Korespondencja e-mailowa 501-600KORESPONDENCJA (1-100) KORESPONDENCJA (101-200) KORESPONDENCJA (201-300) KORESPONDENCJA (301-400) KORESPONDENCJA (401-500) KORESPONDENCJA (601-700) --------------------------------- Postanowiłem rozszerzyć zawartość korespondencji o niektóre korespondencje zagraniczne (tłumaczone z angielskiego). Do tej chwili korespondenci pochodzą z 58 krajów świata od Niemiec (180 e-maili), Francji (110 e-maili) do Chin, Wietnamu, Łotwy, Egiptu, Ekwadoru, Cypru i Arabii Saudyjskiej (po 1 e-mailu). A strona jest po polsku.... Mam w planach zrobić jej wersję anglo-języczną (ale obawiam się, że nie starczy mi czasu na jej obsługę, gdy ruch znacznie się zwiększy...). --------------------------------- 600. WojtekWitam serdecznie. Czytałem twoją stronkę i jak pewnie sam wiesz jest najlepsza. Kocham bojowniki parkę kupiłem sobie tydzień temu. Wczoraj złożyły ikrę samiczka już została odłowiona a samczyk dzielnie opiekuje ikrą. Całe tarło zaszło w akwarium 15l. Zawsze mażyłem o młodych wychodowanych przezemnie bojonikach. I ja mam kilka pytań bo ja nie mam pierwotniaków więc co mam im dawać jeść. wyklują się jutro. Co ja zrobie. Pokarmy jakie ja mam to : suszona dafnia, specjalny pokarm dla narybku suchy w postaci pyłu , mrożona ochotka wrazie czego mogę ją zetrzeć na papkę. I to wszystko dziś włożyłem liść nadgniły z akwarium i zalałem wodą z akwarium do słoika tak napisałeś na swojej stronie że po jednym dniu już można karmić. Błagam pomóż mi. Temperatura w akwarium to 28stopni celcjusza. W tym akwarium jest też dużo roślin są 2 grotki z kamieni i podłże to piasek. Czy przeżyją? Jest tam też filter fan mini plus. chodzi na najmniejszych obrotach tak że woda nawet się wolniutko nie kręci ale jednak coś tam chodzi . wodę spuszczę do 10cm dziś przez rureczkę bo to tarło mnie zaskoczyło tak nagle wszystko się potoczyło ale cieszę się . Czy narybek przeżyje błagam odpowiedz na moje pytania naprawdę bardzo mi zależy na wychowaniu narybku. Z góry dziękuje za odpowiedź.ZbigniewPrzepraszam za opóznienie z powodu nieobecności w domu. W twoim przypadku filtr bym jak najszybciej wyłączył, gdyż jeżeli wyklują się larwy to zostaną wciągnięte do środka. Larwy są tak maleńkie, że trudno jest je zauważyć gołym okiem. Gdy jednak zauważysz jakieś pływające w toni lub przy dnie mikro-rybki, podaj im jak najszybciej pierwotniaki (które w międzyczasie pewnie się rozwinęły), Jako pokarmu "awaryjnego" możesz użyć JBL Nobil, mleka w proszku lub roztartego suszonego żółtka jaja kurzego. I zakup jak najszybciej węgorki (nicienie mikro) (na Allegro.pl). Włącz w akwarium kamień napowietrzający wodę drobnymi bąbelkami. Zyczę sukcesu Zbigniew.Wojtekoki minęło 2 dni larwy niewiem czy żyją bo wczoraj były dziś ich nie widze światło paliło się całą nocZbigniewJeżeli larwy pływają przy dnie to ich nie zobaczysz. Ten moment (rozpoczęcia pływania) jest decydujący o ich życiu. Muszą "napotkać" jakiś pokarm, gdyż inaczej zginą... Obserwuj pilnie - szczególnie podłoże, może je zobaczysz. Pierwotniaki podawaj już teraz... Życzę powodzenia - Zbigniew.Początek strony Strona główna 599. DanielWitam. Własne chcę zacząć chodowlę Bojownika i chciał bym od Pana radę jakie jest NIEZBĘDNE wyposarzenie akwarium i ile litrarzowe. z Góry dziękuję i pozdrawiam Daniel.ZbigniewNapisz mi jaką hodowlę chcesz zacząć: jednego bojownika, kilku bojowników, czy też większą ilość. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 598. AnetaWitam! Od niedawna hoduję rybki i nie mam w tym doświadczenia. W internecie znalazłam dużo Pana informacji dotyczących bojowników. z moim samcem tez mam problem. Będę BARDZO wdzięczna za informacje co robić, bo mi bardzo szkoda rybki. Od dwóch dni traci kolor ( z natury jest granatowy). Zrobił się taki granatowy z biało-bordowymi prześwitami. Dwa tygodnie temu padło mi 2/3 populacji akwarium z powodu ospy, ale bojuś nie miał wtedy żadnych objawów,więc nie wiem skąd się to u niego wzięło. Czekam na odpowiedź i dziękuję w imieniu swoim i mojego biednego Bojusia. Pozdawiam AnetaZbigniewBojownik może zmieniać barwy w zależności od stanu zdrowia, w stresie oraz na skutek dorastania. W twoim przypadku ja raczej upatrywałbym przyczyny w chorobie, którą "nabył" w trakcie inwazji kulorzęska (ospy). Ale zmiana koloru to tylko objaw. Żeby określić chorobę musisz pilnie obserwować pupila i szczególnie dbać o jakość wody (podmieniać do 50% na odstała przez 24h - co trzy-cztery dni). Odżywiaj go niedużą ilością najlepszych pokarmów (najlepiej żywymi larwami ochotki). Dodaj do wody profilaktycznie zieleni malachitowej (Ichtiosan). Może choroba sama się cofnie? Tak czasem bywa. Tego ci życzę i pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 597. Barbara Sz.witam,Po przejrzeniu Pana stronki widzę że posiada Pan bardzo duża wiedzę i doświadczenie na temat akwarystyki tylko pogratulować;) ja mam takie pytanie w zwiąku z moim bojownikiem otóż posiadam 25 litrowe akwarium i w nim jednego bojownika i tak się zastanawiam czy mogę dokupić mu towarzystwo np ze 3-4 gupiki czytałam o tych przelicznikach ze na 1 cm ryby 1l ale mam wątpliwości gdyż jakoś tak wydaje mi się ze ma to zastosowanie w większych zbiornikach, czy nie będzie im tam za ciasno??? chciałabym się poradzić Pana jako osoby bardzo doświadczonej jest to moje pierwsze akwarium posiada ono filtr i grzałkę jest tam troche roślinności i grota Gdyby Pan mógł mi poradzić byłabym bardzo wdzięczna gdyż nie mam do kogo się zwrócić, a w sklepach zoologicznych to już zauważyłam ze wcisną wszystko jak tylko ktos jest zainteresowany kupnem. Jeszcze jedno jeśli można dokupić te gupiki to chyba będzie potrzebny jeszcze napowietrzacz do akwarium prawda? czy można kupić same samce gupika czy lepiej parki???? z góry dziękuje za odpowiedź serdecznie pozdrawiam Barbara Sz.ZbigniewAkwarium 25 litrowe jest wystarczające dla hodowli bojownika z 3-4 gupikami. Jeśli jest ono wyposażone w filtr z możliwością napowietrzania wody, to kamień napowietrzający z pompką będzie zbędny. Jeśli nie ma takiej możliwości, to napowietrzanie będzie konieczne. Przy zakupie gupików w zestawie mieszanym (1+3,2+2,3+1) jest prawie pewne, że dochowasz się wkrótce maleńkich gupiczków. Nawet jeżeli to będzie zestaw 0+4 (same samice) to przychówek będzie niemalże pewny, gdyż samice będą prawdopodobnie w ciąży. Jedynie zestaw 4+0 (same samce) da gwarancję, że ci się "trzódka" znacznie nie powiększy... Gupiki są rybkami spokojnymi i zgodnie współmieszkają z bojownikami, są za szybkie i za zwinne aby, nawet rozzłoszczony, bojownik mógł im zrobić krzywdę. Chyba że dopadnie któregoś choroba... Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.Początek strony Strona główna 596. ArturWitam serdecznie ponownie. Niestety zostały mi tylko dwa osobniki....dzisiaj jeden z samców został chyba zjedzony przez innego samca, zobaczyłem płetwy w toni i na szybie...Bardzo nierówny wzrot małych był, stopniowo padały być może niektóre z przejedzenia lub choroby układu pokarmowego, woda była zmieniana co 2-3 dzień i leki dodawane regularnie, stała temperatura i napowietrzanie. Ten który został, pięknie się wybarwił ma też piękną płetwę ogonową, jest bardzo ruchliwy, ciągle pogania inne, a właściwie od dzisiaj już tylko jedną małą rybkę. Po tym doświadczeniu uważam, że odchowanie narybku bojownika jest zadaniem raczej trudnym w 25 litrowym akwarium ,mimo stosowania się do zaleceń. Planuje zmienić akwarium na większe i rozpocząć hodowlę prętników i razbor, te prętniki są bardzo ładne i lubię labiryntowe rybki. Mają one taki specyficzny sposób pływania i poruszania się ale boje się kolejnej porażki. Czytałem że prętniki też należy hodować ( 1 samiec + 2,3 samice) a ja nie chcę żeby doszło do tarła ponownie Myślałem też o gurami ale są chyba kłopotliwe i trudne w utrzymaniu. Czy bojowniki mogą żyć z prętnikami w zgodzie? tzn jeden bojownik i harem prętnika plus np. sumy szklisty i razborki klinowe. pozdrawiam) arturZbigniewJeśli chodzi o współmieszkanie prętników z bojownikami, to sprawa jest raczej dość skomplikowana. Zależy to przede wszystkim od bojownika. Jeżeli będzie dążył do uzyskania dominacji w akwarium, to sytuacja może być groźna. Dorosły prętnik podejmie wtedy walkę z bojownikiem i z reguły zwycięża, gdyż jest od niego szybszy i zwinniejszy. Jeżeli bojownik będzie spokojny, to współżycie może być pokojowe. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 595. Marek M.Witam, Natknąłem się na Pana stronę szukając informacji o pokarmie mikro. Muszę powiedzieć, że sporo materiału zamieścił Pan na swojej stronie trzeba przyznać, że dużo pracy to kosztowało nie tylko przy rybkach. Mój meil piszę z zapytanie czy jest możliwość zaczęcia hodowli węgorków bez porcji "startowej" z innej hodowli? Muszę powiedzieć, że nigdzie w internecie o tym nie piszą, a przecież ktoś kiedyś musiał to zacząć bez takiego startera. Życzę dalszej udanej hodowli bojowników. Z góry dziękuję za informację. Pozdrawiam MarekZbigniewPierwszy raz zauważył nicienie mikro NN (nie znam nazwiska) obserwując hodowlę doniczkowców (nieco "zamoczoną"). Robaki te czasem (dość rzadko) występują razem, przy czym w podłożach bardziej suchych i w niższej temperaturze dominują ilościowo doniczkowce a w podłożach bardziej nawilżonych i w wyższej temperaturze dominują nicienie mikro. Nie udaje się hodowla wspólna tych robaków, ze względu na różne wymagania życiowe. Sa one nie spokrewnione ze sobą. Za to pokarm mogą przyjmować ten sam. Jest kilka gatunków nicieni mikro nieznacznie różniących się wielkością. Tyle pamiętam "z głowy". Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.Marek M.Witam ponownie Troszkę nie bardzo Pana meil to odpowiedź na moje pytanie, gdyż jeśli nawet to i wszystkie opisy chodowli doniczkowca polegają na porcji zarodowej, a ja pytałem czy jest możliwość zaczęcia hodowli węgorków mikro bez porcji zarodowej. Nie mniej jednak dziękuję za odpowiedź. PozdrawiamZbigniewWidocznie nie zrozumiałem pytania... Praktycznie nie ma możliwości rozpoczęcia hodowli węgorków mikro bez tzw porcji startowej. Pozdrawiam - Zbigniew.Początek strony Strona główna 594. JanuszWitam. mam na imię janusz, od dłuższego czasu odwiedzam Twoją stronę o bojach, i kurde, problem mam, na który pewnie będziesz znał odpowiedź. mianowicie: non stop padają mi rośliny w akwarium (10 litrów). Co bym nie posadził- tydzień góra dwa i zdycha. akwa 10l, bez filtra, grzałka 10w, oświetlenie żarówka 25w ale z boku. W zbiorniczku pływa sobie samotny bojownik. Co zmienić, co zrobić? Poradź , bo już nie wiem co robić. pozdrawiam i gratuluję strony. tak trzymaj.ZbigniewRóżne rośliny mają różne wymagania co do jakości wody, oświetlenia, napowietrzania (w nocy pobierają tlen z wody). Widocznie dla nich któryś z tych elementów jest niewłaściwy w twoim akwarium. Możesz spróbować określić przyczynę zmieniając dany parametr (zwiększając oświetlenie - od góry - jeśli to możliwe, zastosować kamień napowietrzający z pompką - szczególnie w nocy, zmieniać częściej wodę). A może jest tych roślinek po prostu za dużo na tą wielkość zbiornika i nie mają one po prostu czym się odżywiać? Może trzeba dać im kropelkę jakiegoś nawozu? W tej dziedzinie (roślin wodnych) nie mam głębszego doświadczenia, chociaż w dwóch zbiornikach utrzymuję żywe rośliny, którym podaję co miesiąc nawóz do wody. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 593. Magda B.Witam, Z porad znajdujących się na Pana stronie internetowej korzystam już od ponad 2 lat. Ostatnio udało wychować mi się w warunkach domowych 10 małych bojowniczkow. Rybcie mają juz 2 miesiace i rosna szybko :) Jednak moje pytanie nie dotyczy bojowniczaty tylko ich tatusia. Samczyk, Don Pedro, znajduje się w akwarium z kilkoma gupikami i 3 samicami swojego gatunku. Do tej pory wszystko było oki ale dziś zauważyłam ze stracił część swoich pieknych płetw, dookoła oczu ma białą obramówkę która podkreśla jego okrągłe oczy, a której wcześniej nie miał :( Poza tym chowa się pod kamykami i w roślinach. Jest jakiś osowiały aczkolwiek cieszy mnie fakt że nadal ma apetyt i jak tylko przychodzi pora karmienia rybek to pierwszy jest pod tafla wody. Czy mój bojwonik jest chory? czym jest ta cieniutka biała obramówka wokół oczu? --Pozdrawiam, Magda ZbigniewBrawo! Serdecznie ci gratuluję ślicznych i zdrowych bojusiątek. Ale mam ci coś odpowiedzieć na temat Don Pedra. Jest pewne, że takie zachowanie nie jest normalne dla dominującego samca. Znajduje się on w stanie głebokiego stresu wywołanego prawdopodobnie początkiem choroby (?). W tym stanie, (a także w stanie dużego podniecenia), bojowniki - samce często miewają przebarwienia na głowie o różnych kolorach (od białych po zielone i niebieskie "naloty"). Osłabienie samca być może chciała wykorzystać któraś ze samic i przejąć władzę. Zaczęła go skubać i w końcu on musiał się schować, gdyż nie był całkowicie zdrowy. Utrata "królestwa" może nawet doprowadzić do tak głębokiego stresu, że rybka zapada na choroby i umiera. Dlatego dam jedną radę, spróbuj Don Pedra odłowić do innego naczynia z czystą wodą, zaprawioną kilkoma kroplami zieleni malachitowej (Ichtiosan,Zieleń). Powinien on odbudować swoje "morale" i wyść ze stresu. Po tygodniu (do dwóch), odłów samice do trzech słoików i Don Pedra umieść w akwarium. Jeśli wszystko będzie O.K. to następnego dnia, w odstępach kilkugodzinnych, wpuszczaj kolejno samice do Don Pedra. Wtedy pilnie obserwuj zachowanie rybek. Don Pedro pełen sił i zdrowy nie powinien już oddać władzy. Ale być może, że choroba Don Pedra jest bardziej zawansowana i trzeba go będzie leczyć... Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowych rybek - Zbigniew.Magda B.Witam, Don Pedra oddzieliłam od reszty rybek. Umieściłam go w akwarium z czystą przestaną woda, podniosłam temp o 2* w gorę (28*C) i dodałam ichtiosan, jednak moja rybcia od czasu do czasu leży bokiem na wodzie :( poza tym napęczniał jej brzuszek :( jest dość duży. .. od rana don Pedro nie dostał nic do jedzenia... nie wiem moze mu to pomoże... Kiedyś mó bojownik napęczniał w podobny sposób, stał się osowiały po jakimś czasie nastroszyły mu się łuski po czym padł. Mam nadzieje że w pore zauważyłam osowiałość Don Pedra i jakoś uda mi sie mu pomóc. Może miał Pan podobny przypadek i wie jak zareagować ?PS: Don Pedro leży teraz na wgłębce na boku w rogu akwarium... :( Pozdrawiam serdecznie, Magda ZbigniewObjawy u Don Pedra opisane przez ciebie są bardzo niepokojące. Opuchlizna ciała (brzuszka) jest wynikiem zakłóconej pracy układu wydzielania i nieprawidłowej wymiany płynów w organizmie rybki. Może to być spowodowane albo przejściowym stanem zapalnym nerek (lub wątroby) albo niewydolnością tych organów. Stan pierwszy może być spowodowany infekcją bakteryjną i można starać się go wyleczyć (najlepiej dając FMC) w drugim przypadku choroba jest w zasadzie nieuleczalna (rybkom nie robi się przeszczepów uszkodzonych narządów - osłonowo można podać FMC). Życzę ci aby twój Don Pedro "dał się" wyleczyć. Karm go niewielkimi porcjami jak najlepszym pokarmem. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 592. Miłosz W.witam, mam kilka pyań do Pana, zaiteresowałem się hodowlą tych pieknych rybek. prosze napisać na gg:4xxxxxx. Pozdrawim i prosze się odezwaćZbigniewNiestety nie używam komunikatorów typu GG. Pozdrawiam Zbigniew.Miłosz W.Witam Pisałem ostatnio do Pana. Czy można do zbiornika o wymiarach 35x18x25 kupić zwykła grzałke by podgrzewała wode do 30* C i spróbować rozmnożyc bojowniki??? Albo mógł bym kupić grzałke z termostatem ale u mnie w mieście nie kosztuje mniej niż 50zł a to troche dużo jak dla mnie. Czy kupno grzałki za 50zł zwruciło by się po sprzedaniu młodych bojowników??? Przepraszam że pytam o takie żeczy ale mam dopiero 10 lat i niemam się kogo poradzić (tato hoduje karasie itp ;/ Pozdrawiam i prosze o odpowiedz, Miłosz W.ZbigniewNiestety do udanego rozmnożenia bojowników niezbędne jest utrzymanie stałej temperatury ok.30 st.C. Rozwiązaniem jest zakup grzałki z termostatem lub grzałki zwykłej i regulatora temperatury (np.RT2). Ceny są porównywalne. Nie mogę ci odpowiedzieć na pytanie o opłacalność hodowli, gdyż sam nie zajmuję się sprzedażą mych bojowników i nie znam rynku. Ale jeśli znajdziesz zbyt na wszystkie młode bojowniki, to jeśli wychowasz ich np. 100 sztuk to wystarczy sprzedać je po 1 zł aby uzyskać zwrot kosztów i nakładów. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 591. Kasia P.Mam bojownika Blue men'a. Niestety zachorował. Od tygodnia 'dziwnie' pływał, przekrzywiony na lewy bok. Dzisiaj ze zdumieniem zauważyłam, że jego lewe oko jest olbrzymie i wypukłe jak bania. Jest trochę mętne. Nie je, i ciągle podpływa do powierzchni wody i nabiera powietrza. Dzwoniłam do weteruynarza, ale on się akwarystyką nie zajmuje, więc postanowiłam napisać do Pana. Dodam jeszcze, że bojuś ma akw kulę 2 l. prócz tego w akw znajduje sie glonojad. Co sie mogło stac z bojownikiem? Serdecznie pozdrawiam i proszę o szybką odpowiedź. Kasia P.ZbigniewDwulitrowe akwarium jest za małe dla bojownika, a tym bardziej dwa dwóch ryb. Najprawdopodobniej nie ma ogrzewania, co dodatkowo pogarsza te bardzo złe dla życia rybek warunki. Czy i jak często wymieniałaś w nim wodę? Nie sądzę, żeby udało się w tych warunkach uratować tego bojownika. Jest poważnie chory prawdopodobnie na infekcję bakteryjną zaawansowaną. Możesz próbować go leczyć przy pomocy leku o nazwie FMC, ale rokowania są bardzo złe... Myślę, że byłoby dobrze albo zrezygnować z akwarium albo zakupić dla nowych rybek akwarium większe z wyposażeniem... Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 590. Jamie(Anglia)Mam do ciebie pytanie - problem. Po tarle moja bojowniczka zaczęła walczyć z samcem, w końcu to ona zaczęła go odganiać od gniazda. Jest cały poszarpany, leży na dnie. Co mam zrobić? Jamie.ZbigniewPowiem ci co ja bym zrobił.. Po prostu usunąłbym samicę jak najszybciej z akwarium tarliskowego. Może samiec odzyska animusz, wyjdzie ze stresu i zacznie opiekę nad gniazdem.. Każde inne rozwiązanie niesie ze sobą więcej prawdopodobieństwa utraty ikry. A swoją drogą, zdarzyła ci się bardzo rzadka anomalia w przebiegu tarła, ale widać czasem się takie zdarzają. Pozdrawiam Zbigniew.JamieJuż na drugi dzień rano samiec opiekował się gniazdem. Myślę, że zaczął swą "pracę" już w nocy.Dziękuję za radę - Jamie.Początek strony Strona główna 589. KamilaDzień dobry, nazywam sie Kamila i jestem początkującą akwarystką. Gdy kilka dni temu wymieniałam wodę w akwarium, jedna z przeniesionych rybek wyskoczyła z tymczasowego zbiorniczka,na szczęście przeżyła, jednak następnego dnia zauważyłam białe przebarwienie na jej wardze a w ciągu kilku następnych dni pojawiła sie prawdopodobnie pleśniawka. Bardzo proszę o pomoc w zawalczeniu tej choroby, nie chcę żeby ta rybka umarła.ZbigniewPrawdopodobnie nastąpił uraz wargi i w rezultacie mogła przyplątać się infekcja grzybiczna (pleśniawka). Spróbuj leczyć rybkę Mycocidem (Zooleku). Dbaj również o czystość wody w tym okresie. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 588. Mateusz S.witam.mam pytanie dotyczące żywienia welonów,mianowicie czy można żywić welony żywym pokarmem tzw.planktonem???ZbigniewWelonki (zwłaszcza małe) można karmić żywym planktonem, ale trzeba go zapewnić w wystarczających ilościach... Jest to jednak pokarm nisko kaloryczny i nie może być pokarmem podstawowym. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 587. Andrzej Ś.Witam ! Disiaj zauważyłem, że bojownik mojego małego synka Macieja jakoś dziwnie pojaśniał od spodu, a dokładnie w okolicach płetw ( w tym miejscu gdzie rekin ma paszczę). Po przeczytaniu korespondencji na Pana stronie podejżewam grzyby? Co robić ? Jak ratować naszego pupila? Bojownik żyje w akwarium 18-litrowym wraz z glonojadem i dwoma neonkami. Proszę o pomoc. AndrzejZbigniewJeżeli jest to pleśniawka (rodzaj grzybicy), to spróbuj specyfiku Mycocid (Zooleku), który jest bardzo skuteczny na tą chorobę. Czy masz ogrzewanie w akwarium? Jeśli nie, to niska temperatura jest najczęstszym powodem pleśniawki i ten lek może nie pomóc. Pozdrawiam Zbigniew.AndrzejWitam! Bardzo dziękuję za pomoc. Opiszę sytuacje w naszym akwarium. Akwarium jest niewielkie ma 18L. Wyposażone jest w filtr, termometr i grzałkę, która jest prawie nieużywana, bo ciepło od żarówki oświetleniowej nagrzewa wodę od 25 do 28 stopni. Ja i mój syn jesteśmy nowicjuszami w prowadzeniu akwarium i wiedzę mamy tylko z internetu. Myślałem, że taka temperatura jest dobra. Akwarium jest domem dla czterech rybek pierwszy w nim zamieszkał bojownik później dołączył mały glonojad a na końcu dwa małe neonki. Po w puszczeniu neonków zauważyłem, że nasz bojownik pobielał od spodu. Zauważyłem też, że bojownik przysiada pod roślinką tak jak by odpoczywał czy dżemał (wcześniej tego nie zauważyłem) ale apetyt mu dopisuje. Dzisiaj straciłem pewność czy nasz bojownik był zawsze jaśniejszy od spodu, czy pojaśniał z powodu pleśniawki. Wykonałem zdjęcia naszego pupila i dołączam je do mejla. Proszę o ocenę problemu i o poradę, czy jest to prawdziwy problem, czy brak doświadczenia. Gorąco pozdrawiam Andrzej Ś.ZbigniewOgrzewanie akwarium poprzez lampkę od góry ma bardzo złe skutki, szczególnie dla bojownika. Ogrzewa przecież najpierw powietrze nad wodą a nstępnie woda ogrzewana jest tym powietrzem. Bojownik wdycha więc do płuc powietrze mocno rozgrzane. Powoduje to (na dłuższą metę) choroby labiryntu. Pierwszą oznaką takiej choroby może być obniżenie naturalnej odporności organizmu i pojawienie się pleśniawki. Jeżeli chcesz nadal hodować bojownika i utrzymać go w zdrowiu, to należy do grzałki dokupić regulator temperatury (np. RT2 - ok.30 zł), który pozwala na stabilizację temperatury wody na nastawionej wartości. Ta wartość powinna wynosić 25 stopni Celsjusza. Akwarium powinno być wyposażone w szybkę nakrywkową, gdyż bojowniki "lubią" wyskakiwać z wody. Być może, że bojownik chowa się pod roślinką aby uniknąć zbyt jasnego i "gorącego" światła. Lepiej będzie umieścić na akwarium szybkę i przez nią oświetlać lampką, a ogrzewanie pozostawić układowi grzałka-regulator. Życzę przyjemności z hodowli rybek i pozdrawiam Zbigniew. P.s. Można się z lekarstwem wstrzymać kilka dni i go nie dawać gdy obszar "biały" się nie zmieni.AndrzejBardzo dziękuję za pomoc i rady! Jutro kupię wskazany przez Pana regulator temperatury. Gorąco pozdrawiam, AndrzejPoczątek strony Strona główna 586. TomaszWitam Panie Zbigniewie, przypadkiem natrafiłem na Pana stronę internetową poświęconą bojownikom Kilka miesięcy dostałem jednego samca w szklanej kuli, była to moja pierwsza rybka i zafascynowała mnie na tyle że postanowiłem kupić akwarium i osprzet do tego. Chwilowo jest to dla mnie ciekawe hobby a jak się rozwinie później tego nie wiem. Chciałbym zapytać o dwie rzeczy: pierwsza to taka, chodzi o środowisko któe przygotowałem bojownikowi w akwarium, początkowo był to piasek ale szybko go zmienilem bo strasznie woda była zmulona, obecnie są to niebiesko żółte kamyczki, sztuczne roślinki, dwie ozdoby dekoracyjne, jedna coś ala starożytne ruiny a druga większe kamienie, akwarium ma 30l ale tyle wody napewno nie ma, filtr gdzie woda wpada od góry, grzałkę ustawioną na 27 st. oraz termometr. W akwarium mam teraz kilka innych rybek : neonki , kiryski , glonojada , mułojada , głupiki i dwie których nazw w tym moemncie nie pamiętam, ale moja kobieta nazwała jedną Balbinka :) nie zaobserwowałem żadnych problemów, jedynie co to bojownik goni za głupikiem (samiczką) Czy takie rybki mogą wspólnie żyć w jednym zbiorniku? Drugie pytanko to odnośnie bojowniczek chciałbym zamieścić samiczkę tylko nie wiem czy jedną czy dwie. ile można ? Problem mam też taki że samiczek chwilowo u mnie nie ma, przynajmniej w tych sklepach w których pytam (mieszkam w Krakowie) :/ Pozdraiwam i proszę o odpowiedź TomaszZbigniewUmieszczenie w akwarium samiczki, lub dwóch na pewno zdynamizuje sytuację. Bojowniki w tych zestawach (1+1,1+2) z reguły są niespokojne i mogą zacząć się damsko-męskie "podchody". Samiec może dążyć do tarła (nawet gdy będą dwie samice) i rozpoczną się "harce" w akwarium. Jeśli chcesz mieć spokój w akwarium, to radzę ci nie kupować samic dla bojownika..... Chyba ,że trzy samice, ale masz na to za małe akwarium. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 585. Paweł P.Mój bojownik zabił obydwie bojowniczki :(:( Dlaczego ?!?!?!---- Pan opisuje na swojej stronie w dziale "techniki karmienia" żeby bojowniki karmić odzielnie od pozostałych. Ja karmię moje rybki 2-3 razy dziennie i nic im nie jest. Zadnego zatwardzenia u bojowników, żadnego przekamienia, nic - poprostu nic. W poprzednim "liście" zapytałem się dlaczego mój samiec bojownika zabił zamiczkę. Miała wygryzioną dziurę w brzuszku. ZbigniewPonieważ hodowla bojowników jest głównym celem mojej działalności w akwarystyce, muszę zadbać aby właśnie bojowniki dostawały określoną porcję, określonego rodzaju pokarmu. A ponieważ mam w akwariach również rybki towarzyszące, to muszę pokarmy odpowiednio "zaadresować" aby szybsze i zwinniejsze konkurentki nie "sprzątały" bojusiom pokarmu sprzed nosa... Karmienie "ogólne" jest dobre, gdy nie zależy mi na tym jakie rybki i jaki pokarm rybki jedzą, lub gdy stosuje się jeden rodzaj pokarmu w tym karmieniu. W twoim przypadku, widocznie właściwie dobrałeś dawki pokarmu, skoro wszystkie rybki się najadają ale nie "przejadają". Tak trzymaj !! Co do bojownika mordercy: trudno mi odpowiedzieć na takie pytanie bez jakichkolwiek danych. Czasami samiec może zabić samicę, gdy pomimo jego zalotów, nie jest gotowa do odbycia tarła... Dziura w brzuszku już została zrobiona po śmierci rybki.. Bojowniki nigdy nie zabijają aby rozszarpywać ciała ofiar, natomiast często pożywiają się fragmentami ciał padłych rybek. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 584. Karolina R.Witam Pana Mam problem z bojownikami.Wszystkie samce jakie biore ze sklepu w którym pracuje są jak podejrzewam z importu(Singapur albo Malezja). Niektóre z nich nie chcą budować gniazda, inne zabijaja samiczki, a ostatnio żaden z samców nie chce wytrzec samiczki, mimo że nabiera ikry jak szalona i podpływa pod gniazdo do samca.Niby sie wycierają ale z samiczki nie wypada ikra.Na drugi dzień samiec przestaje się nią interesować. Dodam, że w zbiorniku tarliskowym(25 litrów) jest swieza woda o temp.29 st.C,twO 9 st n, twW około 20 st n.Mysle że to przez weglanówkę, która jest wysoka. Kombinowałam tez z dolewaniem osmozy i wody z akwarium ogólnego(do 1/4 pojemności akwarium tarliskowego)ale zero rezultatów. Co Pan doradza? I mam jeszcze pytanko:czy sprzedaje Pan swoje bojusie?Pozdrawiam, Karolina ZbigniewCo ja bym zrobił w takiej sytuacji? Podejrzewałbym również wodę w akwarium tarliskowym, ale raczej nie pod kątem jej własności fizykochemicznych (są one w granicach normy), ale pod kątem jej zawartości "biochemicznej", to znaczy jej dotlenienia, zawartości mikroelementów lub zawartości inhibitorów populacji. Co zrobić aby zmienić sytuację? W pierwszej kolejności opróżniłbym zbiornik tarliskowy, porządnie go oczyścił, wypłukał w roztworze octu, ponownie wypłukał czystą wodą i zalałbym czystą wodą wodociągową. Zbiornik wyposażyłbym we wszystkie akcesoria tarliskowe (grzałkę, kamień napowietrzający, filtr gąbkowy, termometr, ew. pływające roślinki, kryjówki dla samicy). Nastawiłbym i n t e n s y w n e napowietrzanie akwarium z pompki powietrznej. (Temperatura 27 stopni C.) Tak urządzony (pusty) zbiornik, przetrzymałbym przez dwa-trzy tygodnie. Po tym czasie zakropliłbym do zbiornika kilka kropli zieleni malachitowej a następnie wpuściłbym samca. Przez kilka dni powinien pozostać sam w akwarium. Następnie wpuściłbym w walcu ochronnym samiczkę (lub kilka kolejnych samiczek) i obserwowałbym ich zachowanie. Do tarła wybrałbym tą, która najwcześniej pokaże pasy pionowe na widok samca, który ją adoruje (przez ściankę walca). Walec zrób z obciętej dwustronnie butelki po napoju. Usuń ponownie samicę, podnieś temperaturę do 29 stopni C., wyłącz napowietrzanie zbiornika i po kilku godzinach (najlepiej po południu), wpuść ją do samca na tarło. Wynik będzie gwarantowany !! Pamiętaj o przygotowaniu pokarmów dla narybku !!Życzę ci sukcesu w pomnożeniu ilości bojowników, niezapomnianych wrażeń i pozdrawiam Zbigniew. P.s. Nie sprzedaję moich betta, a ostatnio (przez 4 miesiące ) mam przerwę w rozmnażaniu moich rybek. Początek strony Strona główna 583. Piotr S.Już idzie 3 tydzień a ja ciagle widze larwy tylko teraz jakby stracily ogonek i szybciej sie poruszaja po szybie ale ciagle jeszcze po szybie. Czy to jest normalne ?? Czy ja widze jakieś pasozyty ?? A jesli to larwy bojownika to kiedy zobacze plywajacy narybek?? PS: To napewno nie nicienie(węgorki) Pozdrawiam PiotrekZbigniewNie są to na pewno larwy bojownika. Mogą one żyć w tym stanie najwyżej dwa do trzech dni (w skrajnych przypadkach) i po zjedzeniu zapasu pożywienia z woreczka żółtkowego muszą udać się (wypłynąć) na poszukiwanie pożywienia. Trudno mi powiedzieć, co to są za organizmy ale mogą to być młodziutkie ślimaczki lub wypławki. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 582. MisiaMam 11 lat. Tata kupił mi akwarium z jednym przeslicznym bojownikiem czerwono-fioletowym. było to dwa tygodnie temu. On ma na imię Gary - to mama go nazwala. Ale chyba on jest chory bo przestał jeść i leży ciągle na dnie. Bardzo mi go szkoda.. Co zrobić żeby znów był ruchliwy i przygladal mi sięzza szybki? Mama znalazła twoją stronę i napisałam... Czy możesz mi pomóc a wlasciwie Garemu? Misia.ZbigniewCzy możesz mi napisać jakie akwarium kupił ci tata i co w nim jest umieszczone? Pozdrawiam Zbigniew.MisiaMisia jest w szkole i ja postanowiłam napisać za nią (mama - Agnieszka). Misia ma akwarium 25 litrów ze żwirkiem kupionym w sklepie, sztucznymi roślinkami oraz skałką. Akwarium wyposażone jest w grzałkę z nastawą temperatury (25 stopni) i pompkę powietrzną, która wtłacza bąbelki powietrza do wody. Misia jest bardzo podekscytowana posiadaniem pierwszego w jej życiu podopiecznego i prosiłabym bardzo o pomoc, gdyż jestem w tych sprawch "zielona", a nie chciałabym aby spotkało ją rozczarowanie... Agnieszka.ZbigniewBojowniki są najczęściej wybieraną "pierwszą rybką", z powodu ich pozornie niskich wymagań co do środowiska w którym żyją. Czy akwarium Misi przeszło okres "dojrzewania" (zamknięcia cyklu przemian azotowych). Jeśli nie, to przyczyną takiego zachowania bojownika jest pojawienie się silnie trujących związków "azotynów", jako części cyku dojrzewania akwarium. Jeżeli nie podejmie się szybko właściwych kroków, to w ciągu kilku dni rybka zdechnie. Najlepszym rozwiązaniem jest przeniesienie bojownika na dwa-trzy tygodnie do dużego słoja z czystą (odstałą przez 24h) wodą o tej samej temperaturze co woda w akwarium. Najlepiej jest słój zanurzyć po prostu w akwarium. Przez ten czas akwarium "dojrzeje" - wytworzą się w nim niegroźne "azotany" jako produkty bakterii zamieniających "azotyny" w "azotany". W tym czasie wodę w słoju należy w 50% wymieniać na świeżą (odstałą przez 24h) co drugi dzień, a nieczystości (odchody) należy rurką ze strzykawką przenosić do akwarium, co przyspieszy proces dojrzewania. Po trzech tygodniach wodę (70%) w akwarium wymieniamy na świeżą (odstałą przez 24h) i możemy wpuścić do akwarium bojownika. Myślę, że dla Misi będzie to dobre "przetarcie". Życzę zadowolenia z hodowli bojownika i pozdrawiam Misię i Mamę- Zbigniew.Początek strony Strona główna 581. Janine (Francja)Cześć Zbigniew. Jestem akwarystką od dwóch lat i hoduję bojowniki. Mam ich 12 sztuk. W tym jeden biały veil-tail, mój faworyt. Ogółem mam 4 samce i 8 samic. Wszystkie trzymam w akwarium 55 litrowym, o kształcie sześciokąta. Akwarium jest w pełni wyposażone. Miałam swojego samca, trzy sukcesywnie dostawałam od znajomych i dołączałam do mojego stadka. Nie miałam dotąd żadnych problemów z bójkami samców. Ale po wpuszczeniu ostatniego czwartego (niebieski veil-tail) zauważyłam, że wszystkie samce mają poobgryzane płetwy. A najbardziej ten nowo zakupiony. Gania on wszystkie pozostałe samce (o zgrozo, również mojego faworyta!) i zaleca się do samic, które uciekają przed nim w popłochu. Wszystkie bez wyjątku pokrywają się pasami pionowymi na jego widok. Co mam zrobić? Czy jest szansa na utrzymanie tego stadka w tym akwarium? Masz bogate doświadczenie i widziałam zdjęcia, że trzymasz wiele samców w jednym akwarium, więc proszę Cię o radę. Janine.ZbigniewO tym, że nie trzyma się obcych sobie samców w tym samym akwarium pewnie słyszałaś? Ja też się stosuję do tego wymogu. Pozdrawiam Zbigniew.JanineOczywiście że słyszałam, ale może masz jakieś swoje sposoby na agresję tych rybek? Janine.ZbigniewJanine, pewnie z powodu nieznajomości języka, nie zorientowałaś się, że ja nie trzymam nigdy obcych sobie samców w akwarium obsadzonym jedynie przez bojowniki. Byłoby to nierozsądne i prawie na pewno doprowadziłoby to do walk między samcami (szczególnie w obecności samic). Zdarzało mi się trzymać kilkanaście samców i kilkanaście samic, w akwarium "zarybionym" przez skalary, gurami, prętniki, glonojady, molinezje, szczupieńczyki i platki. Bojowniki były jakby "przygaszone" i nie wykazywały agresji. Natomiast z powodzeniem trzymam razem samce bojownika w jednym akwarium, w przypadku, gdy są z tego samego miotu. W twoim przypadku, nie widzę możliwości spokojnej egzystencji w twoim akwarium. Przykro mi - Zbigniew.JanineDzięki za odpowiedź, tego się w zasadzie spodziewałam. Jeszcze jedno pytanie. Czy może dojść do tarła bojowników w tych warunkach? Czytałam gdzieś o tarle bojowników "w stadzie". Życzę ci przyjemności w realizacji swojego hobby - Janine.ZbigniewMimo, że systematycznie przeglądam fora hodowców betta od trzech lat, nigdy nie natknąłem się na taki opis. Pozdrawiam i życzę tego samego - Zbigniew.Początek strony Strona główna 580. Viki-Dor(Turcja)Witaj, mam małe pytanie: czy możliwe jest "dołożenie" samcowi zapłodnionej ikry z innego tarła (przeniesienie jej z innego zbiornika tarliskowego)? Viki-DorZbigniewWprawdzie nigdy tego nie robiłem, ale czytałem na którymś forum amerykańskim, o udanym dodaniu złożonej w innym zbiorniku (przez inną parę) ikry do gniazda innego bojownika. Hodowca mówił o konieczności zastosowania takiej samej wody i temperatury w obydwóch zbiornikach, oraz o przenoszeniu części gniazda wraz z ikrą w płaskim naczyniu o dużej powierzchni, o głębokości 1 cala. Ale do końca nie pojmuję jaki jest cel takiej operacji? Pozdrowienia Zbiniew.Viki-DorZrobiłbym to po to, aby wykarmić w jednym większym zbiorniku 600-700 małych betta (po prostu - hurt). Podobny nakład pracy a wynik wiele lepszy. Viki-DorZbigniewCiekawy jestem, czy ci się to uda. Byłaby to swoista "rewolucja" w produkcji Betta Splendens na rynek. Proszę cię o informację na ten temat. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 579. Artur (Robot21)Witam ponownie. Mam 6 małych ( od 11.02), największy, najpiękniejszy samiec ma dziwną chorobę - jakiś pęcherz biegnie mu niemal przez całe ciało, od końca brzucha do ogona i wypycha go na powierzchnię wody, rybka nie jest w stanie zanurzyć się głębiej w toni wody. Poza tym nie ma żadnych innych objawów chorobowych, jest pięknie wybarwiona i ma cechy typowego samca ( wyznacza swe terytorium, goni inne ryby, puszy się). Odstawiłem na jakiś czas mrożoną ochotkę, karmię mrożoną dafnią, cyklopem i czasem suchym, solowcem mrożonym. Jak mu pomóc? Mam wrażenie że ta rurka, bo taki ma kształt powiększa się, być może zjadła zbyt duży kawałek pokarmu który zalega w przewodzie pokarmowym, choć staram się bardzo dokładnie rozdrabniać im pokarm. Karmię 2 razy dziennie tyle ile są w stanie zjeść w krótkim czasie - brzuchy duże zniknęły, pozostałe wyglądają na zdrowe wymieniam wodę co dzień ok. 50% regularnie odmulam dno, stała temperatura jest. Nie zauważyłem żeby wydalał duże ilości odchodów. Bardzo proszę o pomoc - pozdrawiam arturZbigniewOpisana przez ciebie przypadłość bojowniczka wskazuje (z dużym prawdopodobieństwem) na problem z pęcherzem pławnym. Ta rurka od końca brzucha do ogona to jest właśnie pęcherz, widoczny szczególnie dobrze u ryb o jasnych kolorach ciała. Trudności w zanurzaniu mogą być spowodowane bakteryjną infekcją pęcherza, lub problemem z infekcją błędnika (labiryntu) - także bakteryjną. Według mnie dobrze byłoby zastosować kąpiel profilaktyczną w zieleni malachitowej w akwarium, w którym maluch przebywa, lub jeszcze lepiej odłowić go do innego naczynia i dać mu kąpiel leczniczą w zieleni . Kąpiel profilaktyczna to z reguły 2-4 krople preparatu (Ichtiosan, Zieleń) na 10 l. wody, zaś lecznicza to 1 ml na 10 l. wody. Leczonemu maluchowi należy też zarządzić 1 dniową głodówkę (dla oczyszczenia organizmu z toksyn), a następnie oszczędne karmienie. Powinno mu to pomóc i poprawa powinna nastąpić już po kilku dniach. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.ArturSerdecznie dziękuje za odpowiedź. Nie wiem czy coś to pomoże bo od ponad miesiąca regularnie stosuje Ichtiosan przy każdej podmianie wody a teraz codziennie w dawce wskazanej przez producenta. Będe karmić oszczędnie i chyba na jakiś czas całkiem zrezygnuje z mrożonej ochotki bo mam wrażenie że zjadanie jej pogarsza stan chorej rybki. Jeszcze raz dziękuje za rady - arturZbigniewMyślę, że w przypadku stosowania profilaktycznego zieleni, nie może to być infekcja bakteryjna. Są to problemy związane z żywieniem. Ale czy to jest ochotka? Musisz spróbować... Życzę powodzenia i pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 578. ArturWitam Proszę o porade - w zwiazku z tym, że jest Pan wybitnym specem do Bojowników, a jako glowne ryby towarzyszace Bojownikom wybral Pan I zaleca(czytalem na stronie www) Molinezje ostropyskie. Mam Bojownika I Molinezje I jedna z Molinezji nie daje spokoju Bojownikowi gania go jakby ocierala sie o niego, jakby skubala po pletwach. Wczesniej podobna sytuacje mialem ze Skalarem rowniez Molinezja zreszta at sama podplywala do boku Skalara I skubala go w pletwe. Skalarowi dala spokoj teraz troche nie daje zyc Bojownikowi. Prosze o porade w czym problem? Gdyby Pan miala chwilke I odpisal co wg Pana moze to oznaczac? Jak temu zaradzic? Pozdrawiam ArturZbigniewU mnie również zdarzył się taki przypadek. Wydaje mi się, że ta pozorna agresja molinezji była związana z jej nienormalnym stanem emocjonalnym, który kazał jej się uganiać za rybkami innych gatunków (skalar, bojownik) i je "molestować". A gdyby usunąć bojownika ze zbiornika - wybierze inną rybkę, niekoniecznie molinezję. Taka już jest "popaprana" emocjonalnie i nic się na to nie poradzi. Jeśli nie wyrządza bojownikowi krzywdy to można to zignorować. Jeśli natomiast bojownik nie może się uwolnić od tego zainteresowania, to lepiej będzie tą molinezję od niego oddzielić. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 577. Iceman7Witam, Chciałem się Pana zapytac czy ma Pan może jakieś jasne bojki typu crowntail lub vailtail no i oczywiscie cambodian bo jestem zakochany w tych rybkach ale niestety w moim regionie nie ma po prostu szans żeby kupic takiego bojownika. Wszystko co mają to kolor granatowy lub ewentualnie jak się czasem trafi to czerwony i to zwykly :/ Jak poprosiłem o złożenie zamówienia to mnie wyśmiali... Tak więc mam czelnośc prosic Pana o wielką przysługę :D Byłbym naprawde niezmiernie wdzieczny gdyby mnie Pan wspomógł- oczywiście zapłace :) PozdrawiamZbigniewPrzykro mi bardzo ale nie oddaję (ani tym bardziej nie sprzedaję) moich betta. Zachowuję dla siebie tylko interesujące mnie osobniki, a resztę oddaję (nawet całe mioty - jeszcze młode) entuzjaście hodowli bojowników - koledze. Pozdrawiam - Zbigniew.Początek strony Strona główna 576. Barbara Z.Witam. Do niedawna miałam dwa samce bojownika w osobnych akwariach (126l i 30l), po tarle przerzuciłam bojka z 30l do duzego akwa, na początek był w kotniku. Spodziewałam się, że samczyki będą się stroszyły na siebie i ogolnie okazywały jakieś zainteresowanie, ale one się po prostu "olewały", więc po kilku dniach wypuściłam bojka zamkniętego w kotniku... Minęło już około dwóch tygodni, samce pływają obok siebie w ogole na siebie nie reagują... W akwa jest jeszcze 5 samiczek, do tego parka prętników, parka gurami i razbory. Bojowniki zupełnie się ignorują, każdy żyje swoim życiem a ja cały czas się boję, że to cisza przed burzą... Czy to jest możliwe, zeby dwa samce bojownika funkcjonowały w jednym akwarium? Barbara Z.ZbigniewWidocznie obsada ryb w akwarium wyklucza dominację bojowników, także ich zachowania godowe. W takiej sytuacji żaden z samców nie może uzyskać pozycji dominanta a pokus (samiczek) jest za dużo by odbyć nawet niewinną "randkę" w samotności. Dla mnie współmieszkanie wielu samców w akwarium z wieloma samicami i innymi rybkami jest "chlebem powszednim". Z reguły nie mam większych kłopotów. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 575. Antonas F. (Litwa)Witam cię. Jestem Polakiem z pochodzenia i trochę znam język polski. Mam pytanie: Jakie kolory rybek wybierać do tarła aby uzyskać zielone potomstwo? Pozdrawiam Antonas. (popr.pisowni - Zbigniew)ZbigniewUzyskanie koloru zielonego u potomstwa jest rzeczą bardzo skomplikowaną. Operować tu należy danymi z kilku pokoleń wstecz dla tarlaków, gdyż genu odpowiadającego za kolor zielony nie ma. Potomstwo zielone uzyskuje się z pewnej kombinacji genów kolorów podstawowych (jednych jako recesywnych, innych jako dominujących). Szczegółów nie jestem w stanie ci podać, gdyż takiej wiedzy nie posiadam. Musisz sięgnąć po odpowiednią literaturę naukową lub popularno-naukową w tym temacie. Poszukaj np. przez Google. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 574. Paweł P.Dzień dobry, od tygodnia posiadam 3 bojowniki syjamskie, 1 samiec i 2 samice. Samiec ciągle goni te samice a one już są wyczerpane i nie mają siły już uciekać. Odłowiłem je do odzielnego akwarium by odpoczęły i by odrosły im poodrywane kawałki płetw. Co zrobić by skusić samiece do tarła. Ciagle maja poziome "kreski" wzdłuż ciała. Użądziłem tym samicę kąpiel w słonej wodzie. Woda nie jest bardzo słona bo tylko wsypałem troche mniej soli niż pół łyżeczki na 5 litrów. Kiedy samice bedą gotowe do tarła bo samiec nawet zdążył zbudować gniazdo ale jedna z samic mu je zniszczyła, normalnie podpłynęła i zaczeła "rozrzucać" banieczki. on ciagle uwydatnia pokrywy skrzelowe a one uciekają. Pomocy. Proszę o szybka odpowiedź.ZbigniewW pierwszym tygodniu po zmienie "mieszkania" samiczki są w stresie i nie mogą być gotowe do tarła. Myślę, że zrobiłeś dobrze uwalniając je od presji ze strony samca, gdyż mogłaby ona doprowadzić do pogłebiania się tego stanu.Przetrzymaj samiczki oddzielnie około tygodnia. Po tym czasie przygotuj zbiornik do tarła i wpuszczaj kolejno samice do samca (najlepiej w walcu zrobionym z butelki po napojach). Powinna któraś odpowiedzieć pozytywnie na jego zaloty - pasami pionowymi. Życzę powodzenia i pozdrawiam Zbigniew.P.s. Kąpiel w lekko słonej wodzie niektórzy hodowcy stosują w celach leczniczych, ale nie za długo... Paweł P.Dzień dobry, co mam zrobić z bojowniczkami(samicami bojownika) bo ciągle się gonią i jedna stroszy do drugiej płetwy i "nadyma" pokrywy skrzelowe Rozdzielić je?????ZbigniewPo pierwsze należy sprawdzić, czy te samice mają pokładełka. Jeżeli mają je, to ja bym nic nie robił, gdyż "krwawe" pojedynki między samicami zdarzają się niezwykle rzadko. Najczęściej po okresie drobnych wzajemnych "szturchańców", jedna uznaje dominację drugiej i nastaje w akwarium spokój - ta gorsza zawsze schodzi z drogi tej silniejszej. Jeżeli między samicami rywalizacja ciągle trwa, to znaczy, że nie ustaliły jeszcze hierarchii. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 573. Kasiamama mojej koleżanki pod jej nie obecnosc zabiła rybke aby nie cierpiała pozdrawiam.moja bojowniczka samiczka zabiła mi gupika.ZbigniewTakie przypadki, gdy z bojownikami "mieszkają" dorosłe gupiki, zdarzają się bardzo rzadko. Bojowniki są zbyt wolnymi rybami, by zagrozić poważnie szybkim i zwinnym gupikom. Chyba że gupik jest osłabiony na skutek jakiejś choroby. Pozdrawiam - Zbigniew.P.s. Mama koleżanki postąpiła słusznie skracając rybce cierpienia.... Początek strony Strona główna 572. Julie (Anglia)Hey Zbigniew. Wysyłam do ciebie pytanie i chciałabym szybko uzyskać odpowiedź. Po tarle (udanym) mój samiec zdechł i szybko umieściłam przy gnieżdzie samicę. Wydaje mi się, że ona zaczęła opiekować się ikrą. Mam jeszcze drugiego samca. Co jest lepsze: pozwolić samicy na opiekę nad ikrą w gnieżdzie, czy zamiast niej umieścić drugiego samca w tym celu? Julie.ZbigniewWedług mojej wiedzy (czytałem o tym wiele razy na forach hodowców), lepszym rozwiązaniem jest pozostawienie SAMICY przy gnieżdzie. Najczęściej one dość dobrze z tym sobie radzą. Drugi samiec prawdopodobnie zbuduje swoje gniazdo nie dbając o już istniejące ze złożoną ikrą. Życzę ci sukcesu i pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 571. Marysia L.Dzień Dobry. Przez przypadek natrafiłam na Pana stronę w internecie. Mam mały problem z tarłem mojej parki. Bardzo proszę o pomoc bo nie wiem co robić (dodam jeszcze, że jestem początkującą fascynatką bojowników i moja wiedza nie jest duża na ich temat). Może tak krótko opisze od początku. Od grudnia posiadam samca bojownika (niebieskiego) trzymam go w słoju 5l. W tamtym tygodniu a dokładnie w piątek dostałam samiczkę w prezencie. Po wpuszczeniu jej do słoja mój "Ferdek" zaczął ja atakować (teraz już wiem, że to były zaloty). Na powierzchni wody powstała piana i zaczęłam szukać w internecie co sie dzieje. I takim sposobem natrafiłam na Pana stronę, która była bardzo pomocna. Włożyłam plastikową pokrywkę i czekałam co sie będzie działo. W niedziele zaczęło się składanie jajek wszystko tak jak Pan opisał. Po skończeniu wyjęłam samiczkę i gniazdo było pod opieką Ferdka. Wszystko było w porządku (piana była ładna, w środku można było zobaczyć jajeczka) aż do dzisiaj. Rano zauważyłam, że kuleczki piany połączyły sie w takie duże i zniknęły jajeczka ze środka (przynajmniej ja ich nie widzę) znalazłam parę leżących między żwirkiem (raczej pod, sa niedostępne dla Ferdka) na dnie. Mam takie pytanie czy to znaczy, że gniazdo rozpadło sie i nic nie będzie z tych pozostałych jajeczek? I czy mam już wyciągnąć Ferdka bo zrobił sie jakiś taki niespokojny, powiedziała bym nawet, że agresywny? Maria L.ZbigniewMyślę, że z ikry wkrótce wylęgną się larwy. Samiec ciągle przebudowuje gniazdo i oczyszcza ziarenka ikry, dlatego nie można już ich zaobserwować w pierwotnych miejscach. Część ikry usunie (zje), gdyż zdarzają się ziarenka obumarłe, niezapłodnione lub rozwinięte nieprawidłowo. Ziarenka opadłe na dno (niedostępne dla Ferdka), z braku tlenu zginą. Czy masz przygotowane pokarmy do karmienia narybku? np.pierwotniaki? Gdy larwy zaczną już pływać muszą dostać na czas odpowiedni pokarm! Zaraz po wykluciu pierwszych larw trzeba włączyć napowietrzanie zbiornika! Zachowanie Ferdka jest "książkowe", przy wykluwających się larwach samiec jest bardzo pobudzony i nerwowy, gdyż stara się jak największą ilość larw ocalić. Obawiam się, że będziesz miała kłopot z wychowaniem maleństw, ale życzę ci sukcesu i pozdrawiam - Zbigniew.Marysia L.Dziękuje bardzo za szybką odpowiedz. Myślę, że jednak wszystkie larwy obumarły (był nieodpowiedni zbiornik i złe parametry wody) ponieważ piana na powierzchni całkowicie zniknęła i pod kubkiem i z boku. Mam nadzieje, że kolejne tarła będą pomyślne ale muszę się bardziej podszkolić i od samego początku robić tak jak być powinno. Jeśli mogę to mam jeszcze jedno pytanie. Czy mogę teraz umieścić zarówno Ferdka jak i samiczkę razem? Nie zaczną mi od nowa kolejnego tarła? Czy np. muszę dokupić jeszcze jedną samiczkę żeby jednak nie doszło do rozmnażania? MarysiaZbigniewJest więcej niż pewne, że gdy warunki będą odpowiednie, Ferdek znów zacznie się zalecać do partnerki i dopingować ją (po bojowniczemu, czyli zwykle brutalnie) do tarła. Druga samiczka może ale nie musi rozwiązać sytuacji, gdyż przy układzie 1+ 2 często zdarza się tak, że samiec i jedna z samic "umówią się" na tarło i wtedy dążą do wyeliminowania tej trzeciej bidulki. Jej los jest wtedy przesądzony... Siła złego na jednego.... Już lepiej jest wtedy zostawić Ferdka z obecną samiczką i obserwować tą parę. Można im wpuścić np. jedną gupiczkę lub platkę, która im uniemożliwi skuteczne tarło. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 570. Piotr S.Witam. Mam pewien problem z rozwojem larw, ikra zostala zniesiona 26.03.08 a narybku jak nie ma tak nie ma tylko pelno pełzających po szybkach larw, ile dni to jeszcze moze potrwac, i czy larwa moze sie wogule nieprzeobrazic? Moje drogie pytanie zwiazane jest z pokarmem dla narybku, teraz karmie caly czas pierwotniakami lecz co bedzie jak rybki urosna tzn. zakupilem juz mrozony pokarm o nawie CYKLOP lecz nie jestem do końca pewny czy narybki beda się tym żywić, czy można u pana zakupić węgorki (nicienie)? Pozdrawiam PiotrekZbigniewWyklute larwy albo zginą ("rozpłyną" się w wodzie) albo zaczną pływać w toni zbiornika. Jeżeli ciągle je widzisz i poruszają się, to znaczy, że żyją... Niedługo oderwą się od ścianek akwarium i zaczną swe "rybie życie". Cyklop jest za duży dla bojownikowych maleństw (można nim karmić od 3 tygodnia życia narybku). Musisz koniecznie zakupić węgorki - nicienie "mikro" np. na Allegro.pl (wpisz: nicienie mikro, w wyszukiwarce Allegro) za kilka złotych z przesyłką. Z zakupionego startera zrób trzy hodowle użytkowe (za około 10 dni możesz mieć już węgorki do karmienia). Do tego czasu karm pierwotniakami i ewentualnie zakupionym fluidem JBL Nobil lub Mikrovitem Hi Protein. Może ci się udać, ale musisz działać błyskawicznie. Życzę ci sukcesu i pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 569. Małgosia M.Hm.. Dzień dobry :) Trochę dziwnie się czuję, pisząc do Pana, ale chyba nie mam wyjścia. Dostałam wczoraj ślicznego bojownika, samca, w szklanej kuli. Nie wiem, czy zna pan już takie historie, ale szczerze mówiąc nie mam pojęcia, jak się nim zaopiekować. Jedyne co widzę, to śliczne stworzonko o imieniu arnold, małą szklaną kulę i roślinkę w środku. Nie sądzę, żebym miała możliwość zainstalowania jakiegokolwiek filtra, pompki.. czy jest mi Pan w stanie powiedziec, jakie są minimalne wymagania Arnolda i jak mogę mu pomóc? Wygląda na zadowolonego z życia i goni za właśnym ogonkiem, ale nie wiem, jak długo go ta euforia nowego miejca będzie trzymać.. :) z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam / Małgosia M.ZbigniewNiestety będziesz musiała zainwestować w grzałkę z termostatem (jeżeli się zmieści w akwarium - moc 10 W) lub w grzałkę 10W zatapialną i regulator temperatury RT2 (firmy Tomar). Miniaturową,plastykową grzałkę 10W możesz kupić na Allegro.pl (kilkanąscie zł.) i regulator RT2 w sklepie ZOO (kilkadziesiąt zł). W akwarium zanurzona będzie jedynie ta mini - grzałka i czujnik regulatora RT2. Jeśli kula jest mała, to grzałka z termoregulatorem w nim się raczej nie zmieści.Bez ogrzewania bojownik prędzej czy później zachoruje i odejdzie (trzeba mu zapewnić temperaturę 24-26 stopni Celsjusza). Poza tym bezwzględnie jest potrzebna szybka nakrywkowa, gdyż bojowniki lubią wyskakiwać z wody. A może kupisz akwarium prostopadłościenne 25-30 litrów z grzałką (z termostatem)? (akwarium około 25-30 zł). Nie miałabyś wtedy kłopotów z doborem grzałki i dokupieniem szybki. Oczywiście małe akwaria najlepiej stosować bez podłoża i żywych roślin. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 568. ArturWitam ponownie. Moje małe są coraz większę, choć rosną nierównomierne. Podaje im głównie mrożonki - cyklop, ochotka którą wprost uwielbiają, artemię, czasem dafnię i suchy pokarm. Staram się karmić tylko 2 razy dziennie, brzuchy ogromne znikły. Jest ich 8 w tym jedna chora - wygląda to na chorobę niedorozwoju kręgosłupa, rybka ma problem z poruszaniem się, przebywa ciągle przy powierzchni, prawie nie przyjmuje pokarmu podsuniętego pod sam nos, mam wrażenie że jej kręgosłup nie wykształcił się do końca, jest bardzo mało ubarwiona, wykręcona jest trochę w kształcie znaku zapytania. Pozostałe mają się dobrze, ubarwiły się pięknie, aż mnie dziwi że w tak krótkim czasie - od 11.02 wykształciły się płetwy u samców jestem prawie na 90% pewny że 4 z nich to samce. Stają się agresywne wobec siebie, gonią się bardzo po całym akwarium , jest taki jeden najpiękniejszy ze wszystkich staje się "terytorialny" przebywa ciągle w jednym miejscu i odgania inne ryby od siebie. Chciałbym utrzymać je wszystkie ale nie sądzę żeby mi się to uda z powodu ich rosnącej agresji. Nie sądziłem że już w takim młodym okresie życia staną się całkiem "bojownicze". Niektóre rosną jak głupie tak szybko....być może wynika to z tego pierwszego okresu ich życia lub przekarmienia. Proszę o radę) pozdrawiam serdecznie arturZbigniewCieszę się, że twoje maluchy tak ładnie rosną, co świadczy o dobrych warunkach w jakich żyją i właściwym żywieniu. Ta jedna, była już chora chyba od urodzenia...i nie można jej pomóc. Bojowniki wychowane wspólnie "od ikry" mogą przebywać razem do końca życia, nie robiąc sobie większej krzywdy, poza czasem poszarpanymi płetwami. Jeśli chcesz ich przed tym uchronić, to musisz je rozdzielić (już na zawsze). Z reguły nie udają się powroty braci do wspólnego akwarium - walki mogą być wtedy bardziej ostre i narażać ich na utratę zdrowia. Tą decyzję musisz podjąć sam. Gratuluję wyników hodowlanych i pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 567. Paulina K.E-mail ten wzięłam z Twojej strony internetowej. Jest bardzo ciekawa i pouczająca. Piszę do Ciebie ponieważ mam duży problem. Mam 20l. akwarium, naturalne rośliny, korzeń i kamyki. Oczywiście jest w nim grzałka, termometr i filtr. Utleniacza nie mam ponieważ wiem że Bojowniki nie potrzebują tlenu w wodzie bo oddychają labiryntem. Przejdę do rzeczy. Zastanawia mnie czy moje 20 litrowe mieszkanko nie jest za małe dla jednego samca Bojownika i dwóch Kirysów? Boję się że może być nieszczęśliwy. Każdy zaleca mi kupno nowego większego terrarium, ale moja mama nie wyraża zgody na większe. Powinnam zrezygnować z rybek?ZbigniewW takim zbiorniku trzy rybki (bojownik i dwa kiryski) mogą żyć szczęśliwie, pod warunkiem częstej podmiany 50% wody (min.raz na tydzień) oraz przepłukania podłoża raz na dwa miesiące. Karmić trzeba niedużymi porcjami raz dziennie. Ja bym nie rezygnował... Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 566. PCzWitam Cztery tygodnie temu przesłał mi pan porady jak utrzymać młode po tarle w ogólnym zbiorniku.Od tamtego czasu duże ryby przeniosły się do większego 25l zbiornika, a narybek został w 13 litrowym. Uchowało mi się osiem sztuk to chyba nieźle jak na tarło w ogólnym zbiorniku (pierwsze jakie mi się dało z bojownikami). Młode mają 4 tygodni i moje pytanie w związku z tym jest następujące. W którym momencie będzie można rozpoznać płeć narybku (który tydzień) i jakimi cechami można rozróżnić płeć? Chcę zachować dla siebie jakieś 2-3 samiczki a resztę rozdać. Kiedy będzie można przenieść narybek do większego zbiornika z innymi rybami? Moje kolejne pytanie dotyczy dorosłego samca bojownika. Od pewnego czasu dostał na boku "bąbel" taki guz. Nie wiem co to może być. rybka zachowuje się normalnie, jest żywa jak na bojownika i ma apetyt. Nie wiem co z tym dalej robić czy to jakaś choroba czy pasożyt? Proszę o odpowiedź na mój e-mail. Dziękuję.ZbigniewJest to bardzo przyzwoity wynik z uwagi na warunki odbytego tarła (akwarium z innymi rybkami). Płeć u młodych bojowników można rozróżnić już około czwartego miesiąca. Samce mają z reguły większe płetwy odbytową i ogonową. Po pięciu-sześciu miesiącach mlode bojowniki można wpuścić do akwarium z innymi rybami. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew. P.s. Bąbel u bojownika może oznaczać zarówno łagodną chorobę (infekcja bakteryjna) lub śmiertelną (guz,rak, pasożyty). Radziłbym zastosować kąpiel w FMC (lub MFC) i obserwować chorą.Początek strony Strona główna 565. Kasiawydaje mi się, że guzek sie zmniejszył:) aaa mam pytanie samiec bojownika mojej przyjaciółki ma ogromny brzuch kooolooosalny! ma chyba pasocznice od jakiegos czasu juz tak jest ok miesiąć naprawde ten brzuch jest wiekrzy od tego bojowniczka:( i prawie nic nieje! Co ona ma zrobic? bo ona dodawała kropelki z zielenią malachitową. Nic sie nie poprawia! Pozdrawiam aha kupiłam dzis jedno danio czy ono przezyje samo? W załączniku jest zdiecie jakijs rybki która ma brzuch taki jak bojownik mojej przyjaciółki. Pozdrawiam kasiaZbigniewW tej sytuacji nic już się rybce nie pomoże. Czeka ją śmierć w cierpieniach. Przykro mi, pozdrawiam Zbigniew. P.s. Danio lepiej się chowa w grupie, ale i jeden przeżyje.Początek strony Strona główna 564. Piotr S.Mam pytanie zwiazane z ikra w gnieździe. Czy, gdy samiec stworzyl grube gnazdo jest taka mozliowosc ze ikra jest posrodku tej grubosci czy samiec po prostu zjadl prawie cala ikre bo z boku wiszaca ikre widac tylko pare ziarenek.ZbigniewW przypadku grubego gniazda ikry położonej w drugiej (i głębszych) warstwie nie widać, Zresztą zawsze ikry w gnieździe jest więcej niż można zobaczyć. Samiec ją ciągle przenosi, oczyszczając "ziarenka" w pyszczku. Życzę udanego wylęgu i pozdrawiam Zbigniew.PiotrJeszcze raz musze zadać pytanie. Przez moja niecierpliwość i zanim przeczytalem od pana odpowiedz dzwignolem gniazdo :( i zobaczylem jaki jestem glupi na dno zlecialo kilka larw. Na drugi dzień zalamany przypatruje sie zbiornikowi i widze poruszajace sie po szybie larwy szczerze to ich juz jest duzo , czy larwy maja szanse przezyc jak do dzisiaj jescze sie "ruszaja" i jak karmie je juz pierwotniakami? Konkretnie chodzi o to czy nie za szybko wyszly z gniazda przez moj bład .Proszę o szybką odpowiedz. Pozdrawiam PiotrekZbigniewJeśli tego nie zrobiłeś, to włącz jak najszybciej dość intensywne (drobnymi bąbelkami) napowietrzanie zbiornika i ciągle karm pierwotniakami. Twoje postępowanie na pewno zmniejszyło ilość żywych larw ale te osiadłe na szybach są do uratowania. A może ich być bardzo dużo. Potrzebują dużo tlenu i pokarmu, wtedy będzie O.K. Pozdrawiam Zbigniew.PiotrDziekuje za szybkom odpowiedz na szczęście pomyslalem o natlenieniu od razu. A karmie reguralnie tak jak pan poleca w karmieniu. Teraz juz takie pytanie z inne beczki ile samica i samiec dojrzewa do tego stopnia by być gotowa do tarła (zakupilem dwie male samiczki), ile czasu trzeba dac samicy i samcowi zeby podejsc do następnego tarła. I wreście ostatnie pytanie , czy samica może nie chcec podejść do tarła tylko dlatego że samiec jest za mało agresywny?? Pozdrawiam PiotrekZbigniewMożna przyjąć, że samiczki są już dojrzałe do tarła gdy osiągną długość ciała (bez ogona) - 4,5 cm. To samo dotyczy także samców. Po tarle powinna nastąpić dwutygodniowa przerwa dla danej pary tarlaków. Agresja (temperament) samca jest znaczącą cechą przy doborze pary do tarła , ale nie sądzę aby brak agesji samca mógł być przyczyną odmowy tarła przez samicę. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 563. Kamila Z.Witam,mam do pana pytanie. Mam zamiar założyć malutenkie akwarium na początek(manowicie 1 bojownik + 1 glonojad) Jesli nie dodam zwirku i roslin to czy musze przejmowac sie cyklem nitrifikacyjnym? i czy w zwiazku z nim zmienia cos obecność glonojada( jesli dodam zwirek i rosliny)? Serdecznie pozdrawiam i gratuluje tak porzadnej i fachowej strony. KamilaZbigniewW małym akwarium bez podłoża i prawdziwych roślin, nie ma medium, w którym rozwijałyby się bakterie gnilne. Przy wymianie cotygodniowej 50-60% wody i jednoczesnym zebraniu nieczystości z dna cykl nitryfikacyjny nigdy się nie rozwinie. Przy zastosowaniu żwirku i roślin, akwarium musi dojrzeć, niezależnie od obsady ryb. Glonojad może pomóc w oczyszczaniu szyb z glonów i to jedynie w młodszym wieku, bo starsze już nie są tak aktywne w tym działaniu. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 562. Kasiamoja samiczka będąc w innym akwarium niz samiec zaszłą w ciąże.A wiec przed chwilką przeniosłam ją do samca i składa ikrę! a samiec tylko od czasu do czasu ją przegoni nawet nie specjalnie sie przejmuje jej obecnością!!! jesli jej nie scisnie to ona zdechnie? prosze o szybką porade samica jest z samcem w 6 litrowej kuli! Proszę o pomoc! Kasia 14lat :DZbigniewU samiczki wyzwolił się proces dojrzewania ikry (prawdopodobnie musiała samca zobaczyć). Teraz trzeba działać spokojnie i pozostawić ją w akwarium razem z samcem. Na razie nie ma niebezpieczeństwa zatwardzenia ikry i być może dojdzie do "normalnego" tarła. Samiec jest jeszcze nie "gotowy" do ojcostwa. Obserwuj tą parę. Może to potrwać 2-7 dni... Ale co będzie jak ikra znajdzie się w gnieździe i maluszki zaczną się wykluwać? Pozdrawiam Zbigniew.P.s. Samiczki w większości dają sobie radę z dojrzałą ikrą nawet gdy nie dojdzie do tarła z samcem, po prostu ją "gubią" pływając i ocierając się o różne przedmioty. Zatwardzenie ikry zdarza się bardzo rzadko... Kasiasamiczka nie przeżyła:( a gdyby sie wykluły młode to samca bym przełożyła do trzeciego akwarium po kilku dniach, samica wczesniej po złożeniu ikry wróciła by do swojego akwarium a młode został by w kuli na jakis czas. Ale bardzo mi jest szkoda tej samiczki:( biedna leżeła na dnie z ikrą przy odbycie.....Pozdrawia i życze zdrowych i wesołych świąt:)KasiaZbigniewSzkoda samiczki. Ale po twoim opisie sądzę że przyczyną jej śmierci była jakaś niewydolność (choroba) układu rozrodczego (a jest ich wiele - guzy, rak itp.), gdyż przy zatwardzeniu ikry, ikra jest zaczopowana w ciele i nie wychodzi na zewnątrz... Pozdrawiam serdecznie ZbigniewKasiadruga samiczka jest ciężarna. Ma duzy brzuch mam nadzieje ze samiec pomoze jej w porodzie! czy to prawda ze on musi ją owinąć tymi wszystkimi płetwami samica aż zacznie z niej wydobywac sie ikra? ze inaczej samica nie urodzi? Nie wiem czy mogła bym wrazie czego samca miec w wiekszym akwarium z innymi rybami? 3 platynki 2 gupiki 1 kirysek i ta jego samiczka. To akwarium ma 25 l i grzałke filtr oraz napowietrzenie. Pozdrawiam i proszę o odpowiedz =) (jutro chyba kupie nowe akwarium dl atej parki bojowników) ahaa czy samiec bojownika moze zjesc młode platynki? i nietylko bo moja samiczka jest chyba również w ciąży.ZbigniewObawiam się, że twoja druga samica jest chora. Niezmiernie rzadko zdarzają się bowiem samoistne "wyzwalania" dojrzewania ikry u samic. Samiec w czasie tarła "wyciska" ikrę owijając się wokół samicy. Ikra wydostaje się na zewnątrz, zostaje zapłodniona i powoli opada na dno. Samiec ją zbiera do pyszczka i umieszcza w bąbelkach powietrza, gdzie po dwóch dniach wykluwają się larwy-mini rybki. Samica nie jest w ciązy, gdyż zapłodnienie i rozwój ikry zachodzi na zewnątrz jej organizmu, u niej ikra jedynie "dojrzewa" do postaci gotowej do zapłodnienia. Bojowniki z reguły są zbyt wolne aby zagrozić platkom i gupikom, chyba że są one jeszcze bardzo małe (platki i gupiki), wtedy mogą zostać skonsumowane przez bojusiów. Samiec powinien zgodnie wspólmieszkać z podanymi przez ciebie rybkami. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.KasiaDziękuje za porady:) Wiem ze dużo i często pisze,ale mam poprostu tyle pytań:) aha ta samiczka ma po prawej stronie jakis guz. Jak mi sie uda to zrobie zdiecie i przesle. Ta samica jak narazie zachowuję się normalnie nie okazuje żadnych objawów jakiejkolwiek choroby, ale będę sie jej przyglądać. Pozdrawiam Kasia =)ZbigniewTa "ciąża" może być opuchlizną wywołaną jakąś wewnętrzną infekcją. Guz na ciele może pojawić się z różnych powodów od mniej groźnych (wrzód podskórny, opuchnięcie organów wewnętrznych - zapalenie), do śmiertelnych ( guzy, rak ). Trzeba rybkę obserwować i można profilaktycznie dodać zieleni malachitowej (Ichtiosan, Zieleń) osłonowo dla zapobieżenia infekcjom wtórnym. Pozdrawiam sedecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 561. ArturWitam ponownie panie Zbigniewie. Pojawił się u mnie problem z karmieniem małych, mam wrażenie że mrożona ikra im trochę szkodzi karmię na przemian suchym pokarmem dla bojowników , dafnią, ikrą i czasem solowcem który nie chcą za bardzo jeść. Małe mają ponad 1 miesiąc, nadal głównie przebywają przy powierzchni wody, mają problem często z wpłynięciem wgłąb zbiornika, być może z przejedzenia, czasem ustawiją się bokiem przy powierzchni i tak tkwią jakiś czas, mają okrągłe, błyszczące brzuszki. Chyba zrobię im głodówkę 1 dzień lub podam bardzo mało pokarmu.Co może być tego powodem? Przyznam że być może za dużo pokarmu im podaje. Poza tym większość pięknie się wybarwiła i nie mają żadnych innych objawów chorobowych, woda zmieniana co 2 dzień,czasem codziennie do 50% jak wcześniej, lekarstwo na ospę dodawane, dno regularnie odmulane.Mam wrażenie że to ta ikra... Rybka kóra zdechła dzisiaj wczoraj pływała prawie pionowo i z trudem z pełnym brzuchem. Bardzo prosze o odpowiedź w wolnej chwili. Pozdrawiam serdecznie i życzę Wesołych Świąt Wielkanocnych) -artur---------- Witam ponownie. Chyba znam już diagnozę śmierci mojej rybki: to najprawdopodobniej nagromadzenie gazów w brzuszku małych, one wszystkie mają pełne brzuchy, wyczytałem na stronie że przyczyną jest karmienie ciężkostrawnymi , zwietrzałymi pokarmami. Najprawdopodobniej na to samo odeszły moje 2 samice i samiec po tarle. Pokarm podaje strzykawką, po rozpuszczeniu jest przechowywany w lodówce w słoiczku, codziennie jest robiony na nowo, a ten nie zjedzony jest wyrzucany ze słoiczka. Nie chcę ich stracić, podobno choroba rozwija się powoli, karmię je bardzo mało( 2razy dziennie) tylko suchym pokarmem. Co mogę dla nich zrobić?Proszę o pomoc ZbigniewTrzeba bardziej urozmaicić karmienie rybek, dostarczając im przede wszystkim pokarmy mięsne. Karmienie bojowników (ryb drapieżnych) tylko pokarmem suchym może być decydującym elementem dla ich zdrowia, gdyż ich układy pokarmowe są przystosowane do trawienia głównie białek zwierzęcych. Stąd mogą się brać wszelkie opisane przez ciebie problemy. Spróbuj podawać rybkom mrożonki: moinę (doskonały pokarm dla młodzieży), mrożoną artemię, mrożone larwy ochotki (poszatkowane), mrożone larwy wodzienia (poszatkowane) mrożone mięso z serca wołowoego lub indyczego (roztarte) itp. Karm raz dziennie rano lub wieczorem małymi porcjami. Rybki powinny w ciągu dwóch - trzech tygodni wrócić do zdrowia. Tego ci życzę - Zbigniew.Początek strony Strona główna 560. LillaZnalazłam Pańską stronkę w internecie i widzę, ze jest mi Pan w stanie pomoc...:) Dostalam bojownika i 2 bojowniczki, nigdy wczesniej nie mialam rybek, wiec praktyka z mojej strony jest zerowa;/ Czy trzymajac je razem jest mozliwosc pojawienia sie malych rybek?? Z gory dziekuje za pomoc:)ZbigniewProponuję ci przeczytać korespondencję do Eli (nr 559), gdyż problemy będziesz miała podobne (jeśli nie takie same). Tarło w tej obsadzie jest możliwe, ale małych rybek prawdopodobnie nie zobaczysz, gdyż po prostu zginą.. Również stoisz przed podjęciem decyzji co do obsady rybek i wielkości i wyposażenia akwarium. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 559. ElaWitam Panie Zbigniewie Od 3 tygodni mam w domu bojowniki. Stawiam pierwsze kroki. Już przeczytałam na pana stronie, że układ 1+2 (samiec i 2 samiczki)nie jest korzystny. Poza tym trzymam je w 8 litrowej kuli- i to tez nie jest dobrze. Mam pytanie - co tydzień wymieniam im całą wodę i przepłukuję żwir i roślinę. Po prostu po ok. 5-6 dniach pojawia się mętny osad, który pływa po całej kuli- najwięcej jest go przy dnie. Rybki też robią "pianę" z bąbelków powietrza i siedzą pod tą "pierzynką". Nie mam pojęcia co się dzieje i czy to jest coś niepokojącego. Pozdrawiam. ElaZbigniewAkwarium (jak dobrze wiesz), masz bardzo "przerybione" i dodatkowo nie przeszło cyklu nitryfikacyjnego. Dzięki temu, że raz na tydzień wymieniasz CAŁĄ wodę i PŁUCZESZ ŻWIREK , rybki jeszcze żyją i pozornie mają się dobrze. Cykl nitryfikacyjny w twoim akwarium, co tydzień startuje od nowa i nie dochodzi w nim (jeszcze) do powstania trujących azotynów (ten osad pochodzi od mnożących się masowo w pierwszej fazie cyklu azotowego pierwotniaków). Ale rybki wciąż rosną i będą wydzielać coraz więcej moczu oraz odchodów i w pewnym momencie ta metoda okaże się zawodna. Wtedy rybki zachorują i czeka ich śmierć. Wystarczy, że w którymś tygodniu tej wymiany i płukania podłoża nie zrobisz i nieszczęście będzie gotowe! Drugiego tygodnia rybki mogą już nie przeżyć! Dlatego namawiam cię do zakupu większego zbiornika (np.25-30 l.) i dokupienia jeszcze jednej samicy, gdyż prędzej czy później samiec "dogada się" co do tarła z jedną z samic i mogą wyeliminować "tą trzecią". Już teraz buduje gniazda z piany (ta "pierzynka"), dając znak gotowości do tarła. Innym dobrym rozwiązaniem jest przeznaczenie twojej kuli dla samca "solo" lub na akwarium tarliskowe. Jeśli nie masz grzałki z termostatem, to należy ją jak najszybciej zakupić dla dobra twoich bojowników. Decyzja należy do ciebie. Pozdrawiam - Zbigniew.Początek strony Strona główna 558. Donna R.(Rumunia)Witam cię. Podziwiam twoją stronę ( znam język słowacki - bardzo podobny do polskiego). Godzinami mogę chłonąć z niej wiadomości o hodowli bojowników. Zazdroszczę ci tej wiedzy... Może kiedyś i ja będę mogła urządzić sobie chociaż jakieś skromne "rybkowe laboratorim". Obecnie uczę się w szkole weterynaryjnej, bo kocham wszystkie zwięrzęta i pragnę nieść im pomoc. W tym roku kończę tę szkołę i chcę studiować w tym samym kierunku. Mam do ciebie nietypowe pytanie: ile może (maksymalnie) liczyć miot z jednego tarła Betta Splenddens? Ja (razem z bratem) uzyskałam 298 sztuk miesięcznych bojowników (przesyłam zdjęcie). Pozdrawiam serdecznie Donna R.ZbigniewSerdecznie ci gratuluję i chylę czoła, gdyż ja jeszcze nigdy nie miałem tak licznego miotu. Mój najlepszy wynik to 280 sztuk młodych bojowników. I wydaje mi się, że w moim zbiorniku tarliskowym w zasadzie jest to wartość graniczna. Gdzieś na forum z USA czytałem o odchowaniu 540 sztuk małych bojowników i chyba to jest wartością największą o jakiej słyszałem. Ale czy ma jakiś cel i sens ustanawianie takich "rekordów"? Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 557. PawełWitam. Przeglądając strony internetowe na temat bojowników napotkałem wreszcie doświadczona osobę. Mam kilka pytań. Na niektóre już znalazłem odpowiedz na Pana stronie. Chciałbym jednak aby zainteresował sie Pan moim przypadkiem. Więc tak. Zakupiłem bojownika trzymałem go w akwarium około 15l. woda była z kranu i z butelki mineralna. pół na pół. Tak mi doradzili w sklepie. rybka pociągła trzy tygodnie :( najpierw płetwy odpadały te tylne :( następnie zaczęła tracić kolor :( od głowy i od tyłu:( wyczytałem ze należy całkowicie wymienić wodę co zrobiłem i tu nagle szok. Nie wiem co sie stało ale rybka przez oskrzela zaczeła wypuszczać bąbelki powietrza które łapała. załapała powietrze i zaraz jej wylatywało :( było widać gołym okiem. po paru minutach padła ;( Co mogło być przyczyna tego? Gdzie należy przechowywać akwarium z bojownikiem?? może stać przy oknie? czy musi być oświetlone?? czy wystarczy świało dzienne? Czy jak wpuszcze trzy samiczki to sie nie pogryzą?? Rozumiem ze grzałka jest konieczna?? a czy filtr wody tez? Dziekuje za odpowiedz i gratuluje pasji która naprawde wciąga. Jednego juz straciłem :( ale mysle że po pana odpowiedzi na pytania będzie dużo lepiej :) pozdrawiam.ZbigniewGłówną przyczyną śmierci twojego bojownika było prawdopodobnie nagromadzenie związków azotowych (azotynów) - powstałych na skutek rozkładu odchodów i moczu rybki, czyli w trakcie tzw cyklu nitryfikacyjnego zbiornika ("dojrzewania"). Za rzadko wymieniałeś wodę. Potem nagła zmiana wody przyspieszyła tylko jego śmierć, na skutek szoku, w związku ze skokową zmianą warunków życia. Jeśli na dnie było jakieś podłoże, to "dojrzewanie" zbiornika było konieczne. Twój bojownik i tak długo wytrzymał te śmiertelnie groźne warunki. Teraz podłoże jest już "dojrzałe" i po wymianie wody możesz wpuścić następną rybkę, na wszelki wypadek zmieniając wodę w akwarium 50% co drugi dzień (przez tydzień) - obserwując jej zachowanie i samopoczucie. Woda może być wodociągowa, odstała przez 24 godziny. Akwarium z bojownikiem może stać w dowolnym miejscu, ale powinno być zabezpieczone przed bezpośrednim działaniem promieni słonecznych, gdyż bojowniki źle znoszą silne oświetlenie. Może ono nawet spowodować groźne choroby (łącznie z rakiem narządów). Bojownikowi wystarcza z powodzeniem światło dzienne, chociaż nie pokazuje ono jego pięknych barw. Wpuszczenie trzech samiczek bez samca nie powinno budzić obaw o ich wzajemną agresję (poza okresem ustalania hierarchii, w trakcie którego może dochodzić do niegroźnych "przepędzeń" i lekkiego podszczypywania płetw). Ale jeśli planujesz hodowlę 3 samic z samcem, to zdecydowanie lepiej jest wpuścić do akwarium najpierw samca, aby mógł z miejsca królować (dominować) w akwarium. Potem (po dwóch, trzech dniach), można wpuścić trzy samice jednocześnie. Grzałka (z termostatem lub termoregulatorem) jest niezbędna, zaś filtr jest niekonieczny. Pozwala on na rzadsza podmianę wody w akwarium, ale kosztem większej pracochłonności przy podmianach wody, można z niego zrezygnować. Życzę udanej hodowli bojowników i pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 556. Eduardo (Brazylia)Chociaż twojej strony nie rozumiem, ale na podstawie twoich zdjęć zrozumiałem, że prowadzisz dużą amatorską (doświadczalną) hodowlę Betta Splendens i jednocześnie prowadzisz bogatą korespondencję w której dzielisz się swoim doświadczeniem.. Chciałbym ci zadać pytanie: Czy warunkiem udanego tarła Betta Splendens jest (w jakiś sposób) dobór pary do rozmnażania? Czy wystarczy mieć dorosłego samca i samicę, aby uzyskać pozytywny efekt? Pozdrowienia - Eduardo.ZbigniewDobór pary na zasadzie wzajemnej gotowości do tarła gwarantuje niejako harmonijny jego przebieg, bez zbędnych nadmiernych uszkodzeń ciała samicy. Ale spełnienie tego warunku jest możliwe jedynie w przypadku posiadania większej ilości samic (lub samców). Trafienie za pierwszym razem na chętną i zgodną parę, jest stosunkowo rzadkie. Wtedy (szczególnie dla rasy hodowlanej) przebieg tarła jest bardziej (a czasami nawet bardzo) burzliwy i trwa nieco dłużej. Czas zależny jest wtedy od stopnia agresywniści samca, którego (czasem bardzo brutalne) zaloty stymulują rozwój ikry u samicy. Rasa ta wykształciła tę właściwość na skutek milionów tareł przeprowadzanych przez partnerów nie dobranych, w maleńkich zbiorniczkach tarliskowych. W końcu doszło do tego, że samice same preferują do tarła partnerów agresywnych, którzy potrafią je zdominować od pierwszej chwili. Taka już jest specyfika Betta Splendens a szczególnie rasy hodowlanej... Przesyłam ci tłumaczenie zakładki "Kłopoty z tarłem" ("Spawning troubles") z mojej witryny, aby dopełnić korespondencję. Życzę sukcesów i zadowolenia z hodowli Betta - Zbigniew.Początek strony Strona główna 555. MonikaBardzo dziękuję za szybką odpowiedź, jednak chciałam jeszcze zapytać czy przykrywka do akwarium jest potrzebna?? Bo ja chciałam żeby mieszkał w kuli i nie wiem czy są takie przykrywki...? i nie wiem ile litrów powinna mieć ta kula?albo czy wogóle opłaca się mieć kulę czy akwarium ?? Na tą odpowiedź nie musi od razu odpisywać... :) Pozdrawiam, MonikaZbigniewAkwarium, zarówno kuliste jak i prostopadłościenne, w którym trzyma się bojowniki syjamskie , musi być wyposażone w pokrywkę. Bojowniki są rybkami, które czasem wyskakują ze zbiornika i brak pokrywki naraża ich na mierć w cierpieniach. Co do zbiornika: radziłbym ci zakupić zbiornik prostopadłościenny, gdyż moim zdaniem jest wygodniejszy dla akwarysty i łatwiej jest w nim rozmieścić sprzęt (np. konieczną grzałkę z termostatem). Kula jest za to dużo bardziej "efektowna". Przykrywkę do niej można zamówić w warsztacie szklarskim za kilkanaście złotych. Co do wielkości to radziłbym kupić 25-40 litrowe akwarium prostopadłościenne. W takim zbiorniku bojownik mógłby mieszkać zarówno "solo" jak i z 3-4 "dziewczynami". Minimalna kula, to moim zadaniem około 15 litrów na samca "solo". Życzę powodzenia w zamiarach hodowlanych i pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 554. AlicjaWitam! Strona pana jest super . Mam pytanie .Mialam jednego samca bojownika i kupilam dwie bojowniczki nistety jedna z nich jest strasznie agresywna goni samca i podgryza mu ogon ,a on tylko ucieka ,druga samiczka jest spokojna . Odlowilam samca ,czy jest szansa ze beda jeszcze razem,kolejne proby koncza sie zachowaniem agresywnym samiczki.Bojus ogon ma bardzo poszarpany.co zrobic? Pozdrawiam AlicjaZbigniewJeżeli jest to naprawdę samica (ma pokładełko), to nie liczyłbym na spokojne współmieszkanie jej z samcem. Trzeba ich na trwale rozdzielić, gdyż ten incydent może się skończyć ciężkim psychicznym urazem samca, jego depresją i w końcu utratą naturalnej odporności na choroby. Można spróbować pewnego rozwiązania, które często skutkuje w takich przypadkach. Odłów tą atakującą samicę i pozostaw samca ze spokojną samiczką na tydzień. Samiec powinien odbudować swoje siły i pewność siebie. Po tygodniu wpuść samicę do pary bojowników i wtedy okaże się, czy będą mogli mieszkać razem. Pozdrawiam - Zbigniew.AlicjaBardzo dziękuje za tak szybka odpowiedz,zaraz tak zrobię(pokładełko jest na 100%).Pani ze sklepu kazała mi ja przynies ,ale szkoda mi ja oddawac ,jesli sie to nie uda to bede miała dwa akwaria, dwie samiczki mogą mieszkac same?Ta agresywna czasmi przegoni ta spokojna ale nie jest w stosunku do niej tak natarczywa jak wobec samca.Jeszcze mam jedno pytanie samiec nie toleruje filtra , chowa sie kiedy jest właczony.samiczka jest on obojetny,czy jest szansa zeby go zaakceptowal?Jeszcze raz bardzo dziękuję za odpowiedz. Pozdrawiam serdecznie AlicjaZbigniewSamiec z powodu wielkości swych płetw jest bardziej narażony na ruch wody spowodowany filtrem i dlatego zaraz się chowa w miejsce, gdzie prądów wodnych nie ma. Nie sądzę, żeby jego zachowanie w tym względzie się zmieniło. Przeciwnie, z biegiem czasu może to znosić coraz gorzej. Życzę ci satysfakcji z hodowli bojowników i pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 553. Lui H. (Francja)Hey, mam do ciebie pytanie: jak długo można czekać na wyklucie się larw ze złożonej ikry? Po tarle, usunąłem samicę i już trzeci dzień samiec coś robi przy gnieździe, a małych nie widać (ani jednego!!). Czy coś było nie tak? Lui H.ZbigniewDopóki samiec dba o gniazdo, znaczy że ma o kogo się troszczyć. Myślę, że w ciągu tego dnia sprawa się wyjaśni. Przy niskiej (relatywnie) temperaturze (np.26-27 stopni Celsjusza) proces wykluwania może się wydłużać do kilku dni. Pozdrawiam Zbigniew.Lui H.Dzisiaj rano zauważyłem pierwsze maluchy, spoczywają masowo na dnie (piasek) i skokowo się poruszają. Jest ich bardzo dużo!!! Dziękuję za odpowiedź Lui H.Początek strony Strona główna 552. AniaWitam, Mam na imię Ania. Od ponad roku hoduję bojowniki. I nie przeczę, że mam z nimi wiele problemów. Na początku miałam niebieskiego pięknego samca- nazywał się Archimedes. Dokupiłam mu trzy samice. Archimedes niestety nie przeżył 3 miesięcy, samice Pi, Śruba i Spirala rozrosły się i były wielkie. Kupiłam nowego samca czerwonego Platona. Po roku czasu Spirala zaczęła być dziwnie agresywna, najpierw znalazłam rano objedzoną z płetw Śrubę, a potem przyszedł czas na Platona- okazało się że Spirala nie jest samiczką jest samcem. Dokupiłam Czerwoną- samicę - właśnie dziś zaczęła składać jajka. Pi stara samica rzuciła się na gniazdo Spirali, więc ją odłowiłam, Czerwona też zaczęła po 3 godzinach być ganiana przez Spiralę- odłowiłam Teraz Spirala pływa pod gniazdem... Chciałabym mieć małe bojowniki, ale przyznaję się, że nie mam pojęcia jak to zrobić. Mogłabym prosić o wskazówki?? Pozdrawiam AniaZbigniewTeraz trzeba działać spokojnie. Nie zmieniaj warunków w akwarium (a szczególnie temperatury). Małe larwy wyklują się w ciągu 36-48 godzin i po dwóch dniach zaczną pływać w poszukiwaniu pokarmu. Jak najszybciej trzeba pokarmy przygotować (pierwotniaki, JBL Nobil żel, ew.tarte suszone żółko, mleko w proszku itd.) a także w miarę możliwości węgorki "mikro", których hodowlę "startową" można kupić na Allegro.pl za małe pieniądze. Zakupioną hodowlę "startową" trzeba rozmnożyć do trzech hodowli "użytkowych" (do karmienia). Może ci się to udać w ciągu dwóch tygodni. Do tego czasu karm przygotowanymi pokarmami. W akwarium "tarliskowym" zainstaluj kamień powietrzny i podłącz go do pompki powietrznej, co pozwoli na właściwe natlenienie wody. Napowietrzanie włącz w chwili wylęgnięcia się larw z ikry. Pierwotniaki (i ew. JBL Nobil) zacznij podawać w momencie pojawienia się wyklutych larw. Sposoby przygotowania pokarmów podane są w zakładce "Karmienie". Od trzeciego dnia życia rybek wymieniaj 50% wody na odtałą przez 24h i o tej samej temperaturze (do 0,5 stopnia) - przez dwa tygodnie. Życzę powodzenia i pozdrawiam Zbigniew.p.s. Po czterech dniach (od chwili wyklucia larw) odłów Spiralę ze "zbiornika tarliskowego". Początek strony Strona główna 551. Beata B.Witam, jestem pod wrażeniem Pańskiej ogromnej wiedzy na temat bojowników... Dlatego postanowiłam się zwrócić do Pana z prośbą o pomoc. Od tygodnia jestem posiadaczka czerwonego bojownika. Mieszka sam w akwarium 16l, z filtrem i dwoma roslinkami, temp.ok. 25 stopniu. Jest bardzo ruchliwy i chętnie je, ale tylko żywy pokarm. Dziś zauważyłam cos co mnie zaniepokoiło - wyglada tak, jakby zaczęły mu odpadać łuski na pokrywach skrzelowych, a ponadto ciągnie się za nim śluzowate pasemko odchodów. Nie wiem czy jest to początek jakiejś choroby:(, dlatego bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam Beata.ZbigniewBojowniki są rybkami, które często reagują na wszelkie zmiany ( pokarmu, akwarium, współlokatorów, właściwości wody itd itd) stresem psychicznym (rodzajem "depresji") i w tym czasie może dochodzić u nich do przebarwień okolic głowy a czasem i do rozstroju układu pokarmowego. Są wtedy bardzo podatne na choroby i infekcje pochodzące z otoczenia. Należy wtedy szczególnie dbać o właściwą higienę wody i właściwie je karmić. A może twoje akwarium nie przeszło okresu dojrzewania? Wtedy grozi mu nieuchronna śmierć.... Myślę, że twój pupil jest właśnie w tym stanie stresu, wywołanym właściwościami wody. Zmniejszyłbym i bardziej zróżnicował mu pokarm (żywy, różne "mrożonki", suchy pokarm typu Betta). Wymieniałbym mu wodę (do 50%) co dwa-trzy dni (przez miesiąc) na odstałą przez 24 godziny. Do wody dodawałbym po kilka kropli zieleni malachitowej (Ichtiosanu - profilaktycznie). I pilnie obserwowałbym go w tym czasie. Gdyby stan jego zdrowia się nie poprawił, trzeba będzie podjąć leczenie. Życzę zdrowego pupila i pozdrawiam Zbigniew.Beata B.Dziękuję za szybką odpowiedź! Postaram się natychmiast zastosować do Pana porad. Nie za bardzo jednak rozumiem, co ozancza proces dojrzewania akwarium? W moim przypadku było tak, że zanim w akwarium zamieszkał bojowniczek, stało ono przygotowane, z wysypanym żwirkiem, posadzonymi roślinakami i wypełnione wodą przez trzy dni. Czy to wystarczy??? Natomiast, jeżeli chodzi o zróżnicowanie pokarmu, to może być problem - bo mój bojowniczek wzgardził pokarmem suchym, a także tym pokarmem w formie żelowej - dafnią i larwami komara - początkowo najpierw go wciągał, a potem wypluwał, jakby mu nie smakowało, a teraz wogóle nie zwraca na niego uwagi. Je za to dwa rodzaje zooplanktonu - takie czerwone oraz przezroczyste robaczki. Postaram się może jeszcze spróbować czegoś mrożonego. Pozdrawiam bardzo serdecznie! Beata.ZbigniewGdy urządza się nowe akwarium dla rybek, wyposażone w podłoże (piasek, żwirek) musi ono przejść niestety przez tzw.cykl nitryfikacyjny. Muszą się w nim wytworzyć pożyteczne bakterie konsumujące trujące składniki moczu i gnijących odchodów i zamieniające je na niegroźne azotany. Ale aby ten stan uzyskać, w akwarium wcześniej pojawią się bakterie produkujące niezwykle trujące azotyny, które zabijają wszystkie rybki. Aby nie dopuścić do chorób i śmierci rybki, wymienia się wtedy codziennie (lub co najmniej co dwa dni) ok.70% wody w akwarium na wodę odstałą przez 24 godz., albo (co jest rozwiązaniem zdecydowanie lepszym) na czas dojrzewania akwarium (ok.1 miesiąca) bojownika przenosi się do zastępczego domu (np. słoja 4-5 litrowego) tylko z czystą wodą (zmienianą co dwa, trzy dni), a akwarium przechodzi w tym czasie proces dojrzewania. Dla przyspieszenia procesu dojrzewania do akwarium można dodawać odchody bojownika odłowione ze słoja lub włożyć tam jakąś gnijącą roślinkę (np. zgniły liść sałaty). Po miesiącu wodę w akwarium (100%) wymienia się na nową (odstałą przez 24h.) i ostrożnie można wpuścić lokatora. Odnośnie karmienia, to te czerwone i przezroczyste robaczki to czerwone larwy ochotki i przezroczyste larwy wodzienia (szklarki). Ale humory twego bojusia przy jedzeniu świadczą o jego złym samopoczuciu, może nawet o początku choroby. Staraj się jednak go karmić takimi pokarmami, które będzie jadł, gdyż pozwoli mu to na przezwyciężenie choroby. Nie zjedzony pokarm ze słoja odławiaj i wpuszczaj do akwarium, aby tam się rozłożył i tym samym przyspieszył proces nitryfikacyjny. Trzeba się śpieszyć, gdyż opisane tu sprawy są groźne dla życia rybek. Życzę zdrowego pupila i pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 550. ArturWitam ponownie panie Zbigniewie.Moje małe rosną szybko, choć jest ich już trochę mniej ( 10-12) niektóre zaczęły chorować, zaczęły być ociążałe, po przeniesieniu je do innego 8 litrowego akwarium i dodanie MFC niektóre dało się wyleczyć, inne nie... Nie łudzę się - w 25 litrowym akwarium jest ciężko utrzymać równowgę biologiczną i z częściowym wyginięciem narybku musiałem się pogodzić. Znikły objawy ospy, regularnie podmieniam do 50% wody, dodaje ichtiosanu, rybki są większe i przybierają piękne kolory. Nadal jednak większa ich część przebywa w górnych partiach wody tzn głównie przy powierzchni. temperatura wody oscyluje w granicach 29-30-31 stopni (o różnych porach dnia i nocy). karmię je mrożonym cyklopem, dafnią, czasem ikrą której raczej nie jedzą oraz pokarmem suchym Sery specjalnie dla bojowników, bardzo mocno roztartym w palcach. Rybki czasem poganiają się nawzajem, chyba ustanowiły pewną hierarchię, mają takie swoje dziwne zachowania, lubią być blisko siebie, podpływają bardzo blisko i oglądają siebie "przeglądając" się w drugim osobniku) nie zauważyłem agresywnych zachowań. jest bardzo dużo ślimaków czy nie zaszkodząone malutkim? często je odławiam, niedługo planuje zrobić remoncik w akwarium ( wypłukać żwir, zmienić 100% wody ,itp)ZbigniewCieszę się, że doskonale sobie radzisz z wychowaniem narybku i panujesz nad sytuacją.. Serdecznie gratuluję... A co do ślimaków.. Są one zupełnie niegroźne dla narybku, ale ich nadmiar może być niekorzystny, gdyż zanieczyszczają wodę swymi odchodami. Ale tak jest prawie zawsze w akwarium tarliskowym, gdzie wobec braku dorosłych bojowników, ikra ślimaków przez jakiś czas nie jest zjadana (dopóki młode nie wzbogacą swej diety o to danie). Ten brak usuwania ikry, owocuje dużym przyrostem ilości tych stworzeń. Można je usunąć... Jeszcze raz gratuluję i pozdrawiam - Zbigniew.Początek strony Strona główna 549. PaulinaWitam, przepraszam, że się tak Panu narzucam, ale mój samczyk molinezji jest chyba chory... Tak jakby.... ma rozwolnienie. Cały czas pływa i wylatuje z jego odbytu taka....mgiełka. Czy to zależy od rodzaju karmy??? Czy jest to niebezpieczne dla rybki? Pozdrawiam Paulina.ZbigniewMoże to być jakaś przejściowa niewydolność układu pokarmowego, która z reguły mija po kilku dniach. Spróbuj rybkom bardziej urozmaicić dietę (karm na przemian kilkoma rodzajami pokarmów). Na razie nie ma podstaw do niepokoju. Ale obserwuj pilnie rybki w nabliższych dniach... Pozdrawiam - Zbigniew.Początek strony Strona główna 548. KingaWitam serdecznie! Niedawno zakupiłam sobie bojownika syjamskiego. Samca identycznego jak Pana Teofilek i samiczkę taką samą jak pana Klarka. Rybki mieszkają w kuli. Mają kamyki na dnie oraz żywe roślinki, które zastępują filtr. Chciałam zapytać, czy właśnie z tymi rybkami mogą żyć inne w zgodzie w jednym terrarium? Czy moje zwierzątka mogą mieć małe rybeńki jeżeli samiec ma przy sobie tylko jedną dziewczynkę i nie ma innego wyboru? Bardzo proszę o odpowiedź, Kinga.ZbigniewTaki "zestaw" bojowników z reguły nieuchronnie prowadzi do tarła i wylęgu młodych, gdy bojowniki są same w akwarium. Gdy para "mieszka" z innymi rybkami, samiec będzie ciągle budował gniazdo, "nękał" zalotami samiczkę i nawet może dojść do tarła, którego wynik będzie oczywisty - zjedzona ikra lub zjedzone wyklute larwy, przez łasych na takie "specjały" współlokatorów. Dlatego raczej nie trzyma się pary bojowników z innymi rybami, gdyż często kończy się to zamęczeniem samiczki. Pozdrawiam i życzę przyjemności z hodowli rybek - Zbigniew.Początek strony Strona główna 547. PrzemekDzien Dobry, Mam ytanie, cos dzieje sie z moim bojownikiem (samcem) od kiedy zabralem z jego akwarium samice (2 szt.) zrobil sie osowialy malo je i wogole malo sie rusza wyglada apatycznie, ma jakie sbiale plamy na glowie i grzbiecie. Kolory takie same jak mial tylko te plamy. Wode ma czysta filtrowana jest codziennie akwarium duze przejzyste. Niewiem co mu moze byc prosze o porade moze co spowinieniem mu zmienic dodac?? Podrawiam.Przemek.ZbigniewPrawdopodobnie "trafiła" go jakaś infekcja bakteryjna, ale równie dobrze może to być początek np.oodinozy "chroby welwetowej". Ja bym zastosował mu kąpiel leczniczą w zieleni malachitowej (Ichtiosanie) lub w FMC (MFC). Po tygodniu, gdy nie będzie poprawy, wymieniłbym 60% wody i zastosowałbym kąpiel w Mycocid (Zooleku). Przy poprawie stanu zdrowia, podaj połowę dawki tego samego leku. Podnieś mu temperaturę do 30-32 stopni i daj silne przewietrzanie zbiornika, Powinno to mu pomóc. Pozdrawiam Zbigniew.PrzemekDziekuje za tak szybka odpowiedz. Z bojownikiem jest jus zlepiej byl jus znaprawde w strasznym stanie. Mial plamy na grzbieci i oczy wytrzeszczone ale tak bardzo na wierzchu. Wymienilem wode, wymylem dokladnie sola akwariu, wyplukalem, na dokladke do bojownika dopuscilem 5samic. Teraz bojownik jest aktywniejszy, je wiecej i towarzystko chyba mu odpowiada. Dziekuje jeszcze raz, pozdrawiam.Początek strony Strona główna 546. Ewelina D.Hej, mam pytanie, właśnie niedawno wykluło mi się ok. 20 małych bojowników. To było drugie tarło, z pierwszego nic nie wyszło. Teraz maluchy żyły tylko 2 dni a ich liczba cały czas zmniejszała się aż do zera. Nie wiem co mogło być powodem. Przeczytałam że niekorzystnie działają inhibitory, to może był powód. W każdym razie już chyba nie spróbuję, a mam samca - Leona i samiczkę - Matyldę, którzy bardzo się "kochają". Niestety nie potrafię wyhodować już wuklutych maluchów. Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam. Ewelina!ZbigniewDo utrzymania przy życiu wyklutych larw należy zapewnić: 1. Dobrze natlenioną wodę (kamień z pompką napowietrzającą) lub filtr gąbkowy "powietrzny". 2. Niski poziom inhibitorów (przez wymianę 50% wody) na odstałą przez 24h, o dokładnie tej samej temperaturze, codziennie przez pierwsze 10 dni. 3. Właściwy pokarm (pierwotniaki, JBL Nobil żel, węgorki "mikro"...). Sama możesz odpowiedzieć sobie na pytanie o przyczynę śmierci narybku, wiedząc jakie warunki maluchom stworzyłaś. Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie Zbigniew. P.s. Nie należy się przejmować pierwszymi niepowodzeniami, nikt nie rodzi się z doświadczeniem...Początek strony Strona główna 545. Maciek L.Witam. Kupiłem dzisiaj gupiki ( oprócz tego mam jeszcze kilka bojowniczek i prętnika). Czy mogę je trzymać razem??????? Pozdrawiam Maciek L.ZbigniewJeżeli akwarium ma odpowiednią pojemność, to nie powinno być kłopotów we współmieszkaniu bojowników prętnika i gupików. Zdarzają się niezmiernie rzadko przypadki agresji bojowników w stosunku do gupików (szczególnie samców z długimi płetwami) ale to nie musi wystąpić u ciebie. Pozdrawiam Zbigniew.Maciel L.Akwarium ma pojemność 25 litrów. Obserwuję od czasu do czasu jak one ze sobą żyją. Bojowniczki cały czas ganiają samca gupika. Czy to jest normalne??? Pozdrawiam Maciek L.ZbigniewDopóki nie dochodzi do okaleczeń a ma miejsce tylko "przeganianie", to bym się tym nie przejmował. Gupik jest za szybki i zwinny by dać sobie zrobić krzywdę. A jest to prawie normalne zachowanie bojowników. Pozdrawiam - Zbigniew.Początek strony Strona główna 544. MonikaDzień Dobry , nazywam się Monika i mam 14 lat. Mam zamiar kupić 2 bojowniki syjamskie,ale nie wiem czy mogę je hodować w kuli. Boję się że się pogryzą. I jeszcze jedno : czy w tej kuli dla dwóch bojowników muszę mieć filtr??? Proszę o szybką odpowiedź. Pozdrawiam Monika.ZbigniewRadzę ci rozpocząć jednak od jednego bojownika, gdyż w każdym przypadku (zarówno dla dwóch samców, jak i dla pary samiec+samica) możesz mieć duże kłopoty. Samce po prostu będą toczyć ze sobą walki o dominację (czasem śmiertelne w skutkach) a samiec i samica będą dążyc do tarła, co też oznacza kłopoty. Do trzymania natomiast zestawu 1samiec i 3 samice, trzeba mieć większy zbiornik 25-30 litrów. Filtr pomaga w utrzymaniu czystości wody w zbiorniku ale nie jest konieczny, gdy hodowca odpowiednio często wymienia wodę w akwarium. Konieczna jest natomiast grzałka z termostatem oraz termometr akwarystyczny i przykrywka akwarium. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 543. PrzemekHej, Mam pytanie czy moge trzymc 2samice bojownika razem w jednym akwarium oddzielnie bez samca. Samice kupilem do bojownila, ale on zabardzo je meczyl i je wylowilem tera ztrzymama samca odzielnie od samic. Ale samice trochce sie ganiaja jedna podgryza drruga czy rozdzielic je czy co z tym wszystkim zrobic? Pozdrawiam PrzemekZbigniewTrzymanie samca z dwiema samicami dosyć często kończy się decyzją pary o przystąpieniu do tarła i wyeleminowaniu "tej trzeciej". Dlatego preferuje się układ minimum 1 samiec + 3 (i więcej) samic. Wtedy zjawisko to jest dużo rzadsze, gdyż trudniej jest o wystąpienie zgodności między preferencjami samca a wynikiem rywalizacji (ustaleniem hierarchii) między samicami. Teraz trudno już będzie coś zrobić, gdyż samiec i dominantka się "dogadali". Chyba, że to właśnie ją odłowisz do oddzielnego zbiorniczka, a samca z tą "gorszą" i jedną dokupioną nową samicą, przetrzymasz 5-6 dni razem. Po tym czasie możesz wpuścić dominantke do tego stadka. Jest prawdopodobne, że w międzyczasie samiec "ulegnie wdziękom" innej samicy i nawet gdy dominantka powtórnie potwierdzi swą pozycję wśród samic, to do "porozumienia" nie dojdzie. Ale może być, że "stara miłość nie zardzewieje"... Swoją drogą, rywalizacja trzech samic z reguły nie jest tak brutalna jak samców i dopóki nie ma wspólnej agresji samca i wybranej samicy, nie ma ona przykrych następstw (zwykłe "przeganianie") i należy ją tolerować w grupie. Aby nie dopuścić do "nastroju tarłowego" u samca, można również użyć pomocników np. w postaci wszędobylskich molinezji. Tyle mogę ci napisać w odpowiedzi na twój problem. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 542. PCzMam 15 l akwarium a w nim 1 samca bojownika, 2(do wczoraj) samice bojownika, młodego kiryska i glonojada (kilka żywych roślinek). Wczoraj tj.27.02.08 mój samiec z jedną samicą przystąpił do tarła od 11 do 13. Po tarle zebrał w gnieździe ikrę i przepędził samicę. Miało to miejsce w akwarium ogólnym 15l nie tarliskowym. Po tym fakcie wyłowiłem obie samice do oddzielnego akwa(ta po tarle, niestety zmarła w ciągu kilku godzin - skutek bojów z konkurentką?) . Samiec zajmował się ikrą a dziś widać już małe ogonki przy ikrze. Mój problem polega na tym, że 10 dni temu ta sama parka też miała tarło także odłowiłem wtedy samicę, pojawiły się małe kijanki jednak po 3 dniach znikły (obawiam się,że samiec je pożarł). Gdy po kolejnych kilku dniach obserwacji nic nie znalazłem postanowiłem na powrót wpuścić samice do ogólnego akwa. Teraz nie wiem kiedy powinienem wyłowić samca. Boję się,że znowu może pożreć młode. Proszę o radę co mam dalej robić? Kiedy wyłowić samca? Kiedy będzie można przenieść młode do osobnego akwarium? Proszę o szybką pomoc. PS. Ma pan porządną stronę o bojownikach.GratulujęZbigniewDo utrzymania małych przy życiu należy zapewnić larwom i narybkowi:1.bardzo dobrze natlenioną wodę i o właściwych parametrach fizycznych 2.brak w wodzie inhibitorów populacji (w zbiorniku hodowane były bojowniki i przeprowadzane już było tarło - złożona ikra i wyklute poprzednio larwy wydzieliły dawkę inhibitorów, które zostały "zapamiętane w zbiorniku" i działają tak jakby w akwarium pływało już np.kilkaset larw. 3.właściwy pokarm w odpowiednim czasie (pierwotniaki, JBL Nobil żel, węgorki "mikro" lub larwy (naupliusy) solowca). Bez spełnienia jednoczesnego tych trzech warunków utrzymanie przy życiu rybek może być bardzo trudne ( a ściślej - niemożliwe). Przede wszystkim musisz wyłowić jak najszybciej kiryska i glonojada, które skonsumują maluchy zaraz po wykluciu. Myślę, że samiec dobrze się spisał (również poprzednio) i jest on jedyną nadzieją na uratowanie choć kilku rybek. Usuń go po czterech-pięciu dniach od tarła. Trzeba przygotować właściwe pokarmy dla narybku oraz odpowiednio natlenić wodę, przez umieszczenie w zbiorniku kamienia napowietrzającego. Po wykluciu larw, należy zmieniać c o d z i e n n i e 50% wody na wodę odstałą przez 24godziny i o tej samej temperaturze co woda w akwarium z narybkiem. (Proponuję ci zakup JBL Nobil żel jako pokarm podstawowy podawany wraz z pierwotniakami). Jeśli spełnisz choć częściowo podane na początku warunki, to może kilka-klkadziesiąt małych ocaleje. Tego ci życzę - Zbigniew. PCzBardzo dziękuję za rady. Wyłowiłem wszystkie dorosłe ryby i samca bojownika(4 dnia) Teraz od 2 dni w zbiorniku pływa ok. 8 - 10 małych bojownicząt (tyle zauważyłem ale są szybkie i trudno je zliczyć). Codziennie podmieniam wodę w akwarium. Mam tylko dwa małe problemy. W mojej miejscowości nie można dostać specjalnych pokarmów dla takiego narybku. Za radą kolegi karmię je pyłem z pokarmu wysokoproteinowego (sucha karma) dla starszego narybku rozmieszanym z wodą( taka zawiesina). Podobno mielone żółtko z jaj też jest dobre czy to prawda?Co mogę jeszcze zastosować z domowych metod? Jeśli tak to co? Mój drugi kłopot to lekki osad na dnie usuwany dotychczas przez glonojada i ślimaka. Czy można na powrót wpuścić ślimaka do akwarium? Ma on ok 3 cm długości i chyba nie zaszkodzi narybkowi? Proszę o odpowiedź na moje pytania i jeszcze raz dziękuję za pomoc.Zbigniewlimak jest zupełnie nieszkodliwy dla narybku i może z powodzeniem zająć się swoją czyścicielską pracą. Suszone starte żółtko jest dobrym (relatywnie) pokarmem, pod warunkiem oszczędnego podawania. Podobnie jak rozpuszczone drożdże piekarnicze lub mleko w proszku. Jakaś część narybku powinna się na tym wychować. Tego ci życzę i pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 541. Steve G.(UK-Zjedn.Królestwo)Hey, chciałbym ci zadać pytanie: jeden z moich bojowników (samców), mieszkający samotnie w zbiorniczku, panicznie się mnie boi. Gdy podchodzę do karmienia, chowa się za skałką, a po podaniu pokarmu, wypływa i zjada opadły na dno pokarm. Gdy znów mnie zobaczy - to znów się chowa. Skąd bierze się takie zachowanie i co można z tym zrobić? Najlepsze pozdrowienia - Steve G.ZbigniewByć może twój bojownik ma jakieś nieprzyjemne doświadczenia "z przeszłości", które się utrwaliły w postaci odruchu warunkowego. A z tym jest trudno walczyć. Trzeba cierpliwie dzień po dniu, powtarzać rytuał podejścia i podania mu pokarmu w ten sposób aby skojarzył sobie te dwa zjawiska. Innym sposobem jest doprowadzenie do tarła z jego udziałem i obserwowanie narybku w trakcie jego opieki. Teb instynkt (opiekuńczy-obronny) powinien okazać się silniejszy od odruchów nabytych. Gdy nie możesz przeprowadzić tarła, jeszcze innym "trikiem" możesz odwracać jego uwagę od siebie. Zanim ciebie zauważy pokaż mu lusterko, tak aby zauważył "rywala". Wtedy pokaż mu się i po krótkiej chwili zabierz lusterko. Wielokrotnie to powtarzając, może zacznie kojarzyć twoją obecność ze "znikaniem rywala" a więc z faktem dla niego wielce pozytywnym. Życzę powodzenia, najlepsze pozdrowienia - Zbigniew.Początek strony Strona główna 540.Typowy chłopakWitam, czy zna pan jakieś strony internetowe przez które można zakupić piekne bojowniki halfmoon z Tajlandii ? A może można je kupić juz w polsce ? np takiego - http://www.............ZbigniewBojowniki HM (halfmoon-"półksiężycowe") w Polsce w handlu są niedostępne i w zasadzie nie wiadomo z jakich przyczyn, gdyż są to na świecie rybki popularne i "handlowe". Ich cena w Polsce wynosiłaby ok. 50 - 100 zł. przy średniej skali obrotów. Ryzyko handlowca jest w tym wypadku dużo większe - choroby rybek i zgony przed sprzedażą, obniżałyby dochody lub całkowicie by je uniemożliwiły. Najpiękniejsze HM są jednak hodowane w USA, które są największym rynkiem na świecie dla tego gatunku rybek. W Tajlandii są również hodowcy tej rasy bojowników. Można takie egzemplarze sprowadzić do Polski, ale poza uzyskaniem koniecznych pozwoleń weterynaryjnych ich cena przy małych ilościach (do 10 szt) wynosiłaby wraz z transportem ok.200-250 $ USA na sztukę. Czytałem w internecie o nielegalnym sprowadzaniu tej rasy z Tajlandii (mniej skuteczne kontrole graniczne) do Anglii, a stamtąd do innych krajów Europy (...Niemcy, Francja). Być może niektóre trafiły tą drogą do Polski ?? Są strony aukcyjne zakupu bojowników różnych ras, ale zakupić je można tylko na teren USA i Kanady. Przeczytaj posty (wpisując "betta shipping to Europe" w Google) o problemach z tym związanych (po angielsku oczywiście). Być może, że niedługo to się zmieni i znajdą się legalni importerzy tych rybek do Polski. Tyle mogę na ten temat napisać - Zbigniew.Typowy chłopakWitam i dziękuje za szybką odpowiedz. Właśnie w tym problem, że pytałem już kilku sprzedawców (zagranicznych) i żaden z nich nie wysyła do Polski. :( Równie dziwne jest to, że rybek tych w odmianie HM nie można kupić w Polsce, a na świecie są one tak popularne. :( Pozdrawiam!Początek strony Strona główna 539. ArturWitam ponownie panie Zygmuńcie.(??? Z.B.) Moje małe bojowniki rosną bardzo szybko jestich 15 w 25 litrowym akwarium i mam wrażenie że ostatnio robią się bardziej zaczepne w stosunku do siebie samych.Nie są to taki agresji tylko jakby małe trącanie, nerwowe pływanie po akwarium. Czy spotkał się pan z agresją wśród tak małego narybku? mają około 8-10 mm i diwe większe dwie ok.13-14 mm. pozdrawiam serdecznieZbigniewStopień agresji małych bojownicząt zależny jest ściśle od warunków panujących w akwarium, a ściślej od poziomu inhibitorów wzrostu i liczebności populacji. Przy wysokim poziomie inhibitorów już kilkudniowe rybiątka mogą zaciekle się "obtłukiwać". Przy częstej wymianie wody i wystarczającej ilości pokarmu, starsze lub silniejsze rybki całkowicie tolerują maluchy.. a te nawet gdy są w wielkości kilka razy mniejsze, nawet nie uciekają od tych silniejszzych i większych.. Być może trzeba częściej wymieniać do 50% wody w akwarium lub ilość podawanego pokarmu jest za mała. Sam musisz sobie odpowiedzieć na ten problem. Pozdrawiam - Zbigniew.ArturWitam ponownie panie Zbigniewie.Moje małe mają prawie 3 tygodnie, jest ich ok.17, rosną nadal w 25 litrowym akwarium z gęstwiną roślin, codzienną podmianą wody do 50% ilości, są karmione mrożonym cyklopem kilka razy dziennie ( 3x 5ml co mniej więcej 3 godziny). Ostatnio zamiast żerować przy dnie, większa ilość z nich pozostaje przy powierzchni wody, małe mają już w większości wykształcony labirynt. Zdecydowałem się urozmaicić pokarm bardzo drobnym roztartym pokarmem suchym Sera dla bojowników oraz mrożoną artemią w małych ilościach. Raz dziennie podaje też niewielkie ilości mikrovitu dla najmniejszych rybiąt.Przed paroma dniami stwierdziłem na ciele wydają się mniejsze, jednak mały glonojad który z nimi przebywa wyblakł 1 dzień po zastosowaniu lekarstwa. Straty w pogłowiu ryb 3 sztuki (oby nie było więcej). Rybki mają już majaczenia kolorów, samica była niebieska a samiec czerwony crown tail - niektóre małe są piękne) Co 2 dzień staram się odmulać dno przy pomocy odmulacza. Czy ichtiosan nie zaszkodzi narybkowi, nie spowoduje skutków ubocznych? Czy zacząć podawać pokarm przy powierzchni skoro niewielka ilość rybek szuka go na dnie? Woda przeznaczonado podmiany jest w odpowiedniej temperaturze z odzielnego akwarium, przewiltrowana i "odstana" 24h z dodatkiem uzdatniacza eskalarin.Pozdrawiam serdecznie - ArturZbigniewWedług mnie troche dziwne jest przebywanie młodych rybek przeważnie w górnych partiach wody. Może przyczyną są zbyt gęsto rosnące roślinki, utrudniające im dostęp do powierzchni a niektóre nie potrafią już oddychać tlenem z wody. Inną przyczyną, która się nasuwa, jest może za małe natlenienie wody? Te rybki, które jeszcze oddychają tlenem z wody, szukają lepszego natlenienia przy powierzchni zbiornika. Ale nie jest to żadna istotna informacja o nieprawidłowościach. Groźniejszą jest informacja o pojawieniu się ospy rybiej. Chorobę tą trzeba koniecznie zwalczyć, gdyż może zdziesiątkować ilość małych rybek. Ichtiosan, podniesienie temperatury i zwiększenie napowietrzenia zbiornika powinno właściwie poskutkować. Leczenie ichtiosanem trzeba prowadzić przez miesiąc, gdyż trzy tygodnie trwa okres rozwoju form przetrwalnikowych kulorzęska. Przy wymianie 50% wody, do wody wlewanej do zbiornika, wlewaj 50% dawki Ichtiosanu. Filtr jeżeli jest należy wyłączyć, a zwiększyć napowietrzanie zbiornika. Spróbuj karmić małe rybki trzy razy dziennie (rano,w południe,wieczorem) niedużymi porcjami. Pojawienie się kulorzęska związane jest bowiem z czystością wody oraz zaleganiem bakterii w podłożu. Ichtiosan jest niegrożny dla narybku i roślin. Życzę opanowania sytuacji i pozdrawiam Zbigniew.ArturBardzo dziękuje za odpowiedź i radę. Filtr mam włączony cały czas w ciągu dnia wraz z napowietrzaniem a przy codziennej podmianie wody dodaje mniejszą dawkę ichtiosanu. Chciałbym też bardzo przeprosić za wcześniejsze przekręcenie pańskiego imienia) pozdrawiam - arturPoczątek strony Strona główna 538. Halina K.Witam, mam mały dylemat i chciałem się pana poradzić. Czy w akwarium tarliskowym, gdzie przebywają młode bojowniki mogę zainstalować filtr gąbkowy (AQUAEL-FAN mini plus) ? Młode mają dwa tygodnie, osiągnęły już ponad 6 mm (6mm-7,5mm), ale są wyjątki które mierzą 4mm (4mm-5mm). A więc czy taki filtr mogę już założyć?ZbigniewMimo, że w opisie filtra figuruje minimalne akwarium 30 litrów, uważam, że zastosowanie takiego filtra w akwarium tarliskowym byłoby groźne dla życia małych rybek, gdyż prądy wodne wywołane przez pracę filtra są zbyt intensywne. Chyba żeby udało ci się tak zmniejszyć przesłonę regulującą przepływ wody, by ruch wody był prawie niezauważalny. A można to zrobić! Gratuluję dochowania się małych rybek i pozdrawiam Zbigniew.Halina K.Wiele osób doradzało mi żebym dokupił do tego większą gąbkę. Kupiłem ją założyłem bez pokrywki (ponieważ by się nie zmieściła i młode wciągnęło by w szczelinki, a ze szczelinek by się już nie wydostały).ZbigniewTo że filtr pracuje pokrywki w niczym bojownikom nie przeszkadza. Ważne jest aby prąd wody wytworzony przez filtr nie był zbyt duży, gdyż wtedy aby go pokonać rybki będą musiały ciągle intensywnie pływać, co nie jest odpowiednie dla tego gatunku rybek. Będą się wtedy trzymały "kurczowo" dna zbiornika, tracąc siły i słabo żerując. Lecz jeśli prąd wody nie jest za duży (rybki mogą swobodnie poruszać się w toni zbiornika) to można spróbować go zastosować. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 537. Paulina cd.530Zrobiłam tak, jak pan mówił... Wyjęłam domek i przeżyłam szok! Wyłowiłam natychmiast bojownika i umieściłam go w oddzielnym akwarium. Sony miał cały czas otwarty pyszczek,stracił płetwy(w niektórych miejscach ma tylko kilka " kikutków") i leży cały czas na dnie. Jak mu pomóc??? Czy czekać aż sam wyzdrowieje lub zdechnie? Czy mu podać jakiś lek. Sony nie zawsze siedział w domku i bardzo " podgryzał" się z prętnikiem. Jego też odłowiłam ( ponieważ kupiłam dzisiaj nowe bojowniczki i bałam się że się po gryzą)ZbigniewPrętniki mimo że są spokojnymi rybkami potrafią walczyć z powodzeniem z bojownikami, szczególnie gdy zostaną zaatakowane. Jedzą to samo co bojowniki, podobnie żerują i w sposób "naturalny" stają się rywalami bojowników. A ponieważ bojowniki mają swe piękne długie pletwy, mogą się stać "łatwym celem" dla prętnika, który bezlitośnie może wykorzystywać tą piękną "słabość". Pogryziony bojownik musi wyść z głębokiego stresu. Ale jest szansa na jego wyzdrowienie. Zastosuj mu leczniczą kąpiel w akryflawinie i podnieś mu temperaturę do 30 stopni Celsjusza. I karm go dobrze (nie obficie ale za to kalorycznie). Prętnikowi również zastosuj profilaktyczną dawkę akryflawiny. Dobrze zrobiłaś oddzielająć go od bojowników, gdyż ten osobnik może już nigdy zgodnie nie współmieszkać z nimi i zawsze będzie dążył do dominacji w akwarium.Można też leczyć rany kąsane Rywanolem 0,1% zakupionym w aptece. Po wyłowieniu rybki, układa się ją na mokrej szmatce i zanurzając wacik (kosmetyczny) w roztworze Rywanolu dotyka się zranionych miejsc (także na pyszczku). Po minucie rybkę można wpuścić do kąpieli akryflawinowej. Takie "namoczki" należy przeprowadzać do trzech razy dziennie. Może to znacznie przyspieszyć gojenie ran kąsanych. Życzę ci udanej kuracji rybki i pozdrawiam Zbigniew. PaulinaGdzie można kupić akryflawine? Czym tego bojownika karmić( kalorycznie)? Pozdrawiam Paulina.Zbigniew(Wysoko)kaloryczne pokarmy to doniczkowce, grindale, żywe larwy ochotki, żywe larwy wodzienia a z mrożonych: serce wołowe (spreparowane), indycze(spreparpwane) oraz mrożone witaminizowane pokarmy dla paletek (które bojowniki uwielbiają). Niektóre z nich można dostać w szanujących się sklepach z rybkami. Akryflawinę można dostać w każdym sklepie ZOO (z działem akwarystycznym). Życzę udanej kuracji Zbigniew.PaulinaDzisiaj chory bojownik zdechł.Właśnie wyławiałam go z akwarium żeby poprzykładać do ranek ryvanol. Później wpuszczam go z powrotem i zrobił foczkę( pływał brzuszkiem do góry).Sonego kochałam najbardziej ponieważ był on moją pierwszą rybką :[ .Czy to możliwe, że zaszkodziło mu lekarstwo? . Pozdrawiam PaulinaZbigniewLekarstwa te (akryflawina i rywanol) są z grupy substancji bakteriobójczych i w żadnej mierze nie mogły być przyczyną zgonu rybki. Podejrzewam, że głównie zaszkodził bojownikowi głęboki stres po przegranej walce z prętnikiem. Utrata dominacji jest dla samców bojownika bardziej groźna w sferze psychicznej niż odniesione w walce rany, chociaż i one miały tu duże znaczenie. Ale takie są już prawa natury i człowiek, mimo najlepszych chęci, często nie jest w stanie poprawić ich (praw natury) działania. Szkoda Sonego - pozdrawiam Zbigniew.PaulinaKiedy Sony zdechł mogę wpuścić prętnika do akwarium ogólnego?( kupiłam sześć małych bojowniczek. Najmniejsza ma 2 i pół centymetra. Trochę się o nią boję, ponieważ prętnik jest 5 razy większy i silniejszy. Nie zagryzie jej???)ZbigniewMoim zdaniem młodziutkie bojowniczki można z powodzeniem trzymać w akwarium razem z prętnikiem, gdyż w tej chwili żadna z nich nie będzie walczyć o pozycję dominującą w akwarium i nie będzie prętnika prowokować. Ale gdy dorosną może któraś z nich "wyzwać na udeptane pole" dominanta ( i wziąć srogi rewanż za Sonego). Ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Na wszelki wypadek, przez pierwsze dni, obserwuj tą grupkę (co kilka godzin przez 10 minut) i sprawdź czy nie ma wśród nich przejawów agresji (poza normalnym "odganianiem"). Myślę, że będzie wszystko O.K. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 536. Ruben H. (Holandia)Hi Zbigniew. Miło mi nawiązać z tobą korespondencję. Twojej strony nie rozumiem, tylko te fragmenty z angielskimi linkami. Masz duże doświadczenie w hodowli bojowników, a ja mam problem, gdyż wszystkie moje bojowniki (2 samce i 9 samic) prawdopodobnie są chore. Mają dziwnie "poskręcane" ciała, jedna ogon do góry, kilka ogon w dół a niektóre mają skręcenia boczne. Czytałem w opisach chorób i nie mogłem znaleźć opisu objawów tego rodzaju. Jakimi medykamentami mam leczyć moje rybki? Co to za choroba? Proszę o pomoc = Ruben H.ZbigniewTwoje rybki są prawdopodobnie wszystkie chore na grużlicę rybią (tuberkulozę), grożną chorobę wywołaną mykobakteriami i są już w dość zaawansowanym stadium choroby. Jeżeli są to twoje jedyne rybki, to możesz spróbować je leczyć, w ich akwarium, następującymi lekami:1.kanamycyna - w dawce 15 mg na 1 l wody (przez tydzień) 2.penicylina krystaliczna 600000 jedn./50 litrów wody (przez 2 tygodnie), co 3-4 dni wodę z lekiem należy wymieniać 3.streptomycyna - 15 mg na 1 l wody (przez tydzień) Nie ukrywam, że szanse na wyleczenie są bardzo małe, ale trzeba spróbować. Życzę ci udanej kuracji i przesyłam podrowienia Zbigniew. Początek strony Strona główna 535. ArturWitam moje akwarium ma 25 litrów i gęsto obsadzone jest roślinami, założyłem je 01.02.2008. Z powodzeniem udało mi się rozmnożyć bojowniki w tym litrażu, obecnie samiec i samica mają własne lokum 8litrów.Po tarle zaczęła się choroba samca, najprawdopodobniej pleśniawka, pojawiła się biała wata na płetwach, które zaczęły odpadać. W nowym akwa samiec dostał lekarstwo ( kąpiel) MFC tropicala po którym wata z pletw zeszła. Obecnie jest leczony środkiem firmy Sera Costapur, ma częste podmiany wody i podwyższoną temperaturę ( 31-32 stopnie). Nie przyjmuje jednak żadnego pokarmu od kilku dni, dzisiaj tylko przy powierchni przebywa, mam wrażenie że "łyka" powietrze przy powierchni, ma także biały, powiększony lekko brzuch,Woda w jego akwa jest obficie natleniana i filtrowana, ne ma tam żadnych roślin ani żwiru.Czy jest szansa na jego wyzdrowienie? Był karmiony głównie wodzieniem żywym, który bardzo mu smakował i mrożonymi larwami ochotki ( oczywiście po rozmrożeniu) proszę o pomocZbigniewMyślę, że twój bojownik powinien dostać silniejszy lek przeciw grzybicy (pleśni). Costapur jest lekiem głównie przeciw ospie rybiej. Oby tylko nie było za późno. Najlepszy z łatwiej dostępnych jest Mycocid (Zooleku). Trzeba sie pospieszyć aby dać bojownikowi jakąś szansę. Życzę udanej kuracji - Zbigniew.Arturrdzo za odpowiedź. niestety rybka już nie żyje i samiczka też nie... wymieniłem część wody w kwarium z małymi i jedna mała, największa zaczęła pływać do góry brzuszkiemod rana, , przeniosłem ją do innego akwa. Inne rosną bardzo szybko, jest ich około 6-7. karmię je mikrovite, cyklopem wpostaci zawiesiny wstrzykiwanej do akarium i kończę powoli z żółtkiem kurzym, temperatura 28 stopni, dużo roślin, napowietrzanie. Wczoraj dałem mocno zmielony suchy pokarm sery dla bojowników być może jedna która mo problem z brzuszkiem zjadłą go i dlatego choruje...czy mrożony pokarm może być pryczyną choroby?padły w krótkim czasie 3 ryby (2samiczki i 1samiec)po tarle i od momentu zaczęcia karmieniamałych zawiesiną. Czy zawiesina może szkodzić dorosłym osobnikom? bardzo proszę o odpowiedź pozdrawiam serdecznieZbigniewPokarm mrożony (cyklop) jest niegroźnym pokarmem dla dorosłych ryb i doskonałym dla rybek małych. Istnieje wprawdzie niebezpieczeństwo zarażenia jakimiś rybimi chorobami ale tylko cyklopem odławianym z naturalnego zbiornika. Przy sztucznej hodowli cyklopa zagrożenie prawie nie istnieje. Życzę zdrowych maluchów i pozdrawiam Zbigniew.ArturWitam ponownie. małe rosną jak na rożdżach, karmię je tym cyklopem i mikrovitem ale mikrovit w małych ilościach, głównie cyklop. Mają już 10 dni są także dwie starsze bojowniczęta zachowane z poprzedniego tarła o wiele większe od 'braci"))). Podmieniałem raz wodę ok. 8 litrów, głównie żerują przy dnie w żwirze, ale nie tylko. Niedługo będe wymieniał wode po raz drugi, oczywiście o tej samej temperarurze, przewiltrowanej i odstanej w innym akwarium.pozdrawiamZbigniewJeszcze raz ci serdecznie gratuluję i życzę zdrowych bobasów - Zbigniew.Początek strony Strona główna 534. Ulf A. (Szwecja)Twoja strona jest w zasadzie "kompletna": i dla młodszych i dla starszych akwarystów. Każdy może tu znależć coś czego do tej pory nie wiedział. Szczerze ci gratuluję jej popularności. Mam pytanie: Mam problem, mój samiec którego chcę uczynić ojcem chętnie przystępuje do tarła z samicą, której ja nie preferuję, a tą którą mu przeznaczam na "dziewczynę" - odrzuca mimo że pokazuje mu piękne pasy pionowe. Co mam zrobić, gdy zależy mi na tarle tej właśnie pary? Czy są jakieś sposoby na zachęcenie go do tarła? najlepsze zyczenia ode mnie i kumpla - Polaka - Ulf A.ZbigniewDwa lata temu śledziłem dyskusję na ten temat na jednym z forów amerykańskich. Polecano tam następującą metodę: Samca umieszcza się w zbiorniku tarliskowym, przygotowanym do tarła (napowietrzanie, temp.29 stopni Celsjusza, właściwa woda, filtr gąbkowy). Przez tydzień trzy razy dziennie (po 5 minut na sesję) pokazuje mu się lusterko (lub umiescza się w walcu oddzielającym drugiego samca - na dziesięć minut na sesję). Po tygodniu można mu wpuścić (na 15-30 minut) wybraną samiczkę w walcu, potem się ją zabiera. Następnego dnia, wyłacza się napowietrzanie i filtr i wpuszcza się samiczkę do samca... I tarło powinno dojść do skutku. Sposób ten wydaje się być niezawodnym, u mnie również się sprawdził... Życzę ci udanego tarła i pozdrawiam (również kumpla) - Zbigniew.Początek strony Strona główna 533. Patrycja B.Witam!!! Znalazłam Pana stronę internetową przy okazji szukania chorób bojowników. Gratuluje pomysłu strony, bardzo dużo ciekawych wiadomości. Chciałabym się Pana poradzić, ponieważ dziś zauważyłam u mojej bojowniczki nalot na połowie główki i skrzelach tak jakby był to luz zaczepiony o nią, od razu odseparowałam ją od reszty. Może będzie mógł mi Pan pomóc co jej jest, patrząc na Pana stronę z chorobami wydaje mi się, że to pleśniaka. Jakie zastosować leczeni? Z góry dziękuję za odpowiedź.Pozdrawiam PatrycjaZbigniewJeżeli jest nalot białego lub szarego koloru to może to być albo infekcja bakteryjna albo pleśniawka (grzybica). W pierwszym przypadku najlepsza jest kąpiel w podwojonej dawce akryflawiny (oczywiście w oddzielnym zbiorniku) a w drugim najlepiej jest zastosować Mycocid (Zooleku). Temperaturę dla kąpieli w akryflawinie podnieś do 30 stopni a dla kąpieli w Mycocid'zie nastaw na 25-26 stopni. W tej też kolejności (akryflawina, Mycocid) proponowałbym próbować leczyć rybkę. Pozostałym rybkom w akwarium dałbym profilaktyczną dawkę zieleni malachitowej ( Ichtiosan, Zieleń), która jest niegroźna dla ryb zdrowych i roślin. Życzę udanej kuracji i pozdrawiam Zbigniew.PatrycjaWitam!!!! Chciałabym bardzo podziękować Panu za pomoc. Niestety samiczki nie udało mi się uratować, chyba za późno zauważyłam jej chorobę. Za to korzystając z Pana rad kiedy tylko zauważyłam małe kłaczki na moim bojowniku od razu zastosowałam Zieleń do głównego zbiornika podniosłam temperaturę zgodnie z opisem na opakowaniu . Po paru godzinach zauważyłam, że znikły kłaczki z jego płetwy dolnej jedyny jego uszczerbek to odpadnięcie kawałka płetwy na której była osadzona pleśniawka. Jeszcze raz chce bardzo podziękować bez Pana rad pewnie nie udało by się mi uratować moich rybek.Pozdrawiam, PatrycjaPoczątek strony Strona główna 532. Michaił (Ukraina)Na początek chcę panu podziękować za taką stronę dla wszystkich: i początkujących i zaawansowanych. Można się z niej nauczyć wszystkiego a przede wszystkim prawdziwego i całkowitego pożwięcenia się HOBBY. Przedwczoraj odbyło się u mnie tarło bojowników syjamskich. Dzisiaj mam pierwsze wyklute larwy. Mam zbiornik tarliskowy bez podłoża. Duża ilość larw jednak opadła (i ciągle opada) na dno i tam leży, a samiec ciągle coś dłubie w bąbelkach i tymi larwami się nie interesuje. Czy znaczy to, że nie stworzyłem właściwych warunków do rozmnażania tych rybek? Czy samiec się nie spisuje? Co mam zrobić? Niektóre larwy się poruszają. Proszę o radę- Michaił.ZbigniewWstrzyknij teraz (jak najszybciej) duża porcję pierwotniaków i daj dość silne napowietrzanie wody z kamienia lub silny przepływ filtra gąbkowego, co pozwoli na dobre natlenienie wody, potrzebne tym maluchom. Myślę, że jest duża szansa na utrzymanie wiekszości z nich przy życiu. Tego ci życzę i pozdrawiam Zbigniew.MichaiłZrobiłem jak zasugerowałeś, i dziś rano ku mojemu zaskoczeniu na dnie jest dużo mniej larw. Za to ciągle jeszcze opadają nowe.. Czy samiec je pożarł? Czu mam go już odłowić ze zbiornika? Sprawdziłem, że leżące na dnie larwy żyją, gdy próbowałem je dotknąć długim patyczkiem. Co robić? Michaił.ZbigniewWedług mojego przekonania, samiec w nocy zebrał większość larw i umieścił w bąbelkach. A one ciągle opadają na dno i to jest normalne. Szykuje ci się liczny przychówek (np.150 sztuk) i musisz już mieć przygotowany pokarm dla jego wykarmienia. Poczytaj na stronie o utrzymaniu i karmieniu dużej ilości narybku. Samca wyłów za dwa dni, gdy już większość maleństw zacznie pływać w poszukiwaniu pokarmu. Zyczę powodzenia i gratuluję - Zbigniew.MichaiłDo tarła dobrze się przygotowałem. Kolega przywiózł mi z Polski żel JBL Nobil i Mikrovit Hi Protein. Pierwotniaków mam trzy hodowle, mam węgorki "mikro" i grindale. I oczywiście inne pokarmy (płatkowane). Dziękuję za rady Michaił.Początek strony Strona główna 531. MoniWitam Pana. Znalazlam Pana strone i od razu pisze bo mam problem. Mam bojownika, ostatnio chyba 3 dni nie jadl bo byl weekend i sklep zoologiczny zamkniety a ja nie mialam w domu pokarmu...ale dzis kupilam i go nakarmilam i teraz ma bardzo wzdety brzuszek:(( nie wiem czy to grozne czy poprostu sie przejadl i jak to wydali to bedzie wszystko okej? Prosze o szybka odpoweidz bo bardzo sie martwie:(( Z gory dziekujeZbigniewJeżeli przejedzenie trafia się sporadycznie, to nie powinno mu nic być (szczególnie gdy przejadł się pokarmem mięsnym). Ale teraz trzeba będzie znów karmić go małymi porcjami raz na dzień. Trzy dni "postu" to dla bojowników dorosłych rzecz zupełnie niegroźna (nawet tydzień!). Moim zdaniem nie powinnaś się martwić - wszystko będzie O.K. (tylko odchodów będzie dużo). Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 530. PaulinaWitam ponownie! W akwarium mam domek i bojownik cały czas w nim siedzi i w ogóle nie chce z niego wypłynąć. W akwarium mam też inne rybki( prętnika, danio i molinezje) czy on może się ich bać ? Pozdrawiam Paulina.ZbigniewAby się przekonać co jest powodem jego chowania się w domku, musisz mu zamknąć wejście i dłuższy czas obserwować jego zachowanie (jego i innych rybek). Wtedy niezawodnie się dowiesz jaka jest przyczyna. Być może ten domek tak mu się spodobał, że lubi w nim długo przebywać, gdyż bojowniki z natury są samotnikami. Ale może też być tak, że jakaś rybka go "podszczypuje", czego bojowniki wręcz nie znoszą i strasznie się irytują (mogą z tego tytułu wpaść w głęboką depresję). Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.PaulinaA jeśli okaże się, że inna rybka go podgryza to co wtedy zrobić?? Kupić więcej bojowników lub bojowniczek?ZbigniewWtedy trzeba spróbować pewnego tricku, wyłowić tą "podszczypywaczkę" do innego naczynia i przetrzymać ją tak przez kilka dni. W tym czasie bojownik znów zdąży odzyskać pewność siebie i znów zacznie pływać po całym akwarium. Po kilku dniach, tą odstawioną rybkę trzeba obficie nakarmić (oddzielnie) i wpuścić do głodnych (jeszcze nie nakarmionych) innych rybek w akwarium. Jakiś czas trzeba utrzymać ten stan. Bardziej głodne rybki z akwarium będą bardziej agresywnie szukać pokarmu nie zważając na nowo wpuszczoną, będą szybsze i bardziej żwawe. Bojownik będzie miał szansę "przegonić" podszczypywaczkę, co może ustalić nowe porządki w akwarium. Jeżeli ten sposób się nie powiedzie to bojownika i "podszczypywaczkę" trzeba na stałe rozdzielić lub pogodzić się z tym że bojownik będzie mieszkał w domku. Pozdrawiam - Zbigniew.Początek strony Strona główna 529. Amadeusz B.Witam, kilka lat temu miałem bojownika, nie wiem dokładnie jakiego, ale przypuszczam, że właśnie syjamski z wyglądu. Żył jakieś 3 lata, miałem go w szklanej kuli z 5,5-6 litrów, ale potem jak założyłem większe akwarium nie miałem miejsca i miała go moja mama w takim pojemniku ok 3,5 litra - nie było duze, ale zachowywał sie normalnie, normalnie pływał, chował się i jadł. Miałem potem akwarium 14 litrów, ale troche kłopotliwa była zmiana wody, problem był na wakacje itd. i je rozwiązałem, a ryby dałem koledze, który miał akwarium 35 litrów. Potanowiłem znowu załozyć akwarium na 100% chciałbym bojownik, tylko nie wiem jakiego kupić - jak byłem kiedyś w zoologicznym to koleś miał jakiegoś pojownika tajlandziego czy cos w tym stylu - nie pamiętam juz tej nazwy więc sie nie śmiej, ale osobnik miał jakieś 8-10 cm. Myślę, że takiego właśnie bym chciał, chciałbym żeby był duży i stworzyć mu warunki żeby mógł rosnąć. Ten który miałem przed laty miał jakieś 5-6 cm wiec był przeciętny. Co do wzrostu to zauważyłem że jak miałem akwarium to mieczyki miałem mniejsze od kumpla tóry miał większe akwarium. Ja miałem w 14 litrów mieczyki wielkosci 6-7 cm, a on w 35 10-11 cm nawet. Czy tak samo jest z bojownikami ?? Jak duży zbiornik mu zapewnić. Posiadam nadal tą kulę o wielkości jakieś 5,5-6 litrów i awkarium 14 litrów. Jesli sie da to chciałbym juznie kupować akwarium tylko wykorzystać któreś z tych, a jesli miałbym kupować to takie do 20 litrów max. Co zakupic do tego akwarium, bo w tamtym to białem tylko filtr i termometr - miałem jakieś 26-27 stopni. Dobrze by było też wiedzieć czym je karmić i czy stosować jakieś preparaty. Swojego karmiłem wodzieniem (to mu pasowało najbardziej) albo pokarmem w płatkach. Co do preparatów to stosowałem MFC i czasem akryflawine. Z góry dzięki za odpowiedź. Zaznaczam, że chciałbym wyhodować duzego osobnika :DZbigniewOtóż trzeba jasno powiedzieć, że wielkość zbiornika ma tylko pośredni wpływ na wielkość ryb. Całą winę za zahamowanie wzrostu rybek ponoszą inhibitory wzrostu, które w mniejszym akwarium mają większe stężenie i skutecznie hamują wzrost ryb do dopuszczalnych dla tego zbiornika wymiarów. W tym samym zbiorniku np. pięć rybek jednego gatunku osiągnie dużo mniejsze rozmiary niż trzymana tylko jedna rybka. Ale trudno jest ci precyzyjnie odpowiedzieć na pytanie. Bojownik trzymany w akwarium 14 litrowym, dobrze (racjonalnie) odżywiany, przy częstej zmianie wody (inhibitory zostają "rozrzedzane"), osiągnie rozmiary większe od bojownika trzymanego w akwarium 25 litrowym bez takich zabiegów (rzadka podmiana wody, "zwykłe" karmienie). Stosowane filtry wewnętrzne nie przeciwdziałają w wystarczającym stopniu dużemu stężeniu inhibitorów, gdyż cała zawartość filtra jest zanurzona w akwarium (w tym również skumulowane inhibitory). Poza tym znaczna część inhibitorów osiada na dnie, w podłożu i ściankach akwarium "skażając" wodę. Wielkość ryb zależy więc nie tylko od zbiornika ale głównie od warunków, które stworzy im hodowca. Swego czasu pytano doświadczonego akwarysty H.Molla, jak udaje mu się wychowywać w krótkim czasie duże ilości rybek jednakowych wymiarów i nie bardzo chciano uwierzyć, że cała rzecz polega na częstej i większej ilościowo podmianie wody.Przeczytaj o tym tu:. Dla dopełnienia tematu podam również link do artykułu nawiązującego:. Ze swojej strony radzę ci zakupić akwarium 25 litrów, z grzałką (z termoregulatorem) i najmniejszym filtrem kaskadowym. Daje ono większe możliwości wyhodowania pięknego okazu bez dużego nakładu pracy. O żywieniu bojowników przeczytaj np. w zakładce "Karmienie bojowników", na mojej stronie. Tyle na ten temat, pozdrawiam - Zbigniew. Amadeusz1.To jeszcze spytam jaki okaz kupić (jaki gatunen) ?? Jesli możesz to odpisz na gg:xxxxxxx, bo jesli bede miał jakieś pytani to tam napisze. 2.Aha i czy warto kupować jakiś filtr do zbiornika i jaka utrzymać temperatureZbigniewInne (poza Betta Splendens) gatunki bojowników są prawie wcale niedostępne na polskim rynku. Ale jeśli gdzieś masz możliwość nabyć inne gatunki to do większych należą: bojownik Bredera (Betta brederi) - osiąga 10-12 cm, bojownik zwadliwy (Betta bellica-fasciata) do 11 cm, Betta akarensis (Betta climacura) do 14 cm, Betta macrostoma do 11 cm długości ciała . W akwarium 25 litrowym z grzałką 40W-60W z termoregulatorem ustawionym na 25 stopni Celsjusza, warto zastosować najmniejszy filtr kaskadowy aby utrzymanie akwarium, w idealnym dla bojownika stanie, nie wymagało zbyt dużej ilości pracy przy wymianach (podmianach wody). Oczywiście zbiornik musi przejść cały cykl "dojrzewania". Przy pracującym filtrze podmiany wody dokonuje się rzadziej i w mniejszych ilościach (raz na miesiąc 30%-40% wody, razem z czyszczeniem wkładu filtra). Pozdrawiam Zbigniew. p.s. Nie używam komunikatorów.AmadeuszA jakby zastosować inny filtr, bo ten z tego co widze jest na zewnątrz i ciężko zastosować jakąś przykrywe a takowe akwarium chciałbym kupić, w dodatku woda leje sie z lekkiej wysokości i może to być troche hałaśliwe. Jakie zastosować oświetlenie zwykła żarówka czy jakaś wietlówka albo led bo takie też widziałem ?? Jak przygotować wode czy odstawić ja poprostu minimum 24 godizny przed wpuszczeniem ryby i potem dodać tylko jakis odkarzacz, bo mój kumpel tak robi i ja jak miałem akwarium to mniej więcej też tak robiłem, czy zrobić jakoś inaczej. I jakie zastosować podłoże - które będzie lepsze dal bojownika. Aha i jak sie czasem widzi w sklepie to widać, ze woda jest np. niebieska lekko albo zielona - jak uzyskac taki efekt ??ZbigniewW poprzedniej odpowiedzi podałem ci akwarium z wyposażeniem najlepszym dla bojownika, gdyż zasugerowałeś, że chcesz wychodować duże okazy. Teraz sytuacja wygląda odwrotnie: zdecydowałeś się na typ akwarium i stawiasz do wyposażenia pewne wymagania wstepne. Jeżeli planujesz zakup akwarium gotowego z pokrywą, to i oświetlenie będzie wbudowane w pokrywę ( z reguły fluorescencyjne ). Oświetlenie, dopóki nie jest zbyt intensywne, nie ma wpływu na hodowlę bojowników. "Cichy" filtr trzeba wybrać najmniejszy z istniejących na rynku filtr wewnętrzny. Prąd wody wytworzony przez filtr nie może być zbyt duży, gdyż męczy on wtedy rybki i zmusza do ciągłego pływania, czego bojowniki nie lubią. Najlepszym podłożem dla bojownika jest piasek, ale akwaryści stosują najczęściej drobny żwirek. Zbiornik musi przejść przez cykl "dojrzewania", zanim wpuści się rybki. Chyba, że kolega akwarysta "pożyczy ci" już zestarzały żwirek ze swojego zbiornika. Wtedy wystarczy go przepłukać i zalać wodą odstałą przez 24 godz. Na drugi dzień można już wpuścić rybki. Gotowe preparaty, wprowadzające bakterie sztucznie "zestarzające" zbiornik, są mało skuteczne i muszą być właściwie zastosowane. Zbiornik dojrzewa wtedy krócej (ok. tygodnia). Błękitno-zieloną barwę posiada woda po dodaniu profilaktycznej dawki zieleni malachitowej - substancji bakteriobójczej niegrożnej dla ryb i rośln (Ichtiosan, Zieleń). Życzę powodzenia i pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 528. Marcin Z.Witam Panie Zbigniewie ponownie, Piszę do Pana bo teraz zdaje się z moim bojownikiem już nie jest za wesoło. Kojarzy mnie Pan? Pisaliśmy na temat mojego bojownika w 10 litrowym akwarium, posyłałem Panu zdjęcia gdy miał na płetwie bocznej jakąś kulkę itd.Otóż, od jakiegoś czasu mój bojownik zupełnie stał się niemrawy - jego aktywność ogranicza się do polegiwania na roślince, albo na dnie. Leży jakby nieżywy. W dodatku zauważyłem, że od dołu przy płetwach bocznych pojawiło się u niego takie zgrubienie/ opuchnięcie. Zobaczy to Pan na zdjęciu.Kiedyś już zdarzyło się mojemu bojownikowi, że był strasznie niemrawy, nie pływał, polegiwał i nic nie robił - jednak gdy wymieniłem mu dokładnie wodę, zakupiłem żywy pokarm (czerwone robaczki) i kupiłem do wody takie krople z witaminami AQUA-VIT Zoolek'u. Podałem to do wody wg rozpiski i bojownik ożył!!!! Dołożyłem do akwarium również glonojada 3,5cm. No i tak sobie znowu pływał z 3 tygodnie i wyglądał na zdrowego. Teraz znowu powtarza się proceder. Od dobrych dwóch tygodni jest zupełnie NIEMRAWY. Aktualnie karmię go takimi białymi robalami specjalnymi do niego. Wymieniłem 50% wody, dałem znowu wg rozpiski parę kropelek tych witamin - ale nie przyniosło to rezultatu. Chociaż jak daję mu robale to na nie poluje. Mam go 11 miesięcy. Ponoć bojowniki które są do sprzedaży w sklepach mają ok. 6 miesięcy. Więc mój miałby powoli na oko 17 miesięcy. Pisał Pan, że żyją ok. 2 lat. Więc może powoli to jego koniec???? Proszę spojrzeć na zdjęcie i ocenić czy to jakaś choroba? Czy da się go jeszcze ratować? Czy zwyczajnie dać mu spokój i czekać aż sam umrze??? Aha, dodatkowo zauważyłem, że jak się przestraszy to już się nie stroszy tylko popływa parę sekund jak zwariowany, a później zawisa w jednej pozycji i strasznie szybko wachluje tymi bocznymi małymi płetwami. Aha, zauważyłem też, że ma jeszcze siły żeby podpłynąć do góry i zaczerpywać powietrza. Nie ma wyłupiastych oczu, ani żadnego meszku na sobie czy tym podobnych. Tylko jest taki jakiś niestabilny, jego ciało się wygina/jest jakieś skręcone i nie trzyma pozycji. Woda w akwarium stale 26 stopni! Pozdrawiam! i czekam na odpowiedź! Z góry dziękuję, MarcinZbigniewTwój bojownik osiągnął wiek dojrzały, ale nie jest stary. Może jeszcze pożyć do dwóch lat. Ale gdy dokładnie przyjrzałem się zdjęciu, wydaje mi się, że cierpi on na infekcję bakteryjną. Raczej nie wygląda to na plamę na skórze wywołaną np.fleksibakteriozą ale i wczesnego stadium tej choroby nie można wykluczyć. Może to być również opuchlizna wywołana infekcją wewnętrzną (np.sporidioza) i wtórną infekcją zewnętrzną (biały nalot). Choroby te można próbować leczyć. Po wymianie wody (konieczne!), w pierwszym rzędzie zastosowałbym antybiotyk np. Penicylinę krystaliczną (600 000 jednostek/100 litrów wody) lub podwójną dawkę akryflawiny. Penicylinę po dwóch dniach , wymieniając wodę, trzeba powtórzyć. Połowę dawki początkowej akryflawiny należy dodać po tygodniu, gdy będzie widoczna poprawa stanu zdrowia rybki. Temperaturę wody podnieś do 30 stopni. Daj dobre napowietrzanie wody. Po kliku dniach (do tygodnia) gdy nie będzie poprawy, wymieniłbym wodę i zastosowałbym Mycocid (Zooleku). Choroba może być bardzo poważna, dlatego trzeba działać szybko dopóki nie jest bardzo zaawansowana. Życzę powrotu do zdrowia pupila i pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 527. Rico (Brazylia)Hej, Zbigniew. Podziwiam treść twojej strony, bardzo mi się podoba, czytam ją wspólnie z kolegą, który umie trochę po polsku. Wprawdzie zdjęcia mogłyby być nieco lepsze (sam trochę "pstrykam") ale i tak twoja strona jest bardzo ciekawa. Mam pytanie co do inhibitorów populacji. Dlaczego tak mało autorów o tym pisze "otwartym tekstem"? Czy to jakaś zmowa milczenia? Życzę dalszego rozwoju strony - Rico (Rio).ZbigniewNie posądzam profesjonanych hodowców betta o zmowę milczenia. Myślę, że każdy z nich, rozmnażający bardzo duże ilości narybku, zdaje sobie sprawę z charakteru tych substancji. Ale na ich stronach pojawiają się enigmatyczne określenia "substancje toksyczne" lub wręcz "substancje infekujące" dla usuniecia których budują skomplikowane układy cyrkulacji wody z filtrami biologicznymi i UV. I to bez wyjątku wszyscy liczący się na rynku.... Robią to nawet niektórzy bardziej ambitni amatorzy... Myślę, że przyczyną braku właściwych informacji jest jeszcze niedostateczne zbadanie tego zjawiska dla ryb akwariowych i jego funkcjonowanie jako "hipotezy poświadczonej doświadczalnie". Dla organizmów wodnych mających znaczenie komercyjne, nauka dostarczyła już kompletne opracowania na ten temat (hodowla glonów, kryla itp). Po prostu nie ma sponsora takich badań... Taka jest moja opinia. Pozdrowienia Zbigniew.Początek strony Strona główna 526. Anka H.Witam pana serdecznie i gratuluję świetnej, opartej na pańskim ogromnym doświadczeniu strony. Czytając ją czuje się pasję, którą zaraża pan innych - także mnie. Po lekturze pana strony udało mi się już za pierwszym razem rozmnożyć bojowniki syjamskie, mimo że to są moje pierwsze rybki w życiu. Wynik (32 rybki) może nie jest wybitny, ale myślę, że jak na pierwszy raz to jest doskonały. Czym można zastąpić robaki Grindala, bo nie mogę ich nigdzie dostać? Może mi pan coś doradzi - Anka H.ZbigniewRobaki grindala można kupić na Allegro.pl (w wyszukiwarce Allegro wpisz "robaki grindala" z opcją (zaawansowane) "szukaj również w opisach". Życzę udanego zakupu i serdecznie gratuluję tak wspaniałego debiutu - pozdrawiam Zbigniew.Anka H.Grindale już kupiłam na Allegro. Wkrótce będę mogła założyć ich hodowle. Myślę, że zacznę od trzech. Pozdrawiam - Anka H. :) ;) :)Początek strony Strona główna 525. Johan L.(Szwecja)(tłumaczenie z angielskiego) Od kiedy można (najwcześniej) karmić narybek bojownika robakami Grindala? Czy można male rybki (jeden miesiąc życia) karmić czerwonymi i białymi larwami komara? (larwami ochotki i larwami wodzienia - dodane - Zbigniew). Najlepsze życzenia - Johan L.ZbigniewRobaki Grindala można już podawać od trzeciego tygodnia życia narybku, wybierając najmniejsze osobniki (zostają one zwykle na dnie szklanki, po "odessaniu" większych, zbitych w "kłębek"). Ale trzeba uważać by nie podać za dużo robaczków, aby niektóre małe rybki nie zjadły za dużo, gdyż mogą zapaść na choroby układu pokarmowego (rybki nie mają "hamulców" w jedzeniu). Można próbować podawać miesięcznym rybkom czerwone i białe larwy komara najlepiej "pokrojone" (poszatkowane). Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 524. Jacek K.Wczoraj wykluły mi się małe bojowniczki. Dałem im pierwotniaki (chyba w nadmiarze..) a dzisiaj nie mogę ich znależć. Tarło odbyło się w akwarium 40 litrowym. Może samiec je zjadł? Udało mi się wyśledzić 2 sztuki i to na krótko. Samca już usunąłem. Mam trochę roślinek w tym akwarium oraz żwirek jako podłoże. Czy możliwe, że małe mogły się tak schować, że ich nie mogę zobaczyć? Mam przygotowane węgorki "mikro". Czy już mogę odfajkować to tarło i zacząć następne? Co pan sądzi? Jacek K.ZbigniewTak najprowdopodobniej właśnie jest, że rybiątka się pochowały. Przy żwirku na dnie nie można ich znależć. Karm dalej pierwotniakami, nie ma obawy aby nimi rybki "przekarmić". Gdy już zobaczysz pływające maluchy, daj im węgorki, w niewielkiej ilości do całej toni. Myślę, że będzie dobrze i codziennie będziesz stwierdzał, że masz ich więcej... Gratuluję sukcesu (z góry) i pozdrawiam Zbigniew.Jacek K.Jest tak jak pan napisał. Dziś rano widziałem już około 6 sztuk, a po południu 16 sztuk. Ciekawe ile ich w końcu będzie? Karmię ich już pierwotniakami i węgorkami. Musżę kupić grindale na Allegro, aby zdążyć jeszcze nimi karmić maleństwa. Dziękuję za opinię, beż niej prawdopodobnie przygotowywałbym już zbiornik do nowego tarła, skazując maleństwa na śmierć. Jacek K.JacekDziś już widziałem 31 sztuk maleńkich rybek i rachunek mi się "poplątał". Ale wszystko jest O.K. Małe rosną, zmieniam im wodę raz dziennie, jak pan opisał na stronie. Dziękuję za pomoc i za stronę - Jacek K.ZbigniewCieszę się niezmiernie z twojego sukcesu... Ale chyba cię nie zmartwię, gdy ci powiem, że maluchów może być około 60 - 80 sztuk. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 523. Agnieszka T.Jakie akwarium można przeznaczyć na tarliskowe dla bojowników? Mam akwarium 112 litrów (zasiedlone), 40 litrów (tylko gupiki) oraz starą kulę 14 litrową z grzałką i napowietrzaniem. Czy kula nadaje się na akwarium tarliskowe? Proszę o odpowiedź Agnieszka T.Zbigniew14 litrowe akwarium kuliste nadaje się w zupełności na tarliskowe dla bojowników syjamskich. W 7,5 litrowych akwariach - szpitalikach (patrz zakładka "Leczenie ryb") wielokrotnie wychowywałem ponad 150 małych bojowniczków na tarło (w zakładce "Pielęgnacja narybku" są zdjęcia z tarła 36 przeprowadzonego w takim zbiorniczku). Zbiorniczki te wykorzystuję, gdy mój "główny" zbiornik tarliskowy jest zajęty przez dorastający narybek. Należy tylko zapewnić warunki odpowiednie dla zbiornika tarliskowego (co jest opisane na różnych poziomach wiedzy hodowcy w zakładkach "Rozmnażanie bojowników" oraz "Technika rozmnażania").Posiadany przez Ciebie zestaw akwariów pozwoli na łatwe wychowanie grupki bojusiątek, trochę jedynie przemeblowując obecnych lokatorów. Życzę powodzenia w pomnożeniu "pogłowia" bojowników syjamskich i pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 522. LusiaMuj Warrior piekny samiec mieszka sam od ponad roku w 12 litrowej kuli z grzalka, filtrem - i dotąd było wszystko dobrze Od trzech dni nic nie je karmie go róznymi mrozonkami i ciągle leży na dnie (na kamyczkach ( zwirku). Ciało ma czyste nie widac żadnych zmian. Zmieniłam wodę przedwczoraj ale nadal nic się nie dzieje - nie jest lepiej. Czy może być ze on już jest stary i zaczyna chorować ze starości? Co mam zrobic ??? Bardzo go lubie a on mnie, proszęmi pomoc, blagam Lusia.ZbigniewPonieważ już mieszka w akwarium ponad rok, to przyczyny mogą być tylko dwie: infekcja pasożytami podanymi w pokarmie lub infekcja bakteryjna, z procesu gnilnego w podłożu. Wymiana wody nie poprawi wtedy sytuacji. Jedynym skutecznym sposobem jest solidne przepłukanie żwirku z wymianą wody (do 50%) i jednocześnie zastosowanie profilaktycznej kąpieli w FMC (MFC). Gdyby po trzech dniach nie było poprawy, wtedy spróbuj leczyć infekcję antybiotykiem (Dalacin, Penicylina krystaliczna- 1 tabletka lub ampułka na 100 ltr wody) lub kąpielą w podwójnej dawce akryflawiny. Aby nie narażać pupila na dodatkowy stres wymianę wody zrób np.tak: Odlej 50% "starej" wody do wiaderka, umieść w nim Warriora. Pozostałą wodę wylej, żwirek dokładnie przepłucz (nie gotuj!). Przepłucz również wkład filtra. Do wody w wiaderku dolej wody odstałej przez 24 godz. (25% pojemności akwarium), a po 3-4 godzinach wodę z wiaderka wlej do akwarium i wpuść tam pupila. Uruchom filr. Uzupełnij wodę w akwarium do 100% wodą odstałą przez 24 godz. Dbaj by wymieniana woda miała taką samą temperaturę co woda, w której przebywa bojownik, (przez dolewanie gorącej wody z czajnika). Życzę pomyślnej kuracji Warriora i pozdrawiam - Zbigniew.LusiaDziękuję za radę, jeszcze wieczorem zrobiłam tak ja pan napisał. Teraz będę czekać - pozdro Lusia :)).LusiaJuż dzisiaj mój Warrior znów zasługuje na swoje imie, zjad ochotki, zaczął pływać i znów wita mnie swoim "tańcem". Jeszcze raz dziękuję ja i mój Warrior, Lusia :)).Początek strony Strona główna 521. HansI (Dortmund)Hi, Zbigniew. Miło mi nawiązać z tobą korespondencję. Twoja web-strona bardzo mi się podoba, gdyż zgromadziłeś na niej bardzo dużo informacji, które sam zastosowałeś w praktyce. Ma jednak poważną wadę - jest po polsku, a wasz język jest dla mnie całkowicie niezrozumiały. Pomaga mi mój kolega - Polak. Mam pytanie: czy wiesz coś o bojownikach - olbrzymach (Betta Splendens) do zdobycia w Europie? W Dortmundzie (i chyba w całych Niemczech) takich nie sprzedają... Best regards, HansI.ZbigniewO ile wiem są takie nieliczne egzemplarze w Europie, ale że pojawiają się w populacjach Betta Splendens bardzo rzadko, to ich cena jest bardzo wysoka (gdzieś czytałem, że dochodzi do kilku tysięcy dolarów). Dlatego nie sprzedaje się ich w handlu. Są dwie wielkości: super olbrzymy - ok. 13 cm długości oraz olbrzymy "zwykłe" - ok. 9-10 cm długości. Niektórzy hodowcy gotowi są, dla ich zdobycia, do odbycia podróży samolotem i załatwiania wszelkich pozwoleń weterynaryjnych.. Tyle mogę ci odpowiedzieć, pozdrawiam ciebie i kolegę - Polaka, dziękuję za miłe słowa, Zbigniew.Początek strony Strona główna 520. Andrew S.(Chicago)(tłumaczenie z angielskiego) Hey Zbigniew! Twoja strona jest bardzo ciekawa (tłumaczy mi ją kolega - polski Amerykanin). W niektórych sprawach ma wyższy poziom niż znane mi dotąd strony amerykańskie. Do tego dzielisz się swym bogatym doświadczeniem z innymi hobbystami. Chcę ci zadać pytanie i oczekuję na odpowiedź: Czy zatwardzenie ikry u samic (egg bound) można jakoś rozpoznać i czy chorująca na nią samica może "nagle wyzdrowieć" i być matką? Najlepsze pozdrowienia - Andrew.Zbigniew(tłumaczenie z angielskiego) Strony czołowych hodowców amerykańskich są najlepsze na świecie (szczególnie członków International Betta Congress) i daleko mi do wiedzy i doświadczenia tych ludzi. Ale twoja pochwała jest bardzo dla mnie miła. Co do zatwardzenia ikry. Chorują na nią w zasadzie tylko niektóre samice, które przebywają razem z samcem w akwarium lub mogą samca obserwować przez szybkę. Kilka lat temu była długa dyskusja na ten temat na którymś z forów amerykańskich, ale to już historia... Rozpoznać chorobę można po niewielkim stale utrzymującym się zgrubieniu ciała rybki w okolicy brzuszka. Ale udaje się to jedynie doświadczonym hodowcom (ja jeszcze nie potrafię - miałem jedynie kilka takich przypadków na kilka tysięcy wychowanych bojowników). Samica może pozbyć się tej choroby, jeżeli uda jej się wydalić na zewnątrz zaczopowaną ikrę, zanim ta zacznie się rozkładać w jej organizmie. A i wtedy odpowienie leczenie antybiotykami może uratować jej życie. Samice często w trakcie choroby (szczególnie w pierwszym jej stadium) ocierają się o twarde przedmioty, przeciskają się przez wąskie szczeliny itp. Po pozbyciu się zaczopowanej ikry samica może zostać matką. Pozdrowienia dla polskiego Amerykanina i najlepsze dla ciebie - Zbigniew.Początek strony Strona główna 519. PaulinaPostanowilam zrobic harem bojownikow. Zakupilam 25L akwarium obsadzilam je roslinami dalam grzalke i czakalam na wpuszeczenie ryb ponad 4 tyg:/ gdy je wpuscilam samice ktore w zoologu kompletnie nie zwracaly na siebie uwagi zaczely sie grysc a w przerwie na gryzienie atakuja samca. Musialam rozdzielic samice to osobnych pojemnikow:/ a do tego po tej przygodzie samiec calkiem zmarkotnial:/ Prosze doradz co mam robic?? PozdrawiamZbigniewW sklepie ZOO sytuacja była całkowicie inna. Tam były same samice, bez samca. Gdy pojawił się wśród samic samiec, panny bojowniczki rozpoczęły ustalanie hierarchii w grupie i prawa do odbycia tarła. Widocznie ich siły i gotowość do prokreacji są wyrównane skoro "walki" trwają tak dlugo... To widocznie nie podoba się samcowi, który nie ma wpływu na to co się dzieje i może popaść w depresję, gdy te "lepsze" samice będą go dopingować do tarła (u bojowników jest to równoznaczne z cięgami, które będą mu sprawiać). Rolą hodowcy jest próbować zaradzić coś w tej sytuacji. Aby samiec całkowicie nie pogubił się w tej sytuacji, trzeba mu pomóc zachować dominację w akwarium i pełną kontrolę sytuacji. Domyślam się, że masz trzy samice. Obserwuj pilnie dłuższy czas to stadko i zaobserwuj jaką hierarchię wśród siebie wywalczyły sobie samice. Która najczęściej próbuje "skubać" samca. Dwie najbardziej aktywne przerzuć na pewien czas do innego naczynia. Samiec po kilku dniach (jeśli nie jest chory) powinien odzyskać wigor i powinien zacząć się zalecać do tej najsłabszej samiczki. Wtedy tą trzecią w hierarchii samiczkę zamień mu na drugą. Po kilku minutach zdumienia, powinien samiczkę sobie podporządkować. I tak samo zrób z pierwszą samiczką. Po opanowaniu sytuacji przez samca, wpuść następnie trzecią i drugą do zbiornika. Samiec powinien być już odtąd panem sytuacji. Takie postępowanie dawało u mnie bardzo dobre rezultaty. Na początku do zbiornika wlej osłonowo podaną na opakowaniu dawkę Ichtiosanu lub Zieleni, aby zapobiec infekcjom bojowników. Życzę ci powodzenia w przeprowadzeniu tej dość skomplikowanej operacji i pozdrawiam Zbigniew.PaulinaWitam! Wiem jeste bardzo upierdliwa ale wszystko dla moich zwierzakow:) po powrocie do domu zauwazylam ze samiec plywa po akwarium ale gdy przyjzalam sie blizej zauwazylam na jego ciele biala wysypke:/ samiec nerwowwo "ociera sie" o rosliny:/ czy to z powodu zmiany otoczenia z kubka na duze akwarium czy to poczatek powaznej choroby:/ jak to leczyc?? i dziekuje za pierwsza rade napewno skorzystam:)ZbigniewNajprawdopodobniej twój samiec choruje na tzw. ospę rybią - ichtioftiriazę, jeżeli ta wysypka to białe kropeczki podobne do ziarenek soli. Choroba "trafiła go", gdy miał obniżoną odporność organizmu na infekcje, w trakcie stresu "środowiskowego". Leczy się tą chorobę zielenią malachitową (w sklepie: Ichtiosan-Tropicala lub Zieleń-Zooleku). Kąpiel w akryflawinie (jeśli zaczęłaś) - możesz przerwać (wymienić wodę), gdyż zieleń ma również właściwości antybakteryjne, co pomoże mu zagoić rany. Dawka leku podana jest na opakowaniu. Życzę pomyślnej kuracji - Zbigniew.Początek strony Strona główna 518. Monika K.Witam. Bardzo proszę o radę - szukałam już na forach i na Pana stronie, ale objawy są trochę inne. Zacznę od tego, że bojownik bardzo długo mieszkał w kuli. W tej chwili "dostał" akwarium 80L. Oczywiście w owym akwarium jest wszystko, co trzeba. Do bojownika wpuściłam rybki: 5 ornatusów, 2 gupiki i 2 molinezje. Wszystko było w miarę OK - postraszył je trochę, ale tak bardziej dla zasady, niż z jakąś wielką agresją. Następnie do akwarium trafiły (wczoraj): 1 gupik i 2 zmienniaki. No i się zaczęło - samica zmienniaka wyraźnie się bojownikowi nie spodobała. Przy każdej okazji gania za nią nastroszony. Po kilku takich gonitwach, wczoraj wieczorem, bojownika zaczęło "ciągnąć do góry". Po jakimś czasie leżał już na powierzchni wody bokiem. Po minięciu ok. 10-15 min. dał radę wpłynąć pod korzeń (w połowie wysokości akwarium) i tam leżał na boczku. Wypływał tylko zaczerpnąć powietrza. Dzisiaj rano wszystko jest z nim OK i agresja znowu się zaczęła. Proszę mi powiedzieć - czy to możliwe, że on po prostu nie ma kondycji po pobycie w kuli i "zgonił się" za zmienniakiem? Czy to może być normalne zmęczenie? Na pewno nie jest przekarmiony - w kuli jadł z ręki, teraz trochę "zgłupiał" i ucieka przy karmieniu ale raczej je mało. Karmy nie zmieniałam. Acha - przy przenosinach mój mąż uszkodził mu płetwę i ogon (nadciął) ale chyba nic się nie dzieje z tymi miejscami - nie widać infekcji. Bardzo proszę o jakieś wyjaśnienie i ew. radę. To rybka mojej córki i mała zaczyna się bać o nią. I, czy jeśli to zmęczenie, jest szansa, że ryba sobie odpuści, czy raczej pozbyć się zmienniaków? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam Monika K.ZbigniewPrzykro mi, ale wygląda mi to na początek choroby układu pławnego (być może pęcherza). Obecnie niewydolność jest jeszcze chwilowa i chory organ ciągle pracuje, ale już niewystarczająco na stany wysiłku. Ja bym zaczął bojownika leczyć, bo choroby we wczesnym stadium są z reguły wyleczalne (poza guzami, rakiem i niektórymi pasożytami). Choroba została wywołana najprawdopodobniej przez stres związany ze zmianą warunków życia (nawet na lepsze) i obniżoną przez to odporność na infekcje. Czy nowe akwarium przeszło okres "dojrzewania"? Jeśli nie, to aby uratować rybki, trzeba wymieniać (przez dwa-trzy tygodnie) do 50% wody co dwa dni, a bojownika leczyć w kuli. Jeśli tak, to można wszystkim rybkom zastosować kąpiel leczniczą w zieleni malachitowej (Ichtiosan, Zieleń) a bojownika leczyć w kuli akryflawiną, w dawce z opakowania. Życzę udanej kuracji i pozdrawiam Zbigniew.Monika K.Teraz już wiem, że akwarium nie dojrzewało tak długo, jak było potrzeba. Bojownik już jest w kuli i zacznę leczenie. Dziękuję bardzo za odpowiedź i pozdrawiam Monika K.Początek strony Strona główna 517. ArturWitam serdecznie panie Zbigniewie. Od tygodnia jestem posiadaczem 1 samca i 3 samiczek w akwarium 25 litrowym. Jest no gęsto zarośnięte roślinami zarówno pływającymi jak i w żwirze.samiec ganiał samice przez pierwsze dni, po 5 dniach doszło do tarła, powstało gniazdo, jajka złożone wszystko wg opisu, samiczka odłowiona po tarle ok 30h później wylęg małych bojowniczków, opieka samca i niestety ich już chyba nie ma...Samiec raczej ich nie zjadł, brał do pyszczka i wypuszczał pod powierchnią wody, ale druga samica chyba zbytnio zainteresowała się małymi po wykluciu i na pewno jednego zjadła...te maluchy które opadły na dno po jakimś czasie podniosły się szybko do góy ale obecnie nie widzę ich wcale...delikatne napowietrzanie włączone, temperatura 29-30 stopni...czy przyczyną śmierci mogła być "zazdrosna" samica?podawałem mikrowit zaraz po wykluciu...w małych ilościachZbigniewSamica nie mogła uczynić tak wielkiego spustoszenia (ale lepiej jest ją usunąć ze zbiornika tarliskowego). Przyczyną zniknięcia narybku był najprawdopodobniej brak właściwego pokarmu (mikrovit jest za duży dla jednodniowego-dwudniowego narybku). W takiej sytuacji część rybek można uratować podając im roztarte gotowane żółtko lub rozpuszczoną niewielką ilość drożdży piekarniczych (ewentualnie JBL Nobol żel). Ale najlepsze są pierwotniaki. Przeczytaj o tym na stronie. Może za następnym razem się uda? Tego ci życzę, gdyż jest to niesamowite przeżycie, zobaczyć "ławiczkę" bojownikowych maluchów. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 516. Kubolo7Kupiłem pare dni temu bojownika u którego niedawno pojawiła się choroba, która objawia się poprzez białą narośl na skórze ryby. Sprawdziłem na internecie i dowiedziałem się że to najprawdopodobniej "pleśniawka". Kupiłem lek i zacząłem stosować od dzisiaj. Zauważyłem że pod ozdobą znajduje się coś żółtego podobnego do narośli na bojowniku, ale zastanawiam się czy to nie ikra glonojadów ponieważ cały czas tam siedzę. Z tego co pamiętam to bojownik tylko pare razy przepłynął pod ozdobą i pewnie od tego zachorował bo inne ryby tam nie przepływały i swą zdrowe, ale cały czas nie wiem co mam zrobić z tym czymś pod ozdobą.ZbigniewPrzykro mi ale bazując tylko na twoim opisie, nie mogę się wypowiedzieć, gdyż nie wiem co to może być. Jaki lek zastosowałeś? Obserwuj tą "narośl" i lecz bojownika. Jeżeli to jest ta sama "substancja", to powinna zniknąć wraz z chorobą. Można też ozdobę wyjąć z wody i mechanicznie "narośl" usunąć. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 515. Michał F.Witam Pana ponownie i dziękuje bardzo za poprzednią odpowiedz.mam jeszcze kilka pytań,mój Bojownik zrobił sobie gniazdo w głównym zbiorniku miałem tam dwie samiczki i on jedna z nich musiałem wyłowić bo atakowali ja strasznie ale to oki.samiczka złożyła jajka wyłowiłem ja z głównego zbiornika,samiec opiekował sie tarłem(to moje pierwsze i niespodziewane tarło)dzisiaj zauważyłem pływające kijanki w bąbelkach nie wiem czy mam już wyłowić samca czy mogę go zostawić do końca (czy czasami on nie pozjada maleństw)no i jeszcze jedno czy najlepiej je karmić a nie zdołam zrobić im sam pokarmu jakie pan poleci ze sklepu zoologicznego dziękuje bardzo i cieszył bym sie gdybym dostał szybka odpowiedz pozdrawiam papZbigniewW razie kłopotów akwarystów może wybawić preparat JBL Nobil (fluid 16-18 zł.), który należy podawać zgodnie z opisem w ulotce (10-15 kropel na 100 szt narybku, trzy,cztery razy dziennie).Samca możesz wyłowić gdy małe zaczną pływać poziomo (czyli średnio po czterech dniach od wyklucia larw). Bardzo rzadko samiec zjada ikrę, chyba że w celu zachowania higieny usuwa pleśniejące "ziarenka". Radziłbym ci zakupić jednak węgorki "mikro" na Allegro.pl za kilka zł. i założyć np. trzy hodowle. Mniej więcej po dwóch tygodniach będą już do karmienia. Możesz również jak najszybciej założyć hodowlę pierwotniaków (patrz strona - "Pokarmy"). Kup też Mikrovit Hi Protein. Mam nadzieję, że kilkanaście - kilkadziesiąt maluchów przeżyje. Tego ci życzę i pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 514. Jolabardzo dziękuje za wspaniałą stronę! Zauważyłam dzis kilka /5-6/pojedynczych białych kropek wielkosci "ziarnka" soli na swoim bojku. Nie wiem od kiedy to ma bo jest u mnie 3 tygodnie w nowym akwarium a dopiero dzis dostałam pokrywe ze swiatłem i wreszcie zobaczyłam. Nie wiem czy to ospa? W akwa 85l mam jeszcze 3 czarne molinezje. na nich nie widzę kropek. Bojek zachowuje sie chyba normalnie i nie widze aby sklejał płetwy ale moge nie rozpoznać tego. Śpi na lisciach i jak widzę to może trrochę rozpłaszcza się nieruchomo na korzeniu od czasu do czasu..... na wszelki wypadek podwyższyłam temp do 30 st i dodałam ichtiosanu do całosci akwarium wkraplając go do akwa. Czy mozna gdzieś zobaczyc zdjęcie tej ospy na rybce? Jak często mam dodawać te kropelki i ile? Bardzo proszę o pomoc.... :} PS Jeszcze wczoraj był portal www.bojownik.pl ale dziś już nie ma!?! Nie wiem dlacZego- tam mozna było wiele poczytać. Dobrze że pańską strona znalazłam! Pozdr,JolaZbigniewOspa rybia (Ichtioftiriaza) daje się wyleczyć łatwo przy początkowej fazie choroby. Zastosowałaś prawidłowy lek i trzeba czekać na wyniki kuracji. To jest link do zdjęcia rybki z tą chorobą: http://i115.photobucket.com/albums/n290/asrjlc/blanc1.jpg. Wydaje mi się jednak, że praprzyczyną kłopotów jest niedojrzałe akwarium. Pozdrawiam Zbigniew. Ps. Lek trzeba uzupełnić po tygodniu połową dawki.Jola S.Dzieki, już kropki schodzą - sa tylko 3! :} Wyjęłam węgiel z filtra /niestety 1/2 godz po dodaniu ichtiosolu. Chyba dobrze? Moje akwa ma już 2 tygodnie - wiem że trzeba jeszcze tydzień - wstrzymuje się więc z dalszymi rybkami. W dzbanie przeźroczystym czekają juz tydzień dalsze roslinki- czy moge je juz umieścić w akwa czy czekać aż sie kuracja skończy czyli tydzień i 2 dni? Czy wiesz co sie stało z forum www.bojownik.pl ? Tam było tyle wspaniałych tematów.... :{. Było jeszcze 2 dni temu..... Pozdrawiam, JSZbigniewRoślinki można zasadzć już teraz, najwyżej przyspieszą proces dojrzewania. Co do forum: nie mam czasu na udzielanie się na forach (poza forum IBC) i nie wiem co się dzieje w tym temacie. Cieszę się, że tak dobrze dajesz sobie radę, jak doświadczony akwarysta. Pozdrawiam serdecznie - Zbigniew.Jola S.Wielkie dzięki za pomoc- doceniam! To moje pierwsze akwa, założone jako że chciałam "przytulić" niechciane rybki /w tym samiczkę bojownika/. postanowiłam uszczęśliwić ją samcem i zafundować sobie ładny "telewizorek" :} Niestety najpierw kupiłam a potem zaczęłam czytać..... i nie chciałam nowego samczyka z 3 nowymi rybkami wsadzać do małego akwarium 12 l. z "odziedziczonym" towarzystwem. Nie mając gdzie przetrzymać nowe rybki, wstawiłam do nowego akwa z biostarterem. Niestety miałeś rację- zapłaciłam ospą. Bojownik ma juz tylko 1 kropkę! :} Roslinki wsadzę jutro ale ze złączeniem towarzystwa chyba bedę musiała poczekać? Ile? Dzięki- obiecuję że więcej cie męczyć nie będę! To ostatnie zapytanie.....prawie :} Pozdrawiam serdecznie, Jola sZbigniewMyślę, że z połaczeniem można poczekać do zakończenia kuracji bojownika (tydzień po podaniu drugiej dawki Ichtiosanu). Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 513. Arturrowitam, Widząc Pana doświadczenie (strona internetowa) na temat hodowli zmienniaków wielobarwnych(między innymi), chciałbym zapytać czy zmienniaki samce bywają względem siebie agresywne-mam cztery dwa samce dwie samice.Samce się dość dziwnie zachowują-jeden drugiego jakby chciał przydusić ścisnąć przy podłożu, zauważyłem również u tego(słabszego-ofiary)postrzępione płetwy. A z opisów wszędzie wynika, że to takie łagodne ryby. A może to jednak jakaś choroba to postrzępienie. Domyślam się, że wydawanie opinii po tak skąpym opisie może być trudne. Jeżeli mi Pan jakoś doradzi będę wdzięczny.ZbigniewSamce wszystkich gatunków jajożyworodnych "zwalczają się" aby nie dopuścić rywali do samiczek, a szczeglnie gdy ich ilość jest za duża (1 samiec powinien przypadać na 4-5 samic), Ale nie są to groźne w skutkach potyczki i dopóki są zdrowe nie robią sobie krzywdy (przepędzają rywala "w krzaki"). Być może twój słabszy samiec ma początki choroby. Spróbuj zastosować mu kąpiel w akryflawinie. Zmień też 30-40% wody w akwarium na odstałą przez 24 godziny. Zyczę powodzenia - Zbigniew.ArturroW zasadzie podjąłem podobne kroki jak napisałeś. Ale zamiast akrylflawiny zastosowałem Ichtiovit Tropicala(zieleń mal.). A wode też podmieniłem trochę mniejszej proporcji. gdyby nie pomagało zastosuje Twoją kuracje. DziękiZbigniewMyślę, że zastosowałeś Ichtiosan (.. ach te nazwy! ) i dobrze zrobiłeś, bo zieleń malachitowa jest też środkiem antybakteryjnym (ale niegroźnym dla ryb i roślin). Teraz trzeba poczekać... Życzę powodzenia - Zbigniew.ArturroPrzepraszam że się tak P. uczepiłem,ale mam jeszcze jedno pytanie bo ze strony int. wiem, że Molinezje też P. ma dobrze rozeznane. Czy istnieje odmiana Molinezji (ostropyskich)całkowicie, żółta? Jak kanarek? Mam dwie czarne (ostropyskie), i dwie rybki o których dotąd sadziłem, że to zmieniaki. Są, żółte ale kształtami (teraz to widzę bo podrosły), prawie "identyko" jak te czarne.Jedna nawet (ta żółta) ma płetwę ogonową lirokształtną. Jakby miał P. chwilkę.ZbigniewJest odmiana żółta molinezji i to zarówno standartowych jak i liropłetwych. Krzyżują się one łatwo z odmianą czarną dając różne ciekawe osobniki. Dlatego jeśli nie chcesz mieć nakrapianych małych i jeśli nie jest za późno, to powinieneś je rozdzielić. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 512. Michał J.Witam serdecznie,Na wstępię chciałbym podziękować za stworzenie bardzo bogatego źródła informacji na temat bojowników (na myśli mam oczywiście stronę: http://zetbe.pl).Przygotowuję się do swojego pierwszego tarła. Jako wzorcową technikę przyjąłem technikę opracowaną i opisaną przez Pana na stronach w/w serwisu. Mam w zasadzie jedno pytanie, czy i ewentualnie kiedy obniża Pan temperaturę wody młodym bojownikom? Dla tarła ustawia Pan 29,5 st. Kiedy natomiast ustawia Pan młodym standardową temperaturę (dodam, iż ja w zbiorniku ogólnym mam 25-26 st.). Życząc dalszych sukcesów w hodowli, pozdrawiam Michał J.ZbigniewTemperaturę obniżam do "normalnej" (25 st.C.) na kilka dni przed przeniesieniem rybek do akwarium przejściowego, to jest po ok.1,5 miesiąca życia rybek. Temperaturę obniżam powoli (0,5 stopnia na dzień). Życzę sukcesu i pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 511. TomekMam pytanie czy mógłbyś mi udzielić konsultacji odnośnie rozmnożenia mojej parki bojowników? Wydaje się że warunki mam odpowiednie do rozmnożenia. "moje" maluchy były spore po pierwszych 4-5 dniach życia miały po około 2-2.5 milimetra ale później wymarły..... Zaznaczam że chce wyhodować jeden miot tylko dla prywatnych celów nie zamierzam zarabiać na tym pieniędzy ani rozdawać znajomymi innym ludziom.ZbigniewWedług mnie mogły być tylko trzy przyczyny: 1. niedostateczne dotlenienie wody lub 2. brak właściwego pokarmu lub 3. nagromadzenie inhibitorów (kolejność według prawdopodobieństwa wystąpienia). Ale to ty musisz ocenić, która z tych przyczyn miała miejsce, gdyż obserwowałeś narybek i znasz warunki w akwarium. Życzę ci sukcesu w następnym "podejściu" i pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 510. MarcinWitam serdecznie! Mam następujący problem.. Zaczalem chodowle mojego bojownika jakos tydzien temu. Zrobilem tak jak mi radzono podgrzalem wode do ok 70 stopni C aby pozbyc sie chloru. Nastepnie woda stala przez 3 dni. Kupilem Killera :) zamieszkal w swoim don wylozylem jasnym zwirkiem. No wiec moj problem polega na tym ze po 7 dniach wstalem i zobaczylem na dnie w okolicach grzalk nowym domu. Napewno w lepszych warunkach bo ma 15 l kwadratowe terrarium( dosc wysokie ok 20cm) filtr wewnetrzny i grzalke 10w.i biale roslinki wlosowate. Tworza bialo powloke na dnie. sa to tak jakby niteczki. Mieszcza sie mniej wiecej na polowie zbiornika. jestem malo doswiadczonych chodowca. Bardzo prosil bym o udzielenie mi rad. Co zrobic teraz? zostawic odczekac czy zmienic wode. co to wlasciwie jest. jak temu zapobiegac itp. Bede bardzo wdzieczny za poswiecony mi czas na udzielenie mi tych cennych dla mnie informacji. Nie chce zeby mu cos sie stalo poniewaz bardzo go juz polubilem...Pozdrawiam MarcinZbigniewNajprawdopodobniej te białe włosowate roślinki są kłebkami pleśni (grzybów) które w nowo urządzonym akwarium znalazły sobie dobre warunki do rozwoju. Mają odpowiednie bakterie, którymi się odżywiają. Ja bym nic specjalnego nie robił. Przy każdej podmianie wody trzeba je ściągać rurką (odsysać wraz z wodą) aż do ich zniknięcia. Podmiany wody trzeba w ciągu pierwszego miesiąca (dojrzewanie akwarium) wykonywać raz na dwa dni ok. 40-50% wody. Problem powinien sam się rozwiązać. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 509. Halina K.Witam, mam pewien problem związany z moją bojowniczką Polaris. Ma takiego guza jak pańska Klarcia, chciałam zapytać o dokładną nazwę leku z substancją Clindamycinum i gdzie mógłbym dostać taki lek? W aptece, czy w zoologicznym? Z góry dziękuje. PozdrawiamZbigniewLek taki można dostać w aptece pod nazwą Dalacin (niestety na receptę). Ale również dobry jest Biseptol lub Penicylina krystaliczna (również na receptę). Leki można stosować do pokarmu lub jako kąpiel wodną (dawki Biseptol i Dalacin - 1 tabletka na 100 l. wody, Penicylina - 600 000 jednostek- ampułka- na 100 l. wody). Kąpiel przyrządza sie następująco: tabletkę rozpuszcza się w ciepłej wodzie (1 tabl. na 100 ml.). Następnie wlewa sie do zbiorniczka w którym leczymy rybę w ilości 1 ml / 1 litr wody. Po dwoch dniach wodę z lekiem wymieniamy na nową z tą samą dawką leku. Pozdrawiam Zbigniew.Halina K.A pan preferuje, podanie wraz z pokarmem czy kąpiel?ZbigniewPokarm nasycony antybiotykiem bojowniczka może zjeść, ale najczęściej odmawia. Od kąpieli natomiast nie może się "wykręcić". Dlatego myślę, że kąpiel jest pewniejsza i mniej pracochłonna. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Początek strony Strona główna 508. KasiaWitam serdecznie, we wtorek kupiłam 16 neonków (innesa i czerwone). Dziś pojawił się przy płetwie grzbietowej biały meszek. Jedna z rybek nie przeżyła, cztery które mają początki odseparowałam. Podniosłam temperaturę do 27 stopni, wcześniej miałam 24. Nie wiem co mam robić dalej, liczę na pomoc i z góry dziękuję. KasiaZbigniewW zasadzie nie zajmuję się i nie mam doświadczenia w utrzymaniu innych (poza bojownikami) gatunków ryb. Wyjątkowo dla ciebie przejrzę swoją literaturę i postaram się ci pomóc. Podany przez ciebie opis może wskazywać albo 1.na zewnętrzną infekcję bakteryjną albo 2. na trichodinozę spowodowaną inwazją orzęska Trichodina albo 3. na sporozę (mikrosporidiozę) spowodowaną sporozami Aby wyeliminować orzęska Trichodinę wystarczy podnieść temperaturę wody w zbiorniku leczniczym do 32-33 st. Celsjusza. Już na drugi dzień powinny objawy zniknąć (oby tylko pacjentki przeżyły). Przy braku poprawy stanu zdrowia rybek zasosowałbym akryflawinę wg dawki na opakowaniu (już przy normalnej temperaturze). Po tygodniu, przy dalszym braku poprawy, chore rybki należy uśmiercić i akwarium zdezynfekować (np. wodą utlenioną), podłoże wygotować, rosliny wyrzucić, akwarium urządzić od nowa (z dojrzewaniem). Życzę ci pomyślnych wyników kuracji ( ale prawdopodobieństwo wyleczenia w przypadku 3. jest zerowe ). Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 507. Seweryn F.Dzien Dobry panie Zbigniewie. Mam zapytanie w związku z adaptowaniem innych gatunków ryb z bojowniekiem, którego mam juz pol roku, zyjacego samodzielnie. Akwarium jest 40 litrowe, podgrzewane z filtrem, bez zywych roslinek. Chcialbym siei dowiedziec jakie gatunki beda obojetne dla bojownika.( w sensie nieszkodliwe ) dziekuje serdecznie za odpowiedz. SewerynZbigniewBojowniki mogą zgodnie wspólmieszkać w zasadzie z wszystkimi spokojnymi gatunkami rybek np.: jajożyworodnymi (molinezje, gupiki, platki, mieczyki), glonojadami (Ancistrusami), skalarami, sumikami, tetrami, danio (poza danio malabarskim), kardynałkami, szczupieńczykami, neonkami, razborami... Nie trzyma się bojowników z welonkami, dyskusami, pyszczakami, brzankami i pielęgnicami ( akarami ). Tyle w skrócie. Możesz też spytać, przy zakupie, sprzedawcy w sklepie ZOO o tą kwestię. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 506. Robertwitam mam na imię robert chodue żyworudki mam problem rozmnożyły mi się molinezje i gupiki są w oddzielnym akwa jest filtr temperatura wody 26-28c.problem polega na tym że narybek zdycha wodę podmieniam co drugi dzień biore ją ze zbiornika ogulnego pokarm mikro plus spirulina nie mam na dnie kamieni i też roślinek gdyż jest łatwiej czyścić akwarium prosze o pomocZbigniewSpróbuj podmieniać im wodę na odstałą przez 24 godziny wodę wodociągową. Może to poprawi sytuację (inhibitory!). Jeśli nie to zmień pokarm na inny (Ichtio-vit, Bio-vt itp.), świeżo zakupiony w sklepie. Pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 505. Maciek L.Witam. Czy dwie bojowniczki mogą być w dwu litrowym akwarium bez filtra, grzałki i oświetlenia? Nie pogryzą się? Pozdrawiam Maciek L.ZbigniewW dwulitrowym zbiorniczku nawet jedna bojowniczka długo nie pożyje... Pozdrawiam Zbigniew.Maciek L.Dlaczego w dwulitrowym zbiorniczku samiczka długo nie pożyje???? Pozdrawiam Maciek L.ZbigniewW takim zbiorniczku trudno jest zapewnić bojownikom ogrzewanie (właściwą stałą temperaturę 25 st.Celsjusza) i należałoby wymieniać co drugi dzień 50% wody na odstałą przez 24 godziny, aby zapewnić właściwe parametry wody. Pozdrawiam Zbigniew.Maciek L.Mam chorą bojowniczkę. Jest bardzo mocno pokąsana i pływa łebkiem w dół tak jak by główka ją przeważała. O co chodzi?????? Proszę o szybką odpowiedź. Pozdrawiam Maciek L.ZbigniewPrzy ranach kąsanych można pacjentke wyłowić i wacikiem moczyć zranione miejsca rywanolem 0,1% kupionym w aptece. Zabieg należy powtórzyć dwukrotnie, przez kolejne dwa dni. Jest to najbardziej skuteczne. Można też zastosować kąpiel długotrwałą w Rywanolu (5 ml / 1 litr wody) lub kąpiel długotrwałą w akryflawinie (dawka na opakowaniu). Życzę pomyślnej kuracji Zbigniew.Maciek L.Rybka zdechła dzisiaj rano, ale dziękuję za radę. Pozdrawiam MaciekPoczątek strony Strona główna 504. Barbara Z.Witam i proszę o pomoc i rady doswiadczonego akwarystę. Mam akwarium dopiero od pół roku. Jest to zbiornik 60 litrów, obsada - bojownik i 3 samiczki, 7 neonków, molinezja, glonojad i złota rybka. Temperatura wody - 25 stopni, wodę podmieniam co tydzień (ok. 30%), do tej pory tylko raz czyściłam cały zbiornik (ok 2 miesiące temu). Rybki karmię trzy razy dziennie małymi porcjami, płatkami i mrożonkami. Do niedawna wszystko było w porządku, ale ostatnio samiec bojownika (Zenek) dziwnie się zachowuje - jest bardzo mało ruchliwy, przebywa tylko w jednym kącie akwarium - kładzie się na filtrze blisko powierzchni wody, wypływa jedynie aby zaczerpnąc powietrza i w porach karmienia. Czy jest możliwe, ze stresuje go obecność złotej rybki? Ta urosła błyskawicznie, jest ogromna i wszystkie rybki schodzą jej z drogi. Pozostałe rybki, również samiczki bojownika zachowują się normalnie. I jeszcze jedno pytanie - czy mogę do zbiornika wpuścić dodatkowe samiczki? Jeśli tak to ile? Barbara Z.ZbigniewNajprawdopodobniej przyczyną apatii bojownika jest obecność b.dużej złotej rybki (utrata dominacji). Trzymanie bojownika z karasiem ozdobnym (złotą rybką) nie jest wskazane, gdyż zanieczyszczają one wodę w błyskawicznym tempie i trudno jest zapewnić jej czystość (bardzo potrzebną bojownikowi). Myślę, że lepiej byłoby oddać jedną z tych rybek (karasia lub bojownika) dla dobra bojownika, gdyż najprawdopodobniej długo nie pożyje, mimo twoich wysiłków w celu utrzymania właściwych parametrów wody. Dotyczy to także samiczek, które nie doświadczają stresu utraty dominacji w akwarium i ich stan zdrowia jest na razie lepszy. Pozdrawiam - Zbigniew.Barbara Z.Bardzo dziękuję za odpowiedź, i już zaczynam szukać nowego domku dla karasia. Barbara Z.Barbara Z.Witam.Pisałam do pana kilka dnie temu - chodziło o apatycznego bojownika Zenka. Wczoraj wyłowiłam karasia z akwarium i oddałam w "dobre ręce", dzisiaj bojownik pierwszy raz od co najmniej dwóch tygodni wypłynął ze swojego zakątka. Niestety, dopiero teraz zauważyłam, że coś mu "urosło" na oku. Jest ono przesłonięte czymś w rodzaju błony. Prawie cały czas leży na dnie, na boku, wypływa tylko zaczerpnąć powietrza, nie interesował się też jedzeniem. Plus jest taki, że w końcu wypłynął ze swojego kąta, inaczej pewnie jeszcze by potrwało zanim bym cokolwiek zauważyła. Proszę o pomoc...Barbara Z.ZbigniewZ opisanych przez ciebie objawów wynika że twój Zenek jest chory na infekcję bakteryjną lub zakażenie pasożytami. Obie choroby można próbować leczyć. Zacząłbym od akryflawiny (kąpiel długotrwała w oddzielnym zbiorniku) a w razie braku polepszenia stanu, np. po tygodniu - kąpiel długotrwała w FMC (lub MFC). Dawki jak na opakowaniu leków. Jeśli ma apetyt to postaraj się dawać mu najlepsze z osiągalnych przez ciebie pokarmy (żywe larwy ochotki, żywe doniczkowce , mrożone larwy ochotki, mrożoną artemię, mrożone mięso z serca wołowego lub indyczego lub mrożone pokarmy dla dyskowców). Pozwoli mu to na wyjście z choroby i odbudowanie swej odporności na infekcje ( którą stracił po przeżyciu głębokiego stresu). Oby choroba nie była w zbyt zaawansowanym stadium, tego ci życzę i pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 503. MadziallenaWitam:) Tym razem pisze z powodu mojej samiczki. Niestety ale jakos sie dziwnie zachowuje.Hmm nie wiem jak to opisac ale caly czas plywa przy powierzchni.I tak jak by bokiem.ma dziwnie ogon zawiniety.i wyglada jak by miala "skolioze".taka przekrzywiona.a jak biedna chce plynac na kamyczki to ja znosi do powierzchni.Jak by miala w sobie tylko powietrze.i wyglada jakby sie meczyla.Posze o szybka odpowiedz. Co jej moze byc? Czy to jest juz poczatek konca???ZbigniewOpisany przez ciebie stan rybki wskazuje na poważną chorobę. Są trzy możliwości: 1. Chroniczna niewydolność pęcherza pławnego (infekcja bakteryjna). 2.Gruźlica rybia (tuberkuloza). 3.Infekcja sporozami, ze zmianami w układzie kostnym i pęcherzu. Pierwszą chorobę można leczyć antybiotylami (biseptol, dalacin. penicylina), pozostałe dwie są nieuleczalne i prowadzą do ciężkich cierpień rybki. Ale zdarzają się różne dziwne przypadki... Proponuję ci użycie antybiotyku - penicyliny krystalicznej w dawce 600 000 jedn./100 l., lub biseptolu - dawka 1 tabletka na 100 l. wody. I trzeba czekać... Zyczę powodzenia w kuracji i pozdrawiam Zbigniew.Początek strony Strona główna 502. Malgorzata L.Dzień dobry! Przejrzałam Pańską stronę o bojownikach. Wiem, że nie będę oryginalna mówiąc, że jest wspaniała :D To skarbnica wiedzy nie tylko dla początkujących. W dodatku napisana bardzo przyjaznym prostemu czytelnikowi, gawędziarskim stylem. Czytanie to przyjemność. Może zabrzmi to jak głupi komplement ale powinien Pan napisać książkę o swoich doświadczeniach. Bojowniki to ryby, w których zakochało się wiele osób, a tak mało jest dobrych pozycji akwarystycznych...Na pewno bym kupiła! :D Mam jeszcze takie małe pytanie. Przeglądając Pańską stronę dowiedziałam się, że w temp. mniej więcej 28-30stopni samce pobudzają się i są gotowe do tarła. Czy to zachodzi tylko w obecności samic, czy może samotnik stanie się bardziej nerwowy? Chciałabym zakupić bojownika do akwarium ogólnego- w którym nawet bez podgrzewania wody cały czas jest 28 stopni. Tak się zestresowałam czy może nie zacznie przejawiać agresji? Nasunęło mi się też inne pytanie. Wiadomo, że w sklepach zoologicznych trafiają się różne osobniki, a wiele z nich zwyczajnie nie nadaje się na współtowarzysza dla innych gatunków. Jeszcze się więc trochę waham czy powinnam ryzykować. Jeżeli jednak bym się zdecydowała chciałabym prosić o radę: czy lepiej kupić bojownika z kubeczka, który był w akwarium ogólnym, czy może z boksu stojącego obok innych samców, w którym panują nieco lepsze warunki? A może nie robi to żadnej różnicy? Niestety nie mam dostępu do sklepu gdzie bojowniki pływają w akwariach ogólnych, a jeśli się trafiają to tylko w sklepach nieodpowiednich, gdzie niczego bym nie chciała nabywać. Mam nadzieję, na w miarę szybką odpowiedź. Z góry dziękuję ;) Pozdrawiam, Małgorzata L.ZbigniewTemperatura 28 stopni jest jednym z elementów potrzebnych do udanego (zakończonego wylęgiem larw) tarła. Ale bojowniki mogą być trzymane stale w takiej temperaturze i nie będą wykazywać agresji w stosunku do współmieszkańców, dopóki nie spełnione zostaną pozostałe warunki ( przede wszystkim obecność jednej, "przyjaznej" mu samicy). Moje doświadczenia pokazują, że w dobrze obsadzonych zbiornikach ogólnych, bojowniki mogą wspólmieszkać bezkonfliktowo z innymi mieszkańcami akwarium. W nieco wyższej od optymalnej temperaturze, metabolizm bojowników jest szybszy (ryba żyje "bardziej intensywnie") ale za to długość życia rybek może być znacznie krótsza (nawet o połowę). Samiec buduje więc częściej gniazda, jego ruchy i reakcje są szybsze i jest bardziej agresywny ale tylko wobec drugiego samca. Doświadczenia hodowców amerykańskich wskazują nawet na wyższą odporność ryb na infekcje (szczególnie bakteryjne). Co do zakupu i cech osobniczych, to w zasadzie nie ma metody na ocenę "charakteru" danego bojownika w sklepie (pokazanie im lusterka zawsze powoduje ich agresywną reakcję, ale jest to dowód raczej na dobrą kondycję samca, co nijak nie ma się do współżycia z innymi gatunkami ryb). Ale takie ekstra-agresywne okazy zdarzają się rzadko (do 2,5% populacji samców, czyli co czterdziesty osobnik). To wszystko co mogłem na ten temat napisać, decyzja należy do ciebie. Pozdrawiam serdecznie Zbigniew.Małgorzata L.Bardzo dziękuję ! Chyba się jednak zdecyduję na tą piękną rybę, Jestem pod wrażeniem Pana wiedzy i doświadczenia. Dziękuję także za tę stronę internetową, myślałam że wiem o bojownikach dość sporo, a tu jeszcze jakieś ciekawostki, inhibitory rozwoju populacji! Pierwszy raz o czymś takim słyszałam ;]Początek strony Strona główna 501. Zuzanna S.Drogi Panie Zbigniewie. Po pierwsze bardzo bym chciała Panu podziękować za to, że zamieścił tu Pan te wszystkie cenne rady. Dzięki Panu mam 20 pięknych młodych bojowników. Co prawda nie byłam w stanie zdobyć węgorków ani grindali (karmiłam je pomiażdżoną ikrą i pokarmem dla narybku Tropicala) prawdopodobnie przez to rosły wolniej, ale i tak są zdrowe, silne i ciekawskie wszystkiego, co się dzieje w akwarium jak i poza nim. Ciekawe jest to, że z całego miotu mam tylko jednego samca i do tego jest w pełni akceptowany przez inne starsze samce. Moje pierwsze tarło powstało z parki bardzo podobnej do Klarci i Tofila (tym razem różowy samiec i niebieska samica) młode tak samo jak u Pana są wszystkie niebieskie. Jeżeli chce Pan dalej aktualizować swoją stronę to nagrałam dwa krótkie filmy jak się odbywa tarło i jak samiec łapie i wsadza powrotem młode wypadające z gniazda. Wszystko jest bardzo ładnie widoczne. Myślę, że pomogłyby one choć trochę hodowcą amatorom, jeśli Pan będzie zainteresowany to zaraz zamieszczę je na Internecie.ZuzannaZbigniewPo zastanowieniu się nad tematem, uznałem, że byłoby dobrze zamieścić na mojej stronie filmiki dotyczące tarła bojowników. Wprawdzie mam też i swoje, ale są słabej jakości. Mogę zamieścić na stronie twoje filmiki, jeśli będą dobrej jakości, z informacją od kogo pochodzą. Proszę o przesłanie mi filmików wraz z informacją jak mam je opisać (chodzi o twoje dane). Natomiast nie zamieszczam linków do żadnych stron, poza stronami członków IBC (International Betta Congress). Pozdrawiam Zbigniew.Zuzanna S.Panie Zbigniewie. Po przejrzeniu aparatu stwierdzam że musiałam ten z samego tarła przez przypadek wykasować ale o to sie tak bardzo nie martwie bo najbardziej mi zależało przesłać panu filmik z samej opieki nad gniazdem. Tarło jeszcze kiedyś nagram jeszcze lepsze niż było i obiecuje Panu przesłać jeśli Pan nie znajdzie lepszego. Tu jest link do tego filmiku: http://pl.youtube.com/watch?v=zvlMOSLaD-kWystarczy opisać że nadesłała Zuzanna S. Jest jeszcze jedna sprawa o której chciałam napisać. Mój samiec (Ziza) ma już od dłuższego czasu na brodzie białą plamkę, której na samym początku nie miał. Nie mam zielonego pojęcia co to jest. Choć Ziza wygląda zdrowo i nie wygląda na osłabionego to i tak go wrzuciłam do Akryflawiny z tropicala jednak mu nie pomogło. Jak mówiłam ma to już chyba z 3 miesiące jednak martwi mnie to. Nie jest to jego cecha urody bo raz to znika raz sie robi wyraźniejsze i mętnieją mu oczy. Ma pan na to jakiś pomysł? Na początku filmiku widać tą plamkę. Pozdrawiam Zuzanna S. ZbigniewNie mogę w tej formie skorzystać z fimiku (nie chcę zamieszczać LINKU do youtube). Możliwe jest jedynie przesłanie pliku filmu na bolzbi@interia.pl jako załącznika do e-maila (najlepiej w formacie .mpg lub .avi). Co do plamki: może to być z powodzeniem niegroźna narośl ("brodawka") jak i poważne schorzenie w początkowym stadium. Trzeba jeszcze poczekać i obserwować Zizę, czy ta narośl się nie powiększa i nie zmienia wyglądu. Pozdrawiam Zbigniew.Zuzanna S.Dziękuje za odpowiedz w związku z moim samczykiem. Co do Filmu jak tylko znajde program to przerabiania filmów to Panu go prześle Pozdrawiam Zuzanna S.Początek strony Strona główna |