). Czy można dorzucić im jeszcze bojownika wspaniałego - samca i samicę? Proszę o opinię, gdyż jestem początkującym akwarystą. Czołem Jerzy R.

Zbigniew

Wprawdzie pielęgnice pawiookie potrafią wytrzeć się w akwarium ogólnym i pozostałe ryby mocno poturbować (zgromadzić na przestrzeni 10 cm2), ale przy uważnej obserwacji ryb i po zapewnieniu bojusiom odpowiednich kryjówek, myślę, że bojusiom spodobałoby się to "towarzystwo". Przeczytaj poprzednią korespondencję. Pozdrawiam i życzę satysfakcji z nowego hobby- Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

203. Maciek

Mam duże akwarium 120 litrów ze skalarami i różnymi żyworódkami (platki, mieczyki, molinezje). Czy mogę im dokwaterować bojownika syjamskiego z dwoma paniami betta (dorosłymi)? Czy nie będzie zamieszania w akwarium? Czy nie ucierpią na tym dotychczasowi mieszkańcy - spokojnego do tej pory- akwarium, lub bojowniki? Proszę o radę - Maciek.

Zbigniew

Bojowniki doskonale się chowają ze skalarami, obie strony szanują się wzajemnie i schodzą sobie z drogi. Skalary przeganiają bojusie przed i w trakcie składania ikry oraz kilka dni po tarle. Ale jest to tylko niegrożne "straszenie", które bojusie znoszą z godnością i zrozumieniem. Współżycie z "jajo-żyworódkami" jest zazwyczaj harmonijne, gdyż nawet gdy bojuś się "zezłości" na te rybki, nie może im nic zrobić, gdyż są one dużo szybsze i zwrotniejsze. Więc nie widzę żadnych przeciwwskazań do takiego miejsca zamieszkania dla bojusiów. Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

202. Lila D.(cd.198)

Witam. Chyba nic nie będzie z tarła imbellisa. Samica nie chce w ogóle sie zbliżyć do samca i chowa sie cały czas w skałce. Gdy się wyłoni choćby na chwile zaraz jest atakowana przez samca i to bardzo agresywnie. U splendensów też nie jest ciekawie. Samczyk strasznie poturbował tą jedną samiczke, jest pogryziona i pływa po dnie od czasu do czasu nabiera powietrza i ucieka spowrotem na dno. Postanowałam podmienić samce. Tamtego dałam do osobnego zbiornika (sam sobie wybrał życie samotnika) a młodszego samca dałam do ogólnego z samicami. Póki co nie zwraca uwagi na ta obgryzioną bidule i widać jest bardziej spokojny. Czy można jakoś pomoc pogryzionej samiczce. Nie wygląda na bardzo pogryzioną tylko te ranki na grzbiecie. Wygląda na bardzo słabą. A sprawa imbellisów nie jest chyba za dobra prawda??Mimo że ma pionowe paski ciągle trzyma sie od samca z daleka nawet się nie przybliża do gniazda (które zresztą podczas jednej gonitwy sie zburzyło) Proszę o odpowiedź i co mam zrobić by wyleczyć pokaleczoną samiczkę? Pozdrawiam

Zbigniew

Ja czekałbym cierpliwie na tarło (imbellisów). Ikra w ciele samiczki dojrzewa dłużej, jest składana trochę bardziej dojrzała niż u splendensów. Zachowanie samca jest normalne, samiczki też. Trochę ją samczyk może "straszyć", ale nie ma powodów do obaw. Trzeba czekać. Co do betta splendens: ich zachowanie w niewoli wymaga od hodowcy silnych nerwów i szczególnej odporności na stres. Mogą się dziać prawdziwe jatki. Zaloty mogą być bardzo gwałtowne. Ale dopóki samiczka może uciekać, nie powinno sie interweniować. Z REGUŁY samiczka po tarle jest mocno poturbowana i pozbawiona prawie płetw. Zawsze jednak wraca do pełnego zdrowia, czasem przy pomocy medykamentów bakteriobójczych. Rany kąsane leczy się przy pomocy Rywanolu, który można kupić w aptece do przemywania ran. Dawka 2g/200 l - trzeba obliczyć ze stężenia zakupionego roztworu, jak lek rożcieńczyć. Zakupione tabletki trzeba również rozpuścić w wodzie (w podanym stężeniu), znając ich ciężar. Można również zastosować smarowanie ran stężonym rywanolem (takim jak dla człowieka). Rybkę wyławia się do siatki i patyczkiem kosmetycznym (takim "od ucha") smaruje się zranine miejsca rybki. Trzeba to zrobić 5-10 razy, co 2 godziny. Przy braku rywanolu można zastosować profilaktyczną dawkę zieleni malachitowej do wody, jako ochronę przed bakteriami. Do "burzliwego" tarła doszło u mnie w 24 z 30 tareł (80%). Trzeba po prostu ten stres "wytrzymać". Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

201. papla120

Dziendobry. Mam taki problem i niewiem czy nazwac go malym czy duzym ! Mam bojownika od jakis 7 dnii wczesniej nie mnialam do czynienia z rybami. Niewiem co robic jak on calyczas jest przyczepiony pyskeim do kamieni i tak "stoi na glowie" bardzo dlugo i niewiem co mu dolega zachowuje sie jakos dziwnie przebywa czesto kolo tafli wody. I wcale nie ucieka jak cos jest wodzie nawet czasem go dotykam (jak mu wkladam kamyczki) on wcale nie ucieka tylko tak "wisi". Pozdrawiam i czekam na odpowiedz.

Zbigniew

Wymień mu jak najszybciej 50% do 60% wody na wodę bez chloru (odstałą w ciągu 24h) !!!. Temperaturę ustaw na 25 stopni Celsjusza. Odtąd wymieniaj wodę (50%) codziennie przez ok.trzy tygodnie! Twoje akwarium "dojrzewa", wytwarzają się pożyteczne bakterie, ale obecnie powstają trujące azotyny, które zagrażają życiu bojusia. W jakim zbiorniku bojuś mieszka? Jaka jest temperatura? Czym go odżywiasz? Pozdrawiam Zbigniew.

papla120

Niestety moj pupilek zdechl wczoraj bo na necie przeczytalam ze musi mniec ok 25 stopni woda a mnial troszeczke nizej i dalam mu 25 i wszyscy mi mowia ze go ugotowalam bo bylo mu za cieplo. To nic ale dziekuje za fatyge i porade. Pozdrawiam

Zbigniew

Szkoda, że pomoc przyszła za póżno... Chciałbym jednak cię zapewnić, że nie temperatura 25 st.C. go zabiła i nie może być mowy o "ugotowaniu". Temperatura 25 st.C. jest najlepszą do chodowli bojusiów. Gdyby było inaczej już dawno miałbym ok. 300 zwłok "ugotowanych" bojowników. A mają się doskonale i są zdrowe. Prawdopodobnie przyczyną były trujące związki azotu (azotyny). Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna
Powrót do strony głównej     Licznik odwiedzin:
Wszelkie przedruki bez zgody autora - zabronione