Korespondencja e-mailowa 401-500


KORESPONDENCJA (1-100)
KORESPONDENCJA (101-200)
KORESPONDENCJA (201-300)
KORESPONDENCJA (301-400)
KORESPONDENCJA (501-600)
KORESPONDENCJA (601-700)

---------------------------------

500. Kamil

Jakie są optymalne warunki do wychowania narybku bojowników syjamskich? Czytając różne fora, na każdym znajdują się doświadczeni hodowcy (amatorzy), którzy preferują swoje poglądy i metody, podając je jako najlepsze i krytykując inne. Pan jest doświadczonym hodowcą tych rybek i co pan na ten temat myśli? Pozdrawiam Kamil.

Zbigniew

Mówiąc o otymalnych warunkach dla wychowania narybku bojowników syjamskich (rasy hodowlanej) trzeba wziąć pod uwagę cel jaki hodowca chce osiągnąć. Jeżeli mu chodzi o przeprowadzenie tarła i wychowanie rybek w warunkach estetycznych odpowiadających jego wyobrażeniom o pięknych, porośniętych pięknymi roślinkami zbiornikach, to z reguły właśnie on, nie osiąga optymalnych warunków do wyklucia larw i wychowania narybku. O optymalnych warunkach można mówić wtedy, gdy możliwie największa ilość zapłodnionej ikry wykluje się i wychowanych zostanie możliwie największa ilość narybku przy małym zróżniowaniu wielkości rybek. Jeżeli ktoś wychowa, z kilku kolejnych tareł, ponad 300 rybek na tarło, wtedy może powiedzieć o sobie, że zna już sposoby na zapewnienie optymalnych warunków do rozmnażania betta splendens. Bo wtedy znikoma ilość ikry obumiera i przeżywa ok.90% rybiego potomstwa. A wtedy okaże się, że metody postępowania są bardzo zbliżone do siebie i różnią się jedynie niuansami. Do wychowania np. 20-30 rybek nie trzeba się w zasadzie przejmować techniką rozmnażania i karmienia, można tarło przeprowadzać w różnych warunkach i różnymi metodami (skazując na śmierć 90% larw). Ale błędem takich hodowców jest podawanie tych swoich doświadczeń jako recepty na zapewnienie właściwych warunków dla rozmnażania bojowników. A o tym często ci akwaryści zapominają. Nie znaczy to, że ci początkujący akwaryści są gorsi, każdy przecież przechodził drogę od nowicjusza do "starego wyjadacza". Myślę, że dość wyrażnie i zrozumiale przekazałem ci swoją opinię na ten temat. Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.

Kamil

Dziękuję panu za odpowiedż, trafia ona w moje odczucia, mimo, że jestem "nowicjuszem". Trudne jest życie internautów, nikt przecież nie weryfikuje wypowiedzi "doświadczonych" akwarystów, a taki nowicjusz jak ja, skąd może wiedzieć gdzie jest prawda a gdzie fantazja akwarysty? Jeszcze raz dziękuję, Kamil.

Zbigniew

Weryfikacja treści danej wypowiedzi (lub strony) nie jest trudna, wystarczy znać trochę język angielski i zapoznać się ze stronami poważnych hobbystów - amatorów (lub profesjonalistów) np.z USA, UK lub Tailandii (linki podaję na mojej stronie). Zyczę przyjemnej lektury i pozdrawiam - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

499. Alb16

witam bylem na Pana stronce o rybkach i chciałbym zapytać czy platki rasy merigold mogą sie krzyżować z platkami innych ras, oraz po jakim czasie od porodu samica moze zajść w ciąze kolejny raz?

Zbigniew

Platki Merigold łatwo krzyżują się z innymi rasami platek, dlatego aby utrzymać "czystość" rasy nie należy ich trzymać z innymi odmianiami tych rybek. Samica może zajść w ciążę zaraz po urodzeniu miotu. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

498. Michał

Witam serdecznie!! Mam pytanie odnosie formy wyjsciowej i bojownikow z odłowu.Szukam juz ponad rok jednego i drugiego po sklepach,interneci i w wielu innych miejscach.Jezeli ma Pan dostep to tej formy lub wie kto posiada "dzikie" bojowniki bede bardzo wdzieczny za jakiekolwiek namiary i odpowiedz!! Bardzo mi zalezy na zdobyciu takich egzemplarzy !!! pozdrawiam Michal

Zbigniew

O ile wiem, "dzikich" bojowników nie sprowadza się do Europy (takich z odłowu z wód tajlandzkich), gdyż są one praktycznie nie adoptowalne do naszych warunków. Pozostaje tzw. hodowlana rasa pierwotna (wyjściowa). Możesz taki okaz zobaczyć na mojej stronie w zakładce "Bojowniki w ojczyźnie". Zdjęcie otrzymałem od Pauli, która taki piękny okaz zakupiła w sklepie. Ja nie miałem szczęścia do nabycia takiego bojownika, mimo że kilkakrotnie bywałem na zakupach w Berlinie i Londynie. Mogę jedynie dać ci adres internetowy do Pauli, która może ci udzieli jakiś wskazówek (myślę, że nie będzie miała do mnie o to pretensji). Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew. Adres Pauli: xxxxxxxxxx.
Początek strony   Strona główna

497. Radek W.

Mój bojownik Fajter jest ostatnio jakiś apatyczny, jakby lekko spuchnięty i mało pływa, a jak już pływa to z trudem, jakby sprawiało mu to duży wysiłek. Najczęściej leży na dnie. Nie chce jeść, choć mu podsuwam smakowite kąski, na które do tej pory zazwyczaj się rzucał. Nie widzę na ciele żadnych zmian. Co mam zrobić? Radek. ps. Parametry wody są OK., akwa 112 litrów.

Zbigniew

Działać trzeba szybko, gdyż czas tu może odgrywać decydującą rolę. Prawdopodobnie twój bojownik jest chory na zatwardzenie (ang.Constipation) i jest to prawdopodobnie początek choroby. Jest więc nadzieja na wyzdrowienie. jak najszybciej przerzuć Fajtera do oddzielnego zbiornika i zastosuj mu 3 dniową głodówkę, nie dawaj mu nic nawet gdyby chciał. Po tym czasie spróbuj mu podać zmielone, gotowane ziarnko grochu, aby wywołać wydalanie kału. Jeśli wcześniej sam odda kał, to głodówki nie przerywaj, a po trzech dniach podaj mu np. mrożonego solowca w niewielkiej ilości. Zyczę ci wyzdrowienia Fajtera i pozdrawiam Zbigniew.

Radek W.

Falter już w drugim dniu głodówki się wypróżnił. Odchody były w kształcie "wałeczków". Zaczął trochę pływać i wyrażnie szuka jedzenia.. Ale dokończę mu "kurację". Dziękuję za radę - Radek.
Początek strony   Strona główna

496. Jerry

Panie Zbigniewie, chciałbym panu podziękować za stronę o bojownikach. Jest tak opracowana, że po jej przeczytaniu i uważnym zastosowaniu w praktyce, nie można nie rozmnożyć dużych ilości bojowników. Już moje pierwsze tarło bojowników, zakończyło się wynikiem ok.80 sztuk małych bojusiątek i jedyny problem jaki mam, to zainstalowanie nowego akwarium dla tej szybko rosnącej wesołej gromadki. A jakie to piękne widowisko dla akwarysty!! Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam Jerry.

Zbigniew

Serdecznie ci gratuluję doskonałego wyniku i zdrowych maluszków. Jest to najlepszy wynik pierwszego tarła jaki znam i myślę, że nie jesteś nowicjuszem w akwarystyce. Życzę ci dalszych sukcesów i serdecznie pozdrawiam - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

495. Aga

Witam serdecznie. Od trzech m-cy mam 6 samiczek bojownika w akw.112l.Rybki są żwawe i mają dobry apetyt, ale u dwóch zauważyłam jaśniejsze (bledsze?)miejsca na ciele.Zastanawiam się, czy to nie pleśniawka.Akwarium świeże, wymieniam regularnie wodę 25% raz w tygodniu 1:1 kranówka filtrowana przez węgiel + RO. Myślę, że w podłożu nie zdążyły rozwinąć się procesy gnilne(drobny żwir kwarcowy wygotowany przed użyciem).Rośliny tylko pływające.Podejrzewam, że zródłem jakiejś odmiany grzyba mogły być pistie - ciągle usuwam z nich bielejące i rozpadające się liście,jakby pleśniejące.Teraz moje pytania: poleca Pan Mycocid Zooleku - zastosować w całym akwarium, czy odłowić te dwie rybki i leczyć w oddzielnym zbiorniku?, czy może jeszcze obserwować dla pewności, czy to właściwa diagnoza? Czy w tym przypadku konieczny jest restaet akwarium - całkowita wymiana wody, wygotowanie podłoża, co wtedy z filtrem (kubełkowy),wszystko od początku, dojrzewanie itp.? Będę wdzięczna za odpowiedż.Pozdrawiam.Aga.

Zbigniew

Ja bym jeszcze się wstrzymał kilka dni, do wyraźniejszych objawów i dla pewniejszej diagnozy. Chore rybki (jeśli takie będą), trzeba szybko przenieść do innego zbiornika w celu leczenia, a w akwarium można zastosować dawkę profilaktyczną (zwykle 50% dawki leczniczej). Życzę zdrowych pupilek i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

494. Asia P.

Drogi Panie Zbigniewie, Mam problem z moim Harissonem. Ostatnio opiekowała się nim moja siostra, i z jej opisu przez telefon wydawało się że wszystko jest w porządku. Ale gdy teraz wróciłam do domu, zauważyłam że jest gruby, i na razie trzymam mu œcisłą dietę. Niestety dzisiaj rano zauważyłam że rybka jest ospała, a co gorsza, jak gdyby opada na jeden bok, wręcz momentami leży na dnie, i ma trudności z podpłynięciem do góry po powietrze. Trzymam go teraz w szpitaliku, z małą ilością wody, by było mu łatwiej podpływać. Czy to może być zatwardzenie, i dlatego ma trudności z poruszaniem się? Dałam już profilaktycznie mfc, i jadę do sklepu po zieleń, w razie czego. Proszę o szybką odpowiedź, bardzo się martwię jak widzę że rybka tylko oczami za mną wodzi, bo nie jest w stanie się ruszyć. Przepraszam za kłopot i z góry dziękuję, Asia P.

Zbigniew

Niezmiernie trudno jest zdiagnozować w tej chwili chorobę twojego Harissona. Może to być przemijalne zapalenie przewodu pokarmowego,nerek,wątroby (infekcja bakteryjna lub wirusowa) aż do początków puchliny wodnej lub początków niewydolności nerek lub wątroby. Twoje działanie jest "profesjonalne". Osłonowo MFC i głodówka (minimum 3 dni). Trzeba czekać i obserwować pupila. Jeśli po trzech dniach głodówki zechce coś zjeść - to przygotuj mu zmiażdżone i roztarte gotowane ziarnko grochu, którego kawałeczek spróbuj mu podać, aby wywołać wypróżnienie. Życzę ci aby twój pupil wrócił do zdrowia, pozdrawiam Zbigniew. Witam:)

Asia P.

Bardzo dziękuję za odpowiedź i poradę. Obecnie rybka przebywa w słoiku umiejscowionym wewnątrz akwarium, w małej ilości wody. Właściwie to leży cały czas na dnie, z łepkiem tuż przy powierzchni wody, i porusza się chaotycznie gdy coś ją spłoszy. Wydaje się jednak w odrobinę lepszym stanie niż wczoraj, mimo że okolice płetw piersiowych i brzuszka dalej są nadęte. Zauważyłam też brak pojedynczych łusek w tych miejscach. Temperatura wody w słoiku wynosi 28 stopni. Zastanawiam się czy dłuższe przebywanie w tak małej ilości wody (mimo że ją zmieniam częściowo codziennie) zaszkodzi Harissonowi. W związku z tym moje pytanie: czy, gdyby opadł na dno po przełożeniu go do akwarium i nie był w stanie podpłynąć do góry, będzie w stanie przeżyć pobierając tlen z wody (akwarium (15 litrów) nie ma napowietrzania)? Nie chcę go męczyć jeszcze bardziej, ale może czułby się lepiej w akwarium? Jeszcze raz dziękuję, i przepraszam za kłopot. Pozdrawiam serdecznie, Asia P.

Zbigniew

Przepraszam za opóźnienie odpowiedzi (wyjazd). Według mnie na razie nie zmieniaj mu sytuacji, jeżeli jak widać obecna mu odpowiada. W celach leczniczych bojowniki można trzymać w bardzo małych zbiorniczkach (nawet wielkości szklanki). Niestety zdolność do oddychania tlenem z wody bezpowrotnie tracą one w wieku ok.trzech tygodni. Wędrowanie więc co kilkanaście minut do góry po powietrze będzie dla niego dodatkowym wysiłkiem, chyba że znajdzie sobie miejsce "leżące" na jakiejś roślince pływającej. Ale w słoiku masz większą kontrolę sytuacji i w razie chęci jedzenia będziesz miała ułatwione zadanie kontroli jego diety. Jeśli stan jego staje się "stabilny" , stosowałbym nadal FMC (lub MFC), które trzeba uprzednio dodawać (jedną - dwie krople) do wymienianej wody. Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Asia P.

Witam:) Harisson zdechł niestety dzisiaj w nocy. Najgorsze było to że nawet nie wiedziałam już jak mu pomóc. Bardzo mi go szkoda.. Dziękuję za porady i pomoc, pozdrawiam serdecznie, Asia P.

Zbigniew

Przykro mi, ale w zasadzie tego się spodziewałem. Ja też kilkanaście razy bezsilnie obserwowałem spuchnięte bojowniki i nie mogłem im w żaden sposób pomóc. Udało się to jedynie w dwóch przypadkach. Zatwardzenie jest bardzo groźną i bardzo rzadko uleczalną chorobą, gdy przejdzie w stan trwałej niewydolności układu pokarmowego. Jej znakiem rozpoznawczym jest całkowite zatrzymanie wydalania kału oraz zaburzenia osmotycznej wymiany płynów w organizmie (opuchlizna). Ale takie jest życie akwarysty. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

493. Tomasz J.

Witam! Co prawda, nie hoduję gatunku opisywanego na Pana stronie, ale myślę, że będzie mi Pan w stanie pomóc. Otóż dziś dokonałem zakupu brzęczyka do napowietrzania. Ponieważ jest on dość głośny chciałem się dowiedzieć czy mogę napowietrzanie wyłączać na noc. Moje rybki to neony czerwone (sztuk 10) akwarium 20 litrów

Zbigniew

Myślę, że przy tej obsadzie i wielkości akwarium, można zaryzykować odłączanie napowietrzania na noc, za to w dzień pompka powinna pracować bez przerwy, aby w dzień natlenić wodę dostatecznie. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

492. Paulina

Cześć nazywam się Paulina. Ostatnio zauważyłam, że moja bojowniczka miała białe kropki na ciele,ale dzisiaj już ich nie ma ! Czy to coś poważnego?????

Zbigniew

Nie pozostaje nic innego, jak dalej dobrze ją obserwować. Jeżeli byłaby to ospa rybia (Ichtioftiriaza) to ilość białych kropek (kulek) by się zwiększała. Na wszelki wypadek możesz profilaktycznie dodać do wody w akwarium zieleni malachitowej (Ichtiosan, Zieleń) w dawce profilaktycznej (połowa dawki leczniczej). Pozdrawiam Zbigniew.

Paulina

Mam jeszcze jeden problem..... Moja bojowniczka ma garba...Da się to jakoś wyleczyć???? Czy zagraża to życiu rybki????? Pozdrawiam Paulina.

Zbigniew

Jeśli chodzi ci o narośl na stronie grzbietowej w kształcie garba, to może to być przypadek zainfekowania cystami sporozy (łuski w tym miejscu są nastroszone), jeśli zaś jest to wygięcie kręgosłupa ze zwisającą w dół częścią ogonową to może to być przypadek chronicznej choroby pęcherza pławnego. Zarówno pierwsza jak i druga choroba są groźne dla życia rybki i jeżeli są już długo nie leczone, to rybka może odejść (odpłynąć), na skutek np. infekcji wtórnej. Sporoza jest jedną z najgroźniejszych chorób ryb i chorą powinno się niezwłocznie oddzielić od innych ryb. Postępowanie jest zależne od objawów ryby, jaki charakter ma ten garb? Pozdrawiam Zbigniew.

Paulina

Garb ten zaczyna się za skrzelami, a kończy przed płetwą grzbietową. Wygląda jak mała górka. Płetwy mojej rybci raczej nie są nastroszone. Co robić????!!!! Jak ją wyleczyć???!!! Miał Pan już taki przypadek???? W miarę możliwości proszę o szybką odpowiedź. Pozdrawiam Paulina :]

Zbigniew

Twoja rybka może mieć tego guza z czterech powodów:
1.infekcja bakteryjna lub wirusowa wewnętrzna
2.infekcja wiciowcami lub przywrami (robakami)
3.infekcja cystami sporozy
4.tuberkuloza (gruźlica rybia) lub rak kręgosłupa.
Rybka musi być umieszczona w oddzielnym zbiorniku i tam poddana leczeniu, licząc że jest to pierwszy lub drugi przypadek.
W pierwszym przypadku najlepiej jest leczyć jakimś antybiotykiem (np.Biseptol, Dalacin - roztwór- 1 tabletka na 100 l wody), po trzech dniach wodę nalezy wymienić w 100% i ponowić dawkę (tabletkę rozpuszcza się w ciepłej ale nie gorącej wodzie).
W drugim przypadku stosuje się:
1. Metronidazol w dawce 5mg na 1 litr wody (co drugi dzień, trzy razy), lub lepiej w formie nasączonego lekiem pokarmu w dawce 10mg na 1 gram pokarmu, codziennie przez pięć dni, lub
2. Nadmanganian potasu - kąpiel krótkotrwała 10mg na 1 litr wody (30 minut), kąpiel długotrwała 2mg na litr wody lub
3. Formalina - kąpiel krótkotrwała 150-250mg na 1 litr wody (30 minut), długotrwała 15-25 mg na 1 litr wody.
Przypadki 3 i 4 są nieuleczalne i rybkę czeka śmierć w męczarniach. W czasie leczenia w zbiorniku z lekiem wyłącza się filtry.
Zacząłbym od antybiotyku i w przypadku braku poprawy w ciągu czterech dni, kolejno leki 1 potem 2 lub 3, gdy nie będzie poprawy. Zyczę ci powodzenia w trudnej kuracji - pozdrawiam Zbigniew.

Paulina

A jest jakaś określona temperatura wody?????
Mam jeszcze jedno pytanie... przez ile dni stosować to leczenie????
Zrobiłam wszystko co pan mówił: 1. Odizolowałam rybkę 2. Dodałam Dalacin Nagle rybka zaczęła ruszać tylko jedną płetwą. Wystraszyłam się nie na żarty!!! Po ok. 15 min przychodzę patrzę rusza już obydwoma Co to mogło być???? Przed chwilą nakarmiłam rybkę ale nie chce jeść. Czy to normalne u chorej rybki??? Pozdrawiam Paulina :]

Zbigniew

Najlepiej utrzymywać stałą temperaturę ok.25 do 27 stopni Celsjusza przez cały okres leczenia.
Zachowanie rybki w trakcie leczenia może być bardzo różne, czasami dziwne. Trzeba pamiętać, że staramy się zabić jej śmiertelnego wroga dość mocnymi dawkami, co może spowodować nieprzewidziane zachowania pasożytów. Trzeba być zdecydowanym na wszystko... Chora rybka najczęściej głoduje...
Czas leczenia poszczególnymi specyfikami podany był w poprzednim mailu (przeczytaj uważnie). Po czterech dniach od zastosowania drugiej kąpieli w Dalacinie, gdy nie będzie poprawy, zastosuj lek: Metronidazol (kąpiel długootrwałą) - I dzień (5mg/100l wody), II dzień - lek działa, III dzień wymiana wody na (5mg/100l wody), IV dzień - lek działa, V dzień wymiana wody na (5mg/100l wody), VI dzień lek działa. Po szesciu dniach, gdy nie będzie poprawy zastosuj Nadmangaian potasu 10mg/1litr wody (30 minut, kąpiel krótkotrwała) i w następnym dniu, gdy poprawy nie będzie, zastosuj formalinę 180 mg/1 litr wody (30 minut kąpiel krótkotrwała). W tym momencie leczenie dobiegnie końca. Jeśli nadal poprawy nie będzie a stan się jeszcze pogorszy - dla rybki nie będzie ratunku i czeka ją smutny los. Ale w życiu różnie bywa, dlatego życzę ci pomyślnych wyników tego skomplikowanego leczenia i pozdrawiam Zbigniew. P.s. Diagnozę i leczenie wziąłem z Wielkiego Słownika Chorób Ryb Akwaryjnych (wyd.VIII, Uniwersytet we Florydzie - UF/IFAS, praca zbiorowa, j.angielski).

Paulina

Witam!! to znowu ja. Leczę teraz tego garba i zauważyłam, że rybka ma wygryzione płetwy, a przed leczeniem nie miała. Czy może coś źle robię??? Pozdrawiam Paulina.

Zbigniew

Może to być efekt uboczny działania leku, ale w zasadzie nie ma innej alternatywy, trzeba zaryzykować. Jest to walka ze śmiertelnym wrogiem i działać trzeba odważnie i zdecydowanie. Oby tylko ta choroba była z tych uleczalnych przypadków. Tego tobie (i twojej pupilce) życzę i pozdrawiam Zbigniew.

Paulina

Rybce powoli zmniejsza się garb. Kiedy całkiem zniknie mogę ją od razu przenieść do zbiornika ogólnego???? Czy odczekać jeszcze z tym parę dni??? Pozdrawiam Paulina.

Zbigniew

Po zniknięciu "garba" (guza) możesz rybkę przenieść do zbiornika ogólnego, zachowując zasady stopniowej wymiany wody na wodę z akwarium (najpierw 1/3 wody z akwarium ogólnego, po 3-4 godzinach 2/3 wody z akwarium, po kolejnych 3 godzinach wpuść go do akwarium (wraz z wodą). Życzę powodzenia i pozdrawiam Zbigniew.

Paulina

Dziękuję bardzo. Cieszę się, że Sagem (rybka) zdrowieje. Pozdrawiam Paulina.
Początek strony   Strona główna

491. Marta S.

1.Dzień dobry. Chciałam się spytać czy mogą być razem dwa samce molinezki czanej, ale w akwarium są tez inne molinezje i inne ryby.
2.Co to oznacza jak neonkowi wyrasta kula koło brzucha. Czy to możliwe, że jest w ciąży?

Zbigniew

1.Nie widzę powodów aby samce molinezji rozdzielać. Jeżeli jest przewaga ilościowa "płci pięknej", to rywalizacja może zaistnieć, ale nie będzie to nic brutalnego, jak u bojowników. Po prostu jeden przepędzi drugiego i tyle. Ale i ten "przepędzony" też może mieć "swoje pięć minut", korzystając z nieuwagi dominanta.
2.Co do neonki, to obawiam się, że rybka ma infekcję od pasożytów już w zaawansowanym stadium. Można ją próbować leczyć w oddzielnym zbiorniku, ale szanse na powodzenie są mizerne. Spróbuj zastosować FMC (lub MFC), może się uda. Jeśli to będzie jakaś robaczyca, to rybka nie ma szans i lepiej ją odseparować dla bezpieczeństwa pozostałych. Pozdrawiam Zbigniew.

Marta S.

Ale właśnie nie wiem czy jest przewaga samców czy samic. Chodzi mi o to jak jest przewaga samców to czy rozdzielić czy nie. Czy możliwe jest to, że ten neonek jest w ciąży?

Zbigniew

Samców molinezji można nie rozdzielać, należy jednak dbać o to aby zawsze wszystkie molinezje mogły coś zjeść, więc pokarm należy "rozsypywać" im po całej powierzchni wody zbiornika (lub w toni zbiornika). Wtedy wszystkie samce (również te "odgonione" przez dominanta) będą najedzone. Neonki będące w stanie gotowości do tarła mają nieco zaokrąglony brzuszek ale nie jest to ciąża, gdyż są to rybki rozmnażające się przez odbycie tarła samca i samicy, gdy złożoną przez samicę ikrę zapładnia samiec mleczem i takie ziarna ikry rozwijąją się (w sprzyjających warunkach) aż do wyklucia z nich narybku neonków. Są to więc typowe ryby "ikrowe". Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

490. Dawid

Cześć nazywam sie Dawid. Myśle nad kupienie bojownika (samca) a potem nad samiczka mam pare pytan. Wiem ze bardzo duzo jest na twojej stronie ale to co ja chce cie zapytac chyba niema. Nie chcialbym pisac do ciebie tego e-mailem bo jest to dlugie. oto moje gadu-gadu: XXXXXX. Jezeli nie odpiszesz na gadu-gadu prosze o odpisanie na e-maila. Prosze cie o pomoc, poniewaz jestes hodowca bojownikow syjamskich jakich w polsce malo. Prosze o szybka odpowiedz!!!
------ Bardzo prosil bym cie na odpisanie wkoncu...zalezy mi na tym pisalem do ciebie wczesniej...Prosze odpisz

Zbigniew

Nie używam komunikatorów, odpowiadam jedynie na maile. Jakie masz pytanie? Pozdrawiam Zbigniew.

Dawid

przeczytalem to 3 razy i nie zrozumialem chcialbym sie dowiedziec jak dokladniej hodowac te larvy (zywy pokarm) a drugie to gdzie mozna kupic te kulka gdzie samiec robi gniazdo trzecie: czy mozna zrobic tak zeby z jednego tarla wyklulo sie tylko mniej wiencej 10 narybkow (malych bojownikow)??

Zbigniew

Drugie: Jeśli masz na myśli pływającą pokrywkę, to wystarczy przyjrzeć się pokrywkom pokarmów spożywczych (śmietana, margaryna) i gdy trafi się na właściwą, po prostu taki produkt kupić.
Trzecie: nikt nie da ci takiego przepisu na wyhodowanie np. 10 (kilkunastu) sztuk narybku. Liczebność wyhodowanych w każdym tarle rybek (w tych samych warunkach) będzie inna i zależy to od tak wielu czynników, że nie sposób je zdefiniować. Ogólnie, żeby wyhodować tylko niewielką część ze złożonych przez samicę i umieszczonych w gnieżdzie przez samca zapłodnionych kilkuset jaj, wystarczy ograniczyć się jedynie do podstawowych czynności: karmienia pierwotniakami i nicieniami "mikro". Resztę destrukcyjnej roboty dokonają inhibitory i brak powietrza w wodzie.
Pierwsze: Nie jestem w stanie w mailu opisać ci hodowli pokarmów bardziej szczegółowo niż na stronie i byłoby to powtórzenie tego co już jest napisane. Proponuję ci jeszcze raz przeczytać i przesłać mi pytania co do niezrozumiałych kwestii. Pozdrawiam - Zbigniew.

Dawid

najbardziej niezrozumiale dla mnie to jest ze ty mowiesz ze jakos guszka czy czym wpryskujesz zywe jedzenie do akwariun...

Zbigniew

Karmienie małych rybek należy przeprowadzać niedużymi porcjami i dlatego też pokarm musi być "rozpylony" w toni wody, aby wszystkie rybki, nieżależnie od miejsca aktualnego przebywania, mogły się najeść. Unika się wtedy sytuacji gdy niektóre rybki są przejedzone a pozostałe niedożywione. Gruszkę można kupić w aptece (do czyszczenia noska niemowłąt, za kilka zł.).Wsysa się do niej rozpylony w szlaneczce pokarm i wyciskająć gruszkę rozpyla się pokarm równomierie w toni zbiornika. Pozdrawiam Zbigniew.

Dawid

1.a co do chodowli węgorków musze miec pierw parke węgorków zeby mi sie rozmnozyly?
2.Mam dosyc wazne pytanie czy jezeli bojownik bedzie trzymany w ok. 3.5 litra wody a nie 5 litra, to czy moze to mu jakos zaczkodzic??

Zbigniew

1.Aby założyć hodowlę nicieni węgorków "mikro" trzeba mieć tzw. hodowlę startową, którą można kupić na Allegro.pl (za kilka zł.). Z otrzymanej porcji można założyć co najmniej trzy hodowle użytkowe. 2.Bojownik może być przetrzymany w 3,5 litrach na czas leczenia lub kwarantanny przed wpuszczeniem do akwarium właściwego. Ale jak mu zapewnić w takim zbiorniczku właściwą temperaturę? Pozdrawiam Zbigniew.

Dawid

nie wiem.. ja mam kulę 4 litrowa i mylalem o trzbaniu tam bojownika... a co do węgorków to je pewnie trzeba odbierac przy zakupie... a czy mozna sie bez nich obejsc?? nie wystarzczy karmic bojownika suchym jedzeniem (dla ryb)??

Zbigniew

Porcje zarodowe (z Allegro.pl) otrzymuje się w liście przesłanym na adres klienta, zapakowane w torebki foliowe. Bez węgorków można przy pewnej dozie szczęscia wykarmić kilka maluchów, podając im pierwotniaki, JBL Nobil żel, Mikro-Vit (Hi-Protein), tarte żółtko itp. Ale wszystkie inne parametry muszą być dla wyklutych larw bojownika "przyjazne". Po prostu przeżyją tylko osobniki, które zdecyduja się na zjedzenie takich pokarmów. Ale również może się zdarzyć, że nie przeżyje żaden. Pozdrawiam Zbigniew.

Dawid

ja nie chce miec hodowli ja chce miec tylko narazie samca bojownika i nie wystarczy ze bede go karmil suchym jedzeniem??

Zbigniew

Karmienie tylko suchymi pokarmami doprowadzi bojownika do choroby i śmierci. Spróbuj np. tak: tydzień karmienia pokarmem suchym, tydzień karmienia jakimś pokarmem mrożonym, tydzień karmienia pokarmem suchym, tydzień karmienia pokarmem żywym itd. itd. pozdrawiam Zbigniew.

Dawid

kurcze... to mam maly problem jeszcze pokarm mrozony przejdzie ale zywy to juz gorzej :(

Zbigniew

Jeśli nie możesz karmić pokarmem żywym, to trzeba go zastąpić drugim rodzajem pokarmu mrożonego. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

489. Magda K.

Witam, 6 dni temu ku mojemu zaskoczeniu dostałam rybkę bojownika. Jest to mój pierwszy taki zwierzak! Mój Rybek na początku mieszkał w małym pojemniku, gdyż w jego kuli (chyba 10litrów) znajdowała się woda, do której należało wlać uzdatniacz wody. Tak przygotowane akwarium czekało 2 dni na nowego mieszkańca. W pojemniczku rybka jadła, wesoło pływała i się stroszyła. Gdy po 2 dniach wpuściłam ją do kuli sposępniała. Pływa od dzisiaj już tylko przy powierzchni, ma dziwne, nieskoordynowane ruchy (odskakuje jakby ją coś nagle przestraszyło) i od początku pobytu w akwarium jeść nie chce. Wcześniej jadła płatki, dziś podałam jej również żywy pokarm, ale nawet niezauważyła, chudnie! Dodatkowo dziwnie oddycha,dziwnie porusza skrzelami,tzn. znacznie je wysuwa. Jej zamek i żwirek nie były zdezynfekowane, może to być problemem? Dodatkowo pierwszego dnia mieszkania w kuli nie miała lampy i grzałki, obawiam się, że może się przeziębiła?! Jak narazie stoi przy grzejniku i jest ogrzewana zwykłą lampką, ale to chyba jest zły pomysł. Dziś dokupiłam jej roślinki,ale tylko na nich siedzi z pyszczkiem przy tafli wody. Jak narazie próbuję czytać co się da ale nie mam pojęcia, co mogłoby pomóc mojemu Rybkowi. Bardzo proszę o jak najszybszą poradę. Pozdrawiam Magda K.

Zbigniew

Opisane przez ciebie objawy wskazują na właściwości wody jako przyczynę zachowania bojownika. Do kluczowych parametrów należą: temperatura (tu nie ma alternatywy, musi mieć grzałkę 20-40W z termostatem ustawionym na 25 stopni Celsjusza- wydatek do 30zł na Allegro.pl), poziom NH3 lub NO2 zbyt wysoki (jeśli akwa ma żwirek, to musi przejść cykl dojrzewania, gdyż inaczej twój pupil umrze..). Do tego dochodzi jeszcze drugi (poza własnościami wody) czynnik: stres związany ze zmianą warunków życia, który wszystkie bojowniki mocno przeżywają, a niektóre reagują wręcz histerycznie, zapadają w depresję i następnie (na skutek obniżonej odporności organizmu) drastycznie reagują na odchylenia w warunkach bytowania. Może to prowadzić do poważnych chorób (i śmierci rybki). W twojej sytuacji w pierwszej kolejności zakup grzałkę 20-40W z termostatem lub grzałkę 30W oraz regulator temperatury RT2, i jeśli akwarium ma żwirek, to wymieniaj 50% wody co dwa dni (przez miesiąc) aby bojownika łagodnie przeprowadzić przez cały cykl azotowy dojrzewającego akwarium. Życzę ci zdrowego pupila i pozdrawiam Zbigniew.

Magda

Witam Pana jeszcze raz :-) Wczoraj nie mogłam patrzeć jak mój Rybek sie męczy i przeniosłam go do jego małego plastikowego pojemniczka. Dziś trochę zbladł, nie jest taki niebiesciutki, tylko fioletowy i płetwy nie są tak intensywnie czerwone. Ale jest mu tu chyba lepiej, zaczyna pływać, choć dość energicznie. Nie "wisi" przy powierzchni. Jeść dalej nie chce, ale się stroszy. Według zaleceń kupiłam grzałkę z termostatem, przepłukałam żwirek i zmieniłam 50%wody na odstaną. Jednak boję się wpuścić Rybka do kuli, może się jemu znowu pogorszyć. Kiedy zrobić jemu przeprowadzkę? Czy mimo wszystko muszę czekać miesiąc aby akwarium przeszło cykl dojrzewania? Jak zrobić to bezstresowo dla Rybka? Pozdrawiam Pana Zbigniewa Magda K.

Zbigniew

Dobrze zrobiłaś, bo czas tutaj odgrywa decydującą rolę. Myślę, że rozwiązaniem pewniejszym bedzie jednak wpuszczenie go do akwarium. Najlepiej byłoby poprosić znalomego akwarystę (akwarystkę) o trochę żwirku z ustabilizowanego akwarium lub przynajmniej trochę wody (np. 5 litrów). Jeżeli jest to niewykonalne, to obserwuj pupila codziennie i karm go treściwym pokarmem (najlepiej żywymi ochotkami lub mrożonymi ochotkami, mrożonym mięsem z serca wołowego lub indyczego, mrożonym pokarmem dla paletek), w niewielkiej ilości, raz dziennie. Zanim go wpuścisz do akwarium, ustaw w nim temperature taką samą jak ma w pojemniku. Po wpuszczeniu bojownika do akwarium, podnoś temperaturę do 25 stopni Celsjusza powoli (1 stopień na godzinę). Obserwuj go pilnie i jeśli po dwóch dniach nie zauważysz poprawy (stres powinien minąć), odłów go znów do pojemnika wlewając mu wodę odstałą przez 24 godziny i o tej samej temperaturze co w akwarium. Zbiornik musi wtedy przejść pełną kwarantannę (miesiąc), potem wymień wodę na odstała przez 24 godziny i wpuść go do akwarium. Jeśli jednak stan się poprawi to zatrzymaj go w akwarium i wymieniaj przez miesiąc 50% wody co dwa dni. Powinno być dobrze, tego ci życzę i pozdrawiam - Zbigniew.

Magda K.

Serdecznie witam! Według zaleceń wpuściłam rybkę do akwarium i zmieniam jej wodę od tygodnia co 2 dni. Zaczęła jeść płatki i szklarkę, nabrała koloru i z dnia na dzień poprawia się jej humor. Zaczyna też raźniej pływać. Nie widzę już potrzeby przeniesienia jej z powrotem po pojemniczka. Bardzo dziękuje za poradę! :-) Pozdrawiam Magda K.
Początek strony   Strona główna

488. Małgosia B.

Witam Jestem osobą mało wiedząca w temacie akwarium ale mam 112 litrowe i komletuje rybki.Bardzo prosze o informacje ile to jest mozliwe gdzie mozna kupic molinezje black molly liropłetwe bo praktycznie jest to mało osiagalne Jestem z Łoldzi i Warszawy Może internetowo? patrze patrze i nic,może zle patrzę? Pozdrawiam -- MAŁGOSIA

Zbigniew

W Łodzi i w Warszawie jest najlepsze zaopatrzenie i są najlepsze sklepy akwarystyczne. Np duży sklep w Jankach, w hipermarkecie. Widziałem też kilkakrotnie takie oferty na Allegro.pl. Możesz również wejść na jakieś forum akwarystyczne i napisać o swojej potrzebie. Znajdzie się wiele osób, z Łodzi lub z Warszawy, które będą mogły ci odsprzedać takie rybki, bo są one lubiane i popularne. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

487. Iwona W.

Witam.Niedawno znalazłam Pana stronę w internecie i wiele interesujących wiadomości na temat ryb. Ale życie jak zwykle pokazuje, że mogą się pojawić tematy jeszcze chyba nie opisywane przez Pana. Zauważyłam, że odpowiada Pan na różne pytania amatorów, więc pozwolę sobie zadać również kilka. Opis akwarium: narożne 80L od ponad miesiąca, dojrzewało 2,5 tygodnia z 1 bojownikiem, ślimakami ampularia i młodymi roślinami i było „zaszczepione” wodą z akwarium ustabilizowanego (od znajomego). Obsada akwarium:
1 bojownik (samiec),3 (P)Molinezje, 2 prętniki, 4 platki, 4 gupiki, 2 kosiarki, 2 kiryski, 1 sumik, 1 węgorek, 1 mułojad, 1 tęczanka
Do tej pory wszystko było ok., ryby dobrze się czuły ze sobą, bojownik żadnej nie atakował, choć mówiono mi w sklepie, że nie może być z platkami i gupikami. Jest bardzo spokojny i można powiedzieć, że żyje własnym życiem w tym akwarium. Niestety w ostatnią sobotę dokupiłam węgorka i mułojada i właściwie sprzedawca namówił mnie na taczankę, informując, że to bardzo spokojna ryba (więc czemu nie). I rzeczywiście wszystko było ok. przez 2 dni, potem przez 1 dzień mnie nie było a jak wróciłam to bojownik miał postrzępione płetwy (dosłownie wyglądał jak ten rodzaj tzw. strzępiasty) i jakąś białą plamę na „czole”. Ponieważ i jedna molinezja miała jakąś białą plamkę uznałam, że zastosuję akryflawinę, i tak też zrobiłam. Ale teraz nie jestem pewna czy dobrze zrobiłam, ponieważ dzisiaj po powrocie z pracy obserwowałam akwarium i zauważyłam, że ta nowa tęczanka goni wszystkie ryby w tym bojownika również, szczególnie odgania je od jedzenia, jest dość agresywna, stara się rządzić w swojej strefie, czyli pośrodku akwarium, inne ryby starają się ją omijać a bojownik siedzi schowany w rogu za filtrem lub gdzieś w górnym rogu mojego narożnego akwarium.
Pytanie 1. Czy to możliwe, że to tęczanka tak pogryzła bojownika (postrzępione płetwy i chyba na czole to plama a rana kąsana), on natomiast widać, że się boi i jest zastraszony.
Pytanie 2. Czy oddać tęczankę do sklepu?
Pytanie 3. Jak długo woda po akryflawinie będzie zielona i czy należy coś z tym zrobić. Woda wcześniej była mętna (mleczna), podobno oznacza, to rozwój pierwotniaków, ale wcześniej stosowane aqua-kali nie pomogło. Natomiast po akryflawinie woda jest jasno zielona i trudno mi stwierdzić, czy jest klarowna? Bardzo proszę o poradę. Z góry dziękuję i pozdrawiam Iwona W.

Zbigniew

Tęczanki są to w zasadzie spokojne rybki zawsze znajdujące się w ruchu i wielce ciekawskie. Z tej przyczyny mogą stać się dla współmieszkańców utrapieniem. W trakcie dość szybkiego poruszania się mają w zwyczaju skubanie "na próbę" wszystkiego dokoła siebie. A piękne płetwy bojownika stanowią rzecz niezwykle ciekawą i wartą dotknięcia (skubnięcia). Takie traktowanie powoduje paniczną wręcz reakcję bojownika, gdyż nie jest w stanie cokolwiek zrobić - "podgryzacz" jest za szybki i za zwrotny. Dlatego też stara się unikać miejsc, w którym przebywa tęczanka. Według mnie nie ma raczej nadziei na sielski spokój w akwarium i na twoim miejscu pozbyłbym się nowego przybysza (np.zamieniłbym w sklepie na inną rybkę). Próba utrzymania dominacji w akwarium przez bojownika doprowadziła go prawdopodobnie do bójki z tęczanką (z wiadomym skutkiem). Zabarwienie wody od akryflawiny (żółte, żółto-zielone) utrzymuje się mniej więcej przez miesiąc, a zielone od zieleni malachitowej przez trzy tygodnie. Życzę ci przyjemności i satysfakcji z hodowli rybek w tak efektownym akwarium. Pozdrawiam - Zbigniew.
P.s. Zastosowałaś akryflawinę właściwie i nie sądzę by coś trzeba było robić z wodą.
Początek strony   Strona główna

486. Natalia

Witam! Udało mi się kupić na allegro akwarium o wymiarach 50/30/30 w super niskiej cenie. Tak więc z zamierzonych 25 litrów zrobiło się 45. A piszę do pana, bo wacham się czy dokupić do nowego akwarium samice dla mojego samca (myślałam o 5 samicach) Czy może lepiej będzie dobrać jakąś inną obsadę dla mojego Bojownika? Jak pan myśli, oczywiście póki nie mam innych rybek mój obecny pupil jest dla mnie najważniejszy i chciałabym, aby dobór obsady do nowego zbiornika był dla niego jak najlepszy. Więc pytanie brzmi, czy obecność samic nie zachwieje jego równowagi i samopoczucia? Wyczytałam na pana stronie, że samce z zasady najlepiej czują się samotne.Czy dokupienie samic nie wniesie zbytniego zamętu w jego rybim życiu? Nie ukrywam, że bardzo chciałabym mieć więcej niż jedną rybę w akwarium:) Proszę o podpowiedź. POZDRAWIAM, Natalia

Zbigniew

Jest rzeczą zrozumiałą, że rozwój każdego akwarysty wymaga coraz większych "wyzwań". Dlatego chęć posiadania większej ilości rybek jest rzeczą normalną. Samiec bojownika lubi samotność, poza okresem tarła, gdy przyjmuje w swoim "królestwie" samiczkę. Gdy bojowniki muszą zamieszkać w większej grupie, trzeba zapewnić im obsadę gwarantującą im spokojne (w miarę możliwości) życie. Obsada 1samiec + 5 samic do takich należy (1+3 to minimum). Samice ustalą między sobą hierarchię znaczenia w tym stadku (równoznaczną z prawem do tarła z samcem). Ale on będzie się z początku zalecał do każdej będącej w pobliżu samicy, aż bogactwo pływających pokus zdezorientuje go i zniechęci do tarła. Od tego momentu powinien już być spokój, chyba że samica - dominantka będzie chciała odbyć tarło i zacznie zaczepiać samca (czasami nawet brutalnie). Ale takie rzeczy zdarzają się rzadko. Obsada 1+5 daje w każdym bądż razie bardzo duże prawdopodobieństwo spokojnego życia w twym akwarium. Życzę zadowolenia z hodowli bojowników i spełnienia zamiarów, pozdrawiam - Zbigniew.

Natalia

Dziękuję za odpowiedź. Na pana zawsze można liczyć:) Więc postanowione.Muszę jeszcze poczekać z miesiąc aż zbiornik dojrzeje i wpuszczam samca a potem kupię samice. Mam natomiast jeszcze jedno pytanie:) Czy Bojowniki mogą być trzymane z krewetką Red Cherry? Dostałam dziś taką właśnie krewetkę od sąsiada, któremu sie rozmnożyły. Jest malutka ma ok 8mm, narazie nie chce jej wpuszczać do mojego samca, odczekam aż podrośnie, póki co zamieszkała w 4 litrowej kuli w której zamontowałam stary filtr z napowietrzaczem.Pytanie brzmi, co potem? Czy dogada się z bojownikami w nowym zbiorniku?

Zbigniew

Bojowniki mogą spokojnie współmieszkać z dorosłymi krewetkami i nie robią im krzywdy. Co do młodych, to małe krewetki są doskonałym pokarmem dla dorosłych bojowników. Ale dotyczy to wszystkich stworzeń akwaryjnych (np. młodziutkie gupiki, platki, molinezje, bojowniki chętnie konsumują, ale po przekroczeniu pewnej wielkości już ich nie atakują). Bojowniki zabijają i zjadają tylko takie stworzenia, które mogą w całości pożreć. Nieznane są przypadki zabijania stworzeń wodnych przez bojowniki i rozszarpywania ich ciał. Życzę powodzenia i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

485. Tomasz Dz.

Dzień dobry Panie Zbigniewie w mojej hodowli bojowników, zauważyłem, że młode bojowniki po stosunkowo niewielkim nakarmieniu, nabierają dużej masy brzusznej, utrudniającej im swobodne pływanie, poczym, dostają specyficznego wykrzywienia ciała, pływają nerwowo przy powierzchni, dodatkowo towarzyszą temu zjawisku, epileptyczne drgawki ciała. Ryby nie zdychają, nie zauważyłem tego, ale rozprzestrzenia się to na całą populację. Dla informacji napiszę że ryby są w wieku jednego miesiąca i jedzą pokarm dla bojowników Tetra Betta, spirulinę i mrożoną artemię własnej hodowli. Pozdrawiam proszę o pomoc a w nadchodzącym roku 2008 życzę panu zdrowia szczęścia i duuuużżżżoooo pieniędzy. Tomasz Dz.

Zbigniew

Zachowanie rybek jest typowe dla stanu przejedzenia. Należy w pierwszej kolejności je przegłodzić (1 doba) a następnie karmić dużo mniej, rozpylając pokarm w toni wody. Pokarmu musi być tyle by rybki go zjadły w ciągu 15-20 minut. Przejedzenie prowadzi u bojowników do chorób, kalectwa i śmierci. Zyczę ci opanowania sytuacji i zdrowych bojusiątek . Pozdrawiam - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

484. Ania

witam serdecznie w kuli 5 -6l (tylko sztuczne ozdoby )od tygodnia hoduje bojownika samca a od 2 dni wpuscilam mu do towarzystwa slimaka ampularie - mam nadz ze pomoze mi w walce z glonami na sciankach akwarium - prosze mi napisac czy taki duet to dobry pomysł? oraz przy podmianach wody na odstałą jakich srodkow najlepiej do niej dodawac (soli akwariowej? uzdatniaczy) aby profilaktycznie chronic podopiecznego przed najczesciej wystepujacymi chorobami? z pozdrowieniem ania

Zbigniew

Ampularia jest bardzo dobrym pomysłem, jako współmieszkaniec bojownika. Wodę wymieniaj raz na tydzień na odstałą przez 24h. z ewentuslnym dodatkiem œrodka antybakteryjnego np. zieleni malachitowej (Ichtiosan - Tropicala, Zieleń - Zooleku), gdyż jeśli nie będzie bakterii, to nie będzie odżywiających się nimi grzybów (pleśni) i innych mikroorganizmów. Wystarczą dwie krople specyfiku przy każdej podmianie. Pierwsza dawka - 4 krople. Ampularię trzeba będzie odżywiać dodatkowo (glony nie wystarczą), ale to chyba wiesz. Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowych pupili - Zbigniew.

Ania

wielkie dzieki za fachowa porade prosze mi napisac czy dodawanie do podmienianej wody uzdatniacza ( biotopol )wyklucza dodanie tez kilku kropli ichtiosanu czy nie? i czy mam wymieniac co tydzien 100 % wody?? aha w kuli ( grzałka,zamek, sztuczna roslinka) 6l mam 1,5 cm warstwe barwionego zwirku. czy nie lepiej sie go pozbyc w celu zapewnienia wiekszej higieny wody? ? przy "odkurzaniu" zwirku zalegajaca w nim materia zmetnia cala wode w kuli, potem opada. prosze o rade tez w tej sprawie... w oczekiwaniu na odp ania

Zbigniew

Dodawanie do odstałej wody wodociągowej uzdatniacza nie wyklucza dodawania profilaktycznie zieleni malachitowej. Wymieniać powinnaś około 50% wody raz na tydzień. Żwirek wygodniej byłoby usunąć, gdyż w ten sposób uniknęłabyś konieczności jego przepłukiwania (minimum raz na kwartał) co wiąże się praktycznie z urządzaniem akwarium od nowa (spuszczenie 100% wody w tym 50% do wiaderka, wyciągnięcie wyposażenia, żwirku, jego przepłukanie, ponowne urządzenie akwarium z 50% wody z wiaderka, dolanie 50% wody odstałej). Bez żwirku tego robić nie będzie trzeba. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

483. Maciej G.

Witam. Proszę o pomoc mianowicie nigdzie nie doczytałem. Co robić z temperaturą wody. Jak regulować temperaturę jak wyjmę samice. Zostawić taką samą. Co z temperaturą jak wyjmę samca. Pozdrawiam

Zbigniew

W trakcie całego procesu, od złożenia ikry do 2 tygodnia życia bojowniczków, nie powinno się zmieniać temperatury wody. Gwałtowny skok temperatury nawet o 1 stopień powoduje wymarcie 50% ikry oraz śmierć lub paraliż 30% małych rybek. Jest to bardzo ważny parametr wody! Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Maciej

Niestety pierwsze w moim zyciu tarło nie powiodło się przez żone niestety. Akwa było w łazience ze względu na brak miejsca. A żona suszyła głowę suszarką wyłączyła grzałkę temp spadłą do 24 z 30. Ja byłem w pracy. No ale nie o tym rybki sa w ogólnym za ile dni mogę powturzyc zabieg. Dziękuję za odpowiedz Pozdrawiam Maciej

Zbigniew

Szkoda... Parę trzeba rozdzielić i umieścić tak, by nie miały możliwości kontaktu z płcią przeciwną. Po dobrym karmieniu tarlaków, tarło można powtórzyć po dwóch tygodniach, ale lepiej się nie śpieszyć. Tym razem życzę sukcesu i wielu małych bojusiów. Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

482. Marek

Witam Poszukuję szczepu grindali aby rozpocząć własną hodowlę, jeśli ma Pan również inne "robale" proszę o informację o zakupie. Pozdrawiam Marek

Zbigniew

Przykro mi, ale nie wysyłam porcji zarodowych grindali (w tej chwili nawet nie jestem w stanie). Przeczytaj korespondencję 478 (ew.zakup na Allegro). Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

481. Arek Ch.

Witam! Mam problem. Od 2 dni jeden z moich skalarów zachowywał sie dziwnie. Nie jadł, siedział w kącie akwarium. Dziś rano zobaczyłem że jego płetwy skróciły się o połowę, są białe i rozpadają się. Ma on trudności z poruszaniem się. Jak go wyleczyć? Jest on już w szpitaliku ale co dalej? I czy może się to przerzucić na inne ryby? Nie chciał bym aby spotkało to inne skalary ani mojego pięknego bojownika! Szkoda by było żeby jego płetwy się zniszczyły. Jeśli by pan chciał mogę w następnym liście wysłać zdjęcie chorego skalara.

Zbigniew

Z twojego opisu wynika, że skalar cierpi na zaawansowaną grzybicę i pomóc mu tylko mogą środki p/w grzybiczne Mycocid, wszelkie XXXX-Fungus, Mycopur itp. W przypadku zaatakowania przez grzyby jego organów wewnętrznych, to wyleczenie będzie bardzo trudne a nawet może być niemożliwe, gdyż grzyby mogą zdewastować nerki, wątrobę a nawet zaatakować mózg. Wtedy po przejściowej poprawie stanu zdrowia, nastąpi nawrót choroby (np. opuchlizny, pęcherze,wrzody) i szybka śmierć rybki. Pozostałym rybom należy wymienić jak największą ilość wody i zaaplikować profilaktycznie np. Mycocid (połowę dawki podanej na buteleczce). Jeżeli woda będzie O.K., to pozostałe rybki mogą nie stracić swej naturalnej odporności na infekcje. Tego ci życzę i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

480. wojtasss2

dzien dobry panie zbigniewie mam maly problem a wlasciwie dwa problemy i chcialbym zasiegnac od pana porady siostra w ubieglym tyg w piatek zakupila bojowniki samca i samiczke i ja non stop ganial to na nastepny dzien kupilismy druga samiczke i tak troche sie uspokoil ale troche je ganial ale od niedawna samiec zrobil sie taki mizerny non stop odpoczywa przy powierzchni i czasami zaczerpnie powietrza a drugim problemem jest to ze wieksza samiczka zaczela juz drugi dzien scigac mniejsza samiczke i skubac samca co z tym zrobic ?? pozdrawiam i zycze wesolych swiat :)

Zbigniew

Według mnie wszystko odbywa się zgodnie z prawami "bojowniczego świata". Samiec zachowywał się, jak p o w i n i e n się zachowywać dotąd, dopóki nie trafiła go wyrażna niedyspozycja, co natychmiast wykorzystała starsza samica, i uzyskała status dominantki w akwarium. Im dłużej będzie trwała niedyspozycja samca, im gorszy będzie stan jego zdrowia, tym brutalniej będzie traktowany, co w rezultacie może przyczynić się do głębokiego stresu, a nawet śmierci. Dlatego też radzę ci odłowić samca do innego naczynia, lub (jeśli nie będziesz w stanie zapewnić mu w naczyniu odpowiedniej temperatury) przegrodzić akwarium ażurową wkładką plastykową. Należy zadbać o właściwą jakość wody. Najlepiej jest przez kilka dni wymieniać 30-40% wody na wodę odstałą przez 24h. i o tej samej temperaturze. Temperatura wody powinna wynosić powyżej 24 stopni (do maksimum 26-27stopni). Jeśli jest niższa, to trzeba zainstalować odpowiednia grzałkę z termostatem i powoli podnosić temperaturę (1 stopień/2 godziny). Czy akwarium przeszło przez okres "dojrzewania"? Jeśli nie, to aby uniknąć chorób i śmierci pupili, musisz wymieniać co dwa-trzy dni - 50% wody na odstałą przez 24h. (przez trzy tygodnie). Dojrzewanie nie jest potrzebne, gdy akwarium nie ma żwirkowego podłoża ani żywych roślin. Po poprawie parametrów wody bojowniki powinny odzyskać swoje normalne zachowanie. Ale trzeba się pośpieszyć aby nie przyplatały się choroby. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

479. Tomils

Witam! Mam mały problem mianowicie chciałbym przenieść mojego bojownika z kuli do wiekszego akwarium gdzie już mieszkają sobie molinezje i jeden miecznik. Nie wiem czy powinienem go zostawiac z miecznikiem. Czekam na odpowiedź i pozdrawiam

Zbigniew

Chociaż mieczyki są rybami szybkimi i wojowniczymi, jednak ich agresja skierowana jest głównie na samce swojego gatunku. Dlatego też myślę, że bojownika można wpuścić do nowego akwarium. Na wszelki wypadek obserwuj pilnie tych panów, szczególnie w ciągu pierwszych dwóch dni. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

478. Krzysztof M.

Witam serdecznie, chciałbym zapytać czy byłby Pan tak uprzejmy i odstąpił mi porcje zarodowe nicieni mikro. Przeczytałem, że ma Pan trzy rodzaje.To bardzo interesujące. Z życzeniami spokojnych świąt oraz spełnienia marzeń w Nowym Roku - Krzysztof M.

Zbigniew

Jest mi bardzo przykro, ale nie wysyłam porcji zarodowych zadnych robaków. Jest to tym bardziej niemożliwe, że swoje robaki oddałem koledze, który aktualnie rozmnaża wielkopłetwy wspaniałe. Nie mam więc żadnych w domu. Gdy podchowam 600-700 bojowników (trzy-cztero-miesięcznych) i rozpocznę sezon rozmnażania betta splendens, kolega mi je zwróci (tzn. węgorki "mikro" i grindale). Pozdrawiam Zbigniew.

Krzysztof

Dziękuję. Widziałem na Allegro węgorki i grindala w ofercie. Myśli Pan, że warto zakupić tam? Pozdrawiam - Krzysztof M.

Zbigniew

Sam kupowałem węgorki na Allegro.pl kilka razy i wszystko było O.K. Grindali nie kupowałem, ale myślę że kupić warto. Jest to doskonały (najlepszy na świecie) pokarm dla maluchów i młodzieży. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

477. Natalia

Witam, Mam ok 1,5 rocznego samca. U mnie w domu przebywa ok roku, w 10 litrowym akwarium z pełnym wyposażeniem. Zamierzam kupić 25 - 30 litrowe akwarium, oraz dokupić 2 - 3 samice. Jednak ile ludzi tyle opinii. Jedni uważają że to w sam raz miejsca na taką liczbę bojowników inni kategorycznie zaprzeczają. Pan jako już doświadczony hodowca, napewno będzie umiał odpowiedzieć mi na to pytanie. Czy w 25 litrowym zbiorniku można z powodzeniem bez wyrządzania większych szkód swoim podopiecznym trzymć samca + 2-3 samice? Oczywiście przy zapewnieniu odpowiedniej liczby kryjówek. No i ile samic pan by doradzał na taki litraż dwie, trzy a może więcej? Nie ukrywam, że chciałabym chociaż raz doprowadzić do tarła moich ewentualnych przyszłych pupilek z moim samcem, i tu rodzi się pytanie czy będe mogła w tym celu wykorzystać 10 litrowy zbiornik? czy nie będzie on zbyt mały. No i ostatnie już pytanie a właściwie seria pytań:), czy wrazie gdyby udało mi się je rozmnożyć to czy narybek może pozostać w 10 litrowym akwarium? Jak długo powinnam opiekować się narybkiem zanim oddam go do sklepu? I czy jeżeli wśród narybku będzie więcej niż jeden samiec, powinnam trzymać każdego z osobna? Przesyłam pozdrowienia, wraz z najlepszymi życzeniami na nadchodzące Œwięta Bożego Narodzenia, i czekam niecierpliwie na odpowiedź. Natalia

Zbigniew

Więc od początku: radziłbym ci kupić 30 lub 40 litrowe akwarium, aby móc trzymać samca z trzema-czterema pannami. Zdecydowanie doradzałbym ci zestaw 1+3, gdyż prawdopodobieństwo tarła w akwarium z jedną z trzech samic jest bardzo małe. Przy dwóch samicach zdarzają się przypadki wystąpienia tarła samca z jedną samicą, przy próbie wyeliminowania konkurentki (zarówno samiec, jak i "wybrana" samica atakują, tą trzecią). A takie tarło często bywa też nieudane - na skutek stresu samca i "wybranej" samicy. Akwarium 10 litrowe może być dobrym zbiornikiem tarliskowym, pod warunkiem skutecznej walki z inhibitorami (częsta, przez pierwszy tydzień dwa razy dziennie wymiana 50% wody, na odstałą przez 24 h. i o tej samej temperaturze) i dobrego natlenienia wody przed tarłem. Gdy do tarła dojdzie w 10 l. akwarium, to małe można będzie w nim hodować przez ok. miesiąc, w zależności od liczebności tarła (zakładam, że będzie ich ok.50 sztuk). Później będziesz miała dylemat: bojowniczki trzeba będzie przerzucić do większego zbiornika (np. 30 - 40 l.), ale co zrobić z rodzicami? Będzie potrzebny dodatkowy zbiornik!! Bojowniki można wychować "w stadzie" bratersko-siostrzanym, koedukacyjnie. Ale wtedy samce nie będą miały efektownych płetw.Bojowniczki dorastają do rozmiarów "do oddania", w ciągu 8 - 12 miesięcy i też od wielkości zbiornika m.in. zależeć będzie tempo ich wzrostu. Musisz to wszystko wziąć pod uwagę i podjąć właściwą decyzję. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

476. Lala

Mój bojownik i jego trzy dziewczyny znajdują się w akwarium 25 l. z pełnym wyposażeniem. Mieszkają razem już od czterech miesięcy. Dzisiaj znalazłam jedną z "dziewczyn" martwą. Gdy się przyjrzałam bliżej, zobaczyłam, że miała duży "bąbel" zamiast oka. Szybko zrobiłam "przegląd" pozostałych bojusiów. Nie stwierdziłam żadnych zmian ani w wyglądzie ani w zachowaniu. Co mam zrobić aby uchronić pozostałe bojowniki od losu "koleżanki" ? Pozdrawiam Lalka.

Zbigniew

Na wszelki wypadek zrobiłbym "sanację" akwarium (patrz odpowiedź do korespondencji nr 475). Da to pewność, że bojowniki będą miały właściwe warunki. Profilaktycznie zastosuj też akryflawinę. Powinno być wszystko O.K. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

475. Ania K.

Mam bojownika (Maksa) w kuli 15 l. od lipca 2006 roku. Ma ogrzewanie i oświetlenie. Ostatnio (od tygodnia) mój Maks stał się apatyczny i przestał jeść. Leży na dnie (na żwirku) lub wisi przy powierzchni. Prawie wcale nie pływa. Na ciele i na płetwach nie widać żadnych zmian, może jedynie jego kolor (piekny niebieski) nieco zbladł, a może mi się tylko tak wydaje. Karmię go na przemian żywymi larwami ochotki i różnymi mrożonkami. Zjada też płatki Tetra Betta. Jest sam w akwarium już ponad rok. Tak się do niego przyzwyczaiłam, że mi się serce ściska, gdyby miał odejść. Proszę mi coś poradzić, on codziennie rano wita mnie specjalnym tańcem radości a teraz już nie zwraca na mnie uwagi. Czekam niecierpliwie i z góry dziękuję za odpowiedź Ania.

Zbigniew

Moim zdaniem problem twojego Maksa znajduje swą przyczynę w "złej" wodzie. Może nie podmieniałaś wody ostatnio wystarczająco często lub w za małych dawkach i nie płukałaś podłoża ponad dwa miesiące. Trzeba teraz umiejętnie i stopniowo doprowadzić wodę do włąściwego stanu, na przykłąd tak: Spuść 70% wody z akwarium do wiader, a pozostałą wodę wylej. Przepłucz dokładnie podłoże (żwirek), do momentu gdy woda po płukaniu będzie czysta. Wsyp przepłukany żwirek do akwarium i zalej w 70% wodą starą z wiader i w 30% wodą nową, odstałą przez 24 godziny. Do wody dodaj profilaktyczną dawkę akryflawiny aby ochronić Maksa przed chorobą w czasie jego obniżonej odporności na choroby. Na drugi dzień znów podmień 30% wody na odstałą i tak samo na trzeci i czwarty dzień.
Od tego momentu woda będzie już właściwa i Maks powinien odzyskać swój wigor i znów witać cię rano. Zyczę ci pomyslnej kuracji Maksa i pozdrawiam Zbigniew.

Ania K.

Już po dwóch dniach mój Maks odżyskał swoje normalne cechy, jest ruchliwy i ciekawski. Dziękuję za radę Ania.
Początek strony   Strona główna

474. Andrzej W.

mam akwarium ogólne od roku i próbuję w nim trzymac bojownika, ale wychodzi mi to z marnym skutkiem dla bojowników. Ostatni przypadek naprawdę mnie wkurzył. po aklimatyzacji bojownik spisywał się wspaniale przez tydzień. pod koniec drugiego tygodnia dodałem profilaktycznie biodesinal bez przesady i to nie pozwoliło mi zauważyc że bojownik stracił intensywnośc barw a później poszło szybko. bojownik stał się nieruchawy , przebywał pod powierzchnią wody nie pobierał pożywienia a potem osłab tak że woda z filtra robiła z nim co chciała, w końcu mi zdechł a tak wspaniale wyglądał. temperatura wody wynosiła 27 c. Czy mógłbyś udzielic mi porady odnośnie tego przypadku.

Zbigniew

Jeśli w tym zbiorniku zdrowo egzystują inne rybki, to wytłumaczenie zagadkowej śmierci bojownika może być np. takie: Bojownik został przeniesiony z czystej (odstałej) wody wodociągowej, którą miał w kubeczku (w sklepie), do wody w zbiorniku dojrzałym (stabilnym), z dużą stosunkowo zawartością azotanów, które przy powolnym zwiększaniu ich zawartości w wodzie, są całkiem niegroźne i nie szkodzą rybom, nawet w dużych stężeniach. Przy gwałtownej zmianie zawartości związków azotanowych, następuje szok środowiskowy, prowadzący do chwilowego obniżenia poziomu odporności ryby i możliwości złapania choroby na skutek infekcji (wirusowej, bakteryjnej lub inwazji mikroorganizmów). Tak twój bojownik mógł zachorować w warunkach sprzyjających do życia innych ryb. Do obniżenia odporności prowadzić może również stres związany ze zmianą otoczenia. Podanie biodesinalu nie mogło się odbić w jakikolwiek negatywny sposób na zdrowiu rybek. Co do choroby, która zabiła twego pupila, nie mogę się w żaden sposób wypowiedzieć miarodajnie, nie mając szczegółowego opisu objawów, ale ten opis, który podałeś, wskazuje na jakąś infekcję bakteryjną lub wirusową. Pozdrawiam Zbigniew. P.s. następnemu bojownikowi spróbuj w izolatce zwiększać dawkę wody z akwarium o 20% co dwa dni.
Początek strony   Strona główna

473. Andrzej M.

Dzień dobry, to znowu ja! Bardzo przepraszam, że zawracam panu głowę moimi sprawami, ale tylko do pana mam zaufanie! Otóż mam 30 l akwarium w którym była tylko jedna samiczka, więc wpadłem na pomysł kupienia drugiej. Po odbytej kwarantannie, wpuściłem nową samiczkę do akwarium, i natychmiast zaczęło się wręcz gotować. Zaczęły puszczać bąbelki, stroszyć się i atakować. Trwało to ok 15 min, w końcu nowa samiczka odpuściła i uciekła, ale jej oprawczyni nie daje jej spokoju! Ciągle ją gania, "wchodzi" do kryjówek i ją szczypie. Czy to normalne zachowanie wśród nowych samiczek?? Jak długo może trwać? Jeszcze raz dziękuję za poprzednią pomoc!

Zbigniew

Samiczki ustaliły już swoją hierarchię (myślę, że tymczasowo). Prawdopodobnie po tygodniu lub dwóch tygodniach dojdzie jednak do "dogrywki", gdyż ta nowa nie do końca się podporządkowała (jakby powiedziała: no dobra, na razie odpuszczę, gdyż przeżywam stres nowego zbiornika i nie jestem w stanie ci się sprzeciwić, ale poczekaj trochę, gra nie jest skończona). Oczywiście wszystko w ich "bojowniczym" języku... Dlatego ta starsza ciągle jest agresywna, bo ciągle się obawia odnowienia agresji ze strony rywalki. Musisz obserwować tą parę samic, ale nie ma potrzeby interweniować, dopóki wynikiem potyczek będą tylko postrzępione płetwy. Myślę, że już wkrótce sytuacja się wyjaśni.. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Andrzej M.

No nic, zostaje mi tylko kolejny raz podziękować za pomoc, i życzyć panu Wesołych Świąt!
Początek strony   Strona główna

472. Marta S.

Dzień dobry. A chciałam się spytać co mam robić gdy choroba nie przestaje znikać. Teraz następna ryba zachorowała i zachowuje się jakby jej się nic nie chciało jest taka ospała. Pozdrawiam Marta

Zbigniew

Jeżeli po tygodniu od zastosowania rywanolu nie będzie poprawy, będzie znaczyło to. że powodem choroby nie jest infekcja bakteryjna ale infekcja grzybami (pleśnią) lub pierwotniakami. W tym przypadku trzeba będzie spróbować leku Mycocid (na grzyby) lub FMC (MFC- na pierwotniaki). Kolejność możesz wybrać sama. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

471. Damian P.

Witam! Mam problem z moim bojownikiem. Niedawno przeniosłem go do nowego akwarium. Gdy jest ciemno w pokoju, a oświetlenie w akwarium jest włączone puszy się do przedniej szyby akwarium. Nie wiem co z tym zrobić, a czytałem, że długotrwały stres może doprowadzić do śmierci rybki. Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam Damian P.!

Zbigniew

Większość bojowników znajduje swoje odbicia na ściankach akwarium (szczególnie prostokątnych) i po pewnym czasie (dwóch,trzech dni) do tego się "przyzwyczajają". Trudno jest temu zapobiegać. Na tylnej i bocznych ściankach można stosować ekrany, ale na ściance przedniej nie miałoby to sensu. Jeżeli nie masz możliwości zmiany sposobu oświetlenia akwarium, to bojownik musi się do tego przyzwyczaić. Czasami jest on na tyle pobudliwy, że nigdy tego nie zaakceptuje i może to być przyczyną jego głębokiego stresu a nawet (w skrajnym przypadku) - śmierci. Ale takie osobniki zdarzają się bardzo rzadko i twój nie musi należeć do tej "elitarnej" grupy. U mnie miałem takie dwa przypadki (na ponad 2000 wychowanych bojowników) i musiałem delikwentów przenieść do nieoświetlonego małego zbiornika. Pozdrawiam - Zbigniew.

Damian

Dziękuję za odpowiedź i radę. Zauważyłem, że coraz mniej interesuje się odbiciem w szybie. W pierwszy dzień cały czas pływał przy przedniej szybie i stroszył się, a dziś tylko czasami sie puszy. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje Damian P. !
Początek strony   Strona główna

470. Matylda

Mam kule a w niej 2 bojowniki ( samca i samiczkę), 3 neonki i glonojada.Od pewngo czasu zauważyłam ze samiec bojownika juz wogóle nie goni samiczki (dał jej spokój) za to ona teraz goni jego a on ją ciagle gryzie.Dostrzegłam też że ogon samca jest "podarty" i kilka "wiórków" poodpadało!! Co ja mam robić?? Czy mojemu bojownikowi cos jest ??Jeszcze jedno. Czy w takiej kuli jaką mam ja może dojśc do rozmnożenia bojowników lub moich neonków?? Z góry dziękuje! :)) Mam nadzieje że mi pomożesz :)) thx

Zbigniew

Wydaje się, że twój bojownik w tym momencie choruje. Świadczy o tym zmiana jego zachowania i reakcja samiczki, która (jak to już jest w świecie "bojowniczym") bezwzględnie wykorzystuje jego słabość dla uzyskania dominacji. Wkrótce może dojść do śmiertelnych zranień, gdy stan samczyka jeszcze się pogorszy. Prawdopodobnie przyczyną choroby bojownika jest zły stan wody (nadmierna ilość azotynów). W tej chwili masz dwie drogi postępowania: a./ odseparowanie samiczki i sanacja wody w akwarium, i b./ odseparowanie samca, poddanie go specjalnej opiece i sanacja wody w akwarium (sanacja - "uzdrowienie" - wymiana dużej części wody). Wydaje się, że dla samczyka lepsze będzie rozwiązanie b./, ale po jego odseparowaniu, trudno mu bedzie odzyskać "królestwo" po jego powrocie do akwarium. Samica będzie już "królową" w akwarium i aby to zmienić, trzeba będzie ją znów odseparować, aby samiec mógł znów odzyskać "władzę". Dlatego też ja wybrałbym rozwiązanie a./, odseparowałbym samicę, wymieniłbym stopniowo przez trzy dni po 50% wody w akwarium, na wodę odstałą przez 24 godz., dałbym w akwarium osłonowo Ichtiosan (lub Zieleń) i po dwóch tygodniach wpuściłbym samiczkę znów do akwarium, wymieniając jej stopniowo wodę w izolatce na wodę z akwarium. W ten sposób wszystko wróciłoby do normy. Nie napisałaś jakiej pojemności kulę posiadasz, ale rozmnożenie żadnych ryb nie może dojść do skutku, wobec obecności sąsiadów - współlokatorów. Zyczę ci udanej kuracji rybek i pozdrawiam Zbigniew.

Matylda

Ja ostatnio przy wymianie wody dodałam kilka kropel ESKLARINu - uzdatniaczu wody Czy to mogło saszkodzić bojownikowi ?? Z góry dziekiuje za odpowiedz, Matylda

Zbigniew

Zasadniczo uzdatniacze są niegrożne dla ryb i roślin, ale poszczególne osobniki mogą być uczulone na te preparaty (podobnie jak ludzie, którzy nie tolerują substancji, które są zupełnie niegroźne dla innych). Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

469. Laslo H.

(tekst przetłumaczony z angielskiego) witam, piszę do ciebie z Budapesztu.Chciałbym twoją b.dobrą stronę przetłumaczyć i spopularyzować na Węgrzech. Oczywiście na zasadach - twoja strona z informacją o moim tłumaczeniu. W moim kraju nie ma takiej strony do tej pory. Czy wyrażasz na to zgodę? Hej - Laslo H.

Zbigniew

Zgadzam się na publikację mojej strony (dokładnie przetłumaczonej na język węgierski), w innej, nie swojej domenie. Po wykonaniu projektu proszę cię tylko o przesłanie do mnie "prototypu", w celu autoryzacji. Jedno ograniczenie: korespondencji z Węgier nie podejmuję się obsługiwać. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

468. Paula

Witam. Od 3 miesiecy mam cudownego bojownika wszystko było z nim w porządku do dzisiaj rano. Zauważyłam ze pływanie sprawia mu trudność. Nie porusza wcale płetwą ogonową ani grzbietową. Z wielkim trudem podpływa zeby zaczerpnąc powietrza, a o jedzeniu nawet nie wspomne bo prawie nic nie je. Co mogło mu sie stac? :( prosze o pomoc pozdrawiam, Paula.

Zbigniew

Objawy wskazują na poważną chorobę, twój pupil doznał paraliżu części ciała. Może to być jakiś mikrowylew (pęknięcie naczyńka) lub powążna choroba genetyczna. Skutki mikrowylewu mogą się cofnąć, trzeba tylko dać bojownikowi akryfławinę (w dawce zapobiegawczej) aby uchronić go od chorób w stanie niskiej odporności organizmu. Praprzyczyną mogą być złe parametry wody (obecność azotynów), dlatego w pierwszej kolejności wymień 50% wody na odstałą przez 24 godziny i tej samej temperaturze. Życzę ci udanej kuracji i pozdrawiam Zbigniew.

Paula

Dziękuje za maila. Czy istnieje możliwość jeszcze ze moja rybka jest np "przeziębiona"? Osobiście wydaje mi sie iż miała za zimna wodę. a gdy stopniowo dolewałam letniej wody, i później odrobinkę cieplejsza to Carlos tak jakby sie ożywił. Wydaje mi sie równiez ze ta płetwa ogonowa minimalnie wróciła do poprzedniego kształtu... Zauważyłam że rybka nie spoczywa na dnie, lecz jest u góry.. :| Paula

Zbigniew

Właściwe warunki życia dla bojowników są pierwszorzędnym warunkiem jego zdrowia. W tym najważniejsze są parametry wody (brak azotynów) i odpowiednia temperatura. Od tego trzeba zawsze zacząć działanie. Bez podniesienia na stałe temperatury wody do 24-25 stopni trudno będzie bojownikowi zapewnić warunki do jego wyleczenia. Do tego potrzebna jest grzałka z termostatem lub regulator temperatury RT2 ze zwykła grzałką. Ceny są porównywalne. Na Allegro.pl sprzedawane są plastykowe grzałki miniaturowe (10cm), które w połączeniu z regulatorem temperatury doskonale spełnią swoje zadanie. Trzeba działać szybko, być może, że jego stan zdrowia od tego zależy i paraliż ma podłoże psychofiżyczne. Podnoszenie temperatury na krótki czas może być przyczyną jego dodatkowego stresu. Życzę wyzdrowienia pupila i pozdrawiam Zbigniew.

Paula

W jaki sposób umieścić tą grzałkę? Mój bojownik mieszka w szklanej kuli.. Słyszałam ze ta grzałka musi być schowana pod kamieniami, żeby rybka sie nie poparzyła.. Paula.

Zbigniew

Powierzchnia grzałki umieszczonej pod wodą ma temperaturę o ok.stopień wyższą od temperatury wody w czasie grzania, jeśli moc grzałki jest właściwie dobrana. W twoim przypadku wystarcza grzałka 10W i regulator temperatury RT2. Nie ma mowy o poparzeniach! Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

467. Andrzej M.

Dzień dobry! Od kilku miesięcy hoduję labiryntowce. Wczoraj doszedłem do wniosku, że fajnie by było rozmnożyć moje bojowniki. Otóż przygotowałem zbiornik, wszystko ładnie, zostawiłem na noc. Samiec zbudował gniazdo, i ok godz 12 następnego dnia, zaczęło się tarło. Na początku samiec miał problemy z "wyciśniściem" ikry z samicy ale po kilku próbach udało się więc odetchnąłem z ulgą... Jednak samiec zjadał ikrę! Nie wiem dlaczego. Po odbytym tarle jego brzuch wyglądał jakby miał wybuchnąć! Potem zauważyłem, że jednak kilka jajeczek jest w gnieździe i samiec je wkładał głębiej itd. Dzisiaj zauważyłem że gniazdo się rozpada. I tu pojawiają się moje pytania: - Czy zjadanie ikry mogło mieć coś wspólnego z problemami samiczki z "wydaleniem" jej? - Czy samiec powinien być karmiony żywym pokarmem przed tarłem? - Czy taka sytuacja moze mieć coś wspólnego z niedawną chorobą samca (miał rybią ospę ale została wyleczona) Z góry dziękuję za odpowiedź!!!!
Ps: Pana strona jest super!!! Prawdopodobnie większość wejść na liczniku gości to moja sprawka :D:D

Zbigniew

Duży brzuch po tarle u samca wskazywałby na pożarcie znacznej ilości ikry. Mogło to się stać z bardzo wielu przyczyn m.in.: bardzo duża ilość ikry złożonej przez samicę, z której część mogła być niedostatecznie dojrzała a część np.niezapłodniona, więc samiec musiał ją usunąć; któryś z ważnych parametrów wody mógł mieć wartość nie gwarantującą wyklucie dużej ilości larw (np. natlenienie wody, twardość, zawartość związków amonowych); duża zawartość inhibitorów pochodzących od poprzednich mieszkańców akwarium (niekoniecznie bojowników syjamskich) - zbiornik mógł być niedostatecznie oczyszczony. Sądząc po twoim opisie, samiczka spisała się na medal i według mnie samcowi też nie można nic zarzucić. Kilka-kilkanaście "pustych" (bez ikry) uścisków - to jest rzecz normalna ( fizjologiczna). Ale nie wiadomo, czy wyklutych maluchów nie będzie całkiem sporo (np. kilkadziesiąt), podaj jak najszybciej pierwotniaki aby miały one szansę zaistnieć i obserwuj co się będzie działo. Gdy zauważysz pływające maleństwa (a jest to bardzo trudne) - usuń samca i daj napowietrzenie. Gniazdo może przestać istnieć, a maluchy mogą się wylęgać z "pojedynczych" bąbelków pływających w akwarium. Tego nie raz u siebie doświadczyłem. Ale wracając do twoich pytań: samica nie miała problemu z wydalaniem jaj, samiec (i samica) powinny być karmione przed tarłem najlepszymi pokarmami (najlepiej żywymi), przebyta ospa nie ma wpływu na tarło. Życzę powodzenia i dużo bojownikowych maluszków - pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

466. Marek W.

Witam !!! Mam takie dwa pytanie i prośbę o poradę.1 Mam parę skalarów ale niestety chyba sobie nie przypadły do gustów ponieważ prawie cały czas sie atakuja i żyją na dwóch końcach akwarium. Co mam zrobić? 2 Samica od jakiś 3 tyg. jest spuchnięta ale zachowuje sie normalnie tak samo jak wcześniej i je tez normalnie. Co jej może dolegać? Bardzo proszę o poradę. Z góry dziękuje i pozdrawiam.

Zbigniew

Widocznie para skalarów nie jest parą odmiennopłciową i wchodzi w grę rywalizacja o terytorium (dotyczy to zarówno samców jak i samic). Muszą tak żyć zdala od siebie, lub trzeba je rozdzielić (na szczęście skalary się nie zabijają...). Odnośnie samicy (rozumiem, że chodzi o bojownika syjamskiego), to sytuacja jest raczej nieciekawa. Opuchlizna ciała (oedema) pojawia się w czasie niewydolności nerek lub wątroby. Najczęściej przyczyną jest zbyt jednostajne odżywianie (mało urozmaicona dieta) lub alergia na jakiś pokarm, a rzadko infekcja bakteryjna lub wirusowa. W stadium początkowym dochodzi do zapalenia nerek lub wątroby, które może ustąpić po ewentualnej zmianie pokarmów. Przy niewydolności nerek lub wątroby, choroba musi skończyć się śmiercią rybki, niezależnie od zastosowanych lekarstw (u rybek nie wchodzi w grę przeszczep narządów.....). Radzę ci przenieść chorą rybkę do "izolatki" i dać jej zróżnicowany, wartościowy żywy pokarm (najlepiej żywe larwy ochotki lub doniczkowce) na zmianę z mrożonkami (artemia, dafnia, mięso z serca wołowego lub indyczego). Osłonowo w trakcie choroby (gdy odporność rybki jest osłabiona) trzeba zastosować akryflawinę w dawce zapobiegawczej. I pozostaje tylko czekać. Oczywiście w "izolatce" trzeba użyć 1/3 wody z akwarium i dolewać powoli 2/3 wody odstałej przez 24 godziny. Życzę pomyślnej kuracji i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

465. Marta S.

Dzień dobry. Tak jak Pan zalecał wlałam rywanol do akwarium w zalecanych proporcjach. Czy powtażać ten zabieg jeśli tak to jak często? Pozdrawiam Marta

Zbigniew

Rywanol nie wymaga uzupełniania, chyba że w trakcie wymiany np. 50% wody, także 50% dawki trzeba uzupełnić. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

464. Anita W.

witam. mam takie pytanie i prosbe o porade. mam bojownika samice i od kilku dni nie je ani zywego pokarmu ani suchego jest apatyczna i czesto lezy na boku na dnie. a dzis zauwazylam ze ma na oku wielki pecherz w kolorze czerwonym. nie wiem co to jest i jak moge jej pomoc. prosze o porade. z gory dziekuje i pozdrawiam.

Zbigniew

Nie mam dla ciebie pocieszającej informacji. Twoja rybka (prawdopodobnie na skutek ataku pasożytów) dostała wylewu krwi w okolicy oka i rokowania na wyleczenie są bardzo złe. Ale trzeba spróbować... Ja bym zastosował zwiększoną dawkę FMC (lub MFC), o 50% silniejszą od podanej na buteleczce. Ale trzeba się śpieszyć, gdyż każda godzina może tu zadecydować o wyniku leczenia. Być może, że wzroku w tym oku nawet po wyleczeniu nie odzyska, ale to już jest mniejsze zło i z tym może żyć długo. Mam u siebie bojowniczkę nie widzącą na jedno oko (podobna infekcja), i żyje już tak od ponad roku, była nawet matką... Zacząłbym jednak od umieszczenia chorej w "separatce". Pozdrawiam serdecznie i życzę udanej kuracji Zbigniew.

Anita W.

witam. zakupilam mojej chorej rybce FMC i wlalam do wody jeden raz nie wiem czy mam to nalac ponownie? czy zmienic wode i dopiero dolac? minelo juz kilka dni a rybka nadal nie je i jest osowiala i widac ze bardzo ciezko oddycha i sie meczy:( czy jest jeszcze jakis sposob aby jej pomoc? pecherz na oku nie znika a ona plywa bokiem lub lezy na dnie i nic nie je:( z gory dziekuje za porade i pozdrawiam.

Zbigniew

Pełny cykl leczenia preparatem FMC trwa dwa tygodnie i preparat nie wymaga uzupełniania. Chyba że wymienisz w tym czasie część wody (np.50%) na odstałą, wtedy musisz dodać też 50% pierwszej dawki FMC. Byłbym mile zaskoczony, gdyby twój bojownik wyzdrowiał, ale dziwne przypadki się zdarzają i warto spróbować. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

463. Tomasz D.

Dziękuję za cenne porady, dotyczące rozmnażania bojowników, zawartych na pańskiej stronie. Bez nich, nie wyobrażam sobie swoich poczynań w tej kwestii. Przed założeniem hodowli bojowników, postanowiłem poszperać po internecie i zebrać informacje potrzebne do zapewnienia rybkom jak najlepszych warunków egzystencji, w mojej hodowli. Pańska strona, okazała się być, nieocenionym źródłem informacji, które przyczyniły się do mojego ( jak się później okazało ) sukcesu. Rozmnożenie bojowników i wykarmienie narybku zawdzięczam tylko i wyłącznie pańskiemu doświadczeniu i wiedzy przekazanej na stronie. Jeszcze raz dziękuję Panu. Z poważaniem Tomasz D. Ps. Proszę o niezamieszczanie mojego nazwiska, na liście kontaktowej, znajdującej się na stronie.

Zbigniew

Mnie również jest niezmiernie przyjemnie, gdy okazuje się, że moja, stworzona dla hobbystów, strona spełnia swoje zadanie. Takie maile wynagradzają mi czas spędzony przy komputerze. Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych sukcesów - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

462. Kacper

Witam, mam 2 bojowniki, które nie wiem dokładnie w jakim są wieku. Mam dla nich mrożone robaki, ale w rękach się roztapiają czy możecie polecić mi jakiś inny pokarm nie obrzydliwy, ale tak samo zdrowy jak mrożone robaki . pozdrawiam:)Kacper

Zbigniew

Trudno znaleźć pokarmy, które mogą zastąpić mrożone robaki, dlatego radzę ci, po odkrojeniu kawałka do skarmienia, rozpuścić go w niewielkij ilości wody z akwarium i podawać pokarm za pomocą dużej strzykawki lub gruszeczki gumowej (do noska niemowląt). Unikniesz w ten sposób kontaktu z "obrzydlistwem". Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

461. Dorota D.

Dzień dobry Panu! Nie wiem czy pan jeszcze udziela porad, ale bardzo proszę o pomoc. Mam bojownika od prawie roku (samiec)i od dwóch tygodni ma bardzo spuchnięty brzuch i wybarwiony na rudawo ,część płetwy również, jest trochę osowiały jak na niego i poleguje głównie na dnie (chyba nie zbyt wiele siły?)je w miarę z apetytem choć nie takim jak poprzednio- powiedziano mi, że to może z przekarmienia- był na głodówce dwa dni i teraz dostaje mniej czy mniejszą szczyptę - je tylko suchy pokarm- innego nie próbowałam-może trzeba zmienić?. Przy zmniejszonej porcji jedzenia rzuca się gwałtowniej na jedzenie, więc chyba jest głodny. Zauważyłam ,że od czasu do czasu podpływa do powierzchni i jakby zaczerpywał powietrza. Hoduję go w małej kuli - to jest chyba 2,5 litra? Ma grzałkę (zakres od 25 do 30 st. Sie utrzymuje)i termometr-nie ma nic innego -trochę żwirku na dnie. Radzono mi, żeby wodę zmieniać raz w miesiącu i tylko uzupełniać. W zoologicznym powiedzieli mi, że nie mają przekonania do FMC - dawałam prze tydzień ponad co 5 dni 2 krople.-nie zauważyłam poprawy. Powiedzieli ,że lepiej jest wsypać trochę soli kuchennej. Fakt, że chyba ta sól pomogła mu pół roku temu jak miał wytrzeszczone bardzo oczy. Powiedziano też ,że może być to tzw. puchlina wodna ,ale nic więcej oprócz wydętego brzucha się nie zgadza w objawach- może mam złe informację. Czy coś mogę zrobić dla mojej rybki? Pozdrawiam pana i czekam na jakąś radę ,gdyby był pan uprzejmy znaleźć chwilę czasu. Dorota

Zbigniew

Opisane przez ciebie objawy wskazują, że twój bojownik ma tzw. oedemę, czyli opuchliznę spowodowaną zakłóceniem krążenia płynów w organizmie. Prawdopodobnie dotyczy to choroby nerek (ewentualnie wątroby), spowodowanej przez alergię na pokarm (lub przez wirusa). Mogą tu być dwa stopnie choroby: początkowy, który po zmianie diety rybki może się cofnąć, lub zaawansowany, który prowadzi nieuchronnie do śmierci (rybkom nie robi się biopsji, więc nie można stwierdzić prawdziwej przyczyny choroby), W obu przypadkach trzeba jak najszybciej zmienić dietę na mięsną (np. żywe larwy ochotki lub jakąś mrożonkę - larwy ochotki, wodzienia, dafnię, solowca). Osłonowo trzeba zastosować akryflawinę (w dawce profilaktycznej) aby w trakcie jego obniżonej przez chorobę odporności, nie "złapał" innej infekcji. Wodę należy wymieniać najmniej raz w tygodniu - 60%. I trzeba czekać, licząc na to, że jest to początkowe stadium choroby (bez trwałego uszkodzenia i niewydolności nerek lub wątroby). Życzę pomyślnej kuracji i pozdrawiam Zbigniew.

Dorota

Bardzo dziękuję za odpowiedź ,myślałam ,że żywa karma jest bardziej niebezpieczna-oczywiście się zastosuję, mam nadzieję, że rybka przetrzyma. Jeszcze raz wielkie dzięki za poradę. Naprawdę jest pan wielkim skarbem. Pozdrawiam, Dorota
Początek strony   Strona główna

460. Ewka

Witam, mój bojownik, śliczny Baca, ostatnio jest smutny, prawie w ogóle nie pływa, bardzo mało je. Jest jakby był zestresowany, uszkodził sobie ogon, ma jakby zwolnione reakcje. Mam go już prawie 10 miesięcy i dotąd nie było żadnych problemów. Przebywa sam w kuli ok.14 l., kamyki, sztuczne roślinki. Jestem zaniepokojona, co mu się mogło stać? Bardzo proszę o odpowiedź, pozdrawiam Ewka.

Zbigniew

Myślę, że jest to reakcja na złe parametry wody, może podmieniasz wodę za rzadko lub w za małej ilości. Powinnaś to robić raz w tygodniu (około 50 % wody). Myślę, że jest to początkowa faza choroby, dlatego powinna wystarczyć wymiania 50% wody na odstałą przez 24 godziny. Możesz ewentualnie osłonowo zastosować akryflawinę. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Ewka

Wodę wymieniałam trzy razy (po ok.50%) w ciągu 10 miesięcy, ostatnio cztery miesiące temu, a tak co kilkanaście dni dolewam do odpowiedniego poziomu. Po wymianie 50% wody i podaniu akryflawiny już na trzeci dzień Baca znów wrócił do swojej normalnej formy. Bardzo dziękuję za radę i wodę będę od teraz wymieniać częściej. Ewka.
Początek strony   Strona główna

459. Marcin Z.

Witam,a więc Panie Zbigniewie w moim akwarium jest już stała temperatura 25st - przez cały czas :D a więc doskonała do Bojownika :D Teraz się trochę wkręciłem w to akwarium i jeśli Pan może to proszę mi doradzić, jakie inne rybki można by dorzucić do tego Bojownika? W sensie, nie chcę przesadzać, chodzi o o jakieś 3-4-5 sztuk jakiś małych rybek, które nie będą z nim kolidować, a które przetrwają w moich warunkach (tj. 25stopni, 10litrów, bez filtra, mała lampka doświetlająca, roślinki sztuczne). Z tymi dodatkowymi rybkami to chodzi mi poprostu o to, żeby nie było tak pusto - żeby się tam coś ruszało :-) Niewiem, może gupiki ew. jakiś mieczyk?? Czy tam neonki?? Czy można by tam wrzucić np. 1 gupika, 1 neonka i 1 mieczyka? Albo jakoś inaczej. Może mały glonojadzik? Pozdrawiam i dziękuję za dyskusję! Marcin

Zbigniew

W 10 litrowym akwarium nie ma w zasadzie miejsca na dalsze rybki. W ostateczności możnaby było umieścić w akwarium glonojada Ancistrus Sp., który oczyszczałby akwarium z glonów i resztek jedzenia po bojowniku. Zamiast wyrosnąć do 12 cm w takim zbiorniku będzie odpowiednio mniejszy ale przy częstej (cotygodniowej) wymianie 50% wody, może obydwie rybki będą zdrowo współmieszkać. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

458. Paula Z.

Witam! Nie mam rybki już ponad 5 tygodniu czyli teraz mogę spokojnie kupić nową? I nie powinnam już zarazić się tym paskudztwem? Przepraszam, że tak ciągle dręczę ale wole się upewić, aby znou nie płakać po śmierci mojego przyjaciela. Dziękuje za cenne wskazówki. Pozdrawiam :)

Zbigniew

Jeżeli już od czasu wyparzenia akwarium minęło 5 tygodni, to na pewno akwarium już jest dojrzałe. Wymień teraz 50% wody na odstałą przez 24 godz. i możesz go zasiedlić nowym mieszkańcem. Po sanacji akwarium przez wygotowanie podłoża i wymianę wody pleśnie i grzyby nie mają prawa w nim egzystować. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

457. Angelina F.

Witam!!! Tydzien temu kupilam sobie bojownika. Kupilam takze caly "dom z wyposazeniem" dla niego czyli: Akwarium 13litrowe, zwirek, roslinki, jedzenie - platki Tropical, potem dokupilam grzalke i termometr. Kiedy juz wszystko zrobilam i wpuscilam bojownika do akwa, wsypalam mu platki w ogole nie chcial ich jesc. Tylko bral i wypluwal, przez caly weekend nic nie zjadl. Zaczelam wiec "przekopywac" caly internet i przeczytalam ze mozna im dawac jedzenie mrozone. Tak wiec kupilam mu mrozone wodzienie. Zjadl ich bardzo duzo. Juz od 4 dni daje mu te mrozone robaki i zawsze zjada wszystkie. Ale ostatnio przeczytalam ze bojownikom nie mozna dawac tylko mrozonek. W takim razie co mam zrobic jezeli on tylko to je. Powiem takze ze kupilam mu suche dafnie, ale tez nie chce ich jesc. Ile razy w tygodniu moge mu dawac mrozonki? Chce mu takze dokupic jeszcze artemie mrozona zeby mial urozmaicone jedzenie. Prosze o jak najszybsza odpowiedz.

Zbigniew

Zbiornik ze żwirkiem i z roślinkami wymaga "dojrzewania", czyli przejścia przez cały cykl azotowy, w przeciwnym wypadku możesz narazić pupila na ciężką chorobę i śmierć. Proponuję ci proste rozwiązanie: umieść bojownika w jak największym naczyniu (dowolnym np. dużym garnku 5 litrowym, zainstaluj mu ogrzewanie i trzymaj go w nim przez miesiąc. Oczywiście wodę w tym naczyniu wymieniaj 30-40% co drugi dzień. Odchody bojownika zbieraj przy pomocy strzykawki z rurką i wpuszczaj do akwarium. Po miesiącu wymień w akwarium 80% wody na wodę odstałą przez 24 h. W następnym dniu wymień połowę wody w garnku na wodę z akwarium i obserwuj pupila. Gdy wszystko będzie O.K., w następnym dniu wpuść go do akwarium wraz z wodą z garnka. Gdyby zaś bojownik zaczął zachowywać się nienormalnie, wymień 75% wody w garnku na odstałą przez 24h. i przetrzymaj go w tym naczyniu jeszcze przez dwa tygodnie. Po tym czasie możesz powtórzyć czynności wykonywane po miesiącu. Akwarium powinno być już "dojrzałe". Jeżeli chodzi o żywienie, to dieta bojownika powinna być zróżnicowana. Odżywiają się one głównie pokarmami mięsnymi mrożonymi (czyli mrożonkami: larwy ochotki, wodzienia, artemią, sercem wołowym lub indyczym, pokarmami dla dyskusów) lub żywymi (larwy ochotki, doniczkowce, rureczniki, grindale, muszki owocówki, mole itp.) Dieta powinna również zawierać pokarmy suche płatkowane (które zawierają odpowiednie witaminy), ale bez tego mogą one przeżyć z powodzeniem. Powinny to być pokarmy typu Tetra Betta, Tropical Betta itp. Przyzwyczajenie bojowników do pokarmów suchych jest wygodne dla hodowcy, gdyż karmienie jest wtedy najmniej kłopotliwe i można je zlecić nawet innym członkom rodziny. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia Zbigniew.

Angelina F.

Dziękuje za wyczerpującą odpowiedz, ale oczekiwałam odpowiedzi na pytanie : jak często mogę w tygodniu dawać mu mrożonki? Czy mogę karmić go bez przerwy tymi mrożonkami, ponieważ niczego innego nie chce jeść. Prosze jeszcze raz o odpowiedz.

Zbigniew

Jeżeli nie masz możliwości zakupu żywych pokarmów: larw ochotki, doniczkowców lub tubifexu (rureczników) to można karmić samymi mrożonkami zmieniając co kilka dni rodzaj mrożonki. Karmić trzeba raz dziennie, nie za dużo, tak by po karmieniu bojownik był wciąż chętny do jedzenia. Raz w tygodniu trzeba zrobić mu głodówkę, która pozwoli mu oczyścić układ pokarmowy. Przekarmiemie prowadzi szybko do chorób układu pokarmowego i otłuszczenia organów wewnętrznych i jest groźne dla życia pupila. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew. P.s. Po karmieniu dorosły bojownik powinien mieć lekko zaokrąglony brzuszek.

Angelina F.

Bardzo, ale to bardzo serdecznie dziękuje za odpowiedź. Teraz już mam pewność, że mój bojownik ma dobrą opiekę. PS. Rybka ma zaokrąglony brzuszek po jedzonku.
Początek strony   Strona główna

456. Ola

Witam serdecznie. Napoczątku chciałam pogratulować tak świetnej strony. Dużo szukałam na internecie informacji o bojownikach, ale nie natknęłam się na nic co by mi pomogło... Pańska strona jest jedyną jaką spotkałam tak profesjonalną, widać, że ma Pan ogromne doświadczenie w chodowli bojowników. No ale do rzeczy. Tydzień temu dostałam bojownika. Jest to moja pierwsza rybka. Ulokowałam go w kuli ok. 4-5 litrów. Gdzieś przeczytałam, że tylko męcze rybkę. Chciałam się zapytać czy mogę go trzymać w tej kuli nie robiąc mu krzywdy. Woda była raz wymieniana, ale szybko stała się mętna. Nie mam pojęcia co zrobić aby tak nie było. I temperatura zdaje mi się trochę za niska. Rybka czuje się w miare dobrze jak na takie warunki... Czytając opisy chorób na Pańskiej stronie rozpoznałam u niej objawy z prawie każdej choroby : ). Szczególnie martwi mnie brak apetytu rybki karmię ją suchymi płatkami, które zostają szybko wyplute. Na powierzchni pojawiły się takie bąbelki, nie mam pojęcia co to znaczy. Przepraszam za tyle pytań, ale nie miałam do kogo się zwrócić w tej sprawie. Pozdrawiam Ola

Zbigniew

Kula 4-5 litrów jest w zasadzie wystarczająca dla samca bojownika "solo", pod warunkiem zastosowania małej plastykowej grzałki 10 W i regulatora temperatury RT2 (patrz korespondencja nr.452). Można ułożyć kilka kamyków na dnie i dodać sztuczną roślinkę. Wymiana wody w takim zbiorniczku musi być nie rzadziej niż raz w tygodniu (50 %) na wodę odstałą przez 24 godziny. Co do karmienia: dieta bojownika nie może być zbyt jednostajna. Powinien on dostawać pokarmy zarówno mięsne (np.mrożonki) jak i płatkowane (najlepiej z rodzaju Betta (np.Tetra Betta, Tropical Betta). Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Ola

Dziękuje za tak szybką odpowiedź. Woda jest zimna, ale w najbliższym czasie postaram się dokupić grzałkę. Mam jednak jeszcze jedno pytanie. Dzisiaj zauważyłam na skrzelach mojej rybki dwie rudawe plamki i jedną białą plamkę blisko płetwy piersiowej malutka ok 1mm. Mam nadzieję, że to nic groźnego. Pozdrawiam Ola.

Zbigniew

Takie drobne przebarwienia są rzeczą normalną. W trakcie rozwoju rybek często ich przybywa i w różnych kolorach. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew. ps. Profilaktycznie zastosowałbym jednak akryflawinę.
Początek strony   Strona główna

455. Paula Z.

Witam Pana!! Mam takie nietypowe pytanie. Miałam bojownika dwa lata niestety umarł mi na grzybicę. Mam pytanie w związku z tym. Czy mogę zakupić nowego bojownika i trzymać go w tym samym akwarium? Nie chciałabym aby moja kolejna rybka zachorowała na tą chorobę. Z góry dziękuje :):)

Zbigniew

Pleśnie i grzyby chorobotwórcze namnażają się w środowisku bakterii gnilnych. Wystarczy więc przepłukać podłoże, i wymienić 75% wody na odstałą przez 24 godziny i po dwóch,trzech dniach można wpuścić nowe rybki. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Paula Z.

Dzień dobry! Przepraszam, że znowu piszę, alejednak się trochę niepokoję. Napisał Pan, że wystarczy przepłukać podłoże. Ostatnio gdy tak zrobiłam po śmierci Henrysia ( bojownika) w zoologicznym poradzono mi wyparzyć akwarium i kupić nową rybkę. Tak zrobiłam i po tygodniu kupiłam nową maleńką rybkę. Był to bojownik strzępiasty. I po miesiącu miał grzybicę ( tak jak Henryś) u mi umarł. Jak do tego doszło? Rybka ma cały czas wodę 25 stopni i miała nową roślinkę i dodatki. Boję się, że na nową rybkę znowu przejdze ta straszna choroba. Co powinnam zrobić, aby być pewnym, że rybka się nie zarazi pleśnicą?? Pozdrawiam i dziękuje :)

Zbigniew

Podejrzewam, że główną przyczyną śmierci nowej rybki mógł być brak przejścia przez cykl dojrzewania akwarium po wygotowaniu podłoża i wyparzeniu akwarium. Wszystkie (a przynajmniej większa część) bakterii została zlikwidowana. Teraz radziłbym ci odczekać trzy - cztery tygodnie i dopiero wtedy wymienić 75% wody na odstałą przez 24 h. Przy normalnej wodzie, w dojrzałym akwarium, zdrowe rybki mają wystarczającą odporność na choroby pochodzące od pleśni i grzybów, poza nielicznymi przypadkami, które powodowałyby konieczność wymiany w zasadzie całego akwarium. Ale są to przypadki niezmiernie rzadkie (ja w swojej "karierze" z nimi się nie spotkałem). Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

454. Marta S.

Moja ryba chyba zachorowała. Ma taką ogromną białą plamkę na skrzelach. Zauważyłam że wszytkie inne też mają taką plamkę tylko że małą i w okolicy głowy.

Zbigniew

Wybacz, ale ten opis jest wieloznaczny, mało dokładny. O jakie ryby chodzi, jaki wygląd mają te plamki (odbarwienie skóry, wypukle jak narośl, jaką mają wielkość w mm). Jeśli możesz to opisać dokładniej, to będę mógł domniemywać jakieś dolegliwości. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Marta S.

Rybki molinezje black molly. Są to białe plamy na całym ciele. Jedna ryba ma ogromną tą plamę, a pozostałe mają małe plamki. Zachowują się niespokojnie. To nie jest nalot na skórze tylko jakoś tak cała skóra się zdziera i tej rybie widać wszystko co jest w środku.

Zbigniew

Sądząc po opisie rybki cierpią na chorobę skóry związaną z jakością wody. Prawdopodobnie jest ona "zbyt stara", czyli zawiera zbyt dużą ilość bakterii gnilnych lub jest mało dotleniona. Spróbuj częściej ją podmieniać na odstałą przez 24 h. W chwili obecnej, po wymianie 50% wody można zastosować dwa sposoby leczenia: rywanolem i akryflawiną. Rywanol można kupić w aptece (roztwór 0,1% do stosowania zewnętrznego), w dawce 10 ml roztworu na 10 litrów wody w akwarium. Akryflawinę należy stosować zgodnie z opisem producenta. Wydaje się, że leczenie rywanolem jest bardziej skuteczne dla bardziej zaawansowanych stadiów choroby (u ciebie ta jedna molinezja). Życzę powodzenia w leczeniu rybek i pozdrawiam Zbigniew.

Marta S.

Dziękuje za odpowiedz, ale przedtem kupiłam taki lek o nazwie BAKTOPUR czy jest on dobry na te chorobę?

Zbigniew

Można ten lek zastosować dla wszystkich rybek, które są w początkowej fazie choroby. Dla tej bardzo chorej lepsze będzie leczenie rywanolem, w innym naczyniu. Życzę udanej kuracji i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

453.Rafał G.

Witam serdecznie. Pisze do Pana bo mam pytanko. Dzis na wewnetrzebej stronie kuli w ktorej trzymam bojownika obaczyłem ze SA tam miniaturowe istoty ok. 1.5 mm koloru białego, niektóre z nich poruszaja się po sciane kuli. Zauwazylem ze u mojego bojownika znika kolor na tylnej pletwie, widac również niewielkie jakby pęknięcia pletwy od jej krawędzi. Co to oznacza?? Czy te robaki to pasożyty?? Tylna pletwa nie jest już lagodnie zakonczona bo teraz wystaja z nije jakby Male kolce .czekam na odpowiedz i z gory dziekuje.POZDRAWIAM

Zbigniew

Nie ma powodów do niepokoju. Te małe istoty są to prawdopodobnie wypławki, robaczki, które szczególnie dla bojowników są niegroźne, gdyż większość bojowników po prostu je zjada. Wystarczy je przegłodzić przez klika dni, a robaczki z pewnością znikną. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

452. Marcin Z.

Witam Panie Zbigniewie, Moja rybka ma się dobrze i owe pryszcze na płetwach ani nie znikły ani nie powiększyły się - nic nowego też się nie pojawiło. Nie decydowałem się na usunięcie ich wacikiem - nie jestem za siebie pewny czy nie oderwię jej płetw. Miałem już kupić filterek i termometr. Jednak po rozmowie z osobą ze sklepu akwarystycznego powiedział, że filtr mogę sobie darować; z filtrem czy bez i tak trzabędzie wodę wymieniać; a najlepiej wymieniać ok. 1/3 wody co 2-3 tygodnie. No i zakupiłem termometr aby się przekonać czy potrzebuję grzałkę. Blisko nad akwarium mam małą lampkę biurkową - żarową. Otóż okazuje się, że temp wody w moim akwarium to 23-24 stopnie. Wiem, że powinno być te 25-27 stopni. Proszę mi napisać czy jednak kupić tą grzałkę. W sumie już miałem kupić samą grzałkę 10W ale kurczę stwierdziłem, że zapomnę o niej i się rybku ugotuje. W 3 sklepach nigdzie nie mieli owego regulatora temperatury. A grzałki z regulatorem co były - to były zdecydowanie za wielkie (i mocą i gabarytami) na moje akwarium 10 litrowe. Pozdrawiam!! Marcin Z.

Zbigniew

Ja byłbym za tym, żeby to akwarium wyposażyć w grzałkę z regulatorem temperatury RT2. Gdy masz kłopoty z zakupem RT2 - spróbuj znależć go na Allegro.pl lub kupić w jakimś sklepie akwarystycznym wysyłkowym (internetowym). Eksploatacyjny koszt takiego układu (koszt pobieranej energii) jest najniższy. Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.

Marcin Z.

Panie Zbigniewie, mam nadzieję, że zbyt mocno nie zawracam Panu głowy moimi pytaniami. Jeszcze w sprawie grzałki, bo przeglądam teraz allegro i zastanawiam się co lepiej wziąć z tych dwóch opcji: http://www.allegro.pl/item266580498_grzalka_z_regulacja_25w_jakosc_aqual_warszawa.html (wyjdzie taniej, niż osobno regulator plus grzałka. tylko nie znam jeszcze gabarytów i nie wiem czy nie będzie za wielka do mojego akwarium, a pozatym czy moc nie jest za duża?? czekam jeszcze na info od sprzedawcy jaki jest minimalny zakres temperatury na tej grzałce)
no i druga opcja: http://www.allegro.pl/item268809141_termoregulator_termostat_rt_2_nowy_warszawa.html plus http://www.allegro.pl/item267554426_futurystyczna_grzalka_plastik_5_10_w_warszawa.html - wyjdzie odrobine drożej. tutaj z kolei wiem, że gabaryty są odpowiednie, ładna zgrabna, moc mniejsza bo tylko 10W (czy to wystarczy??). Eh, chciałbym już to kupić i mieć to z głowy. Tyle, że teorii mi trochę brakuje, żeby rybki nie ugotować, bo ją polubiłem :-) Pozdrawiam!

Zbigniew

Ja bym się nie wahał i zdecydowanie wybrałbym opcję II : regulator RT2 i grzałka plastykowa za 13 zł (10 W.). Grzałki mają to do siebie, że średnio co 1,5-2 lata się przepalają. Więc musiałbyś (przy opcji I) kupić nową grzałkę z regulacją , więc droższą. W drugim przypadku grzałka kosztuje tylko 13 zł. Regulatory są niezawodne i trwałe. Pozdrawiam serecznie Zbigniew.

Marcin Z.

Witam Panie Zbigniewie, Zwracam sie już z ostatnim pytaniem. Proszę się nie gniewać. Proszę mi napisać (szukałem w googlach) jaka temperatura okaże się dla bojownika zabójcza?? Tzn jaką temperaturę maksymalną bojownik zniesie i może w niej żyć?? Wiem, że pisał Pan 24-25st., ale z ciekawości pytam czy jak będzie np. 27-28-29 to bojownik się ugotuje? Wolałbym nie sprawdzać na moim ;-) Zakupiłem tą grzałkę itd i drugi termometr i jestem w fazie badania właśnie temperatury w moim zbiorniku w zależności od załączonej lampki itd. Badam o ile st. spada temperatura wody w moim zbiorniku w ciągu nocy; kiedy wszystko jest wyłączone. Pozdrawiam!! Marcin

Zbigniew

Młode i zdrowe osobniki z łatwością mogą znieść temperaturę 33 stopnie Celsjusza. Starsze zaś w takiej temperaturze umierają po kilku godzinach a czasem nawet błyskawicznie na atak serca. Dla bojowników (rasy hodowlanej) groźne są wahania temperatury w krókim czasie. W temperaturach 27-28 stopni bojowniki żyją nieco krócej od tych, które są trzymane w 24-25 stopniach. Wahania temperatury w granicach 24-30 stopni, w dłuższym okresie czasu (wolne zmiany, np. 1 stopień na godzinę) praktycznie nie powodują u zdrowych bojowników żadnych ujemnych skutków. Dane te podaję jako wynik dyskusji na amerykańskim forum, gdzie jakiś hodowca (nie pamiętam już skąd) przyznał się do "badania" wpływu temperatury na zdrowie bojowników. (Badacz od siedmiu boleści...) Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

451. Nika_100

Mam zbiornik tarliskowy, ok. 7 litrów. Nie jest on taki jak inne, jest takim pionowym walcem. Czy mogę w nim rozmnożyć bojownika? Nie mam też dużego dostępu do karm. Mogę dostać u siebie tylko mrożonki, zieloną wodę i Microvit.

Zbigniew

Kształt zbiornika tarliskowego nie ma znaczenia,jeśli wszystkie pozostałe parametry zostaną dotrzymane (właściwa woda, dotlenianie, temperatura itd.).Natomiast sprawa przygotowania się do utrzymania rybiąt przy życiu ma ogromne znaczenie(szczególnie przez pierwszy miesiąc życia). Zdobycie "zielonej wody", JBL Nobil, mikrovitu Hi Protein nie powinno przysporzyć kłopotu (np. przez zakup w którymś z internetowych (wysyłkowych) sklepów akwarystycznych. Węgorki "mikro" możesz kupić na Allegro.pl i rozmnożyć w trzech hodowlach. Po około miesiącu czasu możesz wszystkie te pokarmy mieć zgromadzone w odpowiedniej ilości. Wtedy dopiero "zorganizuj" tarło bojownikow. Życzę sukcesów i pozdawiam - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

450. matisk6

Mam takie pytanie... Dostałem na urodziny samca bojownika oraz kulę do niego z pojemnością około 3-5l Mam w nim również dwie nieduże sztuczne rośliny. Chciałem dokupić do niego samiczkę ale dowiedziałem się że nie mogę dokupić tylko jednej gdyż ją zamęczy. Czy możliwe jest dobre hodowanie samca z dwiema samiczkami w takiej kuli ? Bardzo proszę o odpowiedź

Zbigniew

Kula 3-5 litrów jest na granicy potrzeb samca "solo" i w tym akwarium nie możesz trzymać więcej rybek. Zestaw 1+1 (tzw. "złoty") jest zaproszeniem bojowników do tarła , a zestawy 1+1, 1+2, 1+3 wymagają dużo większego zbiornika (20-30 litrów). Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

449. Tomasz K.

Witam mam samca bojownika I 2 samiczki bojowniczki samiczki mam do tygodnia wszysko bylo ok troche sie ganialy aż do dzis gdy wsalem rano zobaczylem jak samiec jest strasznie pokąsany wygląda strasznie cale jego piękne pletwy są poszarpane niewiem czym to jest spowodowane wiem natomiast że jedna z samic jest bardzo agresywna Bo druga też jes pokąsana proszę o pomoc co mogę zrobić by tak niebylo I jak mogę zregenerować pletwy bojownika

Zbigniew

Tydzień, jest to okres przystosowania się nowych rybek do nowych warunków, i po tygodniu akceptacji (z konieczności) dominacji starego króla nastąpił, okres walki o dominację w akwarium. Oczywiście walczyły dwie poszarpane rybki, które (jak podejrzewam) obie są samcami (najprawdopodobniej ten drugi samiec nie ma pokładełka).Ta rybka bez śladów walki - to "prawdziwa" samiczka ( ona ma pokładełko). Gdyby było inaczej,byłbym mocno zaskoczony, gdyż walki o dominację między samcami i samicami to są prawdziwe przypadki kuriozalne (niezmiernie rzadkie). Pozdrawiam serdecznie Zbigniew. P.s.Płetwy bojownikom szybko odrastają, a gdyby ten drugi pokąsany był samcem - rada jest tylkojedna: trwałe rozdzielenie. Gdyby zaś była samicą - napisz mi o tym, coś można wymyślić.

Tomasz

Witam to bylo tak najpierw kupilem samca a Po mięsiącu dokupilem samice 2 szt. W sklepie MI tak doradzil Bo powiedzial że jedną to zamęczy no I dal MI te dwie samice, fakt ganial najpierw obydwie jak szalony, niewiem ktura go tak pokąsala z tego co zaobserwowalem on ganial tą slabszą (też pokąsaną) a tej drugiej(calej I niepokąsanej) sie bal stroszyl sie do niej ale nie kąsal zaraz odplywal znowu at cala samica też ganiala tą pokąsaną samice. Malo tego jak zostawilem samca z tą pokąsaną samicą to ona ganiala samca.Niewiem czy pan co zrozumial z tego mojego opisu jesli tak to proszę o jaką

Zbigniew

W celu "przywrócenia porządku" w akwarium musisz w pierwszej kolejności określić bez wątpliwości płeć każdej rybki. A można to określić, w sposób bezdyskusyjny, tylko po fakcie posiadania przez samice tzw. pokładełka (białej "wypustki" w pobliżu odbytu, p. zdjęcie w zakładce "Jak rozpocząć hodowlę"). Gdy któraś rybka nie będzie miała pokładełka, będzie niewątpliwie samcem i należy ją odseparować od samca. Gdy obie będą samicami, pomóc może tylko:
1. odseparowanie samic na 7-10 dni od samca
2. umieszczanie pojedynczych samic w akwarium samca aż do opanowania przez niego sytuacji (podporządkowania samicy). Samice przejdą przez okres zalotów przed tarłem, związany z silną dominacją samca. Gdy któraś z samic będzie nadal agresywna w stosunku do samca, należy odseparować ją na stałe i ewentualnie wymienić na inną, gdyż ta nie będzie spokojnie współmieszkać z tym samcem.
Po takiej "formacji" samice można będzie już trzymać razem z samcem bez kłopotów (patrz "Poskromienie złośnicy" w zakładce "Ciekawostki z hodowli"). Pozdrawiam i życzę powodzenia Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

448. Agata S.

Witam Pana ponownie, jakis czas temu radziłam się Pana w sprawie chorego bojownika (Leona) i, niestety, znów potrzebuję porady- tym razem w sprawie innego bojownika. Od ponad miesiąca posiadam nową rybkę w kolorze steel-blue. Rozwija sie świetnie i w niedługim czasie z małego, nieśmiałego bojowniczka zmieniła się w dużego, smiałego i żywego bojownika. Na nieszczęscie, po dzisiejszej nocy zauważyłam u niego niepokojące objawy: prawa część głowy wygląda na "spuchniętą" (to chyba efekt nastroszonych łusek, tylko w tym miejscu; pozostała część ciała wygląda normalnie) i znajdują się na niej dwa białe punkciki o średnicy mniejszej niż 0,5 milimetra (wyglądają trochę jak małe krostki z białym wypełnieniem jakie czasami mają ludzie). Rybka nie wykazuję żądnych innych objawów. Ma normalny apetyt, jest aktywna, stroszy sie do lusterka, robia gniazdo z piany....tylko czasami przez odchody nie chcą się odczepić od ciała. Czy te objawy coś Panu mówią?? Prosze o radę Z góry dziekuję, Agata S.
P.S. Profilaktycznie zastosowałam MFC zaraz po zauważeniu objawów. Od stosowania Mycocidu na razie się wstrzymałam.

Zbigniew

Przyznam się szczerze,że ten opis przywołuje u mnie w pamięci chorobę - infekcję bakteryjną wewnętrzną na którą chorowało u mnie kilka rybek, a które w 60 % dało się wyleczyć.(dwie rybki na trzy chore). Zastosowałem wtedy podwójną dawkę akryflawiny (w stosunku do dawki z opakowania). Jedna rybka nie wytrzymała kuracji i odeszła , dwie dały się wyleczyć. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest zastosowanie antybiotyku do wody (np. dalacin - 1 kapsułka na 20l.- 50 l.akwarium / co trzy dni). Ale nie każdy może dostać antybiotyk, więc i ja polecam raczej bakteriobójczą akryflawinę w silnej dawce. Zyczę udanej kuracji i pozdrawiam Zbigniew.

Agata S.

Witam serdecznie, bardzo dziekuję za ostatnią radę. Zaaplikowałam w piątek po południu akryflawinę i z radością stwierdzam, że kuracja odniosła sukces. Zniknęła opuchlizna (całkowicie) i białe ślady a łuski znów przylegają do ciała. Rybka tryska energią :) Agata S.

Zbigniew

Łącznie z moimi przypadkami jest więc 75% skuteczności akryflawiny (silnej dawki) w tej chorobie. Cieszę się razem z tobą z dobrego zdrowia twojego pupila. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

447. Madziallena

Witam. Tym razem piszę w sprawie mojej bojowniczki (samicy). Zauważyłam na jej głowie brązowy kolor łusek, wyglądający poniekąd jak rdza. Bojowniczka odżywia się regularnie, warunki również ma dobre, chciałabym wiedzieć czy to nie jest jakiś objaw choroby (ona jest koloru niebieskiego). Proszę o pomoc w tej sprawie, z góry dziękuję.

Zbigniew

Wydaje mi się, że nie ma podstaw do niepokoju. Bojowniki rasy "steel blue" bardzo często mają przebarwienia głowy w kolorze czarnym, ciemno niebieskim,brązowym lub ciemno- czerwonym. Dotyczy to również samic... Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

446. Marcin

Witam. Mam problem! Moje małe jajeczka bojownika rano zaczęły dostawać ogonków i z gniazda uparcie spadały w kamyczki. Wymieniłem 50% wody i zacząłem podawać pierwotniaki. Jest 20ta i samiec dał za wygrana, pływa po akwarium i w ogóle nie zajmuje sie gniazdem, którego nie ma. Wszystkie jajeczka z ogonkami leżą w kamykach i nie dają znaku życia. Wydaje mi się, że one nie żyją. Co mam zrobić lub co zrobiłem nie tak? Pozdrawiam Marcin.

Zbigniew

Przy dobrze natlenionej wodzie małe w większości mogą przeżyć. Ich naturalną kryjówką jest właśnie żwirek na dnie. Gdy małych jest b.dużo, większość się chowa przy dnie. Przez dwa dni mogą się żywić żóltkiem z ikry, potem zaczną pływać. Wtedy okaże się jaka jest naprawdę sytuacja. Karmić pierwotniakami (ew. JBL Nobil) trzeba zacząć już teraz. Życzę zdrowych kilkudziesięciu maluszków i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

445. Basiunia

Dzień dobry, około 2 tygodnie temu kupiłam sobie 2 welony. Wiem, że Pan choduje bojowniki, ale może będzie Pan potrafił odpowiedziec na moje pytanie. Trzymałam je w 40l akwarium. Codziennie je karmiłam i co parę dni zmieniałam wodę. W akwarium był odpowiedzni sprzęt. 4 dni temu niestety umarł mi jeden z mojich welonów. Po prostu wróciłam do domu i chciałam pójśc nakarmić moje rybki i widzę, że jeden z moich welonów pływa do góry brzuchem i się nie rusza. Wczoraj powturzyła się ta sytacja z drugą rybką. Kompletnie nie wiem, co mogło się im stać... Bardzo proszę o jakąś wskazówkę, bo nie chcę powtarzać blędów... Pozdrawiam, Basia

Zbigniew

Po konsultacjach z kolegą "welonkowcem" mogę ci podać możliwe przyczyny odejścia rybek. Są trzy możliwe: 1. Brak dostatecznej ilości tlenu w wodzie. Trzeba zwiększyć ilość powietrza wtłaczanego do akwarium przez kamień i pompkę. 2. Za mała wymiana wody w akwarium (powinno być 50% co dwa dni) i 90% co dwa miesiące. 3. Woda wymieniana była nieodstała przez 24 godziny i rybki zatruly się chlorem (jest bardzo silną trucizną, jak cyjanek potasu dla ludzi). Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

444. Kamil

CZesc to znowu ja . Mam pytanie odnosnie samicy bo wpuscilem ja do akwa z samcem ale rybki sa przedzielone. SAmiec zaczol budowac gniazdo a nie wiem czy samica pokazuje te pionowe pasy. Czasem sa ale nie wyrazne i nie jestem pewien czy to akurat to Jak mam odroznic czy to sa prawidlowe pasy ?? czy musi mie ona pasy?? a jak tak to czy musza byc bardzo wyrazne

Zbigniew

Samiczki różowe i jasno-czerwone (generalnie - jasne), mogą mieć mniej wyrażne pasy pionowe. Im rybka jest ciemniejsza, tym pasy są bardziej widoczne. Gdy samiczka jest jasna, gotowość do tarła poznaje się po wielkości pokładełka,ale tu już jest potrzebne własne doświadczenie empiryczne. Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.

Kamil

Witam ponownie . Samica jasniejsza pokazala ciemne paski pionowe (w akwarium ciagle miala poziome) ale samiec po jakims czasie budowania gniazda przestal :( i wogole przestal sie interesowac i samica i gniazdem :( Czy zrobilem cos nie tak ?? Jesli nie ma Pan czasu to niech Pan napisze bo nie wiem czy moge tak ciagle prosic o pomoc . Pozdrawiam

Zbigniew

Korespondencja mailowa jest przeznaczona dla wszystkich hodowców - amatorów i maniaków Betta Splendens. Każdy może nieskończenie wiele razy komunikować się ze mną i prawie zawsze odpisuję jeszcze tego samego dnia. Czasem (rzadko) na skutek moich koniecznych wyjazdów, korespondencja jest opózniona, za co wszystkich z góry przepraszam.Ale do rzeczy: trzeba twojemu samczykowi zrobić wyraźną przerwę, która pozwoli mu na odnowienie swoich sił vitalnych i podniesie wiarę w swoją wartość. Nastawienie "psychiczne" jest dla bojowników jedną z najważniejszych sił napędowych do życia. Wystarczy stwierdzić, że samce z przyczyn stresów mogą zapadać w głębokie depresje prowadzące do śmierci. Takie zjawisko wśród innych gatunków rybek jest bardzo rzakie. Często zdarza się zjawisko samookaleczania się samców bojownika oraz śmiertelne depresje po utracie swego "królestwa". Myślę że twój bojownik musi nabrać wigoru. Dlatego też proponuję ci zarządzenie przerwy w sprawach męsko- damskich na co najmniej dwa tygodnie. Samca możesz zostawić samego z akwarium tarliskowym i zadbaj, by nie miał żadnego kontaktu z przedtawicielami przeciwnej płci. W ciagu tego czasu karm go treściwie i pokazuj mu codziennie lusterko (na 5 minut). Powinien po ok. tygodniu zbudować gniazdo z piany i agresywnie reagować na "rywala". Będzie to oznaką jego dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Po około dwóch tygodniach, możesz spróbować tarła od nowa. Życzę powodzenia w planach hodowlanych i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

443. Daria

Miałam dwie bojowniczki jedna odeszła i jedna mi została i mam pytanie czy mogłabym do niej dokupić inną czy nie zagryzą się i czy będzie on przyjęta przez tą starą rybke

Zbigniew

Wydaje się, że nie powinno być poważniejszych problemów we współżyciu dwóch samic. Ta starsza szybko podporządkuje młodą bez specjalnych kłótni. Byłbym bardzo zdziwiony, gdydby tak się nie stało... Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

442. Karolina M.

witam, mój bojownik od 3 dni nic nie zjadł i prawie cały czas wisi przy powierzchni przy grzałce, głową w dół, albo wisi,też głową w dół przy kamieniach, na nic nie reaguje, i wygląda jakby miał problem z podniesieniem głowy i utrzymaniem równowagi. Jak mogę mu pomóc?proszę o kilka wskazówek... p.s.wodę ma ciepłą,ok.27, 28 stopni..

Zbigniew

Z opisu choroby wygląda mi na to, że bojownik nie jest w stanie kontrolować napełnienia pęcherza pławnego powietrzem (gdzie minimalne zmiany w ciśnieniu) powodują odpowiednie zbalansowanie ciała rybki, jej wynurzanie się lub zanurzanie w wodzie. Mogą to być bardzo poważne zmiany w mózgu, lub niewydolność układu pławnego. W tej sytuacji można zastosować osłonowo FMC (ub MFC) aby przeciwdziałać atakom pasożytów i bakterii przy obniżonej odporności rybki, oraz czekać na wyniki kuracji. Ale nie miałbym dużych nadziei, choroba wydaje się być b.poważną.Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

441. Alicja R.

Witam! Mam problem z moim bojownikiem. Cały czas jest ospały, pokłada się na dnie akwarium, na boku. Zaczęło się to, gdy miał trochę brudnią wodę od pokarmu, ale wymieniliśmy ją. Wczoraj było z nim trochę lepiej. Jednak dzisiaj znowu prawie cały czas leży na dnie. Co mam zrobić? Proszę o szybką odpowiedź. Alicja Rypińska

Zbigniew

Trudno mi ocenić z opisu stopień zaawansowania choroby pupila. Może to być zarówno początkowa, uleczalna faza choroby (zatrucie związkami azotowymi) lub faza zaawansowana ze zmianiami w narządach wewnętrznych i w zasadzie nieuleczalna. Po sanacji wody dałbym rybce profilaktyczną dawkę akryflawiny która działa osłonowo przeciwbakteryjnie, zakładając że choroba nie jest zaawansowana. Życzę powodzenia w kuracji i pozdrawiam Zbigniew.

Alicja R.

Dziękuję za odpowiedź. Zrobiłam tak jak pan powiedział. Nie wiem, czy bojownik się z tego wyleczy, ale będę dalej próbowała mu pomóc. Alicja
Początek strony   Strona główna

440. Kamil

Moj problem dotyczy tarla bojownikow . Mam 1 samca i 2 samice w akwarium ogolnym <2 molinezje 2 platki kilka gupikow okolo 10 oraz glonojad> chcialbym przeprowadzic tarlo ale jakos mi sie nie udaje. Jedna z samic pokazuje ciagle poziome pasy a 2 mozna powiedziec ze nic , czasem wydaje mi sie ze widze pionowe.Jak mam zmienic ta sytulacje , rybki mam okolo 2 tygodni. Co zauwazam to moj samiec jakos nie gania zabardzo tych samc . Dlaczego?? pojemnosc akwarium okolo 90l Z gory dzieki za odpowiedz . O ile moglbym to poprosze o wyslanie odpowiedzi na poczte.

Zbigniew

W zasadzie nie stworzyłeś twoim bojownikom optymalnych warunków do odbycia tarła, a w takiej sytuacji można liczyć tylko na szczególny zbieg okoliczności. Wszystko jest raczej "na nie" ( zestaw 1+2, duży, zarybiony, zbiornik, niska temperatura, zbyt wysoki poziom wody). Dlatego też mnie nie dziwi postawa twoich pupili. W pewnych szczególnych warunkach zdarzają się tarła bojowników w akwariach towarzyskich (ogólnych), ale zdarza się to bardzo rzadko i w zasadzie z wiadomym wynikiem - porażka tarlaków. Przeczytaj dokładnie stronę "Rozmnażanie bojowników" i "Technika rozmnażania" a zrozumiesz jakie potrzeby mają tarlaki bojownika wspaniałego Życzę ci spełnienia twoich zamierzeń hodowlanych i pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Kamil

dziekuje bardzo za odpowiedz :)co do temperatury to jest ona okolo 27 - 29 * . Przeniesienie do innego zbiornika okolo 20 l wystarczy ?? A czy problemem moga byc zle parametry wody ?? Ja bys radzil czy do tej 20-stki wlozyc 2 samice czy ta bez paskow poziomycch?? jesli nie jest dla Pana klopotem ze pisze to prosze o pomoc a jesli nie to rozumiem ze nie moge Pana tak meczyc Jeszcze jedno pytanie czy jest szansa ze samice beda chcialy brac udzial w tarle ? Czy samiec taka prawdopodobnosc ze samiec ktory pewnie od dawna w pudeleczku siedzi bedzie dobrym ojcem ??

Zbigniew

Akwarium 20 litrów może być doskonałym akwarium tarliskowym dla bojowników. Przed tarłem przygotuj akwarium tarliskowe zgodnie z opisem na stronie "Rozmnażane bojowników" lub "Technika rozmnażania" i wodę zlożoną z 2/3 wody z akwarium 90 l. i z 1/3 z nowej wody, intensywnie napowietrzaj kamieniem lub filtrem gąbkowym "na powietrze" przez klika dni. W tym czasie przenieś samca do akwarium tarliskowego. Samiczki muszą zostać w akwarium 90 l. Po tygodniu wpuść do walca (najpierw jedną a potem drugą samiczkę). Do tarła zostaw tą, która szybciej zareaguje na samca pasami pionowymi. Samiczkę wpuść do zbiornika bez walca ochronnego o godzinie 17.00. Z reguły na drugi dzień lub następny po nim dochodzi do tarła. Do tego czasu musisz przygotować odpowiednie pokarmy dla maluchów (p. "Karmienie narybku", "Pielęgnacja narybku"). Życzę powodzenia i pozdrawiam Zbigniew. P.s. Co do oceny kandydatów na rodziców, myślę, że wszystko będzie O.K.
Początek strony   Strona główna

439. Przemysław B.

Witam ! Kilka dni temu mój bojownik zachorował na (Jak mi sie wydaje) martwice płetw.Z tego powodu mam do pana kilka ważnych mogących uratować życie moich ryb pytań:
1.Zmarły mi dwa Glonojady w tym samym dniu, czy mogło stać się przez obumierajacą płetwe rybki ?
2.Czy ta choroba prowadzi do śmierci ryby (nieleczona)
3. Jak się ją powinno leczyć ?
4.Czy samiczki mogą przez kontakt z samcem zdechnąć
Prosze jak najszybciej odpowiedzieć. Z góry dziękuje i pozdrawiam !

Zbigniew

Według mnie, praprzyczyną wszystkich tych chorób rybek (glonojadów, bojownika) jest rozwój bakterii gnilnych i związane z tym pojawienie się chorobotwórczych pleśni (grzybów) w podłożu lub w wodzie w tak dużej koncentracji, że naturalna odporność rybek nie wystarcza do utrzymania zdrowia rybek. Dochodzi do inwazji bakterii gnilnych i grzybów na ciała rybek, zmiany chorobowe w układach wewnętrznych rybek, co prowadzi zawsze do śmierci. Leczenie tych chorób (jako że istnieje wiele odmian bakterii i grzybów) jest bardzo trudne, a czasem niemożliwe. Niektóre znich giną w temperaturze 32-33 stopni Celsjusza. Większość jednak namnaża się w podłożu i wodzie, wszędzie gdzie pojawiają się bakterie gnilne. Dlatego też sanację akwarium rozpoczynamy od totalnej wymiany wody, wraz z wygotowniem podłoża i dezynfekcją sprzętu. Pozwoli to na zapewnienie rybkom zdrowych warunków zewnętrznych i rozpoczęcie właściwego leczenia. Leczenie przeprowadza się preparatem MYCOCID (Zooleku) dawkując zgodnie z opisem na opakowaniu. Po zakończeniu kuracji Mycocidem, można rybki potraktować np.akryflawiną, która zapewni osłonę p/wbakteryjną. Rybki, których narządy wewnętrzne wcześniej zostały mocno zaatakowane przez bakterie / pleśnie / grzyby z reguły będą nie do uratowania. Bazując na swoim doświadczeniu tej choroby w moich zbiornikach, jedynie ta droga prowadziła do całkowitej sanacji (oczyszczenia) zbiornika. Rybki w tej chorobie nie zakażają się od siebie, lecz na skutek nadmiernego rozwoju bakterii/ pleśni / grzybów w środowisku. Życzę opanowania sytuacji w akwarium i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

438. Sylwek

Witam. Mojemu Bojownikowi Syjamskiemu zarosło oko dziwną błoną i jest kilkakrotnie większe od drugiego oka. Czy wie Pan jak temu zaradzic i czy ryba musi byc odizolowana od pozostalych. Prosze o szybka odpowiedz. Sylwek

Zbigniew

Prawdopodobnie nastąpił atak pasożyta. Spróbuj przenieść rybkę do "separatki" i potraktować ją FMC (lub MFC). Jeżeli w ciągu kliku dni opuchlizna oka zejdzie, po tygodniu dodaj ponownie połowę pierwszej dawki tego leku. Znaczyło to będzie, że tym pasożytem były jakieś pierwotniaki. Jeżeli nie będzie poprawy,to po kilku dniach zastosuj Mycocid (Zooleku),który zwalcza infekcje grzybiczne. Jeżeli znów nie będzie poprawy, to zastosuj lek Ichtiomycin -C (Zooleku) jako tępiciela infekcji bakteryjnych. Kolejność podawania leków przyjąłem na zasadzie częstości występowania źródeł infekcji : pierwotniakami, grzybami i bakteriami. Od ciebie zależy, jaką kolejność leków zasosujesz. Zyczę ci trafnego wyboru i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

437. Rafał N.

Dzieńdobry Napotkałem Pana stronę internetową w poszukiwaniu rozwiązania mojego problemu dotyczącego mojego bojownika. Przesyłam Panu zdjęcie mojej rybki z bardzo dużym "brzuchem" i wystającym czymś. Proszę zobaczyć na zdjęciu. Czy może mi Pan doradzić co to jest. Rybka pływa na powierzchni, taki stan już jest od kilku dni. Rybkę karmię czerwonymi larwami komara w galarecie - Tetra Fresh Delica.

Zbigniew

Twoja rybka rzeczywiście jest przejedzona, ale mam nadzieję, że da się wyleczyć. Trzeba zacząć od dwu- trzydniowej głodówki, a następnie zacząć karmic raz dziennie niedużymi ilościami zróżnicowanych jakościowo pokarmów, aby uniknąć takiego stanu powtórnie. Rybka równie dobrze może się nie wyleczyć, jeśli doszło do niewydolności układu pokarmowego. Przejedzenie jest najczęściej spotykaną przyczyną chorób bojowników. Rybka jest samiczką, co można poznać po białym pokładełku. Życzę powrotu pupilki do zdrowia i pozdrawiam Zbigniew.

Rafał N.

No, informuje z przykrością, że moja rybka odeszła w nocy. Pozdrawiam Rafał
Początek strony   Strona główna

436. Edyta

Witam. Moje dziecko dostało w prezencie akwarium. Jest ono dokładnie takie i z takim sprzętem ( kupione było w zestawie ) http://new.aquaszut.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=35&Itemid=62 Mam tez w nim rybki, które są niestety źle dobrane i całą obsadę akwarium trzeba zmienić. Konsultowałam moje pomysły dot. rybek na jednym z forów akwarystycznych ale słyszę sprzeczne jak dla mnie opinie. Może zacznę od tego co bym chciała hodować w tym małym akwarium. Ponieważ bojowniki podobają mi się od zawsze, są przepiękne i sama miałam 2 jako dziecko wiec pomyślałam o nich. Akwarium jest malutkie. Myślałam by trzymać w nim parkę bojowników, bo ponoć na 3 sztuki ( 1 samiec i 2 samice ) jest za małe :( Do tego doradzają mi 5 krewetek cherry. I to wszystko. Oj przepraszam, mam tam jeszcze jednego małego ślimaka, który tez zostawię :) Na forum powiedziano mi, ze 2 bojowniki nawet samiec i samica będą ze sobą walczyły w takim małym akwarium. Nie wiem , czy to prawda, bo wiem, ze samiec z samcem walczą ale nigdy nie słyszałam o walkach samca z samicą. Nie chcę w akwa trzymać jednego bojownika, bo będzie samotny :) Proszę o radę. Czy mogłabym trzymać w tym akwarium parkę bojowników i 5 krewetek cherry + ślimak? Warunki dla bojowników zrobię odpowiednie, by miały schowanka itd... Pozdrawiam serdecznie i proszę o pilna odpowiedź. Edyta

Zbigniew

To efektowne akwarium bez wątpliwości nadaje się na mieszkanie dla trzech bojowników (1+2). Ponieważ zawiera całe potrzebne wyposażenie techniczne (grzałka, oświetlenie, filtr) to nawet cylindryczny kształt nie jest dla akwarysty specjalnym utrudnieniem. Mnie osobiście taki zestaw mieszkańców (3 bojowniki) plus pięć krewetek bardzo się podoba i można w nim obserwować ciekawe życie nie tylko rybek. Życzę udanych nowych pupili i pozdrawiam Zbigniew.

Edyta

Dziękuje bardzo za odpowiedź. Proszę mi jeszcze powiedzieć jak w sklepie mam odróżnić samca od samicy, by nie "wcisneli" mi 2 czy trzech samców, bo wtedy byłby problem. Czy tylko biała otoczka odbytu je odróżnia? którą mają samiczki. Pozdrawiam serdecznie Edyta

Zbigniew

Posiadanie tej otoczki, czyli "pokładełka" jest niezawodnie cechą samiczek bojowników wspaniałych. Z "pokładełkiem" może być tylko i wyłącznie samiczka. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

435. Arek Ch.

Witam! Próbuję znowu rozmnożyć bojowniki (młode z poprzednich tareł trzymają się dobrze :)) niestety mam pewien problem. Przygotowałem zbiornik, wpuściłem samca a po 1 godzinie samicę piękną biało-niebieską. Na drugi dzień patrzę i nic. Samiec sobie pływa samiczka też, zupełnie jak w ogólnym zbiorniku, nawet gniazda nie było. Postanowiłem wpuścić inną samicę i zobaczyć co będzie. Kiedy tylko samiec ujrzał samiczkę to "oszalał" zaczął ją zapraszać w kąt akwarium tańczyć i podgryzać ją. Kiedy zbudował gniazdo wpuściłem tę białą samiczkę a ona zaczęła atakować tą drugą razem z samcem, a gdy odłowiłem tą atakowaną to samiec znowu stał się obojętny na tą samiczkę a gniazdo robiło się coraz mniejsze. Co robić? Tylko nie zmieniać jej bo na niej mi zależy. Nie pokazuje żadnych pasów bo to odmiana kambodżańska. Z góry thx.

Zbigniew

Radzę ci skorzystać z niezawodnej metody upewnienia się co do płci biało-niebieskiej "samiczki". Bo takie jej zachowanie dziwnie mi przypomina samca. Sprawdź czy ma "ona" pokładełko, co jednoznacznie rozwieje wątpliwości. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Arek Ch.

Oczywiście że ma ona pokładełko. Była ona nawet kiedyś matką.

Zbigniew

W takim razie najlepiej jest zrobić totalny restart tej pary: separacja nie tylko od siebie, ale również od innych przedstawicieli płci przeciwnej (na dwa- trzy tygodnie). Prakycznie nie ma sposobu na pobudzenie pary do tarła (sesji lusterkowych już chyba próbowałeś). Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów -Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

434. Marcin

Witam.Natknąłem się na Pańska stronę o "Pielęgnacji narybku bojownika syjamskiego". Sam od kilku miesięcy (znowu) hobbistycznie próbuje dochować się potomstwa bojownika. Jednak zawsze kończy się to po kilku tygodniach klęską. Mam gorącą prośbę, widzę że sekretem jest pokarm, bo wszystko inne robie podobnie, czy może mi Pan powiedzieć skąd bierze się pierwotniaki ( Infusoria ) i węgorki ("Walter worms"). Oraz może podpowie mi Pan coś na temat sukcesów w wychowie maluchów. Bardzo dziękuję za ewentualna odpowiedź i czekam z niecierpliwością. Marcin.

Zbigniew

W zasadzie nic nowego ci nie powiem, poza tym co jest opisane na stronach Betta Splendens. Chcę ci zwrócić jedynie uwagę na trzy tematy, które mają istotny wpływ na liczbę i zdrowie narybku. Są to: 1. Podanie właściwych pokarmów we właściwym momencie życia rybiąt. Ten warunek jest najważniejszy, jego spełnienie gwarantuje przynajmniej "naturalną" dla zbiornika tarliskowego ilość rybek, którą w przybliżeniu możemy wyznaczyć biorąc pojemność zbiornika w litrach jako liczbę przedstawiającą ilość wychowanych młodych bojowniczków. Akwarium 20 litrowe - 20 sztuk. 2.. Koncentracja inhibitorów rozwoju populacji. Te pojawiające się wraz ze wzrastaniem narybku trucizny mogą spowodować calkowitą zagładę miotu, jeżeli w akwarium tarliskowym znajdą się inhibitory (np. z poprzednich tareł), co wprowadza mylną informację o olbrzymiej ilości złożonych jaj i w rezultacie prowadzi do autodestrukcji miotu. 3. Właściwe, wysokie, dotlenienie wody w zbiorniku tarliskowym, w czasie procesu składania ikry i jej rozwoju, do wyklucia rybiąt. W olbrzymim uproszczeniu: ad 1. Karmienie musi zapewnić małym rybkom pożywienie na okres silnego wzrostu wymiarów. Pierwotniaki należy podać już zaraz po odłowieniu samicy, czyli zaraz po zakończeniu tarła właściwego. Można też wrzucić do zbiornika gnijącą łodyżkę lub liścia, wokół którego pierwotniaki będą masowo występować. Pierwotniaki należy wyhodować samemu według przepisu podanego na stronie. Proces karmienia pierwotniakami można wspomóc podając co 3-4 godziny JBL Nobil. Najpóżniej w drugim dniu pływania narybku należy zacząć karmienie węgorkami nicieniami "mikro" ("małymi"). Gwarantuje to ilość wykarmionych maluchów do granicy określonej przez koncentrację inhibitorów. Węgorki mikro zawsze, przed kilkumiesięcznymi okresami tareł, zakupuję na Allegro.pl. gdzie jedna ilość startowa pozwala na uruchomienie co najmniej trzech hodowli użytkowych. ad 2. Nawet doskonałe karmienie nie zapewni przeżycia pewnej ilości rybiąt bez zadbania o niski poziom inhibitorów populacji. W przypadku chęci rozmnożenia wielkiej ilości bojowników (powyżej 100) należy już w pierwszym - drugim dniu pływania rybiąt wymieniać powyżej 50% wody na w odę odstałą przez 24 godziny i o dokładnie tej samej temperaturze, co woda w zbiorniku tarliskowym. Jest to konieczne przez dwa pierwsze tygodnie rozwoju narybku. Póżniej już wymiany wody mogą być nieco rzadsze. ad 3. Woda przed tarłem powinna być odpowiednio mocno "nasycona" tlenem. Ja z reguły napowietrzam ją przez dwa - trzy dni przed tarłem za pomocą kamienia zasilanego z pompki powietrznej, lub za pomocą gąbkowegofiltra powietrznego. Pozwala to na dostarczenie tlenu dla dużej ilości narybku. Podane powyżej rady stanowią niejako "receptę" na otrzymanie dużej ilości małych bojownicząt, w sposób niezawodny i powtarzalny. Tak jest u mnie już od ponad trzydziestu tareł (najmniejsza ilość 130 maluchów). Zyczę powodzenia i pozdrawiam Zbigniew

Marcin

Witam. Bardzo dziękuje za podpowiedzi. Moja para właśnie składa ikrę :) Martwi mnie tylko brak pierwotniaków a w zasadzie ich mała ilość. Mam nadzieje, że założona wczoraj nowa hodowla zdąży sie zrobić do czasu wyklucia rybek. Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam. Marcin.
Początek strony   Strona główna

433. Rafał G.

Witam Pana serdecznie. Z góry chciałem podziękować ze stworzył Pan swoja stronę na temat Bojownika. Tylko tutaj mogę dowiedziec się ciekawych i bardzo przydatnych informacji na temat tego gatunku. Od 2 dni posiadam Bojownika, dostałem go w prezencie razem z 8l kula. I oto tworzy się moje pierwsze pytanie do Pana. Czy to prawda ze nie wolno trzymać Bojownika w kuli? Mój bojownik ma ok.5cm karmię go tzw. Zooplanktonem kupionym w sklepie zoologicznym? Czy to jest odpowiedni pokarm?? Dziś dokonałem zakupu suchego pokarmu SERA BETTAGRAN. Jednak nie pasuje mu chyba ten rodzaj pokarmu ponieważ wypluwa go. Czy to cos złego?? Mam jeszcze takie pytanko, mianowicie zauważyłem że na powierzchni wody pojawiły się bąbelki powietrza jakby piana. Czytałem w jednym z listów gdzie wypowiedziała się posiadaczka Bojownika u której tez pojawiła się taka piana ale tez ze jej pupil jest porośnięty białym nalotem, u mojego tego nie ma. Jaka jest maxymalna temperatura wody dla bojownika???Przepraszam ze męczę Pana pytaniami na Które Pan odpowiadał tysiące razy, ale proszę Pana o odpowiedz. Pozdrawiam Pana serdecznie i z góry dziękuję za odpowiedź. Rafał G

Zbigniew

Po kolei: nic mi nie jest wiadomo, że hodowla w zalecanych przez IBC (International Betta Congress) zbiornikach prostopadłościennych i kulistych (Betta Bowl) mają negatywny wpływ na zdrowie bojowników. Nieznane są choroby wynikające z kulistości akwarium. Zbiorniki kuliste sa jedynie mniej wygodne do prawidłowej obsługi oraz rozmieszczenia w nim sprzętu technicznego. Pokarmy suche mogą i powinny stanowić pożyteczne wzbogacenie (suplement) diety bojownika. Twój pupil powinien się do niego przyzwyczaić. Bąbelki powietrza to są pozostałości po gnieździe z piany, i nie mają żadnego związku ze zdrowiem pupila. Normalna, stała temperatura wody dla bojowników wynośi25 stopni Celsjusza. Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

432.Piotr

Dziękuję za radę, od razu się do niej zastosowałem. Teraz pozostaje czekać i mieć nadzieję, że to było przyczyną. Miałbym jeszcze jedno pytanie. A mianowicie zaobserwowałem kilka osobników narybku iż zamiast pływać w toni wody leżą na dnie i jedynie posuwają się ślizgiem po dnie. Co to oznacza? Czym jest spowodowane? Czy da się je wyleczyć z tego? Pozdrawiam Piotr

Zbigniew

Podejrzewam, że są to osobniki już "trafione" inhibitorami (działają jak silna trucizna). Prawdopodobnie większość z nich padnie, ale może jeszcze niektóre wrócą do zdrowia. Dbaj o wymiany wody, to jest najważniejsze. Pozdrawiam Serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

431. Porzeczka

Wczoraj na osiemnaste urodziny dostalam w prezencie bojownika. Mam juz do niego akrawium a w nim sztuczne roślinki, kamyczki i zrobilam mu domek z muszli. Jednak nie za bardzo wiem jak należy się nim opiekować. Już przeczytałam, że ma za zimna wodę ( obecnie temperaturę pokojową). Jednak czy jak przy wymianie bedzie mial juz wode o temperaturze 25 stopni to gdy go włożę z powrotem o akrarium to nie dostanie jakiegos szoku termicznego? Zastanawiam się jeszcze czy by nie dokupić mu jakiejś rybki do towarzystwa. Hodowli nie zamierzam zakładać zastanawiam się poprostu czy mu nie jest smutno tak samotnie. Nie mam ani zadnych filtrow ani nic podobnego.
--
porzeczka

Zbigniew

W pierwszej kolejności racz przyjąć, waćpanno, serdeczne życzenia od "dziadka" Zbigniewa, wszelkiej pomyślności w swoim życiu "dorosłym". Oczywiście bojownik nie może po prostu mieć wodę zmienioną na wodę o temperaturze 25 stopni, gdyż będzie to dla niego szok termiczny i niedługo potem znów woda osiągnie temperaturę pokojową. To mu może tylko zaszkodzić. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest zakup grzałki z termoregulatorem lub grzałki z regulatorem temperatury RT2 , podgrzanie wody do temperatury 25 stopni i utrzymywanie jej na tym poziomie w sposób ciągły. Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.

Porzeczka

Dziękuje bardzo za życzenia:) a czy bojowniki czują się samotne? Pomysleć o zakupie mu jakiegoś towarzysza czy dać sobie spokoj?

Zbigniew

Moim zdaniem bojowniki są typowymi rybkami-samotnikami i nie ma potrzeby dotarczać mu "towarzystwa". Z ewentualną partnerką samce spotykają się jedynie na tarło, by po nim znów żyć w samotności. Zakup samiczki stwarza tzw. "złoty zestaw" 1+1, który prowadzi szybko do tarła. A na zakup trzech samiczek nie jesteś przygotowana, gdyż pojemność zbiornika musi być wtedy min.25 litrów. Pupil może na razie żyć samotnie. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Porzeczka

Dzień dobry. Mam takie pytanie na powierzchni wody pojawiaja się o kilku dniach od wymienienia wody pęcherzyki powietrza ktore pływaja po powierzchni. Czy to normalne? porzeczka

Zbigniew

Są to pozostałości po gnieździe, zbudowanym przez samca, na powierzchni wody z pęcherzyków (bąbelków) powietrza. Nie trzeba się tym specjalnie przejmować, znaczy to, że dobrze się czuje w tym akwarium.Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

430. Ewa

Dzień dobry ! Proszę o pomoc mój bojownik samiec zachowuje sie bardzo agresywnie w stosunku do samiczki(nie przypomina to nic z tarłem) samiczka jest w akwarium dłuzej niz samiec . Samca mam od wczoraj. Od razu zauwarzyłam ze jest między nimi zarzarta kłótnia. Wydaje mi sie że to zaznaczanie swojego miejsca w akwarium.Boję sie tylko ze mogą sie nawzajem pozabijać. prosze o szybką odpowiedz! ewa

Zbigniew

W pierwszej kolejności radzę ci sprawdzić pokładełko u tej walczącej samicy. Jeśli je ma to w celu przywrócenia porządku musisz samiczkę na klika dni odłowić z akwarium i pozostawić w nim tylko samca. Po kiku dniach (3-4) samiczka może wrócić do zbiornika, w którym jedynym "królem"już będzie samiec. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

429. Basia H.

Drogi Panie Zbigniewie, Moja platka od wczoraj jest bardzo ciężko chora! Ma bardzo wzdęty brzuszek z jednej strony. Przebywa z druga platką, (z którą się zawsze „bawiły” jak szalone w całym akwarium) w leczniczej dawce FMC Tropicala, ponieważ druga tez się źle czuła, ale po kilku godzinach leczenia jest z nią już dobrze. Ta ciężko chora nie może pływać, leży na dnie przy napowietrzaczu.i nadal żyje, choć wczoraj jeszcze przebywała przy powierzchni i pobierała powietrze. Wykonywała też kołyszące, szybkie, takie nerwowe ruchy głowa w lewo i w prawo. Pan jest taki mądry. Ja bardzo proszę niech Pan szybko coś pomoże. Basia H.

Zbigniew

Bardzo chciałbym ci pomóc w tej sytuacji, ale prawdopodobieństwo wyleczenia twojej platki jest bardzo małe. Ma ona zdeformowane przez opuchliznę ciało, na skutek opuchlizny na jednym z organów wewnętrznych, co może być wynikiem : 1. choroby (zapalenia - uszkodzenia) organu (nerki,wątroby, kręgosłupa itp) 2. narośli (guza) na organie wewnętrznym 3. raka narządu wewnętrznego Każda z tych przyczyn prowadzi do śmierci rybki w męczarniach (ludziom podaje się śilne środki znieczulające - narkotyki ). Aby to stwierdzić bez wątpliwości trzeba by było zrobić autopsję (pobranie próbek) chorej tkanki i przebadanie jej pod mikroskopem. Ale takich rzeczy ze zrozumiałych przyczyn rybkom się nie wykonuje, dlatego,moim zdaniem dla rybki najlepiej jest skrócić jej cierpienia i życie w bólu. Przykro mi to radzić, ale nie ma żadnych szans na ratunek. Pozdrawiam serdecznie -Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

428. Łukasz M.

Cześć.Widzę że jesteś prawdziwym fachowcem jeżeli chodzi o bojowniki. Mam więc dużą prośbę do Ciebie. Mianowicie kupiłem niedawno parkę bojowników w kuli !!(15 litrów ) jest tam żwirek i 2 żywe roślinki. No ale jak to parka – samiec zrobił gniazdo z bąbelków i zaczął adorować. Widziałem na własne oczy jak się ściskali i jak chował JAJKA do gniazda. Co mam teraz zrobić !! Proszę pomóż. Pamiętaj że mam Kulę. Z góry wielkie dzięki: Łukasz M.

Zbigniew

Kształt akwarium tarliskowego nie ma znaczenia. Otóż jest wielce prawdopodobne, że larwy zaczną się wylęgać już po 48 godzinach. Wtedy tez, gdy narybek rozpocznie pływanie (po dalszych dwóch dniach) trzeba będzie samca usunąć. Od tego momentu możesz rozpocząć karmienie małymi węgorkami. Pierwotniaki (ewentualnie JBL Nobil) podaj w chwili rozpoczęcia wykluwania larw.., jeszcze przed usunięciem samca. Wodę w akwarium wymieniaj w ilości 50% na odstałą w ciągu 24 godzin i o tej samej temperaturze aby uniknąć trującego, zabóczego działania inhibitorów (codziennie) . Hodowlę pierwotniaków możesz założyć, a węgorki "mikro" (nicienie "mikro") możesz kupić na Allegro.pl irozmnożyć z nich kilka hodowli.Jeśli się pośpieszysz to zdążysz ze wszystkim na czas. Do czasu otrzymania własnych węgorków (ok.10 dni) możesz maluchy karmić JBL Nobil, tartym żółtkiem i drożdżami. Zyczę ci licznego i zdrowego przychówku i pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

427. Kasia P.

Mam bojownika Blue men'a. Niestety zachorował. Od tygodnia 'dziwnie' pływał, przekrzywiony na lewy bok. Dzisiaj ze zdumieniem zauważyłam, że jego lewe oko jest olbrzymie i wypukłe jak bania. Jest trochę mętne. Nie je, i ciągle podpływa do powierzchni wody i nabiera powietrza. Dzwoniłam do weteruynarza, ale on się akwarystyką nie zajmuje, więc postanowiłam napisać do Pana. Dodam jeszcze, że bojuś ma akw kulę 2 l. prócz tego w akw znajduje sie glonojad. Co sie mogło stac z bojownikiem? Serdecznie pozdrawiam i proszę o szybką odpowiedź. Kasia P.

Zbigniew

Opisałaś mi bojownika w stanie agonalnym,wydaje się, że nic mu już nie może pomóc. Jest to już przypadek beznadziejny, ale różne rzeczy się zdarzają. Podaj mu FMC(lub MFC) w dawce z fiolki. Jeżeli lek pomoże (oby tak było) to już do konca trzymaj go w niewielkij ilości FMC (MFC). Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

426. Magda D.

Witam. Choduję bojownika syjamskiego. Mam go już niecałe 2 lata. ostatnio stał sie osowiały nie chce jeść siedzi tylko na dnie zbiornika. nie wykazuje żadnych oznak zycia dopiero jak sie go poruszy. musiałam go odlowic ze zbiornika w którym hoduje reszte rybek ponieważ samica obgryzała mu pletwy :( teraz lezy sam na dnie kuli i tak lezy i lezy :( nie wiem co mu jest a bardzo go lubie :( Kajtek zawsze byl zywą rybką dlatego dziwi mnie jego zachowanie. co moze mu byc? prosze o porade bo nie mam pojecia jak go wyleczyc :((((( pozdrawiam Magda.

Zbigniew

Niestety nasuwa się myśl,że twój Kajtek po prostu jest już podstarzałym panem i choruje na jedną z licznych chorób związanym z jego wiekiem. Myślę, że możesz tylko dbać o niego jak zwykle i dobrze go karmić. Czas pokaże co się dzieje z Kajtkiem.
Początek strony   Strona główna

425. Paulina K.

No niestety Heniuś zmarł lekarstwo baktopur nie pomogło niewiem czy zbyt mała dawka czy po prostu było za pozno płetwy były w strasznym "posklejanym"stanie :( od 2 dni mamy nowego bojowniczka imieniem Kuba, odczekalismy 48godzin az woda sie odstanie i wposcilismy malucha wczoraj z bąbelków przy termometrze ulepił jakby gniazdo dzis jest juz wieksze i cały czas "dorabia" bąbelki :) ja mam pytanie Panie Zbigniewie co do wody: -wymieniac połowe raz w tygodniu na odstałą? -czy jak popsuje mu gniazdko to nie bedzie zły :) -czy do około 6litrowej kuli z grzałką moge dokupic i sprobowac wposcic mu partnerke czy jednak to za małe "pomieszczenie" dla 2? Pozdrawiam serdecznie

Zbigniew

Akwarium 6 litrowe jest zdecydowanie za małe na hodowlę kilku bojowników, jest natomiast wystarczające jako akwarium dla bojownika "solo" lub akwarium tarliskowe. Bojownik samiec buduje gniazda z piany jako znak objęcia swą władzą terytorium oraz jako zaproszenie dla "wędrownych" samic do odbycia tarła. Gniazd takich może zbudować kilkadziesiąt tysięcy w ciągu swojego życia, a tareł może mieć kilka lub nawet żadnego. Dlatego też zniszczenie gniazda nie jest dla bojownika jakimś nieszczęściem, lecz normalnym zdarzeniem, których może przeżyć w życiu bardzo,bardzo wiele. Natomiast zakupienie samicy tworzy tzw. "złoty zestaw" (1+1) , który wcześniej czy później oznacza tarło tej pary. Po rozmnożeniu musisz przewidzieć akwarium dla rodziców oraz dla kilkudziesięciu wyklutych "maluchów". Wybór należy do ciebie. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

424. Marcin

Witam jeszcze raz, mam jeszcze jedno pytanie (do pytania dołączam zdjęcie) - czemu głowa bojownika ma inny kolor? czy nie powinna też być cała niebieska? Mam wrażenie jakby z niej farba schodziła :-) Czy to objaw czegoś poważnego? Dziś rybce dodałem wody (bo jakoś szybko paruje) i znowu ma pełne 10 litrów. Pływa aktywanie i wygląda na zdrową. Drugie pytanie: czy tą piankę na powierzchni wody można usuwać czy raczej ją zostawiać? Pozdrawiam! Marcin

Zbigniew

Tak ubarwione samce ("steel blue") często mają czarno ubarwioną głowę (tzw. czarna "czapka"). Do nich należał także mój "praojciec" Teofil oraz jego potomstwo (Teodor i Dalila - para z tarła 05 p. zakładka "Kolejne tarła"), Twój samczyk należy do gałęzi genetycznej, zmierzającej w kierunku rzadkiej odmiany "czarnej", której w zasadzie nie ma, gdyż tylko kilka osobników wśród kilku tysięcy potomstwa ma całe ciało czarne. Cechę tą przenoszą również samice (Dalila z tarła 05-ma wyrażnie ciemniejszą głowę). Musi ci to wyjaśnienie wystarczyć, gdyż przyznam się szczerze, że w analizie genetyki kolorów Betta Splendens, nie czuję się mocny. Jest tylko jeden znany hodowca Betta (z USA - już nie żyjący), który ten temat przez kilka lat badał oraz publikował w sieci wyniki otrzymywania barwy czarnej. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

423. Sylvia

Witam! Mam problem z bojownikiem: od wczoraj stal sie osowialy, wykonuje bardzo nerwowe ruchy i wykazuje calkowity brak apetytu. Co robic?? w gre wchodzila zmiana pobytu (chwilowa zmina miejsca) ale juz jestesmy u siebie. Bardzo prosze o udzielenie porady-martwi mnie, ze nie reaguje na lusterko i jest bardzo nerwowy. Prosze o pomoc co mam robic? Pozdrawiam Sylvia

Zbigniew

Bojowniki są rybkami żywo reagującymi na warunki życia i nie lubią zmian (nawet na lepsze), Przeżywają stresy niektóre bardzo głębokie, co nawet może prowadzić do choroby. Stan taki może twać do kilku dni, które są decydujące o zdrowiu pupila, gdyż obniżona jest jego naturalna odporność na choroby. Jeżeli jednak woda jest czysta i o właściwej temperaturze, wszystko powinno się skończyć się dobrze. Tego ci życzę i pozdrawiam Zbigniew.

Sylvia

Dziekuje za odpowiedz. rybka wciaz nie je i ma krwiste skrzela mija juz 4 dzien tego stanu..mam nadzieje,ze uda sie jej pomoc, wczoraj miala kapilel w soli akwarystycznej i woda zostala uzdatniona-moze jej pomoze,zobacze.pozdrawiam
Początek strony   Strona główna

422. Agata S.

Witam ponownie, mam nadzieję, że pamieta Pan mój problem z bojownikiem, który poczatkowo wydawał się rozwiązany. Niestety, wygląda na to, że to nie koniec problemów. Co prawda po zastosowaniu MFC "spuchnięte" oczko wygląda już normalnie lecz nastąpiło pogorszenie się zdrowia i samopuczcia Leona. Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że może to być jakis grzyb (tak jak Pan pisał) :( Oto jak wygląda i zachowuje się bojownik: -ma nadal duży brzuszek -apetyt wręcz zerowy mimo świeżego pokarmu -ma odstające łuski, co szczególnie widać na grzbiecie -jest "odbarwiony", z krwisto czerwonego koloru nabrał ocieni pomarańczowych -ma trudności w oddychaniu, bywa iż zaszywa się w roślinach przy powierzchni wody i wystawia pyszczek ponad powierzchnię wody. Kiedy jest pod wodą jego skrzela pracują na pełnych obrotach -jest mało ruchliwy, wypływa tylko po tlen -na pyczku pojawiło sie coś o szarym kolorze, jednak nie ma to "watowatego" wygladu, wygląda raczej jak nalot lub odbarwienie Objawy zauważyłam dziś rano i od razu zastosowałam Mycocid w zalecanej na opakowaniu dawce. Czy to faktycznie jest grzyb lub pleśń?? Co jeszcze mogę zrobić by uratować pupila? Bardzo prosze o pomoc. Agata P.S. Mimo opisanych objawów Leon nadal buduje gniazdo pianowe Nie wiem czy to ma jakikolwiek wpływ na sprawe ALE zaobserwowałam jakieś białe drobinki na mchu, który pływał w akwarium. Pływal, bo postanowiłam go tymczasowo wyjąć. Regularnie zmniejszam ilość roslin gdyż szybko rosną i przez pewien czas, zanim się ich "pozbędę", przechowuję ję w słoiku z wodą. Po tym jak zauważyłam drobinki sprawdziłam roślinę w słoiku i okazało się, że tam jest jeszcze więcej drobinek, wyglądających jak serek lub twarożek, pływających na dnie. Czy to wina roślin przenoszących jakąś pleśń? Pozdrawiam, Agata

Zbigniew

Są to naprawdę objawy niepokojące... Ale zobaczymy jak spisze się Mycocid. Do tej pory w 90% był skuteczny. Może i tak będzie i z Leonem. Tego ci życzę i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

421. Paweł W.

Witam, na wstepie chciałbym powiedziec ze super strona :) mam nadzieje ze mi Pan pomoże a mianowicie chodzi o to ze kupilismy akwarium dla bojowniczka 10litrowe i mam takie pytanka: 1) ile musi odstac sie woda w nowym akwarium zeby wposcic bojownika?czy odstaną trzeba jeszcze zakraplac uzdatniaczem? 2) jakich sprzetow potrzebuje do takiego akwarium 10litrowego niezbednych ? z góry dziekuje za odpowiedz i pomoc Pozdrawiam serdecznie

Zbigniew

Jeżeli akwarium jest bez podłoża (żwirku) to już po odstaniu 24h można bojownika wpuścić. Gdy żwirek jest, to to również wpuszcza się lokatora po 24h, ale zmienia się dalszy sposób postępowania. Bez żwirku i roślin co tydzień należy wymieniać połowę wody na odstałą przez 24 godz. i o temperaturze 25 st.C. Ze żwirkiem i ew. roślinami, wodę należy wymieniać co 2 dni połowę na odstałą przez 24h i temperaturze 25 st.C przez cały miesiąc.Po mieśiącu można przejść na wymianę 50% co tydzień. W akwarium jest niezbędny jeden sprzęt: grzałka z termostatem ustawionym na 25 st.C (o mocy najmniejszej w szeregu ok. 50 zł.) lub zwykła grzałka 15 - 20 W (10 zł) i regulator temperatury RT2 (ok.30 zł.). Przydałby się również termometr do pomiaru temperatury(5 zł.), aby móc szybko wychwycić np. przepalenie grzałki. Życzę przyjemności z posiadania akwarium z bojownikiem oraz zdrowwego pupila, pozdrawiam serdecznie - Zbigniew. Wodę przy wymianie spuszcza się i nalewa do akwarium przy pomocy wężyka gumowego (takiego do wina).
Początek strony   Strona główna

420. Jarek K.

Cześć od kilku dni jestem posiadaczem bojownika wspaniałego (samiec) i tu mam takie pytanie rybka pływając sobie co jakiś czas z okolicy głowy wypuszcza coś w rodzaju pióropusza - nie wiem jak to nazwać hehe czy to może być przyczyną ze widzi odbicie w akwarium i myśli że to inny samiec i tak agresywnie reaguje ?? Drugie pytanie ile razy dziennie karmić taką rybkę Trzecie - wymieniając wodę wyjmujemy rybkę z akwarium i wymieniamy wszystko myjąc itd czy też np za pomocą jakiegoś kubka opróżniamy np 80% i dolewamy czystą ?? aha i jeszcze czwarte bojownik robi piankowe gniazdo dosyć spore już jest i tu takie pytanie czy robi je po to aby zwabić samice do gniazda itd czy w innym celu ? Z góry dziękuje i prosze o szybką odpowiedz

Zbigniew

Bojownik zobaczywszy "rywala" z odbicia stroszy (odchyla) pokrywy skrzelowe, aby mu pokazać swoją dzielność i nieustępliwość, oraz gotowość do rozpoczęcia "bójki" o swoje terytorium. Dobrze to o nim świadczy, znaczy to że czuje się królem tego akwarium i gotów jest do przyjęcia w swym królestwie jakiejś zabłąkanej tu samiczki. Budowanie gniazda z piany jest oznaką dorosłości i dobrego zdrowia samca. Może ich zbudować w swoim życiu kilkaset, czasem do końca życia nie doczeka się tarła. Nie ma to jednak żadnego negatywnego wpływu na zdrowie i jego zachowanie. Taki jest bowiem styl życia samca bojownika wspaniałego. Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew. P.S. Wodę w akwarium wymienia się używając wężyka gumowego (jak do wina) zarówno do wylewania wody jak i wlewania do akwarium.
Początek strony   Strona główna

419. Jacek S.

Witam serdecznie. Właśnie zakłądam 240 litrowe akwarium i chiałbym hodować w nim bojowniki. Prosze powiedzieć ile mogę mieć w nim samic i o z samcem.Ewentualnie jakie jeszze rybki nadają się do współlokatorstwa z bojownikami. Mam pytanie czy nie zaśmiecą mi za bardzo akwarium jedząc tylko ochotke? czy mogą jeść też suhą karmę? jeśli tak to jaką? no i ostatnie jak zachowoują się w stosunku do roślin? pozdwariam serdecznie i z góry bardzo dziękuje za odpowiedź.

Zbigniew

Rozumiem, że zakładasz duże akwarium, w którym planujesz trzymać bojowniki syjamskie w towarzystwie innych gatunków ryb. Samych bojowników możesz w nim trzymać około 25 sztuk (1samiec + 24 sztuki samic) czyli bardzo duży harem. Czasami też, w zależności od temperamentu samca - dominanta, można trzymać razem do trzech- czterech samców (1 dominant+ 3 samce podporządkowane). Niektóre samce dominujące nie dopuszczają do przebywania w swym zbiorniku jakiegokolwiek innego samca i zabijają rywali. Są to jednak rzadkie jednostki. Najczęściej dominant obszarpuje płetwy kolegów i nieustannie ich "przegania" ze swojego otoczenia nie robiąc im poważniejszej krzywdy. Samych bojowników możesz więc trzymać 25 sztuk (1dominant+4samce podległe +20 samic). Bojowniki karmi się raz dziennie głównie pokarmami "mięsnymi" żywymi i mrożonymi (ochotki, larwy wodzienia, doniczkowce, rureczniki, oraz mrożone ochotki, larwy komara, dafnie, mrożone skrobane mięso z serca wołowego lub indyczego itp.) Pożywienie bojowników powinno być zróżnicowane i może również zawierać pokarmy suche (płatkowane), szczególnie ze względu na występujące w nim witaminy. Np Tetra Betta, Tropical - Betta... Bojowniki są rybkami, które jest bardzo łatwo przekarmić. W stosunku do roślin bojowniki są doskonale obojętne, rosliny mogą im służyć jako "kryjówki", ale równie dobrze może ich nie być wcale... Co do "towarzystwa"to dobre relacje z bojownikami miałem ze skalarami, gurami, prętnikami, jajożyworodnymi, szczupieńczykami, a złe doświadczenia z pyszczakami, pielęgnicami (akarami), dyskusami, kąsaczowatymi itp. W akwarium ogólnym z reguły to bojowniki padają ofiarą napaści ze strony szybko pływających w toni rybek. Zyczę udanej hodowli i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

418. Paulina K.

Witam serdecznie. z uwagi na Pańskie doświadczenie wierze ze Pan mi pomoże. Otóz trzymam bojownika w kuli 5-6litrów ma sztuczny żwir i roślinke z bojownikiem wszystko w porządku pływa,je tylko chodzi o wode. Robi się strasznie szybko mętna, chociaz wyczysciłam kule, zwir i rosline wlałam uzdatniacz na nastepny dzien juz jest lekko mętna niewiem od czego i co moge zrobic zeby temu zapobiec. Niemam filtra moze dlatego ale czytałam ze niemozna w małych akwariach zamontotowywac bo by go stresowaało. Prosze o pomoc,z góry dziekuje.

Zbigniew

W twoim akwarium chcą się mnożyć pierwotniaki, to one powodują zmętnienie wody. Dopóki w akwarium są substancje (organizmy) mogące stanowić ich pożywienie nic się nie da zrobić. Są to bakterie gnilne lub inne podobne. Jakimś rozwiązaniem jest pozwolić pierwotniakom się mnożyć, aż do wyczerpania ich pożywienia. A powinno tak się stać po dwóch, trzech dniach mętnej wody (jak mleko). Po takim podejściu do tematu pierwotniaki znikają i woda staje się czysta i klarowna. Wobec małej wielkości akwarium ( jest to w zasadzie dopuszczalne minimum dla bojowników "solo") musisz pamiętać o cotygodniowej wymianie ok. 3,5 litra wody raz w tygodniu. Wtedy bojownik będzie zdrowy i szczęśliwy. Filtr oczyściłby wodę z pierwotniaków, ale w takim akwarium nie powinno się go stosować. Pozdrawiam serdecznie i życzę satysfakcji z pupila - Zbigniew.

Paulina

Raz jak zostawiłam taką średnio mleczną wode przez 3dni to Heniek wogóle nie pływał tylko spał cały czas bałam sie ze cos moze mu sie stac i wymieniałam wode. Napewno nic mu sie nie stanie jak nie zmienie mu tej bardzo mlecznej wody??? Dziekuje z góry za pomoc Paulina

Zbigniew

Niestety nie mogę bezkrytycznie odpowiedzieć ci, że woda "mleczna" ("pierwotniakowa") jest całkowicie nieszkodliwa dla bojownika, bo choć jest to prawdą, licho nie śpi i właśnie w tym momencie może się twojemu pupilowi przytrafić jakaś choroba. Ale ja na twoim miejscu zaryzykowałbym, gdyż prawdopodobieństwo choroby w tej wodzie jest takie same jak w wodzie klarownej. Życzę powodzenia i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

417. Arek Ch.

Witam panie Zbigniewie. Mam jeszcze jedno pytanie gdyż po pierwszym tarle bojowników mam tylko 3 sztuki mają ok. 5 mm. zdecydowałem się na drugie i efekty są o wiele lepsze ale czy mogę ten 12 dniowy narybek trzymać razem z tym 3 dniowym czy sie zeżrą??? Z góry dzięki.

Zbigniew

Sedecznie ci gratuluję wyników hodowli Betta Splendens. Weszłeś tym samym do elitarnej grupy hodowców tego gatunku, wielokrotnie rozmnażających tą rybkę. Połączenie tych trzech starszych sztuk będzie możliwe po ukończeniu tych młodszych dwóch tygodni życia i jedynie po wpuszczeniu tych trzech starszych do akwarium w którym jest już zadomowione młodsze rodzeństwo. Wodę trzeba podmieniać 50% raz na dwa dni, aby nie dopuścić do zwiększenia koncentracji inhibitorów wzrostu populacji. Przy niskim poziomie inhibitorów rybki większe i małe koegzystują bez problemów. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Arek Ch.

Dzięki za rady. Do elitarnej grupy to w moim przypadku trochę śmiesznie zabrzmi bo mam tylko 13 lat :) ale mam zamiar rozmnażać tę rybkę jeszcze wiele razy i gdybym miał jakieś problemy to napiszę do pana. Jeszcze raz dziękuję!
Początek strony   Strona główna

416. Marcin

Witam Panie Zbyszku, Link do Pana strony znalazłem za pomocą google. Piszę do Pana w trochę nietypowej sprawie oraz chciałbym zwrócić się do Pana o pomoc. Otóż posiadam bojownika - mam go od 20 marca 2007r. Od jakiegoś czasu zauważyłem, że coś mu się pojawiło na bocznych malutkich płetwach - tych co wyrastają odrazu przy skrzelach. Tylko z jednej strony. Do maila dołączam kilka fotek - ogólnie widoku na akwarium, jedzienie jakie serwuję, no i zdjęcie samego osobnika plus zbliżenia. Zdjęcia są w dużej rozdzielczości aby mógł się Pan temu przyjrzeć i ocenić czy mój osobnik na coś choruje - jeśli tak, to na co i co da się z tym zrobić? Przy ostatniej zmianie wody zakupiłem sztuczne roślinki i jakieś szklane kamyczki. Wodę stosuję kupną - 2x 5 litrów. Ogólnie w akwarium nie mam żadnej pompki ani filtra - co widać. Dzieje się tak dlatego, że nie mam specjalnie czasu na zajmowanie się akwarium. Pytanie więc może się Panu nasuwać - to po co masz tą rybkę? Otóż dostałem ją na urodziny i bardzo ją lubię. Ale nie mam specjalnie czasu ani ochoty w bawienie się ani inwestowanie w dodatkowy sprzęt. Ostatnio też podłączyłem jej tą lampkę widoczną na zdjęciu. Jeśli znajdzie Pan chwilę czasu to proszę przeanalizować moje zdjęcia i ocenić czy z rybką coś nie tak. Będę bardzo wdzięczny. Aha, i mam jeszcze pytanie: czemu na powierzchni wody pojawia mi się taka pianka? Widać to też na zdjęciu. Czy to jest wynikiem braku filtra? Czy to może rybka ją produkuje? A może to wina pokarmu?? Pozdrawiam! Marcin Witam, Pisałem do Pana maila wraz ze zdjęciami parę dni temu - chodziło o pomoc w zdiagnolizowaniu ewentualnej dolegliwości mojego bojownika. Proszę odpisać czy dostał Pan te maile i czy jest Pan w stanie mi pomóc. Bo jesli nie, to muszę zwrócić się do kogoś innego. Pozdrawiam! Marcin

Zbigniew

Przepraszam za zwłokę w odpowiedzi, ale musiałem na dwa dni wyjechać z domu. Zdjęcia przeglądnąłem wszystkie w miarę dokładnie i wydaje mi się, że twój bojownik nie jest poważnie chory. Te kulki na płetwach piersiowych (dwie z jednej strony, to mi nie wygląda na ospę rybią (ichtioftiriazę),raczej na przypadkowo umieszczone na płetwie jakieś bakteryjno-pleśniowe kulki, które można spróbować usunąć z płetwy przy użyciu wacika (oczywiście po wyjęciu rybki z wody). Do zbiornika można zapobiegawczo dodać zieleni malachitowej ( Ichtiosan - Tropicala, Zieleń - Zoo- leku), w dawce jak na opakowaniu. Po tygodniu 0,5 dawki trzeba powtórzyć. Powinno to zagwarantować zdrowie bojownika. Bąbelki na powierzchni wody to pozostałości gniazda pianowego zbudowanego przez bojownika, co dodatkowo świadczy o jego dobrej kondycji cielesnej. Niestety muszę cię zasmucić,chociaż twoje akwarium jest bardzo dobre na wielkość (pojemność) dla bojownika "solo", to brak mu jest jedynego niebędnego elementu: grzałki wodnej wraz z regulatorem temperatury. Regulator temperatury RT2 kosztuje koło 30 zł, a grzałka podwodna ok.30-40 W mniej wiecej 10 zł. Na regulatorze ustawia się temperaturę 24-25 stopni C. i po podłączeniu grzałki do regulatora oraz zanurzeniu sondy pomiarowej RT2 w wodzie, uzyska się precyzyjny układ stabilizacji temperatury wody, z możliwością regulacji stabilizowanej temperatury w szerokim zakresie (od 16 do 36 stopniC,). Pozwoli to na zmianę temperatury w czasie leczenia rybki, lub w czasie np. tarła z ew. przyszłą partnerką. Niestety bez systemu ogrzewania wody nie wróżę długiego życia twojemu pupilowi (chyba, że w pokoju jeat ciągle minimum 27 stopni Cejsjusza, wtedy wody można nie podgrzewać). Poniżej 24 stopni temperatury wody daje bojownikowi trudne warunki do życia. Pozdrawiam serdecznie i życzę udanej hodowli tej pięknej rybki - Zbigniew.

Marcin

Witam,dziękuje serdecznie za poświęcony czas na odpowiedź. Szczerze powiedziawszy ulżyło mi. Będę teraz obserwował czy owe kulki się nie powiększają lub nie pojawiają gdzieś indziej. Na zabieg usunęcia wacikiem raczej się nie zdecyduję - szczerze to myślałem o tym zanim do Pana napisałem, ale stwierdziłem; co jak urwię jej płetwę??? Nad termometrem do akwarium pomyślę. No i wyjdzie mi pewnie, żeby odrazu zakupić też filterek bo skoro jest lampka, termometr to co za różnica dołączyć jedno urzędzenie. Najpierw może jednak z ciekawości zmierzę temperaturę wody, żeby wiedzieć ile jest w warunkach obecnych. Aha, no i finalnie skoro już będę miał te 3 rzeczy; lampka, termometr, filterek to są warunki do wrzucenia jakiś kolegów do niego. Proszę mi napisać jakie rybki były by zalecane (rozumiem, że drugi samiec nie ;-) ) i ew. w jakiej ilości, żeby nie było im za ciasno. PS. Słyszałem, że nie polecane jest trzymanie bojowników w kulach wodnych? Mojego co prawda nie trzymałem, bo kula którą dostałem razem z nim pękła podczas mycia :-) Bojownik jeszcze wtedy był w woreczku. Chciałbym się dowiedzieć czemu? Co się wtedy dzieje? O co w ogóle chodzi? Pozdrawiam! Marcin

Zbigniew

Po dodaniu profilaktycznym Zieleni (lub Ichtiosanu) sprawa powinna się rozwiązać sama. Ale trzeba rybkę obserwować. Czysta woda o temperaturze 25 st.C. jest jedynym warunkiem koniecznym i dostatecznym do zdrowego utrzymania bojownika syjamskiego. W doborze obsady w akwarium trzeba przeliczać 1 litr pojemności na 1cm długości dorosłej ryby.Pozdrawiam serdecznie Zbigniew. ps. W hodowli bojownika nie ma znaczenia kształt akwarium (prostopadłościan, kula czy walec) a jedynie jego pojemność.
Początek strony   Strona główna

415. Marcin Z.

Witam serdecznie! Żona zakupiła akwarium 54 litry z grzałką, filtrem i termometrem. problem polega na tym, iż nie odczekała zbyt długo przed zakupem rybek. ma sześć gupików, jedną molinezję, dwa glonojady, cztery kirysy i miała cztery skalary ale niestety jeden już odszedł ze świecącymi i wypukłymi oczami. Podejrzewam duże stężenie azotynów lecz mogę się mylić. Następne skalary zaczynają mniej więcej podobnie się zachowywać. Zona dwa dni odczekała po wlaniu preparatów uzdatniających wodę i ze szczepami bakterii, nie ma wody na podmianę. czy coś w tej gestji uczynić można; czy żwirek amonowy i dosadzenie roślin coś da? Żal mi żony widząc jak rozczula się nad rybkami lecz bardziej zależy mi na tym by rybki się nie męczyły bo to przykry i okropny widok. Pozdrawiam Marcin Z.

Zbigniew

Prawdopodobnie zastosowane środki nie były zastosowane właściwie, lub nieprawidłowo dawkowane, gdyż w akwarium rozpoczął się proces dojrzewania, a ilość wytworzonych bakterii "azotynowo-azotanowych" była zdecydowanie za mała. Niestety ten brak cierpliwości wymusza pewne uciążliwe działania, jeżeli będziecie chcieli ocalić przynajmniej większość rybek od śmierci. Otóż jedynym ratunkiem jest w tej chwili codzienna wymiana dwóch wiader wody (ok.20 litrów) codziennie przez tydzień a w drugm tygodniu 20 litrów co drugi dzień. Potrzech tygodniach można będzie przejsć do cyklu "normalnego". Wymieniana woda musi być odstała przez 24 godziny i nie trzeba stosować żadnych uzdatniaczy. Życzę powodzenia w akcji ratunkowej - i pozdrawiam całą rodzinkę Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

414. Agata S.

Witam, mam na imię Agata i od roku opiekuje się bojownikiem o imieniu Leon. Niestety, z powodu wyjazdu musiałam na 3 miesiące powierzyć Leona wujkowi, który od lat hoduje różne gatunki ryb. Po powrocie (2,5 tygodnia temu)zauważyłam, że Leon dziwnie się zachowuje (zaczęłam nawet podejrzewać podmianę rybki :P ). Pierwszą rzeczą rzucającą się w oczy był "rozepchany" brzuszek. Pomyślałam, że jest zwyczajnie przekarmiony i zmniejszyłam ilość pokarmu. Rozepchaniu brzuszka utrzymywało sie przez jakiś czas ale ostatecznie ustało. Niestety, Leon nadal zachowuje się dziwnie, tzn. jest ospały, zalega przy dnie lub wciska się między roślinki i śpi ponad miarę, nie wykazuje większego zainteresowania pokarmem (zje dwie larwy i "idzie spać" nie interesując sie resztą). Poza tym nie zawsze radzi sobie z łapaniem larw, uciekają mu (a wczesniej słynął ze 100% skuteczności czym zyskał sobie przydomek Leon Zawodowiec, zawodowo likwidujący larwy). Co gorsze, dziś zauważyłam że jego lewe oczko jest powiększone i bardziej wyłupiaste niż prawe. Zaniepokoiło mnie to :( Widziałam wiele porad na Pana stronie lecz nie znalazłam odpowiedniej. Co może dolegać mojemu bojownikowi??? Czy 'złapał' coś podczas mojej nieobecności?? Dodam, że trzymam go w 6,5 litrowej kuli w której zmieniam 3/4 wody raz na tydzień a co drugi tydzień wymieniam całą wodę (łacznie z płukaniem żwiru gorącą wodą, szorowaniem ozdób i kuli, płukaniem roślin, woda po 24h odstania o temperaturze pokojowej). Przy wymianie wody dodaję preparat MFC w odpowiedniej ilości. Czasami dodaję Algin przeciw glonom. Woda ma przecietnie ponad 25 stopni.Kula jest oświetlana wieczorami. Leon karmiony jest żywymi larwami wodzienia. Z góry dziekuje za pomoc i mam nadzieję, że mi Pan pomoże. Agata S.

Zbigniew

Chciałbym ci powiedzieć, że twój bojownik trafił w znaczbie gorsze warunki (jakość wody) niż miał w twojej kuli !! I stąd wzięły się jego problemy. U Wujka miał prawdopodobnie do czynienia z akwarium dojrzałym zawierającym wodę o pewnej zawartości azotanów, finalnych produktów cyklu azotowego. Związki te są w zasadzie niegroźne dla ryb i innych sworzeń wodnych, pod warunkiem jednak stopniowego przyrastania ich wielkości w wodzie. W akwarium takim ilość tych związków może być dość znaczna i przeniesienie twojego bojownika do takiego akwarium związane było z "szokiem" środowiskowym, który odbił się na zdrowiu twojego pupila. Wujek pewnie też nie wiedział, że bojownikowi trzeba jedzenie "racjonować", aby się nie przejadał. Prawdopodobnie nastąpiło zakażenie twojej rybki jakimiś pasożytami (albo bakteryjne, albo pierwotniakami albo grzybami), gdy na skutek szoku, spadła jego odporność na choroby. Radziłbym rozpocząć leczenie od zastosowania MFC, który ma działanie przeciwbakeryjne (bo zawiera zieleń malachitową) oraz przeciw innym pasożytom żywym (bo zawiera Aldehyd mrówkowy). Po 14 dniach kuracji ocenisz stan pupila. Jeślli nie będzie poprawy to trzeba będzie zastosować Mycocid (Zooleku) przeciw pleśniom(grzybom). A ten preparat szybko pozbędzie się tych "gości" z organizmu rybki, jeżeli grzybki nie zdążyły się jeszcze "urządzić" w jakimś organie wewnętrznym rybki. Zyczę ci aby twój bojownik szybko doszedł do siebie i dbaj o wodę, tak jak dotychczas. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Agata

Serdecznie dziekuje za poradę i przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam. Wygląda na to że rybka czuje się lepiej- jest bardziej ruchliwa, ma apetyt. Serdecznie pozdrawiam. Agata
Początek strony   Strona główna

413.Marta

Witam, mam na imię Marta i mam pewien problem. Od niedawna mam bojownika którego trzymam z ok 3 cm glonojadem w akwarium i zauważyłam że od pewnego czasu glonojad ugania się za bojownikiem i podgryza mu końcówki ogona. Dawniej mój bojownik miał wielki ogon i płetwy a teraz jest krótki i cały postrzępiony. Co mam robić oraz czym to może być spowodowene? Proszę o pomoc i z góry dziękuję.

Zbigniew

Widać ci dwaj mlodzi panowie nie przypadli sobie do gustu. Czasami tak się zdarza, że rybka A(glomojad) bardzo nie lubi rybki B(twojego bojownika), za to"przyjaźni" się z rybką C(innym bojownikiem). I nie ma na to sposobu (poza ich trwałym rozdzieleniem). Przyznam się szczerze, że nie miałem do tej pory żadnych kłopotów na linii bojowniki -glonojady (Ancistrusy Sp.). Czasami glonojad bojusia "pogoni" ale o szarpaniu płetw nie ma mowy. Zarówno glonojady jak i bojowniki należą do rybek bardziej "inteligentnych" o złożonych cechach charakteru i zróżnicowaniu osobniczym. Na twoim miejscu zwiększyłbym rybkom ilość jedzenia, co pozwoli tym rybkom traktować się nie jako rywale "do miski" . Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

412. Marta B.

Witam serdecznie. Hypnos jest moim drugim bojownikiem (wcześniejszego trzymałam w kuli i niestety zdechł-teraz już wiem czemu). Trzymam go w akwa 10l, ma grzałkę i filtr, podłoże jest osadzone szklanymi kamyczkami. Kiedy przyniosłam go ze sklepu wszystko było ok (pływał po całym akwaium, zwiedzał, poznawał nowe miejsce) jednak później schował się i większość czasu spędza przy dnie schowany,nie chce jeść, wydaje mi się, że jest osłabiony(nie zauważyłam jednak żadnych oznak choroby). Zastanawiałam się nad kupnem lub zrobieniem kryjówki z kokosa , jednak nie jestem pewna czy to wiele pomoże :( bardzo chciałabym aby moja rybka była szczęśliwa, jednak zakup większego akwarium niestety nie wchodzi w grę:( Co mogę jeszcze dać do akwarium? Jak poprawić mu samopoczucie?:( Czekam na szybką odpowiedź i z góry dziękuję za pomoc
--
Pozdrawiam Marta

Zbigniew

Akwarium 10 l.jest w pełni wystarczające dla bojownika "solo",może w nim mieszkać nawet kilka lat. Warunkiem jest jednak czysta woda o temperaturze ok.25 st.C. Nowo zakupiony bojownik ma prawo być zestresowany zmianą warunków "kubeczkowych" na lepsze. Często też odmawia w tym stanie (stresu) przyjmowania pokarmów. Po kilku dniach powinno mu to przejść i zacznie zchowywać się znów normalnie.Na wszelki wypadek przez pierwszy miesąc wymieniaj mu połowę wody na odstałą w ciągu 24 godzin, co cztery - pięć dni. A potem już połowę wody raz na tydzień. Wtedy będzie, przy właściwym karmieniu, zdrowy jak rydz. Tego ci życzę i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

411. Zbigniew: odpowiedź dla Damiana R. i innych

Przykro mi bardzo, ale nie tylko nie mam możliwości, lecz również nie mam chęci zamieszczania ogłoszeń zakupu/sprzedaży /wymiany rybek i pokarmów. Są do tego powołane specjalne witryny komercyjne. Moja strona jest dedykowana dla miłośników Betta Splendens, dla celów rozwoju wiadomości i umiejętności hodowli tych rybek, w celach hobbystycznych (non profit). Pozdrawiam serdecznie wszystkich moich korespondentów - Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

410. Arek Ch.

Witam. Mam kolejny problem. Już cztery razy próbowałem rozmnożyć moje bojowniki i zawsze wszystko było ok, samiczka na drugi dzień podpływała pod gniazdo odbywało się tarło po czym samiec odganiał ją. Samiec opiekował się ikrą przez ok 2 godz a potem spokojnie odpływał od gniazda tak jakby go nie było. Na drugi dzień gniazda naprawdę nie było a z ikry została tylko pleśń. Wyczyściłem akwarium z wszelkich możliwych miejsc gdzie mogły wystąpić inhibitory(wychowałem w nim już trochę narybku)ale efekt był ten sam. Co robić? Czy może wymienić samca? Proszę o odpowiedź i z góry dziękuję.

Zbigniew

Wydaje mi się, że samiec jest cokolwiek "nie taki", być może nie może skutecznie zapłodnić ikry, która w rezultacie obumiera. Moim zdaniem wymiana samca będzie konieczna. Życzę udanego tarła i pozdrawiam Zbigniew.

Arek Ch.

Myślę że samiec chyba "usłyszał" że chciałem go wymienić xD. Tym razem też przestał opiekować się gniazdem ale postanowiłem zostawić go przez noc no i na drugi dzień po powrocie ze szkoły zobaczyłem Emilka krzątającego się pod gniazdem. Przyjrzałem się mizernemu gniazdu a tam zauważyłem małe "kulki z ogonkami" a konkretniej larwy. Nareszcie! A już myślałem że Emil jest jakimś chorym samcem. Jestem początkującym akwarystą i rozmnożyłem tylko raz bojowniki(jak dobrze pójdzie to teraz będzie drugi) i dwa razy danio malabarskie i chciałbym się dowiedzieć bo słyszałem że samica w akwarium ogólnym musi mieć poziome pasy a moje samiczki nie mają wogóle pasów. Pokazują je tylko krótko po przeprowadzce do nowego akwarium a potem znowu sie robią całe ciemnokolorowe. Czy to oznacza ich nastrój? Znaczy że źle się czują? (a tak wogóle to na jakim serwerze pan gra na Travianie i w jakim plemieniu??) Witam. Czuję że znów mi coś nie wyszło. Dwa dni po tarle rano zobaczyłem że gniazdo jest malutkie a samiec krąży daleko od niego, podpłyną pod nie kiedy podszedłem do akwarium ale gdy się przyjrzałem zobaczyłem już tylko 8 rybek. Po powrocie ze szkoły(ok. godz 15:00) larwy były już tylko 2 a gniazda to już praktycznie nie było. Wyłowiłem więc samca ale próbowałem znaleźć resztę rybek, lecz nadal były tylko 2 i zacząłem podejrzewać że wpadły pomiędzy ziarna żwiru ponieważ jest on w tym akwarium dość gruboziarnisty i teraz mam takie pytanie: Czy jeżeli one wpadły pomiędzy ten żwir i siedzą gdzieś w nim w głębi to mają jakieś szanse na wydostanie się czy nie ma sensu czekać i lepiej zacząć od nowa tarło? Proszę o odpowiedź. A już myślałem że mi się w końcu udało!

Zbigniew

Jest wielce prawdopodobne, że część maluchów mogło ukryć się przy dnie w żwirku. Jest to dla nich najlepsze miejsce i możesz ich nawet nie znaleźć przez klika dni, gdyż są mikroskopijne i zlewają się z tłem. Ja na twoim miejscu karmiłbym maluchy tak, jakby było ich ok. 20 sztuk.(Np.kup JBL Nobil -ok 17 zł. Po ok.tygodniu sprawa się rozstrzygnie. Do tego czasu bądż cierpliwy i dobrze obserwuj dno. Jeżeli samice w akwarium ogólnym mają pasy poziome lub mają barwy jednolite znaczy to, że nie są gotowe do tarła i proces rozwoju ikry jest u nich zatrzymany. Jest to stan optymalny, który nie grozi im zatwardzeniem ikry. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew. P.s. W żadną grę komputerową nie gram (mam 60 lat!), być może mój syn gra (22 lata!), jesteśmy włączeni przez wspólny ruter.

Arek Ch.

Dzięki za radę. Dzisiaj zaobserwowałem 4 rybki siedzące plisko dna. I przepraszam za zawracanie głowy myślałem że pan gra XD. Ale mam pytanie czy już mogę karmić rybki pierwotniakami? Mam już wyhodowane i nie wiem czy to zacząć karmić od razu po wypłynięciu z gniazda czy później.A jeśli ma pan gg t oto mój nr.9689126.

Zbigniew

Pierwotniakami możesz karmić już od pierwszego dnia pływania. Jest to decydujące o ilości rybiąt które przeżyją. Gratuluję ci serdecznie i życzę przyjemności z wychowywania bojownikowych brzdąców. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

409. Paweł P.

Witam ja w sprawie tych węgorkow i grindali http://zetbe.pl/pokarmy.htm czy jak zakladam chodowle to musze miec grindale z starego podloza po w kazdym poscie pisze ze bierze pan grindale i wegori wraz z starym podlozem ale ja nie mam czy one sie wychodują bez niczego z samego podloza???? mam akwarium 20L i w nim jednego samca i 3 samiczki. samiec caly czas goni 2 samiczki o jedą wcale i na powierzchni zrobil jakby gniazdo male przy szybie ale tam nie bylo ikry i po 2 albo 3 dniach gniazdo sie roswalilo tylko troche zostalo zadne samiczki nie mają pobgryzanych pletw tylko jedna sie caly czas chowa w kokosie!czemu tak jest?? pozdrawiam

Zbigniew

Przepraszam za małe opóźnienie odpowiedzi. Do hodowli węgorków i grindali potrzebna jest startowa ilość robaczków, którą w przypadku odnawiania hodowli bierze się ze starej hodowli, wraz z podłożem. Z samego podłoża oczywiście nic się nie wylęgnie. Węgorki można kupić na Allegro.pl, a grindali trzeba szukać wśród miejscowych akwarystów (poprzez internet?). Zestaw bojowników 1samiec na trzy samice jest najlepszy jeżeli chodzi o uniemożliwienie skutecznego tarła. Zrób wszystko "po bożemu" (1+1) a wszystko może być O.K. Pozdrawiam Zbigniew.

Paweł

Witam dziekuje kupie wegorki na allegro :). Dzisaij zrobilem zbiornik tarliskowy i wpuscilem samca z 1 samiczką i on ja caly czas gonił i miala poziome pasy to ją odłowiłem i dalem 2 samiczke i tez ją gonił i chyba ma 2 lub 3 paski pionowo na srodku jej ciała chyba mysle ze jest gotowa do tarła?? a pan nie wysyła węgorkow ani grindali??????????? pozdrawiam

Zbigniew

Niestety nie mam możliwości wysyłania hodowli startowych robaczków. A pokazanie"od razu" pasów pionowych przez samiczkę, gwarantuje właściwy przebieg tarła. Życzę powodzenia - Zbigniew. p.s. w drodze wyjątku osobom, które mogą pomóc Pawłowi w uzyskaniu "grudek startowych" grindali ,przesyłam adres internetowy Pawła : pavilon_rybnik@wp.pl

Paweł

Witam dziekuje bardzo za odpowiedz i za umieszczenie mini oferty w sprawie robaczkow bardzo dziekuje pozdrawiam
Początek strony   Strona główna

408. Marcin

Witam, mam na imię Marcin (27l), mieszkam w Głogowie. Od pół roku hoduję kilka sztuk bojowników . Niedawno przeżyłem koszmar grzybicy-pleśniawki. Padło mi kilka rybek zanim zdołałem odratować pozostałe dzięki Pańskim informacjom. Dziś prawie wszystkie mają się dobrze, poza dwoma samiczkami. Jedna prawie nie je i nie rośnie a jeśli już coś zje to za po chwili zwraca- trzymam ją osobno. Druga zaś spuchła jak balon, to chyba obstrukcja. Ma tak wielki brzuch, że ledwie pływa i ciągle ma apetyt! Karmię ją bardzo mało, ale nie wiem jak pozbyć się tej otyłości, bo jak sądzę sama dieta nie wystarczy. Jeśli zna Pan jakąś metodę proszę o pomoc- rybka cierpi! Proszę o poradę, mój nr GG 9387717, lub odpowiedź na e mail Pozdrawiam, Marcin

Zbigniew

Opuchlizna ciała rybki może wystąpić z kilku powodów: 1.zatwardzenia w układzie pokarmowym. Rozpoznać go można po zaczerwienieniu ujścia odbytu. Opuchlizna ma charakter opuchniętego brzucha rybki, a np. przy ogonie nie występuje. Gdy rybka ma apetyt trzeba jej podać kilka ugotowanych ziaren grochu. roztartych na łyżeczce. Powinno pomóc.
2.jako skutek choroby nerek lub wątroby wynikłej po infekcji grzybkami (pleśniami) - leczy się Mycocidem,po infekcji bakteriami leczy się Ichtiomycinem-C, a po infekcji pasożytam (np. pierwotniakami) FMC (lub MFC). Rokowania są jednak bardzo złe. Trudno jest wyleczyć rybce schorowany organ.
3. w przypadku samic na skutek zatwardzenia ikry. Jedynym znanym (lecz rzadko skutecznym) sposobem jest "zorganizowanie" samiczce tarła i liczenie na zbawienne dla niej "wycisnięcie" ikry przez samca. Jest to jednak choroba dość rzadko występująca. Ta co mniej je i nie rośnie, prawdopodobnie "już tak ma", a raczej "tak nie ma" apetytu. Przyczyny mogą być bardzo różne: od banalnie błachych do bardzo poważnych (od stresu do raka jelit). Czas pokaże przyczynę i skutek.Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

407. Jacek Z.

Dzień dobry. Mam problem.Mojej bojowniczce na oku wyskoczyła jakaś bańka...nie wiem co to jest... Nie zauważyłem, żeby jakoś dziwnie się zachowywała,ale wydaje mi się choć nie jestem do końca pewny,że tak jakby robiła się ,ma takie szare pasma,a nie zaobserwowałem u niej wcześniej czegoś takiego...Nie wiem co to może być...Prosze o pomoc i o jakbajszybszy kontakt... Z góry bardzo dziękuje....

Zbigniew

Pozdrawiam Trzeba możliwie jak najszybciej zrobić rybce kąpiel leczniczą w FMC (lub MFC), gdyż prawdopodobnie opuchlizna oka wiąże się z atakiem pasożytów. Pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

406. skrzesiewicz..

Mój bojownik ma a raczej miał duże płetwy.Wczoraj zauważyłam że są poszarpane od tyłu tak jak by wciągnęło je do filtra. Od kilku dni nie było mnie całymi dniami w domu więc w zasadzie zauważyła to moja mama i powiedziała mi ale ja co wieczór zaglądałam do rybki i było ok.Rybka rzadziej pływa ale pływa i je.Na płetwach nie ma nic prócz nieodpadniętych resztek. Przełożyłam rybkę do kuli z czystą wodą z FMC zooleku i grzałką.Nie wiem co robić dalej.Pomocy!

Zbigniew

Jeżeli twój pupil nie żadnych innych widocznych zmian chorobowych, to strzępiastymi płetwami raczej się nie przejmuj. Bojowniki często w chwilach stresu i w niepodobających się im warunkach, same kaleczą się o różne przedmioty, a nawet wyszarpują sobie płetwy. Dobrze zrobiłaś wymieniając mu wodę, oraz założyłaś grzałkę. Możę tu właśnie był powód jego stresu... Po tygodniu wymień 60% wody i podaj akryflawinę. Powino być dobrze... Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

405. Tomi27-78

wlasnie odbylo sie terlo i co dalej plis pomoz bo nie wiem co robic jestem laikiemmam wszystko nagrane na kompie:)prosze o predka odpowiedz

Zbigniew

Mniej więcej po dwóch dobach małe zaczną się wylęgać, wystarczy je tylko dobrze karmić i zapewnić dobrze dotlenioną , czystą wodę. Czas najwyższy zatroszczyć się o jedzenie (pierwotniaki - hodowla własna, JBL Nobil - zakupić w sklepie, węgorki mikro - kupić na Allegro i rozmnożyć, suszone jajko kurze, mleko w proszku itd). 50% wody wymieniać co drugi dzień, na odstałą przez 24 godz. i o tej samej temperaturze co obecnie.Gdy małe zaczną pływać po akwarium, można samca odłowić. Sposób karmienia jak na mojej stronie - Karmienie narybku. Zyczę Ci wielu mikrorybek i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

404. Arek C.

Witam Pana. Mam problem z tarłem bojowników. Rozmnażałem je już kiedyś i wyhodowałem trochę sztuk. Do drugiego tarła wziąłem jednego samca z poprzedniego tarła i całkiem obcą samiczkę. Wszystko było ok samiec zbudował gniazdo, zwabił samiczkę ale gdy sie już na niej owinął i wypuściła ikrę to on zamiast umieścić ją w gnieździe t on ją zżerał! I tak za każdym razem kiedy wypuściła ikrę! Co robić? Proszę o odpowiedz zależy mi na tej parze.

Zbigniew

Znane są cztery przyczyny wyżerania ikry przez samca, który już nie jest nowicjuszem w tej dziedzinie:
1.Duże stężenie inhibitorów populacji (akwarium niewyczyszczone dostatecznie, użyto sprzętu z dużą ilością osadzonych inhibitorów - grzałka, filtr, termometr, rosliny).
2. Niedojrzała ikra, z powodu młodego wieku samiczki lub debiutu w tej roli. Gdy zaistnieje ten fakt, samiec zjada całą ikrę. Następne tarła tej pary mogą już być udane, gdy samiczka dojrzeje emocjonalnie.
3. Skrajnie zła jakość wody i jej parametrów fizycznych (pH>8, TWO>25, temp.mniejsza od 26 st.C). Krytyczna tu jest wartość pH i temperatura. Lecz w tych warunkach do tarła z reguły nie dochodzi.
4. Nienormalny stan psychofizyczny samca, (odpowiednik ludzkiego stanu głębokiej depresji). Czas jest tu z reguły najlepszym lekarstwem, trzeba stosować "sesje lusterkowe" , które pobudzą samca do "rywalizacji" o tarło (trzy - cztery sesje dziennie po 5 min.).
Musisz przeanalizować swoje warunki i cechy pary, aby wybrać którąś z przyczyn. A czasem mogą być dwie naraz.. Pozdrawiam serdecznie i życzę udanych tareł - Zbigniew.

Arek C.

Dziękuję panu za radę. Wystarczył przez jeden dzień sposób z lusterkiem! Samiec jest już mniej leniwy i zrobił większe i masywniejsze gniazdo. Jak tylko rano wstałem samiec już ściskał samicę. Nie mogę sie doczekać maluchów! Jeszcze raz serdecznie dziękuję.
Początek strony   Strona główna

403. Marysia R.

Prosze pana, mam problem z bojownikiem. Ostatnio zauwazylam, ze na koncowce pletwy czyms jej to obrasta. Wyglada to jakby glon czy jakis szary grzyb... Sama nie wiem. Czy wie Pan, co trzeba z tym zrobic?

Zbigniew

Podejrzewam, że jest to pleśniawka (rodzaj grzybicy). Trzeba zastosować lek Mycocid (Zooleku), który jest dość skuteczny na to schorzenie (ewentualnie jakiś lek z grupy Anti-fungus). Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.

Marysia

Dziekuje. W sklepie nie bylo tego leku, ale kupilam tabletke. Mam nadzieje, ze zadziala, bo dzisiaj rybce odpadla pletwa :( dziekuje za rady. Pozdrawiam
Początek strony   Strona główna

402. Adam

Witam. Otóż wystąpił u mnie problem. A mianowicie od dłuższego czasu nie mogę uzyskać tarła u bojowników. Po wpuszczeniu pary razem samica od razu wykazuje gotowość do tarła zmieniając szatę (pionowe pasy), a ochoczy samiec zaczyna zaloty. Rano gniazdo jest gotowe lecz tu pojawia się problem. Otóż samica nadal sygnalizuje gotowość ale brak oznak dojrzewania ikry. Pary przebywały razem nawet 2 tygodnie. Początkowo nie wiedziałem w czym upatrywać problem. Zbadałem parametry wody okazało się że TwW=12-13 ⁰n, TwO=19 ⁰n, pH=7,5-8. Postanowiłem obniżyć pH za pomocą produktu Sera pH minus. Uzyskałem w ten sposób obniżenie wszystkich parametrów. TwW=7-8 ⁰n,TwO=16-17⁰n, pH=6,8-7. Teraz czekam 2 dzień, samica wykazuje gotowość, samiec zbudował gniazdo. Jak tym razem nic nie wyjdzie to już nie mam pojęcia co może być przyczyną i co robić. A może TwO jest zbyt wysoka? Dodam iż pobudzałem samiczki (lusterkiem, inną samiczką). Może pan ma jakiś pomysł co zrobić? W czym upatrywać problem? Z poważaniem Adam

Zbigniew

Jest rzeczą oczywistą, że mogą wchodzić w grę dwie przyczyny: jedna uniemożliwiająca samiczkom dojrzewanie ikry i druga: zachowanie samca zbyt delikatne (spolegliwe) nie powodujące dojrzewania ikry u samiczki. W "normalnym" tarle samiczka zawsze wychodzi z tarła co najmniej z postrzępioną płetwą odbytową, a często jest mocno poturbowana. Ale tak właśnie natura ją "obdarzyła" iż cięgi cielesne powodują u niej dojrzewanie ikry. Samiczki same chętnie wybierają takich "macho" na partnerów. Przyczyną uniemożliwiającą samiczkom dojrzewanie ikry może być koncentracja inhibitorów populacji, szczególnie gdy w zbiorniku tarłiskowym poprzednio trzymane były bojowniki lub do wody w akwarium tarliskowym przedostały się (poprzez filtr, roślinę, sprzęt - grzałkę, termometr) inhibitory rozwoju. Akwarium powinno być przed tarłem dobrze odkażone (np. octem 10%), podobnie jak sprzęt (filtr, grzałka, termometr). Część "starej wody" należy wziąć z akwarium, w którym nie ma bojowników, albo "zestarzyć" nową wodę. Nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Życzę sukcesów i pozdrawiam Zbigniew.
Początek strony   Strona główna

401. Piotr

Witam. Mam nadzieję, że pamięta pan moje problemy z tarłem bojowników. Otóż dziś zostało wszystko zakończone, no może prawie zakończone. A mianowicie doszło do końcowego zbliżenia, ikra została złożona. Na moje nieszczęście pojawiła się kolejna przeszkoda. Samiec podczas tarła zamiast zebraną ikrę „wpluwac” do gniazda po prostu ją zjadał. Po zakończeniu tarła był tak przejedzony, że ledwo pływał. Pocieszam się tylko tym iż wynika to z faktu, że to jego pierwszy raz. Mam nadzieję, że kolejne podejścia będą całkowicie udane. Za jakieś trzy tygodnie spróbuje ponownie. Czy potwierdza pan moją tezę? Co pan o tym myśli? Pozdrawiam Piotr

Zbigniew

Zgadzam się z tobą całkowicie. U mnie na dwa przypadki pożarcia ikry przez samca, powtórne tarła w obydwóch były udane. Bojownik-tata musi dojrzeć emocjonalnie do swojej roli. (Fascynacja samym aktem tarła nie pozwala mu spełnić w całości swoich obowiążków). Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.
Początek strony   Strona główna
Powrót do strony głównej     Licznik odwiedzin:
Wszelkie przedruki bez zgody autora - zabronione